Oczywiście działania na powietrze nie można traktować zbyt dosłownie. Konstrukcja Eole dookoła swojej tarczy ma zamontowaną turbinę. Po dmuchnięciu w nią zegarek pokaże nam obecną godzinę. Zegarek ma też funkcję alarmu, co oznacza, że jednak znajduje się w nim bateria, lecz jest ona używana tak rzadko, jak to tylko możliwe.
Jeśli jednak lubicie podczas spotkania zerknąć ukradkiem na zegarek, nie jest to propozycja dla was. Dmuchanie w końcu nie należy do najdyskretniejszych czynności.
Więcej o nowych technologiach:
Źródło: Engadget