Na topie

Dwie premiery na Nintendo Switch: Captain Toad i Octopath Traveler

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Gry na konsole

Dzisiaj na rynku debiutują dwie ciekawe gry na Nintendo Switch – kolorowa, trójwymiarowa platformówka Captain Toad: Treasure Tracker oraz Octopath Traveler nawiązujący do klasyki gatunku jRPG.

  • Dwie premiery na Nintendo Switch: Captain Toad i Octopath Traveler
A A

Piątek trzynastego to dobry dzień dla posiadaczy Nintendo Switch. Dzisiaj na rynku debiutują dwie gry, które naprawdę są warte uwagi – to Captain Toad: Treasure Tracker oraz Octopath Traveler.

Captain Toad: Treasure Tracker

Captain Toad: Treasure Tracker to trójwymiarowa platformówka, która debiutowała jeszcze za czasów Wii U, ale teraz nieco wypiękniała i została dostosowana do „switchowych” standardów. Tytułowego bohatera można kojarzyć z serii Mario, a i sama rozgrywka zbytnio się nie różni do tego, do czego przyzwyczaiły nas gry z sympatycznym wąsaczem w roli głównej. 

Pierwsze recenzje pokazują, że stara formuła po raz kolejny się sprawdziła. Rozgrywka jest przyjemna, poziomy – dobrze pomyślane, a oprawa audiowizualna stoi na bardzo wysokim poziomie. Średnia ocen na poziomie 8,1/10 to znak, że dla miłośników gatunku jest to pozycja obowiązkowa. Tymczasem rzućcie okiem na zwiastun:

Octopath Traveler

Druga dzisiejsza premiera to już zupełna nowość i to nie byle jaka. Octopath Traveler jest bowiem jednym z najgorętszych tytułów tego lata na Nintendo Switch. Jest to turowe jRPG z oprawą 2,5D, którego twórcy czerpali garściami z Chrono Trigger czy Final Fantasy. Nacisk jest położony na fabułę, eksplorację świata oraz walkę.

To właśnie mechanika walki (obok cudownej oprawy wizualnej) jest najczęściej wymienianym plusem w recenzjach gry Octopath Traveler. Redaktorzy zwracają uwagę na to, jak świetnie twórcy „pożyczyli” sobie najlepsze cechy klasyków i połączyli je ze swoim pomysłem. Dzięki temu średnia ocen wynosi aż 8,4/10. Obejrzyjcie zwiastun i sami oceńcie, czy to coś dla was:

Co dalej? Nowe gry na Nintendo Switch - lato 2018

Lato przyniesie jeszcze co najmniej kilka ciekawych premier. Już w przyszłym tygodniu katalog gier na Nintendo Switch powiększy się między innymi o Sonic Mania Plus, czyli kompletne wydanie nowej platformówki w starym stylu, które od recenzentów zbiera głównie dziewiątki. 

Kolejne w drodze są: kreskówkowe RPG akcji Tanzia, zestaw Mega Man X Legacy Collection 1 + 2, wieńczące strategiczną trylogię w świecie wikingów The Banner Saga 3, zwariowana skradanka Hello Neighbor, odświeżony Titan Quest, nietypowa przygodówka Okami HD, kooperacyjna zręcznościówka Overcooked 2 i „rogalikowe” Dead Cells.

Później wreszcie, pod koniec sierpnia zadebiutują Monster Hunter Generations Ultiamte i Wasteland 2. Wrzesień zaś to czas premier takich gier jak Dragon Ball FighterZ, FIFA 19, Dark Souls Remastered czy Valkyria Chronicles 4

Źródło: Metacritic, Nintendo, inf. własna

Odsłon: 1645 Skomentuj newsa
Komentarze

6

Udostępnij
  1. kitamo
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-07-13 17:16

    Niby te gry takie proste jak na dzisiejsze czasy a jednak mają wzięcie. mi osobiście przypominają lata 90te gdzie pelno było prostych i fajnych produkcji (może niekoniecznie 3D).

    Skomentuj

    1. silvver
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-07-13 17:26

      "gdzie pelno było prostych"
      Na switchu pełno gier to nie ma, jest zaledwie garstka (głównie Mariany, Zelda i XC2).
      Przydało by się więcej exclusivów jak Octopah, albo np. remastety dwóch pierwszych XC.

      Skomentuj

    2. Chong-li
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2018-07-13 18:11

      @kitamo lata 90 to były czasy człowiek zachwycał się grami na CD-Romach,pamiętam serie Wing Commander,Phantasmagoria 1 i 2 oraz Under The killing Moon czy Magic Carpet CD albo Little Big Adventure.Nie wiem dlaczego ale jak gram na switchu to zawsze czuję nostalgię tamtych lat.

      Skomentuj Historia edycji

      1. kitamo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-07-13 18:27

        AMagic carpet to wymagal peniuma żeby jako tako działał :D pamiętam szybki upgrade proca żeby zobaczyć jak to chodzi w svga. A UAKM to już 8MB ram :D dziś to brzmi smiesznie ale wtedy to były straszne wymagania :)

        Była tez masa platformowek 2D które zawsze uwielbiałem. Była to era SNESA gdzie było pelno swietnych gier. Przygody Kirby'ego to były syper gierki.
        Wtedy nikt nie odpalał z grą frapsa żeby sprawdzić ile ma FPS bo inaczej nei gra. Grało się po prostu w gry.

        Kurcze ostatnio w piwnicy przeglądałem pierwsze Bajtki i TopSecrety - gry którymi wtedy się zachwycaliśmy dalej wyglądały dla mnie miodnie. nie wiem czemu

        heh ile ja godzin przegrałem w Dynablaster - prosty pomysł a grafika na tamte lata to była 10/10 :)

        Skomentuj Historia edycji

  2. Chong-li
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-07-13 18:47

    @kitamo pamietam jak w 1993 roku miałem 486DX2 80MHZ i 4MB ram dysk 540MB i CD -Rom x2 speed oraz PC spekera bo nie było mnie już stać na karte dzwiękową rok pozniej przesiadłem się na Pentium 60 albo 66MHZ i 8 MB ram kupiłem także kartę dzwiękową Sound Blaster AWE32 i przychodzili do mnie znajomi żeby napawać się wspaniałymi odgłosami których nie można usłyszeć było na PC Bzyczku(PC SPEKER).

    W 1997 roku przesiadłem się już na Pentium 2 266 MHZ którego wysłała mi siostra z USA i całkowicie zmodernizowałem swoją platformę.Pamiętam też że miałem 21 calowy monitor przywieziony z Niemiec który był tak ciężki i ogromny z tyłu że trzeba było dwóch dorosłych silnych chłopów żeby go wnieść i ustawić na biurku które prawdę mówiąc się uginało pod jego ciężarem.

    Secret Service,Gambler,Top Secret,Bajtek
    Program Joystick w TVP1 i recenzje strategi przez Kazimierza kaczora to był klimat.Niestety dziś już nie ma takiej zabawy jak kiedyś być może dlatego że jesteśmy dorośli i nasza psychika się zmieniła.

    Skomentuj Historia edycji

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-07-13 18:54

      Hehehe,
      Ja jak kupiłem SB AWE 32 to przez kilka miesięcy nie wiedziałem że w grach można uaktywnić MIDI :D
      Gimby midi nie znajo :D
      Jak odpaliłem to opad szczeny był że tak dobrze może coś grać.
      Albo jak się próbki wgrywało do Gravisa i meczylo w autoexecu z przerwaniami żeby w ogole dźwięk był.
      SET BLASTER=A230 I5 D1
      już troche zapomniałem :D

      Jak brakowało pamięci (bo 8MB ot nie każdy miał) to w grach które obsługiwały dos4gw robiłem wirtualną:D i kilka gier działało :D albo uwalniało pamięć w autoexecu i config.sys żeby gra się odpaliła (hahaha pamięć EMS i XMS :D )


      Joystick to był wyczekiwany program i ta niepewność co będzie grane. Kazimierz Kaczor swietnie o grach opowiadał.


      Mam wrażenie że cos zostało bezpowrotnie zatracone i mój syn już nie zrozumie że gry komputerowe to mogła być naprawdę pasja a nie tylko sposób na zabicie czasu.

      Skomentuj Historia edycji

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!