Na topie

Fujifilm na Photokina 2018 - średnioformatowy GFX 50R i GFX 100 oraz natychmiastowy SQ20

Autor:

Szef strefy Foto

więcej artykułów ze strefy:
Foto

Fujifilm na Photokinie tak jak się spodziewaliśmy skoncentrowało naszą uwagę na średnioformatowych aparatach i obiektywach Fujinon. Dla miłośników analogowo-cyfrowej zabawy pokazano Instax SQ20.

  • Fujifilm na Photokina 2018 - średnioformatowy GFX 50R i GFX 100 oraz natychmiastowy SQ20
A A

Na tle rosnącej jak grzyby po deszczu branży pełnoklatkowych bezlusterkowców, poczynania Fujifilm mogą wydawać się niezrozumiałe dla niejednego miłośnika fotografii. Fujifilm twardo jednak obstaje przy swoim i zgodnie z przewidywaniami wprowadza na rynek średnioformatowy Fujifilm GFX 50R stylizowany na aparat typu dalmierzowiec (ergonomia jest inna niż w GFX 50S). Przypomina on mniejsze bezlusterkowce Fujifilm z sensorami APS-C, które okupują półki z tańszymi aparatami.

Fujifilm GFX 50R będzie dużo droższy niż tamte aparaty, ale i tak będzie to tani aparat w swojej klasie. Cenę zmniejszono o mniej więcej 1/3 w porównaniu z obecnym już na rynku Fujifilm GFX 50S. Od tego aparatu zaczynamy nasz przegląd nowości (aparaty i obiektywy), które w tym roku pokazuje na Photokinie Fujifilm.

Fujifilm GFX 50R czym jeszcze się różni (lub nie) od GFX 50S

Fujifilm GFX 50R stosuje sensor tej samej rozdzielczości 51,4 Mpix jak większy brat, który wcale nie wydaje się taki wielki gdy zobaczymy go w dłoniach fotografującego (chyba że znamy się na rzeczy i szybko rozpoznamy charakterystyczny korpus GFX 50S).

Fujifilm GFX 50R jest smuklejszy i niższy niż GFX 50S (waży 775 gramów, mniej o 145 gramów od większego brata), ale to ze względu na zmianę założeń co do podglądu obrazu. Tym razem konstruktorzy zastosowali mniejszy wizjer, aczkolwiek o i tak dużym powiększeniu 0,77x i rozdzielczości 3,69 miliona pikseli. Fujifilm zwaraca uwagę, że parametry wizjera w przypadku średniego formatu muszą być co najmniej tak dobre jak najlepszych wizjerów w aparatach z mniejszymi sensorami. Bowiem im większy sensor tym trudniej precyzyjnie ustawić ostrość (mniejsza głębia pola).

Fujifilm GFX 50R sensor

Fujifilm GFX 50R góra

Rozmiar sensora (44 x 33 mm), a co za tym idzie bagnet (Fujifilm G) i kompatybilne szkła sa takie same jak w GFX 50S. Zwróćcie uwagę, że jest to format prawie 4/3 (choć rozmiarem znacząco przekracza nie tylko M43, ale i pełną klatkę).

Również pod innymi względami Fujifilm GFX 50R jest mniejszym bratem GFX 50S o podobnym potencjale. Mamy ten sam procesor obrazu X Processor Pro (a tym samym identyczny zakres ISO 100 -12800, a po rozszerzeniu 50 - 102400), ekran dotykowy o przekątnej 3,2 cala i rozdzielczości 2,36 miliona punktów (uchylny) i dwa sloty na karty pamięci SD. Ten sam jest także akumulator i jego wydajność (400 zdjęć). Korpus został uszczelniony, uodporniono go na pył, niską temperaturę (do -10 stopni C) i wilgoć.

Fujifilm GFX 50R tył

Nowością jest za to wprowadzenie funkcjonalności Bluetooth. To zresztą tylko początek zmian w średnim formacie Fujifilm. Jeszcze więcej ciekawych rozwiązań zaoferuje GFX 100, o którym kilka słów poniżej.

Fujifilm GFX 100 to jeszcze koncept, ale ciekawy

W swoich informacjach prasowych Fujifilm podkreśla, że jego obiektywy GF dla średniego formatu są zdolne wykorzystać potencjał nawet 100 Mpix sensora. No i niedługo będziemy mieli możliwość sprawdzić te zapewnienia w przypadku całkowicie nowego aparatu.

Fujifilm GFX 100 to na razie tylko koncept, ale już może przemawiać do niejednego średnioformatowego (i nie tylko) fotografa. Matryca, o takich samych rozmiarach co w GFX 50R i 50S, ma dwa razy więcej pikseli (dokładnie 102 Mpix), a piksele detekcji fazy pokrywają prawie cały układ, ale nie tylko to jest ciekawe. Może nawet bardziej interesujący jest fakt, że Fujifilm GFX 100 będzie pierwszym średnioformatowym aparatem, w którym sensor jest stabilizowany mechanicznie.

Co to oznacza? Ano tyle, że fotografując bez statywu lepiej wykorzystamy możliwości średniego formatu i rozdzielczość sensora niż gdyby mieć do czynienia z aparatem bez stabilizacji.

Fujifilm GFX 100 Photokina
Tak będzie wyglądał Fujifilm GFX 100

To nie koniec ciekawych informacji. Fujifilm GFX 100 ma być też pierwszym średnioformatowym aparatem, który zarejestruje wideo 4K 30 kl/s. Te możliwości są zapewne konsekwencją zastosowania wydajniejszego niż dotychczas procesora obrazu X Processor 4 (jest on też sercem Fujifilm X-T3). Pomoże on prawdopodobnie również w sprawniejszym aplikowaniu filtrów kolorystycznych.

Fujifilm GFX 100 niewątpliwie jest ciekawym konceptem aparatu. Wiadomo, nie będzie to bezlusterkowiec dla każdego (spodziewana cena korpusu to około 10 tysięcy dolarów), ba nawet nie dla każdego profesjonalisty, ale z tymi ostatnimi ma mieć coś wspólnego. Wymiary i waga korpusu mają być porównywalne z wykorzystywanymi przez nich topowymi aparatami pełnoklatkowymi. To wcale nie oznacza, że GFX 100 będzie małym aparatem co widać na zdjęciu powyżej.

Fujifilm Instax SQ20

Gdybyśmy w tym momencie zaprezentowali pełnoprawny analogowy aparat natychmiastowy to można byłoby założyć, że nadal kontynuujemy temat aparatów średnioformatowych. Rozmiar obrazu w tradycyjnych analogowych Instaxach nawet w jeszcze lepszym stopniu pasuje do analogowego średniego formatu.

Tym razem jednak nie jest to do końca to samo. Fujifilm zaprezentował nam Instax SQ20, drugi z aparatów z cyfrowym sensorem, które należą do serii natychmiastowców wykonujących (naświetlających) zdjęcia w formacie kwadratowym. Klasycznym formacie gdy przypomnimy sobie historię fotografii natychmiastowej.

Kolory Fujifilm Instax SQ20
Dwa kolory Fujifilm Instax SQ20

Pierwszy Instax SQ czyli SQ10 to cyfrowo-analogowa hybryda. Cyfrowo rejestrowany jest obraz, cyfrowo możemy wprowadzać doń korekty, a wydruk (ponieważ zdjecie jest zapisywane na karcie pamięci microSD, może być on powtarzany) jest już analogowy na samowywołującym się papierze Instax Square. Kolejny model Instax SQ6 przenosił możliwość fotografowania w formacie kwadratowym do w pełni analogowej konstrukcji.

Fujifilm SQ20 można określić jako uproszczoną wersję SQ10. Mamy tu nieco mniejszy sensor (1/5 cala zamiast 1/4 cala), mniejszej przekątnej i rozdzielczości ekran podglądu (2,7 cala i 230 tys. punktów). Wymienny w SQ10 akumulator zastąpiono wbudowanym na stałe - ma niestety mniejszą wydajność (100 zamiast 160 wydruków), ale ładuje się tyle samo czasu (około 3-4 godziny z ładowarką 0,5A).

Fujifilm SQ20 widok tył przód

Z drugiej strony Instax SQ20 to nowsza konstrukcja niż SQ10, dlatego Fujifilm zdecydowało się wprowadzić funkcję cyfrowego zoomu (x4), który można aplikować przed wykonaniem zdjęcia. A także funkcję nagrywania, krótkich klipów wideo, rozszerzone funkcje edycyjne i możliwości manipulowania wyglądem zdjęcia jeszcze przed jego naświetleniem na papierze.

Korpus Fujifilm Instax SQ20 waży 450 gramów (tak samo jak SQ10) i ma prawie identyczne wymiary.

I by być kompletnym - trzy obiektywy Fujinon GF

Do planów wydawniczych Fujifilm dołączyły trzy obiektywy, które będą mogli w przyszłości używać posiadacze średnioformatowych aparatów Fujifilm GFX. Dla przeciętnego fotografa to raczej news mało ważny, ale może okazać się ciekawy.

Nowe obiektywy to:

  • Fujinon GF 100-200 mm F5.6 R LM OIS WR
  • Fujinon GF 50 mm F3.5 R LM WR
  • Fujinon GF 45-100 mm F4 R LM OIS WR

I teraz pytanie czy są te obiektywy, po podłączeniu do średnioformatowego Fujifilm GFX 50R będą miały pole widzenia szersze czy węższe niż wynika z ich opisu? Podobne pytanie znajdziecie w sondzie. Gdy udzielicie sobie poprawnej odpowiedzi być może będzie to częściowa odpowiedź na pytanie - co takiego fascynującego widzą fotografowie w średnim formacie?

Źródło: Fujifilm, fot: Photokina

Odsłon: 1965 Skomentuj newsa
Komentarze

0

Udostępnij

Nie dodano jeszcze komentarzy!

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!