Na topie

Toyota: pierwszy samochód na wodór już w przyszłym roku

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Ciekawostki Tematyka: CES 2014 Motoryzacja Producenci: Toyota

Wyższy poziom oszczędności i technologii?

Toyota FCV prototyp

AA

CES 2014 to nie tylko najnowsze urządzenia mobilne, podzespoły PC, gadżety, telewizory i systemy audio. Tegoroczna edycja targów poświęcona jest też w dużej mierze motoryzacji. A ta prężnie się w ostatnich latach rozwija. Wystarczy wspomnieć chociażby o samochodach elektrycznych, na które decyduje się coraz większa liczba producentów – technologia ta cechuje się bowiem stosunkowo niskimi kosztami eksploatacji i (przynajmniej w zamyśle) dużą ekologicznością. Toyota tymczasem przywiozła do Las Vegas nieco inne rozwiązanie – prototyp samochodu, choć też elektrycznego, to jednak zasilanego wodorowymi ogniwami paliwowymi (FCV).

Firma Toyota zaprezentowała niebieskiego, czterodrzwiowego sedana, który z wyglądu nie odróżnia się zbytnio od konkurencji (pomijając futurystyczny charakter). Wewnątrz mamy jednak niemałą rewolucję – silnik napędzany wodorowymi ogniwami paliwowymi. Wodór ma nie tylko być wydajny, ale i znacznie bardziej ekologiczny. W wyniku jego spalania z tlenem nie powstają bowiem żadnego rodzaju spaliny, a jedynie… woda, a właściwie para wodna. 

Co więcej, w odróżnieniu od standardowych elektrycznych rozwiązań (EVS), gdzie ładowanie może trwać nawet kilka godzin, prototyp Toyoty potrzebuje – zgodnie z zapowiedzią – zaledwie jakichś trzech do pięciu minut. Na jednym naładowaniu samochód przejechać ma natomiast około 480 kilometrów. Warto też wspomnieć, że od 0 do 100 km/h rozpędza się on w dość krótkim czasie – około 10 sekund. Testy tej technologii rozpoczęły się już w 2002 roku. Toyota pochwaliła się osiągnięciem 95-procentowej redukcji kosztów napędzania. 

Jak ujawniła podczas targów Consumer Electronic Show 2014 firma Toyota, pierwsze pojazdy FCV pojawią się na rynku już w przyszłym roku. Japoński koncern chce dostarczyć samochód w niewygórowanej cenie, tak aby wielu ludzi mogło sobie na niego pozwolić. Zamierza też szybko rozszerzać sieć stacji tankowania, oczywiście jeśli tylko władze państw będą chętne do współpracy. Udało jej się już „dogadać” ze Stanami Zjednoczonymi – w samej Kalifornii do końca przyszłego roku stanie co najmniej 20 takich obiektów, a do 2024 roku liczba przekroczyć ma setkę.

Źródło: ITProPortal, FoxNews, Wired

Odsłon: 15257 Skomentuj newsa
Komentarze

85

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. wildthink
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2014-01-07 22:43

    Z taką dostępnością stacji tankowania to na pewno podbiją rynek. 100 stacji do 2024 na całe Stany - zasięg będą musieli zwiększyć do 2000km.

    Skomentuj

    1. Ghost92
      Oceń komentarz:

      9    

      Opublikowano: 2014-01-08 00:28

      Dwadzieścia stacji na Kalifornię do końca przyszłego roku i sto do 2024 roku... Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

      Skomentuj

      1. impulse_101
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2014-01-08 09:12

        Proponuje najpierw wziasc sie za ekologow z UE i ich zielony terroryzm na naszych portfelach. A mafia paliwowa nie musi nic blokowac bo na chwule obecna nie ma lepszego pojazdu niz spalinwy, chyba ze ktos dal sie nabrac na te elektryczne badziewia w ktorych ogniwa padaja szybciej niz chinskie baterie do smartfonow z allegro

        Skomentuj

          1. railgun
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-08 13:24

            Koncerny paliwowe mają ogromne możliwości storpedowania niezależnych inicjatyw, począwszy od wpływania na tworzone prawo utrudniające konkurencję a skończywszy na zwyczajnym wrogim przejęciu oraz wojnach patentowych. Taka walka potrafi wykrwawić niejedną firmę, podczas gdy dla koncernów paliwowych są to ledwie "drobniaki".
            Firmy motoryzacyjne zaś - im jest wszystko jedno na co jeżdżą ich samochody. Oni zarabiają na sprzedaży samochodów, więc jak klienci będą chcieli samochody napędzane tuzinem chomików na kołowrotkach - to zaczną takie produkować. Jednak obecnie są zakładnikami koncernów paliwowych, które mają chwilowy monopol na źródło "taniej" energii możliwej do zatankowania wszędzie i bez ograniczeń technicznych.

            Skomentuj

          2. gormar
            Oceń komentarz:

            3    

            Opublikowano: 2014-01-08 13:47

            O rany. Przecież na gaz ziemny masz już instalacje samochodowe CNG i być może powstałyby (jeżeli już nie powstały) i całe silniki projektowane od razu z myślą o tym paliwie, tylko problemem jest brak rozbudowanej sieci stacji do tankowania takiego paliwa. Mamy tu oczywisty problem jajka i kury. Któreś musi być pierwsze, ale jedno bez drugiego (tyczy się tylko jaj kurzych) nie ma racji bytu.

            Skomentuj

          3. gormar
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2014-01-08 14:48

            No akurat sieć sprzedaży LPG mamy dość dobrze rozwiniętą. Co do silników projektowanych na to paliwo to niestety nic nie słyszałem, ale ogólnie to jest ono tańsze o benzyny tylko dzięki temu iż nie jest tak bardzo obłożone podatkami. Poza tym jest to półprodukt przy rafinacji ropy naftowej, czyli nie da się wyprodukować go więcej bez znaczącego zwiększenia produkcji innych paliw.

            Skomentuj

          4. mjwhite
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-11 18:35

            "samochody elektryczne nie potrzebuja servisu"

            mógłbyś rozwinąć tą myśl

            Skomentuj

          5. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-11 19:48

            Nieco przesadzone, ale zapewne chodzi o brak konieczności wymiany oleju oraz płynu chłodniczego. Co jest najczęstszą przyczyną wizyty w serwisie.
            No chyba, że sam wymieniasz płyny a resztkę wylewasz sąsiadowi pod nosem, to nie mam więcej pytań ;).
            Poza tym silniki elektryczne są mniej skomplikowane niż spalinowe i dzięki temu potencjalnie trwalsze. Wątpliwości budzi jedynie wpływ na ich trwałość umieszczenie ich w obręczach kół, chociaż ta metoda zapewnia największą sprawność przenoszenia siły napędowej, gdyż pozwala całkowicie pominąć układ transmisji (układ różnicowy, skrzynia biegów).

            Skomentuj

          6. mjwhite
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-11 23:58

            silniki w kole chyba są za małe żeby napędzać normalny samochód.
            Przemysłowy silnik elektryczny 200kW waży 1300kg spalinowy o tej samej mocy 10x mniej. Do tego dochodzi jeszcze waga baterii.
            Silnik el. w samochodach też są chłodzone cieczą.
            Długo jeszcze pojeździmy na ropie :)

            Skomentuj

          7. gormar
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2014-01-12 08:31

            Nie wiem po co chcesz od razu instalować 200kW silnik przemysłowy w samochodzie, ale silniki elektryczne montowane we wnękach kół już stają się rzeczywistością:
            http://www.proteanelectric.com/en/protean-electric-announces-partnership-to-develop-in-wheel-motor-propulsion-system-with-faw-volkswagen/

            Taki silnik waży 34 kilogramy i zapewnia moc szczytową 75kW (100hp), ale koło musi mieć 18 cali. Wcześniej czytałem także o mniejszych silnikach z mocą po 30-40kW. Raczej wodą chłodzony nie jest. Do tego jak jeden się zepsuje to zostaje przynajmniej drugi jak nie trzy kolejne przy napędzie 4x4.

            Skomentuj

          8. mjwhite
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 09:57

            moc podana w tym linku jest nie na 1 silnik tylko na cały samochód, czyli 2 a bardziej prawdopodobnie 4 silniki.


            Skomentuj

          9. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 10:21

            Też mi to przyszło do głowy, ale raczej jest to moc szczytowa dla pojedynczego silnika: http://www.proteanelectric.com/en/specifications/

            Skomentuj

          10. mjwhite
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 13:19

            tutaj jest trochę więcej o tym

            http://www.proteanelectric.com/wp-content/uploads/2011/12/Protean-Electric-presentation-for-PAES.pdf

            Faktycznie to jest na 1 koło zatem całkiem imponujący wynik.

            Skomentuj

          11. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 08:42

            Ale faktycznie są one chłodzone cieczą. Przy testach w laboratorium używano przepływu 8l na minutę, ale być może podczas jazdy będzie można ograniczyć tę wartość.

            Skomentuj

      2. anurex
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 09:20

        To wsiadaj na rower i jedź

        Skomentuj

    2. liptons
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2014-01-08 12:45

      Technologia już dawno pozwala jeździć na zwykłą wode, ale wtedy cały biznes ropy i nafty przestaje istnieć dlatego nigdy nie dopuszczą do tego..

      Skomentuj

      1. TotallyNormal
        Oceń komentarz:

        6    

        Opublikowano: 2014-01-08 14:40

        Szaraki i jaszczuroludzie już mają Cię na celowniku. Owiń się folią aluminiową i schowaj w jaskini.

        Skomentuj

        1. liptons
          Oceń komentarz:

          -4    

          Opublikowano: 2014-01-08 23:02

          Wystarczy ze biedaczki polaczki tacy jak ty komentują i już strach wychodzić bo rzucają kamieniami które wcinają na śniadanko w sosie z gruzu z budowy haha

          Skomentuj

          1. TotallyNormal
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2014-01-09 22:05

            Ktoś wie o co koleżce chodziło? o.O

            Skomentuj

      2. gboor
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2014-01-09 21:26

        Silnik na wodę? Intrygujące :) Nie wiem do jakiej szkoły chodzisz, ale zmień, bo robią cię w... :D

        Skomentuj

  2. piccardo
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2014-01-07 22:54

    Jak się przyjmie to stacje same powstaną jak grzyby po deszczach wszystko zależy od ceny samochodu i co najważniejsze ceny za każde 100km, wyjdzie taniej niż benzyna itd. mamy nowego barona :)

    Skomentuj

    1. gboor
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-01-09 21:33

      Nic się samo nie robi. Nie chodzi tylko o stacje tankowania, ale cały system - od wydobycia, przez składowanie, transport, itd., i to wszystko w gigantycznych ilościach, w skali całego świata. Niewyobrażalne kwoty na inwestycje (znacznie większe niż przy benzynie - wodór jest niesamowicie eksplozywny), wiele lat pracy, i żadnej gwarancji powodzenia.

      Skomentuj

  3. Eternal1
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-01-07 22:55

    Miło słyszeć o tym na takich targach. Znaczy że najpóźniej za kilka lat technologia zacznie powoli się rozpowszechniać tak jak dziś co raz szybciej rozwija se rynek samochodowych napędów elektrycznych, co przecież jeszcze niedawno było jedynie ciekawostką.

    Skomentuj

  4. Author
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-01-07 22:58

    Ale jaka to sprytna technologia bo owca cała i złodziej syty yhhh to znaczy wilk. Zauważmy, ze wodór nie jest uzyskiwany z tankowania wody tylko trzeba go zatankować na stacji czyli cała gangstera w formie vatu pitu srytu zostaje żeby barak, donald i reszta miał z czego kase na nowych urzędników

    Skomentuj

    1. gboor
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2014-01-09 21:38

      Z chorej nienawiści do jakichś polityków mózg ci stopniowo wyparowuje. W jaki sposób chciałbyś uzyskiwać wodór z tankowania wody? Odkryłeś jakąś nową fizykę? To portal technologiczny, nie dla politycznych frustratów, wróć do szkoły się pouczyć i dopiero potem wróć.

      Skomentuj

      1. mjwhite
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-11 18:40

        "W jaki sposób chciałbyś uzyskiwać wodór z tankowania wody?"

        Normalnie rozbijając cząsteczki wody, na przykład poprzez elektrolizę.

        Skomentuj

  5. XoXoXo
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2014-01-07 23:04

    To bardzo dobry pomysł, ale na naszej planecie ciężko o wodór, więc w najbliższej przyszłości będzie to mało opłacalne?

    Skomentuj

    1. XoXoXo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-07 23:05

      bez ? :)

      Skomentuj

    2. TotallyNormal
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2014-01-08 00:22

      LOL, jedynie 3 oceany. Cieżko to Ci raczej szło w szkole.

      Skomentuj

    3. projectdarkstar
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2014-01-08 10:21

      Ciężko o wodór - popłakałem się ze śmiechu.
      Przykładaj się bardziej na lekcjach fizyki i chemii.

      Skomentuj

      1. gormar
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2014-01-08 11:46

        Nie płacz teraz, tylko wracaj na lekcje fizyki. XoXoXo dobrze napisał, ale nieprecyzyjnie. Chodziło mu o dostępność wodoru atomowego, czyli nie takiego, który występuje w związkach. Przecież ogniwa paliwowe właśnie działają w taki sposób, że pobierają energię z wiążącego się tlenu i wodoru. Rozłączenie tego połączenia jest jeszcze bardziej kosztowne energetycznie.

        Poza tym przechowywanie wodoru wymaga jeszcze większych zabezpieczeń niż przy paliwie płynnym czy gazie ziemnym, gdyż przy rozprężaniu ulega on ogrzaniu co w kontakcie z powietrzem w krótkim czasie doprowadza do samozapłonu. Przy wcześniej wspomnianych paliwach potrzeba zewnętrznego źródła zapłonu. Chociaż akurat w samochodzie o nie nie trudno.

        A tutaj dla ciekawych podsumowanie artykułu z 2008 roku, którego autor wieszczy masową produkcje samochodów na wodór jeszcze przed 2010 rokiem ;). Niestety kontr-odpowiedź niweczy jego "marzenia": http://is.gd/UpIp3b

        Skomentuj

        1. TotallyNormal
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2014-01-08 14:16

          Prowadzi ślepy kulawego... Co za bzdury.

          Oczekiwanie występowania w naturze(ziemskiej) aktywnego piewiastka w wolnej postacie jest tak ekstremalnie niedorzeczne, że to się nawet filologom nie śniło. Nawet pozyskiwanie gazów szlachetnych jest bardzo kosztowne, a przecież występują w powietrzu w wolnej postaci. Skraplanie powietrza i izolacja pierwiastków wcale nie jest tańsza od elektolizy, fotolizy, termicznej analizy wody. Tradycyjnie najbardziej oszczędne energetycznie jest wykorzystanie biologii syntetycznej i mikroorganizmów.

          Wasza ignorancja jedynie obrazuje nędzę poziomu edukacji.

          Skomentuj

        2. TotallyNormal
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2014-01-08 14:19

          PS. gazy wydzielają energię termiczną przy sprężaniu, a nie odwrotnie. Ignacy Mościcki się w grobie przewraca od tych Twoich niedorzecznych bredni!

          Skomentuj

          1. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-08 14:41

            Nie wiem co do twojej niewiedzy ma Ignacy Mościcki, ale zanim coś odpiszesz do dobrze było by się zapoznać ze źródłem, które ktoś wskazuje.

            Ja nie chcę się wymądrzać, gdyż edukacje w zakresie fizyki gazów skończyłem na szkole średniej, ale z podanego wcześniej źródła (wpis poniżej) wyczytałem, że to czy temperatura rozprężającego gazu spadnie czy wzrośnie zależy od współczynnika Joule'a-Thomsona (mikro). Jak jest ujemny to temperatura gazu rośnie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Joule%27a-Thomsona
            Tak jest w przypadku wodoru w temperaturze powyżej 200 stopni K, czyli tłumaczenie dla gimnazjalisty -73,15 stopnie Celsjusza. Raczej tyle w zbiorniku samochodowym wodoru nie będzie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ciek%C5%82y_wod%C3%B3r.

            Skomentuj

          2. mjwhite
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2014-01-11 18:50

            to ty źle się wyrażasz, oczywiście masz rację, że aby gaz sprężyć to trzeba dostarczyć energii(kompresor). Ale jemu chodziło o sam gaz, który jeśli jest sprężany to jego temperatura rośnie.

            Skomentuj

        3. projectdarkstar
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2014-01-09 09:11

          Problemem jest pozyskiwanie czystego wodoru ze związków (jak woda) i przechowywanie go.
          Mówienie, że kolega nie napisał "nieprecyzyjnie" to lekkie niedopowiedzenie

          Skomentuj

          1. mjwhite
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2014-01-11 18:52

            pozyskanie wodoru nie jest problemem (na przykład poprzez elektrolizę z wody). Tylko zależy jak "kosztowny" energetycznie będzie to proces.

            Skomentuj

          2. projectdarkstar
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2014-01-14 08:20

            Jest problemem bo potrzeba na to sporo energii.
            A brać ją trzeba albo ze spalania pali kopalnych, bo neguje jakiekolwiek korzyści ekologiczne (no ekomatoły będą się cieszyć bo ich samochód nic nie wydziela i na tym się ich zainteresowanie tematem kończy) lub używać energii atomowej która dla wielu jest kontrowersyjna.
            Energię ekologiczną pomijam bo tylko kilka krajów na świecie (jak Norwegia) może się poszczycić powszechnym korzystaniem ze źródeł w pełni odnawialnych.

            Skomentuj

        4. mjwhite
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2014-01-11 18:43

          "Przy wcześniej wspomnianych paliwach potrzeba zewnętrznego źródła zapłonu"

          w silnikach diesla też?

          Skomentuj

          1. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-11 19:28

            W silnikach diesla to akurat nie (poza przypadkiem stosowania świec żarowych do wspomagania rozruchu), tyle że tam samozapłon następuje dopiero po ponad 19 krotnym sprężeniu paliwa dzięki czemu osiąga ono temperaturę krytyczną.

            Ja pisałem raczej z perspektywy bezpieczeństwa paliwa znajdującego się w zbiorniku, ale dziękuje za czujność ;).

            Skomentuj

      2. gormar
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 11:48

        Jakieś błędne łącze mi się wkleiło: http://profeo.pl/group/topic/10827/89191/

        Skomentuj

    4. Hakuren
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-10 08:03

      Skąd ty się wziąłeś? Nawet niemowlęta wiedzą, że wodór to niewyczerpalne paliwo, które dosłownie napędza wszechświat. Najbardziej powszechny pierwiastek we wszechświecie.

      Skomentuj

  6. Malcolm Feth
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2014-01-07 23:12

    Takie samochody jezdza po kalifornii juz od dobrych 5 lat, wiec sama technologia nie jest super nowoscia, aczkolwiek taki naped nie jest az tak czysty jak zostalo to opisane. Produkcja wodoru (ktory potem zostanie strawiony przez samochod) jest bardzo energochlonna i niemila dla otoczenia...

    Skomentuj

    1. K.L.F
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2014-01-07 23:58

      Zgadza się.
      Żeby uzyskać wodór potrzeba mnóstwo energii, samochód może zamieni wodór w H2O ale raczej są też skutki uboczne o których dowiemy się po dłuższym okresie( jak już sobie kieszenie napakują).
      Przykre lecz prawdziwe :(

      Skomentuj

      1. TotallyNormal
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 00:36

        Skutki uboczne 'spalania' wodoru w ogniwie paliwowym?

        Skomentuj

    2. TotallyNormal
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-08 00:41

      Też mnie to zaskoczyło, bo w top gear z 2008 testowali w Kalifornii jakieś toyoty z ogniwami paliwowymi i było już nawet kilka stacji tankowania.

      Skomentuj

      1. TotallyNormal
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 14:38

        Ups, To akurat było na temat wyższości hondy clarity nad samochodami zasilanymi z baterii.

        Skomentuj

  7. MijaGi2k
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-01-08 01:00

    No, jestem pod miłym wrażeniem :D

    Skomentuj

  8. Peterman
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-01-08 01:05

    Takie auta to przerost formy nad treścią, jak już ktoś wspomniał: co z produkcją paliwa? Czy też jest takie "ekologiczne"? Trzeba dodać że auto jest jeszcze paskudniejsze od Priusa :)

    Skomentuj

    1. TotallyNormal
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2014-01-08 14:23

      A jak się skończy ropa, to czym będą ludzie napędzać pojazdy?

      Do łopaty albo łap za widły, a nie do komentowania.

      Skomentuj

      1. Peterman
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2014-01-08 20:38

        Nie, dziękuję, dzisiaj wolę zająć się nauką automatyki. Otóż właśnie, jak się skończy ropa, na razie pozostanie to bardziej ciekawostką zanim technologia pozwoli na rzeczywistą "ekologiczność" tego przedsięwzięcia. I oszczędź sobie takich osobistych wyjazdów w komentarzach, jesteś jakiś niedowartościowany?

        Skomentuj

  9. wesker
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2014-01-08 08:38

    hehe okologiczne powiadaja? 6 lat temu prowadzilem zajecia na uczelni na temat "ekologicznych absurdów" i między innymi była mowa o "ekologicznym" paliwie jakim jest wodor. W mega skrocie! Tak w samym spalaniu wodor jest bardzo ekologiczny, jednak jego uzyskanie pochlania wiecej energii, niż tradycyjnego paliwa, co za tym idzie, samo jego wytworzenie bardziej zanieczyszcza srodowisko. Poza tym, do transportu wodoru nie da sie wykorzystac, zadnych z dotychczasowych rurociagow, poniewaz wodor by z niego po prostu "spieprzyl". Juz nie wspominajac o fakcie jak "bombowy" jest wodor.

    Skomentuj

    1. barwniak
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-01-08 09:54

      Masz oczywiście rację, ale pamiętaj, że samochód spalinowy, nie emituje tyle spalin ile wychodzi z rury wydechowej, tylko znacznie więcej. Bo energia poszła jeszcze na : poszukiwanie i projekt wydobycia ropy, odwiert i eksploatacje, transport, tankowanie. A także na produkcje sprzętu do wyżej wymienionych.

      Tak jak z wiatrakami, wszyscy patrzą ile GWh rocznie wyprodukuje farma, i że niby za darmo. No ale te wiatraki to huty i fabryki robiły, tą miedź, żelazo, neodym to kopalnie wydobywały (przecież nie ludzie rękoma). To wszystko wchodzi w bilans energetyczny (ekologiczny).
      Gdyby taki wiatrak działał 100 lat i nie wymagał kosztów (energetycznych) na jego eksploatacje, to pewnie by się zwrócił ten koszt. Ale tak oczywiście nie jest.

      Skomentuj

      1. mjwhite
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-11 18:58

        oczywiście że nie ma energii za darmo :)
        Gra jest raczej o to że ropa kiedyś się skończy a wiatr raczej nie.

        Skomentuj

    2. mjwhite
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-11 18:57

      "jego uzyskanie pochlania wiecej energii, niż tradycyjnego paliwa, co za tym idzie, samo jego wytworzenie bardziej zanieczyszcza srodowisko."

      jakiej energii?

      Prowadziłeś wykłady i wciskałeś ludziom taką ciemnotę?

      Skomentuj

      1. gormar
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-11 19:44

        Jakiej energii? A jak chcesz uzyskać wodór? Każda metoda wymaga dodatkowej energii (elektroliza, reforming).

        Skomentuj

        1. mjwhite
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2014-01-11 23:52

          ale nie każda zanieczyszcza środowisko tak jak on to napisał.

          Skomentuj

          1. gormar
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 08:36

            To dużo zależy od konkretnej analizy. Nawet energia wiatrowa zanieczyszcza środowisko, gdyż ktoś produkuje te instalacje. A w przypadku elektrolizy ilość dostarczonej energii dwa razy przekracza tę, którą później można uzyskać z danej objętości wodoru w ogniwie paliwowym. To już chyba lepiej gromadzić energię elektryczną w akumulatorach ze sprawnością powyżej 90 procent.

            Skomentuj

          2. mjwhite
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2014-01-12 10:03

            słoneczna też zatruwa środowisko? a wodna?
            Bilans energetyczny nie jest najważniejszy, jeśli jedne zasoby energii są ograniczone a inne nie, to nawet jeśli tych drugich wykorzystamy 10x tyle co pierwszych to co z tego?

            Skomentuj

  10. latbel
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2014-01-08 08:38

    Wodór hmm otrzymuje się z metanu :) czyli gaz nadal jest potrzebny = nic się nie zmieni cena wysoka akcyza 70% ceny, chyba że ktoś sam go otrzyma z gazu wydzielającego się z krowiego placka ^^. Poza tym powstająca woda jest kilka-, kilkadziesiąt razy gorsza niż ditlenek węgla dla środowiska (przyspiesza efekt cieplarniany, który i tak jest ściemą). Najlepiej byłoby tankować wodę destylowaną lub demineralizowaną bo przynajmniej obieg wody byłby zachowany a tak jak wyjedzie miliard samochodów każdy wyprodukuje powiedzmy 100g H2O na 100km to ochłodzenie klimatu i masy opadów i anomalii można się spodziewać codziennie :)

    Skomentuj

    1. gormar
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-01-08 12:07

      Efekt cieplarniany nie jest ściemą, gdyż jest to mierzalna zmiana. Trochę kontrowersji budzi czy aktualnie spowodowany został przez ludzi, ale tutaj nie można mieć wątpliwości, gdy człowiek zastanowi ile procent lasów zostało wycięty od chociażby końca 19 wieku i ile CO2 emituje się do atmosfery.

      Tylko nie wyskakuj mi z kontrargumentami w stylu erupcjami wulkanów z emisją CO2 przewyższającą roczną "produkcje CO2" przez nas lub prognozowanym w latach 70 ub. wieku globalnym zlodowaceniem. Pierwsze od zawsze występowało na naszej planecie a do tego z jeszcze większa intensywnością i ekosystem ziemi był do tego dostosowany. A drugie związane było z ogromną emisją pyłów do atmosfery w latach rewolucji przemysłowej u wzrastającą aż do blisko 80-tych lat XX wieku, które blokowały dostęp słońca ale w większości uporano się z tym problemem poprzez wymóg stosowania m.in. elektrofiltrów w instalacjach przemysłowych. W domach jest z tym nieco gorzej, ale w wielu miejscach do ogrzewania używa się gazu lub ropy naftowej, których spalanie akurat nie emituje pyłów.

      Wracając do tematu. Wodór można otrzymywać m. in. z metanu, ale wtedy i tak występuje emisja CO2. Pozyskiwanie poprzez elektrolizę wody jest mało opłacalne i lepiej już bezpośrednio wykorzystać elektryczność.

      A to że para wodna cechuje się około 100 razy większym wpływem na efekt cieplarniany niż CO2 pozostaje bez wątpienia prawdą, tyle że w razie potrzeby para wodna jest dość "sprawnie" usuwana z atmosfery w postaci opadu w odróżnieniu od CO2.

      Skomentuj

    2. gormar
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-08 12:09

      Tutaj ciekawe podsumowanie sposobów pozyskiwania wodoru: http://www.greenweal.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=60:pozyskiwanie-wodoru&catid=34:wodor&Itemid=54

      Skomentuj

      1. latbel
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 18:44

        Kłócić się z Tobą nie będę bo nie ma to sensu, ale przypomnę Ci że ditlenek węgla rozpuszcza się w wodzie, a ziemia składa się prawie w 3/4 z wody poza tym część pochłaniają rośliny( w nocy oddają jego nadmiar). Poza tym jest cięższy niż powietrze więc osadza się nisko i tworzy poduszkę, która poniekąd nas poddusza. Trzeba wziąć pod uwagę że gdy nie było tylu ludzi to było o wiele więcej zwierząt. Zresztą nikt nie jest wstanie powiedzieć czy człowiek ma aż tak duży wpływ na środowisko i czy z spowodował cały "efekt cieplarniany". Już raz pisałem tutaj, że za 100-500 lat może powiemy że zepsuliśmy ziemie i za wszystko jesteśmy odpowiedzialni ale nie można wykluczyć powtarzających się co jakiś czas okresów na naszej planecie. Z pyłami się zgodzę i o wulkanach mówić nie będę bo to nie ma sensu zresztą dopóki nie było przepisów regulujących pyłów wysokości kominów itp. to każde większe miasto było tak naprawdę wulkanem :)

        A cały przemysł pozyskuje wodór z metanu bo jest najtańszy zresztą w 90-95% jest od razu wykorzystywany do kolejnego etapu jakim są syntezy chemiczne :)

        Skomentuj

        1. gormar
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2014-01-08 19:02

          Tak, ditlenek węgla rozpuszcza się w w wodzie, ale przy okazji zmniejsza jej PH co powoduje jej większą kwasowość i m.in. masowe wymieranie raf koralowych (konkretnie koralowców), które nie bez powodu nazywane są żłobkiem oceanów. Bez nich wiele gatunków ryb wyginie. Do tego stężenie CO2 w atmosferze cały czas rośnie i jakoś nie widać, aby oceany potrafiły taki nadmiar wchłonąć. http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/99/zmiany-w-oceanach

          Ja również pozdrawiam i nie zamierzam się kłócić, ale trzeba znać naprawdę masę szczegółów, aby mieć pojęcie czym jest efekt cieplarniany, z czym się wiąże dla ekosystemu i czy my możemy mieć wpływ na taki stan rzeczy. Ja sam nie jestem w tym biegły, ale przez lata podobnych dyskusji znalazłem masę dodatkowych informacji na ten temat. Jak masz jeszcze jakieś wątpliwości to zapraszam, pytaj ;).

          Skomentuj

          1. latbel
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2014-01-08 21:00

            Cieszę się, że znalazł się ktoś kto podjął dyskusję :) o efekcie wiem swoje i mam już wyrobione zdanie ale pochwalam, że chcesz przybliżyć swój punkt widzenia. :)

            W każdym razie sam jestem proekologiczny i potępiam głupie czynny, ale uwierz jedna osoba za dużo nie zdziała, a niedoinformowanie społeczeństwa służy jedynie lepszej kontroli problemu, który czasami jest wyolbrzymiony.( Zresztą wystarczy spojrzeć czym karmią nas media a o czym nie mówią). Byłem w kilku zakładach w Polsce, które zaopatrują w różne odczynniki kraj, Europę i Azję, każdy technolog powie że 90% CO2 muszą zatrzymać bo takie są wymagania nałożone przez Unię, nikt nie wychodzi przed szereg i nie zatrzymuje 100% CO2 pomimo dostępnej technologii. (to samo się tyczy reszty powstających gazów np.NOx- tlenki azotu dla niewtajemniczonych)

            A wracając do napędzania samochodów wodorem tak jak pisałem wcześniej jak będziemy wlewać wodę do baku i wodór sam powstanie to jest szansa a tak największym problemem jest magazynowanie chociaż początkowo pierwsze patenty mówiły o 0,5-2% absorpcji H2 na sorbentach a obecnie z każdym rokiem to rośnie. I jak każdy się domyśla największą szansę na wykorzystanie ma tutaj grafen :)

            A poza tematem i może mała pointa naszej dyskusji :D człowiek jest jak papieros ciągle się spala i truje organizm w którym ma swoje miejsce, ale ziemia jest cierpliwa i czeka aż nauczy się żyć w tym systemie i w końcu oczyści się z całego wyprodukowanego przez nas syfu, tak jak my oczyszczamy się z toksyn. :D

            Skomentuj

  11. Gładziu
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-01-08 09:02

    Zeppeliny też latały na wodór, do pierwszego pożaru :)

    Skomentuj

    1. michal0120
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-08 14:10

      to zamiast pożaru berdzie turbo doładowanie na autostradzie

      Skomentuj

      1. TotallyNormal
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2014-01-08 14:34

        Turbo w silniku elektrycznym? Very interesting.

        Skomentuj

    2. Hakuren
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-01-10 08:00

      Toż już totalnie debilny komentarz. Do szkoły wracać, uczyć się a nie wagarować, ćpać czy diabli wiedzą co jeszcze.

      Zeppeliny unosiły się dzięki wodorowi. Dzisiaj sterowce unoszą się dzięki helowi. Nikt ich wodorem nie napędzał i nie napędza. Znajomość tematu nie zawadzi. Np. Hindenburg, o którym wspominasz mimochodem napędzany był przez 4 dieslowskie 16 cylindrowe silniki Daimplera o mocy ~980KM każdy. Na marginesie Hindenburg miał być wypełniony niepanym helem, ale zapisy Helium Control Act z 1927 na sprzedaż helu poza granice USA uniemożliwiły jego zakup co wymusilo zastosowanie wybuchowego wodoru.

      Skomentuj

  12. Loled
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-01-08 10:59

    Przewiduję globalne owodnienie za 50 lat + akcyza na wodę w Polsce żeby Niemcy u nas nie tankowali.

    Skomentuj

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-12 00:45

      Przecież wody się nie traci po procesie spalania.

      Skomentuj

    1. TotallyNormal
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2014-01-08 14:31

      Poziom merytoryczny tego newsa jest tak słaby, że nawet szkoda czasu na wytykanie błędów rzeczowych. W zasadzie wszystko dotyczące chemii radzę pominąć. W komentarzach jest jeszcze gorzej.

      Akurat z wykształcenia jestem chemikiem i większość tutejszych gimbusów nadaje się jedynie do zagazowania i przetworzenia na biopaliwo.

      Skomentuj

    2. TotallyNormal
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-08 14:33

      PS. Nareszcie ktoś rozgarnięty!!!

      Skomentuj

    3. gboor
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2014-01-09 22:06

      Proces łączenia z tlenem (utlenianie) przy którym wydziela się energia nazywamy spalaniem, nie muszą temu towarzyszyć płomienie i wybuchy.

      Skomentuj

  13. hideo
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2014-01-08 11:56

    brawo Toyota! to auto już było na Tokyo Motor Show w zeszłym roku pokazywane

    Skomentuj

  14. Pshemas
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-01-08 15:50

    A czy rozwiązali już problem przechowywaniu wodoru? Obecne zbiorniki nie potrafią powstrzymać ucieczki wodoru. Trochę szkoda jak jednego dnia tankujesz a następnego nie masz już połowy baku.

    Skomentuj

  15. Ruter19
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-01-08 22:19

    BMW już dawno mialo 7 ke na wodor

    Skomentuj

  16. sebastianzola
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2014-01-09 12:28

    Za wszystkim stoją koncerny i ludzie o niewyobrażalnych wpływach i mających możliwości. Pieniądz robi swoje a ludzie to kategoria podrzędna. Słyszałem historię o polaku, który przerobił swoje auto aby jeździło na wodór. Potem montował to znajomym, ludziom z osiedla aż w końcu przyczepiła się do niego jakaś instytucja chyba skarbówka i tak skończyła się historia jazdy na tanim paliwie.

    Skomentuj

  17. leto87
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2014-01-09 14:48

    Ludzie juz maja wyjarane mozgi przez to co czytaja w internecie.. Wszedzie wesza spiski. Przeciez widac na zdjeciu Shell-hydrogen. Koncerny paliwowe mysla o 50 lat do przodu, nie stoja w miejscu.. Myslicie ze ci ludzie ktorzy steruja korporacjami to idioci ktorzy nie potrafia racjonalnie myslec?
    Brawa dla toyoty i shella. Moze dozyje czasow gdy bede jezdzic ekologicznie i tanio..

    Skomentuj

  18. Lubiem placki
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-01-09 18:48

    Drogie, drogie, drogie, ale cudo :)

    Skomentuj

  19. steelek
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2014-01-09 19:25

    Niskie koszty eksploatacji elektryków? Taaa? Jak co rok/dwa musisz wymieniać akumulatory których składowanie jest uciązliwe w cholere a sam ich koszt zakupu jest porownywalny z nowym samochodem konwencjonalnym? Dziękuje wole "ropniaka"

    Skomentuj

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-01-12 00:46

      Przesadziłem z tym rokiem. Aku wytrzymują około 5 do 10 lat w zależności jak były eksploatowane.

      Skomentuj

  20. kitamo
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-01-09 20:26

    jak zaczna jezdzic samochody na wode, to misja stabilizacyjna USA nad naszym bałtykiem, jest pewna.

    Skomentuj

  21. Marked
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2014-01-10 20:43

    Już się koncerny paliwowe postarają aby to nie wypaliło.

    Skomentuj

    1. mjwhite
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-01-11 19:24

      "jest, zaczac sadzic lasy i zaczac otrzymywac srodki napedowe z drzewa i roslin"

      zabraknie ziemi, znacznie ciekawsze byłoby np. biopaliwo 3 gen. z glonów.

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!