Ciekawostki

Toyota: pierwszy samochód na wodór już w przyszłym roku

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2014-01-07

Wyższy poziom oszczędności i technologii?

Toyota FCV prototyp

CES 2014 to nie tylko najnowsze urządzenia mobilne, podzespoły PC, gadżety, telewizory i systemy audio. Tegoroczna edycja targów poświęcona jest też w dużej mierze motoryzacji. A ta prężnie się w ostatnich latach rozwija. Wystarczy wspomnieć chociażby o samochodach elektrycznych, na które decyduje się coraz większa liczba producentów – technologia ta cechuje się bowiem stosunkowo niskimi kosztami eksploatacji i (przynajmniej w zamyśle) dużą ekologicznością. Toyota tymczasem przywiozła do Las Vegas nieco inne rozwiązanie – prototyp samochodu, choć też elektrycznego, to jednak zasilanego wodorowymi ogniwami paliwowymi (FCV).

Firma Toyota zaprezentowała niebieskiego, czterodrzwiowego sedana, który z wyglądu nie odróżnia się zbytnio od konkurencji (pomijając futurystyczny charakter). Wewnątrz mamy jednak niemałą rewolucję – silnik napędzany wodorowymi ogniwami paliwowymi. Wodór ma nie tylko być wydajny, ale i znacznie bardziej ekologiczny. W wyniku jego spalania z tlenem nie powstają bowiem żadnego rodzaju spaliny, a jedynie… woda, a właściwie para wodna. 

Co więcej, w odróżnieniu od standardowych elektrycznych rozwiązań (EVS), gdzie ładowanie może trwać nawet kilka godzin, prototyp Toyoty potrzebuje – zgodnie z zapowiedzią – zaledwie jakichś trzech do pięciu minut. Na jednym naładowaniu samochód przejechać ma natomiast około 480 kilometrów. Warto też wspomnieć, że od 0 do 100 km/h rozpędza się on w dość krótkim czasie – około 10 sekund. Testy tej technologii rozpoczęły się już w 2002 roku. Toyota pochwaliła się osiągnięciem 95-procentowej redukcji kosztów napędzania. 

Jak ujawniła podczas targów Consumer Electronic Show 2014 firma Toyota, pierwsze pojazdy FCV pojawią się na rynku już w przyszłym roku. Japoński koncern chce dostarczyć samochód w niewygórowanej cenie, tak aby wielu ludzi mogło sobie na niego pozwolić. Zamierza też szybko rozszerzać sieć stacji tankowania, oczywiście jeśli tylko władze państw będą chętne do współpracy. Udało jej się już „dogadać” ze Stanami Zjednoczonymi – w samej Kalifornii do końca przyszłego roku stanie co najmniej 20 takich obiektów, a do 2024 roku liczba przekroczyć ma setkę.

Źródło: ITProPortal, FoxNews, Wired

marketplace

Komentarze

96
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jak się przyjmie to stacje same powstaną jak grzyby po deszczach wszystko zależy od ceny samochodu i co najważniejsze ceny za każde 100km, wyjdzie taniej niż benzyna itd. mamy nowego barona :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Takie samochody jezdza po kalifornii juz od dobrych 5 lat, wiec sama technologia nie jest super nowoscia, aczkolwiek taki naped nie jest az tak czysty jak zostalo to opisane. Produkcja wodoru (ktory potem zostanie strawiony przez samochod) jest bardzo energochlonna i niemila dla otoczenia...
    Zaloguj się
  • avatar
    Ale jaka to sprytna technologia bo owca cała i złodziej syty yhhh to znaczy wilk. Zauważmy, ze wodór nie jest uzyskiwany z tankowania wody tylko trzeba go zatankować na stacji czyli cała gangstera w formie vatu pitu srytu zostaje żeby barak, donald i reszta miał z czego kase na nowych urzędników
    Zaloguj się
  • avatar
    hehe okologiczne powiadaja? 6 lat temu prowadzilem zajecia na uczelni na temat "ekologicznych absurdów" i między innymi była mowa o "ekologicznym" paliwie jakim jest wodor. W mega skrocie! Tak w samym spalaniu wodor jest bardzo ekologiczny, jednak jego uzyskanie pochlania wiecej energii, niż tradycyjnego paliwa, co za tym idzie, samo jego wytworzenie bardziej zanieczyszcza srodowisko. Poza tym, do transportu wodoru nie da sie wykorzystac, zadnych z dotychczasowych rurociagow, poniewaz wodor by z niego po prostu "spieprzyl". Juz nie wspominajac o fakcie jak "bombowy" jest wodor.
    Zaloguj się
  • avatar
    brawo Toyota! to auto już było na Tokyo Motor Show w zeszłym roku pokazywane
  • avatar
    Ludzie juz maja wyjarane mozgi przez to co czytaja w internecie.. Wszedzie wesza spiski. Przeciez widac na zdjeciu Shell-hydrogen. Koncerny paliwowe mysla o 50 lat do przodu, nie stoja w miejscu.. Myslicie ze ci ludzie ktorzy steruja korporacjami to idioci ktorzy nie potrafia racjonalnie myslec?
    Brawa dla toyoty i shella. Moze dozyje czasow gdy bede jezdzic ekologicznie i tanio..
  • avatar
    Miło słyszeć o tym na takich targach. Znaczy że najpóźniej za kilka lat technologia zacznie powoli się rozpowszechniać tak jak dziś co raz szybciej rozwija se rynek samochodowych napędów elektrycznych, co przecież jeszcze niedawno było jedynie ciekawostką.
  • avatar
    Takie auta to przerost formy nad treścią, jak już ktoś wspomniał: co z produkcją paliwa? Czy też jest takie "ekologiczne"? Trzeba dodać że auto jest jeszcze paskudniejsze od Priusa :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Przewiduję globalne owodnienie za 50 lat + akcyza na wodę w Polsce żeby Niemcy u nas nie tankowali.
    Zaloguj się
  • avatar
    W ogniwach paliwowych nie zachodzi zadne "spalanie" jak autor tutaj podaje. Poza tym to zadna nowosc - Honda produkuje seryjnie model Clarity od 2008. Nie trzeba byc ekspertem zeby o czyms pisac, ale wypadaloby miec chociaz blade pojecie o temacie.
    Zaloguj się
  • avatar
    BMW już dawno mialo 7 ke na wodor
  • avatar
    jak zaczna jezdzic samochody na wode, to misja stabilizacyjna USA nad naszym bałtykiem, jest pewna.
  • avatar
    sprawa jest moze duzo prosciejsza:uzywajac plynne i solidne zrodla energi( ropa, gaz, wegiel) wykorzystujemy w kilku latach energie zgromadzona w ciagu kilku tysiecuy lat, czyli doprowadzamy do nierownowagi srodowiski, co pociaga za soba zmiany klimatyczne krotkookresowe, ( huragany w Europie, zmiany pradow oceanicznych, cieplo na polnocy Europy i zimno na poludniu( Alpy w zimie nie sa juz bariera klimatyczna itd...co co do marzen o uzywaniu wodoru, do napedy motorow spalinowych , to chyba zla droga idziemy, bo trzeba od tego zaczac, kto na tym najwiekszy interes...

    Wglog mnie jedynym powaznym rozwiazaniem jest, zaczac sadzic lasy i zaczac otrzymywac srodki napedowe z drzewa i roslin, bilans energetyczny bedzie bardziej zrownowazony...

    Dodam tak na marginesie, zapewnienie pewnych dostaw ropy z bliskiego wschodu, kosztuje srednio 17 $ na beczke ropy, w wydatkach na wojsko i inne srodki bezpieczenstwa...bez ropy nie bylo by zadnego swiatowego terrorismu arabskiego...i tez masowej " pokopjowej" emigracji z krajow arabskich do Europy...
    Zaloguj się
  • avatar
    Zeppeliny też latały na wodór, do pierwszego pożaru :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Wodór hmm otrzymuje się z metanu :) czyli gaz nadal jest potrzebny = nic się nie zmieni cena wysoka akcyza 70% ceny, chyba że ktoś sam go otrzyma z gazu wydzielającego się z krowiego placka ^^. Poza tym powstająca woda jest kilka-, kilkadziesiąt razy gorsza niż ditlenek węgla dla środowiska (przyspiesza efekt cieplarniany, który i tak jest ściemą). Najlepiej byłoby tankować wodę destylowaną lub demineralizowaną bo przynajmniej obieg wody byłby zachowany a tak jak wyjedzie miliard samochodów każdy wyprodukuje powiedzmy 100g H2O na 100km to ochłodzenie klimatu i masy opadów i anomalii można się spodziewać codziennie :)
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Niskie koszty eksploatacji elektryków? Taaa? Jak co rok/dwa musisz wymieniać akumulatory których składowanie jest uciązliwe w cholere a sam ich koszt zakupu jest porownywalny z nowym samochodem konwencjonalnym? Dziękuje wole "ropniaka"
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Już się koncerny paliwowe postarają aby to nie wypaliło.
  • avatar
    Z taką dostępnością stacji tankowania to na pewno podbiją rynek. 100 stacji do 2024 na całe Stany - zasięg będą musieli zwiększyć do 2000km.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Za wszystkim stoją koncerny i ludzie o niewyobrażalnych wpływach i mających możliwości. Pieniądz robi swoje a ludzie to kategoria podrzędna. Słyszałem historię o polaku, który przerobił swoje auto aby jeździło na wodór. Potem montował to znajomym, ludziom z osiedla aż w końcu przyczepiła się do niego jakaś instytucja chyba skarbówka i tak skończyła się historia jazdy na tanim paliwie.
  • avatar
    To bardzo dobry pomysł, ale na naszej planecie ciężko o wodór, więc w najbliższej przyszłości będzie to mało opłacalne?
    Zaloguj się
    -6
  • avatar
    No, jestem pod miłym wrażeniem :D
  • avatar
    Pierwszy...
  • avatar
    Pomylka, z mojej strony - mialem na mysli propan-butan czyli LPG.
    Przy okazji - nie mowmy ze jakas technologie blokuje slabo rozwinieta siec drystrybucji bo jest raczej odwrotnie. Nie ma tu takiego problemu ze jedno hamuje rozwoj drugiego. Jak jest popyt, to i podaz zwieksza sie momentalnie. Nie da sie powiedziec ze dany producent nie sprzedaje silnika zasilanego paliwem X, bo nie ma pod niego odpowiedniej liczby stacji zasilania. To bylby absurd - nie ma i nigdy nie bedzie dopoki nie pojawia sie potencjalni odbiorcy.

    Odnosnie wpisu gormara to jak najbardziej sie railgun-a(choc zakladam, ze pojecie "koncerny paliwowe" to taki skrot myslowy).
  • avatar
    A czy rozwiązali już problem przechowywaniu wodoru? Obecne zbiorniki nie potrafią powstrzymać ucieczki wodoru. Trochę szkoda jak jednego dnia tankujesz a następnego nie masz już połowy baku.
  • avatar
    Drogie, drogie, drogie, ale cudo :)