I rzeczywiście! Dość niedorzeczny wydaje się sam fakt, że aby w pełni korzystać z nowej odsłony serwisu konieczne jest przeczytanie i akceptacja regulaminu dłuższego niż niejedna polska ustawa. Kto jednak zdecydował się poświęcić odrobinę ze swojego czasu, dowiadywał się m.in., że wyraża zgodę na gospodarowanie swoimi fotografiami przez administrację serwisu. Zgodnie z ich treścią nasze zdjęcia z wakacji NK mogłaby wykorzystać na przykład na koszulce sprzedawanej na lokalnym bazarze!
Media i użytkownicy od razu zainteresowali się tematem, jednak administracja serwisu broniła się dość merytorycznie. Twierdzą, że tego typu zapisy, owszem, dają liczne możliwości, jednak ich celem jest na przykład wykorzystywanie fotografii użytkowników w grach zintegrowanych z serwisem i podobne praktyki stosowane są w ramach popularnego Facebooka (poniżej popularna facebookowa gra - Zynga Poker).
Gazeta Wyborcza w swoim artykule przytacza analogiczną sytuację, gdy w jednej z reklam banku ING podobizna użytkownika automatycznie wyświetlała się w owej reklamie (zachęcając do karty debetowej z takim zdjęciem, jakie tylko sobie zażyczymy). Nasza Klasa musiała zapłacić 5000 złotych odszkodowania pomimo tego, że w takiej formie wspomniany banner widział tylko użytkownik, do którego zdjęcie należało!
Tyle mianem wstępu, bowiem cały spór toczy się o kwestię kasowania kont. NK zapowiada, że utrzymywanie kilku wersji serwisu jest niemożliwe i wkrótce konta osób, które nowego regulaminu nie zaakceptowały zostaną usunięte. Prawnicy jednak zastanawiają się czy tego typu działanie jest zgodne z prawem sugerując, iż w nowym regulaminie znalazły się tzw. niedozwolone klauzule umowne.
Zdaniem większości z zapytanych o zdanie jurystów nowy regulamin stawiający ultimatum użytkownikom jest sprzeczny z przepisami kodeksu cywilnego, zaś całą sprawą powinien zainteresować się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Inni z kolei twierdzą, że "darcie szat" jest nie na miejscu, zaś użytkownikom nikt nie zabrania wybrania serwisów społecznościowych, których regulamin im odpowiada.
Stanowisko UOKiK jest dość wymowne - Musielibyśmy się sprawie przyjrzeć, ale na pierwszy rzut oka to trudno by tu stawiać zarzuty, skoro nie ma strat, które da się wyrazić finansowo.
Tymczasem w internecie rozpętała się prawdziwa burza. Dawni użytkownicy NK podejrzewają swój serwis o najgorsze możliwe intencje i już teraz zapowiadają, że nie chcą mieć z nim nic wspólnego. Pytanie brzmi tylko - czy odejdą do konkurencji, która stosuje podobne chwyty w regulaminach, czy też czując się bezpiecznymi raz na zawsze odłączą kabel od internetu?
Źródło: Gazeta Wyborcza