Ciekawostki

Niezidentyfikowane Obiekty Latające - jak to z nimi w końcu jest - mapa zgłoszeń

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2017-03-12

Tym razem zajmiemy się tematem, który może wzbudzić w was spazmy śmiechu. Bo tak postrzegane są przez ludzi doniesienia dotyczące UFO.

Widzieliście kiedyś UFO czy, stosując polski skrót, NOLa? Wiem, że brzmi to jak głupie pytanie, które poddaje w wątpliwość rozsądek pytanego. Jednak jak się okazuje nie tylko amerykanie mają obsesję na tym punkcie. Również w Europie jest to zjawisko dość często raportowane. Przyjrzyjmy się globalnej mapie zgłoszeń, którą przygotował Sam Monfort i zastanówmy dlaczego tematyka UFO jest często traktowana jako niepoważne zagadnienie.

Mapa zgłoszeń przypadków UFO

Zacznijmy od Stanów Zjednoczonych. Tutaj średnio odnotowano 2500 zgłoszeń UFO na 10 milionów mieszkańców. Najbardziej nawiedzane przez niezidentyfikowane obiekty są stany północne i zachodnie. Najmniej widzi się ich w Teksasie, ale już w sąsiednim Nowym Meksyku znacznie przekroczona jest średnia. UFO jest mniej popularne także na większej części wschodniego wybrzeża. A najwięcej przypadków notuje się w Montanie i stanie Waszyngton. Tam liczba zgłoszeń liczona jest w tysiącach.

UFO statystyki USA

A jak jest na całym Świecie? Poniższa mapka pokazuje, że USA, Kanada, Meksyk, Australia i spora część krajów europejskich to miejsca z liczbą zgłoszeń powyżej średniej. Polska wydaje się miejscem gdzie mieszkają sceptycy (i choć czasem temat trafiał na pierwsze strony gazet, to najsłynniejszy polski przypadek z 1978 w Emilcinie uważa się za mistyfikację), a część krajów afrykańskich, Rosja i Chiny to miejsca gdzie o UFO chyba nikt nie słyszał.

UFO statystyki Świat

Ta rozbieżność wyników nie musi jednak mieć pokrycia w rzeczywistym odzwierciedleniu tych zjawisk. Po pierwsze „kultura” UFO jest bardzo rozwinięta wśród mieszkańców USA, a podsycana przez kinematogafię. Poza tym dane zostały wyciągnięte z bazy NUFORC (Narodowe Centrum Zgłoszeń UFO), która zbiera informacje od 1974 roku koncentrując się na rejonie Ameryki Północnej.

Skąd się wzięły latające talerze

Kształt latającego talerza wziął się z relacji, w których obserwatorzy nie wiedząc jak opisać dobrze obiekt, a jednocześnie nie chcąc odwoływać się do znanych nam kształtów samolotów czy balonów, porównywali UFO do lecącego talerza. Tak postąpił między innymi Kenneth Arnold, pilot amator, który w 1947 zobaczył coś, czego nie mógł wyjaśnić i przypomniał sobie zapewne zabawkę z dzieciństwa.

Lata 50. XX wieku obfitowały w filmy wykorzystujące kształt latającego talerza. Nawet ziemianie, w filmie Zakazana Planeta, korzystali z takiego pojazdu.

Zakazana Planeta

Kształt latającego spodka mógł zagościć w naszej świadomości znacznie wcześniej. Wystarczy przypomnieć sobie pierwsze próby zbudowania samolotu, część konstrukcji miała spodkopodobny kształt. Nawet natura może być podpowiedzią - widzieliście chyba kiedyś meduzę, niektóre wyglądają szczególnie inspirująco.

Meduza jak ufo

Głupcy z kosmosu, czyli kto zwykle widzi UFO

Intelekt kosmitów zwykle uznawany jest za przewyższający nasz, bo jakże inaczej mogliby stanowić powód do obaw, ale czasem poddawano go w wątpliwość. Jeśli widzieliście kiedyś angielską komedię "Głupcy z kosmosu" z 1986 roku, to wiecie o co chodzi.

Ważniejsze jest jednak nie to jak inteligentni są kosmici, a to kto najczęściej opisuje zjawiska UFO, szczególnie jeśli są to opisy barwne i pełne szczegółów. Bynajmniej nie chodzi tu o obrażenie osób z tym związanych. Lecz zwykle są to osoby nie najlepiej orientujące się w tematyce naukowej, które bardzo łatwo poddają się emocjom i nie szukają wpierw racjonalnego dla naszego umysłu wytłumaczenia. Ale… nigdy nie wiadomo.

Jak wyglądały pojazdy UFO na przestrzeni lat

Zebrane dane, pokrywają odcinek czasu od 1905 roku i zawierają zapis prawie 105 tysięcy doniesień o UFO. Ciekawie przedstawia się to zestawienie rozłożone w czasie z uwzględnieniem kształtu i rodzaju niezidentyfikowanych obiektów. Kolor oliwkowy oznacza obiekty typu spodek, różowy to podłużne obiekty przypominające cygaro, niebieski to obiekty sferyczne, zielony trójkątne, a łososiowy to zjawiska świetlne.

UFO i jego kształty

Jak widać w początkach XX wieku ludziom wszystko co nieznane kojarzyło się z latającymi spodkami, choć w pierwszych dziesięcioleciach nie klasyfikowano je bardziej jako obiekty przypominające balony. Ta tendencja utrzymywała się do połowy lat 80. gdy zaczęły przeważać doniesienia o świetlnych fenomenach.

Zakładając, że wszystkie doniesienia o UFO nie mają pokrycia w faktycznie pozaziemskim pochodzeniu tych obiektów, to rozkład typów zgłoszeń pokrywa się z rozwojem naszego poznania świata. Początkowo ludzie z bojaźnią traktowali wszystkie nieznane obiekty widziane na niebie, w połowie XX wieku nasza świadomość podsycana była przez literaturę, filmy, jak i rozwój technologii, który obfitował coraz większą liczbą obiektów latających pochodzenia ziemskiego (co niekoniecznie oznacza, że nie tajnych).

Latający spodek
Rzekome zdjęcie latającego spodka

Wraz z nastaniem internetu i elektroniki, zwiększyło się znaczenie zjawisk, których pochodzenie faktycznie jest trudne do rozszyfrowania, ale które mogą być też wynikiem naszej próżności. Mam na myśli zjawiska świetlne i odpowiadające za nie takie obiekty jak popularne chińskie lampiony. Popularność dronów zapewne też stępiła, a raczej stępi w przyszłości naszą spostrzegawczość, bo każdy unoszący się w powietrzu obiekt będzie można uznać za dron.

Można powiedzieć, że rozwój technologii sprawia, że ewentualnym gościom łatwiej się ukryć w dzisiejszym świecie niż 100 lat temu, i to mimo iż informacje rozchodzą się teraz dużo szybciej niż kiedyś. Jednakże liczba zgłoszeń w ostatnich 30 latach znacząco wzrosła.

statystyki UFO
Statystyki za ostatnie 30 lat

Obiekty oszukujące nasze zmysły

Wspomniałem już o lampionach, które po uniesieniu się wysoko w niebo mogą zachowywać się w niezidentyfikowany sposób. Podobnie drony o futurystycznym kształcie mogą oszukać mniej zorientowane w tej technologii osoby. Zresztą nabrać może się każdy z nas, gdy dron wykorzystuje efekty świetlne, a ciemne niebo sprawia, że widzimy rzeczy inaczej.

Filmy spopularyzowały takie tłumaczenia jak Wenus, czy podświetlone gazy unoszące się nad bagnami, meteory-bolidy, balony badawcze albo roje świetlików. Wydaje się to prawdopodobne, ale czyż dziś nie jesteśmy bardziej światli niż setki lat temu.

Z jednym jednak na przestrzeni lat, szczególnie w czasach zimnej wojny, nie dało się łatwo walczyć. Z teoriami, nie tylko spiskowymi, które w bardzo malowniczy sposób tłumaczyły nieznane zjawiska na niebie.

Okazjonalna lektura, bo nie można zmuszać człowieka do zgłębiania każdej dziedziny wiedzy, tekstów popularnonaukowych może być przydatna. Nie tylko dowiemy się czegoś ciekawego, ale nie staniemy pośmiewiskiem gdy potraktujemy jako UFO zjawisko meteorologiczne, pojazdy badawcze czy taką chmurę szpaków jak na poniższym wideo.

Co nie zmienia faktu, ze jest równie wiele mistyfikacji, jak i zjawisk niewyjaśnionych od lat. Dlatego…

…rzetelny UFOlog to być może największy sceptyk

Nie jestem pewien tej tezy, ale wydaje się, że tak właśnie powinno być. Nawet jeśli osoba zajmująca się zjawiskami UFO gorąco wierzy w to, że niektóre z nich mają pozaziemskie źródło. Najlepszą strategią jest próba udowodnienia, że dane zjawisko ma naturalne wytłumaczenie. Jeśli to się nie uda, to faktycznie staniemy przed próba wytłumaczenia niezrozumiałego.

Osobiście nie przepadam za UFOlogami optymistami, którzy widzą tylko jedną ścieżkę wytłumaczenia, bo niewiele różnią się od żerujących na takich doniesieniach tabloidów.

Sama nazwa UFO może być myląca. Bo skoro już wiemy, że był to na przykład eksperymentalny samolot, to jakże można go traktować jako UFO. Dlatego tę definicję należy dostosowywać do naszej aktualnej wiedzy o Wszechświecie. Dziś odkrywamy planety pozaziemskie i choć niektóre media pewnie skrycie się śmieją pisząc o planach poszukiwania lub istnienia tam życia inteligentnego, to spora część ludzi traktuje tę kwestię bardzo poważnie. W końcu jeśli faktycznie ktoś nas odwiedzi i poznamy tajemnicę jego pochodzenia, to czy UFO przestanie istnieć? Na pewno nie, choć może to określenie nie będzie już wywoływało żadnych emocji.

Źródło: Inf. własna, visualizethis, National Geographic

marketplace

Komentarze

42
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Najwięcej latających obiektów jest nad USA, wiadomo, w każdym nowym filmie o UFO, atakują AMERYKĘ :D
    Zaloguj się
  • avatar
    Czytałem kiedyś sporo literatury na ten temat, bo się nim interesuje. Ogólnie w czasach 2wś Niemcy mieli bazę na Grenlandii czy tam Antarktydzie(już nie pamiętam), gdzie produkowali tego typu machiny, a oblatywali je po różnych częściach świata. Również armia USA testuje takowe, więc myślę, że częściowo UFO to faktycznie istoty pozaziemskie, a częściowo technologia przyszłości, która będzie wykorzystywana w działaniach wojennych.
  • avatar
    Ja myślę że kosmici istnieją w końcu jest tyle możliwości ze aż niemożliwym było by żeby nie istnieli :P. Wszak tyle jest gwiazd, planet, galaktyk, tyle przestrzeni która widzimy i prawdopodobnie wielokrotnie więcej której nie widzimy. Można to tłumaczyć tak jak człowiekowi który znalazł się na pustyni widzi tylko piasek idzie kilka dni widzi dalej tylko piasek to ma pomyśleć ze wszędzie jest tylko piasek ? Tak samo jest z kosmosem to że czegoś nie widzimy nie znaczy że tam tego nie ma. Wystarczy podstawowa wiedza o kosmosie aby dojść do tego samego że niemożliwym jest aby nie było innych istot czy to inteligentnych czy też nie. W każdym bądź razie ja żadnych kosmitów na chwile obecna nie widziałem ( chyba ze żona ona ma czasem argumenty z kosmosu Ba! czasem mysle ze nawet z innej zeczywistosci albo z innego wszechświata-wymiaru-czasu i takie tam :) )
  • avatar
    Cytat "(...)Widzieliście kiedyś UFO czy, stosując polski skrót, NOLa? Wiem, że brzmi to jak głupie pytanie, które poddaje w wątpliwość rozsądek pytanego. Jednak jak się okazuje nie tylko amerykanie mają obsesję na tym punkcie. "

    To nie obsesja - to fakty.
    Sam byłem 2-krotnie świadkiem manifestacji statku kosmicznego.

    Żeby się nie rozpisywać - zapraszam na stronę m.in. fundacji Nautilus.

    Życzę otwartego myślenia, sceptycyzmu i obiektywizmu!
  • avatar
    "zwykle są to osoby nie najlepiej orientujące się w tematyce naukowej, które bardzo łatwo poddają się emocjom i nie szukają wpierw racjonalnego dla naszego umysłu wytłumaczenia."

    - https://www.youtube.com/watch?v=KcVv3_cG-sw
  • avatar
    Statystycznie rzecz biorąc w kosmosie prócz życia na naszej planecie na 99,9% jest gdzies życie ,może i rozumne . Moze i bardziej rozwinięte ,ale ze wzgledu na odległości ,na 99,99999%,nigdy tu nikogo nie było i nie będzie .O religii i bogu nie dyskutuje się na tym portalu,a ja w ogóle b. rzadko ,bo nie wierze ,anie bedę do tego nikogo przekonywał zwłaszcza tutaj
    Zaloguj się
  • avatar
    Nawet jak odkrywamy planetę podobną do ziemi na której teoretycznie mogło by być życie takie jak u nas, to jest to obraz z przed ilu lat? tysięcy lat? tysięcy lat świetlnych. A rzeczywistość może być zupełnie inna. Jakieś życie na pewno gdzieś tam jest. Aczkolwiek do ziemi pewnie nigdy nie dotarło.
  • avatar
    W XIX wieku widywano UFO? A w XVIII? Ciekawe że dopiero w XX wieku zaczęto je widywać.
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie wiem czy we wszech świecie jest jakieś życie ale jeśli byłoby tylko na ziemi, to byłby to straszne marnotrawstwo miejsca :)
  • avatar
    Wieże w obce formy życia poza ziemią ale nie w spodki kosmiczne. Żeby było to możliwe, to planeta kosmitów musiałaby być stosunkowo blisko i mieć bardziej rozwinięta technologicznie cywilizację.
  • avatar
    Te stado ufo udające szpaki całkiem fajne :)
  • avatar
    Zaloguj się
    -25
  • avatar
    Jedna sprawa to znalezc planete zamieszkala przez obca cywilizacje, a druga, to trafic w czasie na ich rozkwit. Wszechswiat ma miliardy lat. Nasza cywilizacja pare tysiecy. Odnalezienie sie z obcymi w czasie i przestrzeni jest niemal niemozliwe :/
  • avatar
    Pytanie w ankiecie jest bez sensu jak można pytać ludzi o coś takiego gdy 90 % ludzi nigdy nie patrzyło w niebo i nie wiedza nawet co to jest pas drogi mlecznej ani jak wygląda przelatujący satelita. Jak zatem pytać się ludzi czy cokolwiek widzieli?
  • avatar
    Polecam poczytać o ataku na los Angeles, Hilary Clinton chciała odtajnic akta dot. UFO. Wypadek w Roswell. Poczytajcie o hieroglifach, na których jest ufo. Piramidy, nawet dzisiaj byłby problem by takie wybudować a co dopiero teraz. Według mnie ufo istnieje i ma nas na oku. Dodam jeszcze sygnał "wow" dla znawców tematu :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Dr. Steven M. Greer pracuje nad tym, aby po latach przedstawić o zatajanych informacjach dot ufo oraz istniejącym spisku. Polecam obejrzeć sobie jego dokument (bodaj z 2013r.) W tym roku powinna mieć premiera drugiej części, która miałaby zaprezentować zatajane informacje nt. temat. Polecam tym bardziej obejrzeć, gdyż wiele rzetelnych informacji jest z poziomu ludzi i zatajanych projektów, które na dzień dzisiejszy to całą naszą cywilizację dalej by wyniosły.