Na topie

Czy warto skalibrować telewizor?

Autor:
Tomasz Chmielewski

więcej artykułów ze strefy:
Telewizory

Kategoria: RTV Telewizory Tematyka: Jaki TV Testy TV Producenci: Panasonic Samsung SONY

Wiele telewizorów, nawet klasy podstawowej, oferuje zaawansowane opcje kalibracyjne. Czy są one kolejnym chwytem marketingowym?

  • Czy warto skalibrować telewizor? | zdjęcie 1
  • Czy warto skalibrować telewizor? | zdjęcie 2
Ocena redakcji

5

super

 

A A

Coraz więcej osób docenia znaczenie właściwego ustawienia wyświetlacza: czy to monitora komputerowego, czy to telewizora. Pomimo tego odsetek użytkowników mających w domu skalibrowany telewizor jest niewielki ‒ w praktyce dużo niższy niż 11% wynikające z ogłoszonej swego czasu przez nas ankiety.

Kalibracja rodzi szereg pytań. Jakie korzyści daje? Czy oferuje coś więcej niż tylko zarobek dla kalibratora? Jeśli rzeczywiście poprawia kolory, to czy poprawę zauważę gołym okiem? A jeśli zauważę zmianę, czy różnica będzie na tyle duża, aby usprawiedliwić wydatek?

Tego typu pytania można by mnożyć. Innej odpowiedzi udzieli specjalista, który zawodowo i odpłatnie kalibruje telewizory, a innej np. pan Zenek czy Krzysiu, który na swojej stronie umieszcza znalezione w sieci „ustawienia kalibracyjne” danego egzemplarza telewizora aby użytkownicy mogli je wklepać do posiadanego przez siebie innego egzemplarza tego samego modelu. Ba, zdarzają się i tacy, którzy twierdzą, że tego typu „ustawienia” skutecznie działają także w innych modelach danego producenta. Z kolei profesjonalny kalibrator wyśmieje tego typu twierdzenia. Komu zatem wierzyć?

Chociaż o kalibracji można by napisać całe tomy, ze względu praktycznych ograniczmy się do jej wpływu na odwzorowanie barw, pomijając całkowicie jej wpływ na inne parametry, jak np. charakterystykę jasności. Otóż w kilkuletniej praktyce testera / kalibratora telewizorów spotkałem w zasadzie trzy grupy urządzeń:

  • telewizory, które sporo zyskują na kalibracji,
  • telewizory, które niewiele zyskują na kalibracji,
  • telewizory, których kalibracja jest niemożliwa lub nie ma sensu.

Pierwsza grupa jest bezdyskusyjnie najliczniejsza. Należą do niej telewizory niemal ze wszystkich klas. Te telewizory zdecydowanie warto skalibrować, a efekty widać gołym okiem. Dobrym przykładem jest ubiegłoroczny Samsung 55JU7000, którego kolory po kalibracji są „lepsze” ponadpięciokrotnie.

Druga grupa telewizorów jest dość specyficzna: należą tu nieliczne telewizory, zazwyczaj z najwyższej półki, które mają bardzo dobre odwzorowanie barw i to już w ustawieniach fabrycznych. Szkoda tylko, że te telewizory to niestety nieliczne wyjątki. Więcej o nich w dalszej części artykułu

Trzecia grupa to telewizory klasy budżetowej i niskobudżetowej, które w ustawieniach fabrycznych mają wysoce niewłaściwe odwzorowanie barw i skąpe opcje kalibracyjne sprowadzające się zazwyczaj do 1-punktowej regulacji balansu bieli (BB). Kalibracja BB poprawia temperaturę barwową bieli na przykład z tragicznych 13000K na lepsze, choć nadal wysoce niewłaściwe 9000K. Pomimo tego błędy odwzorowania barw RGB stają się często jeszcze większe niż w ustawieniach fabrycznych, bowiem dekoder kolorów nadaje się w takim telewizorze w zasadzie tylko na śmietnik. Tego typu telewizorów nie ma sensu kalibrować z ekonomicznego i technicznego punktu widzenia, bowiem są aż tak beznadziejne.

Poniższy przykład ilustruje różnicę pomiędzy skalibrowanym tanim telewizorem Kruger&Matz KM248, a Samsungiem UE48J5600 w ustawieniach fabrycznych.

Jak widać z wykresu, nawet jeśli dopłacimy za kalibrację te 300-400 zł, i tak nie mamy szans w rywalizacji z koreańskim rywalem w jego ustawieniach fabrycznych!

No dobrze, a jak wygląda sytuacja w grupie telewizorów klasy wyższej, które powinny z reguły oferować wysoką jakość obrazu zaraz po wyjęciu z pudełka i które mają zazwyczaj bardziej zaawansowane opcje kalibracyjne? Otóż sytuacja jest w zasadzie dobra, choć nadal zróżnicowana. Inaczej mówiąc, tej klasy telewizory dają po kalibracji zbliżony obraz choć wytrenowane oko może nadal dostrzec różnice.

Przeanalizujmy zatem odwzorowanie barw przed i po kalibracji w czterech telewizorach klasy wyższej. Zanim to zrobimy, najpierw małe wyjaśnienie. Ktoś mógłby zapytać dlaczego porównujemy najnowszą Bravię 55XD9305 z rywalami z ubiegłego roku? Czy to jest uczciwe?

Po pierwsze, nie mieliśmy okazji testować ubiegłorocznego Sony KD-55X9305C, a w porównaniu nie powinno zabraknąć marki, która, bądź bo bądź, ma nadal liczącą się pozycję na krajowym rynku. Po drugie, telewizory Sony są z technicznego punktu widzenia dość specyficzne bowiem w porównaniu do rywali nie oferują możliwości kalibracji poszczególnych barw RGB (czerwony, zielony, niebieski), nie mówiąc o CMY. Czy w związku z tym są z góry skazane na przegraną w pojedynku z rywalami, którzy mają pełny CMS (ang. Color Management System)? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części tekstu.

Poniższy wykres pokazuje błędy odwzorowania barw (tzw. delta E) w ustawieniach fabrycznych najlepszego trybu obrazu (czyli przed kalibracją oraz po kalibracji). Warto pamiętać, że błędy odwzorowania barw (delta E):

  • poniżej wartości 3 nie są widoczne dla ogółu użytkowników (ale mogą być widoczne dla wytrenowanych lub szczególnie wrażliwych osób),
  • poniżej 1 nie są ogóle widoczne dla żadnego człowieka, lecz tylko dla przyrządów pomiarowych.

A zatem oto obiecany wykres:

Czas na krótkie wnioski. Spośród czterech analizowanych modeli:

  • telewizorem mającym najmniejsze błędy odwzorowania barw w ustawieniach fabrycznych jest bez wątpienia tegoroczny Sony KD-55XD9305,
  • telewizorem mającym najmniejsze błędy odwzorowania barw po kalibracji jest ubiegłoroczny Panasonic TX-55CR850E.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż Sony ma tylko kalibrację balansu bieli, natomiast nie posiada systemu kalibracji poszczególnych barw RGBCMY. To właśnie tzw. pełny CMS pozwala kalibratorowi zejść w przypadku Panasonica do tak niskich błędów delta E jak 0,2-0,6 dla większości kolorów.

Podsumowanie

Kończąc naszą krótką analizę czas na udzielenie odpowiedzi na główne pytanie: czy warto skalibrować telewizor? Odpowiedź jest prosta: tak, warto, i to zarówno z technicznego (obiektywnego), jak i subiektywnego punktu widzenia. Oczywiście nie wszystkie telewizory tak samo zareagują na kalibrację i nie wszyscy użytkownicy tak samo zareagują na jej wyniki.

Nasuwa się jeszcze jedno pytanie: dlaczego w sprzedaży są telewizory, które dopiero po kalibracji pokazują swój pełny potencjał? Dlaczego użytkownik, który kupując telewizor za swoje ciężko zarobione i z trudem uciułane pieniądze dostaje produkt z niedoskonałymi ustawieniami? Wielokrotnie po kalibracji spotkałem się z bardzo negatywną reakcją użytkowników. Nie, nie na kalibrację, bo z jej wyników byli zadowoleni. Złość użytkowników, którzy dopiero po kalibracji zobaczyli różnicę i uświadomili sobie jak dużo tracili „ufając producentowi” i oglądając obraz w ustawieniach fabrycznych była skierowana właśnie na producentów.

Użytkownicy, którzy na własne oczy zobaczyli różnicę pomiędzy skalibrowanym i nieskalibrowanym telewizorem stawiali najczęściej jedno pytanie: „Dlaczego telewizor nie świeci tak dobrze w ustawieniach fabrycznych?” No cóż, nie będę wyręczał producentów i odpowiadał na pytania dotyczące jakości ich produktów. Stara maksyma głosi, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o … pieniądze. Czyżby zatem producenci wypuszczając na rynek nieskalibrowane telewizory świadomie dawali szansę zarobku kalibratorom i tworzyli tym samym miejsca pracy dla nich? A może jest w tym jakaś zmowa? Znalezienie odpowiedzi na te pytania, pozostawiam Wam drodzy czytelnicy.

Odsłon: 19235 Skomentuj artykuł
Komentarze

15

Udostępnij
  1. Fiona
    Oceń komentarz:

    19    

    Opublikowano: 2016-05-13 10:23

    Monitory dla grafików - trzeba bezwzględnie kalibrować.
    To jest poza dyskusją....

    Ale telewizory ??? Matko Bosko po to są ustawienia...
    Masz je na pilocie użyj. Dostosuj do pokoju, pory dnia. Dobry tv ma opcję zapamiętania kilku ustawień.

    Oglądanie obrazów w telewizorze - NIE ważne co oglądasz ma Ci sprawiać przyjemność.
    Ustawiasz sobie tak jak lubisz, a nie jak pan z firmy kalibrującej uważa że jest dobrze...

    Lubisz soczyste kolory - dajesz soczyste, lubisz kontrast - ustawiasz...

    Ale to samo dotyczy kalibracji, jeśli ktoś chce mieć wzorcowe parametry idealne co do drugiej liczby po przecinku ma do tego prawo...

    Nie róbcie ludziom wody z mózgów prosze...

    Skomentuj

    1. lamparcicho
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2016-05-13 11:14

      Kalibracja nie opiera się na tym co pan kalibrujący uważa za dobre tylko na podstawie pewnych mierzalnych standardów. Wypowiadasz się na tematy, na które nie masz pojęcia i jeszcze cie za to plusują. Jak ktoś ma skalibrowany wyświetlacz to w życiu nie wróci do trybów dynamicznych i pseudo soczystych kolorów. Dobre kolory i kontrast natywny to dobra matryca czyli dobry telewizor lub monitor a wszelkie inny tryby to czysty marketing na zasadzie łooo jak to pięknie świeci, jakie cudowne kolory, to ma się sprzedać i robić wodę z mózgu i jak widać działa znakomicie.

      Skomentuj

      1. behemot
        Oceń komentarz:

        18    

        Opublikowano: 2016-05-13 12:18

        Szczerze mówiąc to Ty podchodzisz do tego jak do VooDoo. Fiona słusznie napisał, że kalibracja _niezbędna_ jest w monitorze dla grafika, ale telewizor postawiony u przeciętnego Kowalskiego spełnia zupełnie inną funkcję. Obraz idealny w sensie odwzorowania barw dla zwykłych ludzi jest nudny, bez "jaja" itd. Nie potrafiłbyś oglądać TV inaczej niż na ekranie który wyświetla barwy z dE większym niż 2.0? Spoko. Ale miej świadomość, że jesteś raczej wyjątkiem niż wyznacznikiem preferencji szerokiego grona odbiorców.

        Kilka razy przestawiałem w rodzinie (tej mniej technicznej części rodzny) ustawienia TV tak, żeby kolory były bardziej naturalne i koniec końców wszyscy wracali do tych nienaturalnych, przesyconych ustawień fabrycznych.

        Kalibracja TV jest dla:
        1. Geeków, którzy przyzwyczaili się do skalibrowanych ekranów i faktycznie patrzeć nie mogą na wyświetlacz ze sztucznie podbitymi paramterami obrazu
        2. Snobów, którzy kalibrują TV dla poprawy samopoczucia.

        Przeciętny Kowalski w ślepym teście wybierze TV nieskalibrowany, dałbym sobie za to uciąć którąś z kończyn ;)

        Skomentuj

        1. Fiona
          Oceń komentarz:

          9    

          Opublikowano: 2016-05-13 21:20

          Amen....
          Nie bronię nikomu kupić kalibratora i na nim zarabiać....
          Można też skorzystać z ustawień dla danego modelu dostępnych w necie - powtarzalność wykonania matryc jest duża...

          Ale dla zwykłego Kowalskiego trawa ma być zielona, a koszulka Lewandowskiego biało czerwona...

          A nie interesuje go temperatura barwy, rgb, itd, itd...

          lamparcicho - może żyjesz z kalibracji i podobnych usług, ale tym bardziej zachowaj dystans, będziesz bardziej wiarygodny

          Pozdrawiam serdecznie

          Skomentuj

    2. Zwierzak
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-05-15 23:11

      Rok temu kupiłem kalibrator by skalibrować ekrany w trzech komputerach domowych. Teraz na każdym z nich identyczne zdjęcie wygląda prawie identycznie. Wcześniej to była loteria i pytanie - który ekran pokazuje możliwie najwierniej jak to zdjęcie do cholewy wygląda ?

      Polecam kalibrator każdemu kto widzi różnicę pomiędzy ekranami i komu ta różnica przeszkadza. Podejrzewam że 90% ludzi nie czuje takiej potrzeby by się tym przejmować.
      Niestety Windows to kretyński system, który kalibrację ekranu uwzględnia na pulpicie i przy niektórych aplikacjach. Przy grach kalibracja nie działa.

      Niestety TV raczej ciężko kalibrować, bo nie zawsze się da.

      Skomentuj

    3. breen
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-05-17 16:10

      Ja się z tobą nie zgodzę. Kwestia kolorów wg mnie jest prosta, albo są dobrze odwzorowane albo źle. Kalibracja nie ma na celu ustawienia tv/monitora w g mojego widzi mi się, ale wg standardu, czyli, że kolor wyświetlany przez ekran będzie możliwie najwierniej odwzorowany w stosunku do tego co np. zakładał grafik czy reżyser w filmie. Druga sprawa, fakt, że większość użytkowników tv i monitorów w ogóle nie jest tego świadoma. Tv można w miarę ustawić przy pomocy darmowego AVS HD709, oczywiście nie będzie to idealna kalibracja ale różnica w stosunku do ustawień fabrycznych będzie KOLOSALNA. Z monitorami jest większy problem, bo w większości modeli tzw. masówki nie da się ustawić wielu paramentów. Monitory z wyższej półki mają zwykle bardzo dobre tryby fabryczne ale też mają możliwość pełnej kalibracji. Niestety za jakością idzie cena..

      Skomentuj

  2. darulok
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2016-05-13 11:52

    Posiadam telewizor skalibrowany profesjonalnie i roznica na korzysc nie skalibrowanego jest dosc spora. Nic sie nie wybija i po takim zabiegu nic nie grzebiemy bo obraz jest idealny.dla porownania mam fabryczny tryb ze znaczkiem thx(65vt60), ktory odbiega od tego profilu skalibrowanego..odcienie skory twarzy są takie jak powinny byc,biele itd..wiadomo ze wszystko też wiaze sie z klasą tv bo na jednym bedzie gorzej na innym lepiej..Ogólnie szczerze polecam taką kalibrację.,Są osoby ktore twierdzą ze samemu mozna to zrobić.Mi sie nie udalo przez okolo rok grzebania i sciagania róznych profili osiągnać takiego obrazu jaki mam obecnie..
    pzdr

    Skomentuj

    1. behemot
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2016-05-13 19:10

      Profile THX nie są przeznaczone do oglądania TV na co dzień, ich użyteczność ogranicza się w zasdizie wyłącznie do wybranych filmów na BD.

      Skomentuj

  3. AleX69gO2
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2016-05-13 12:13

    A jaka metoda 'kalibracji' szanowne grono się posłużyło?
    tajemnica?

    Skomentuj

  4. 1tapir
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2016-05-13 14:17

    To czy chcemy kalibrować telewizor zależy od nas samych, ale i tak się przyzwyczajamy do zazwyczaj jednych ustawień więc później nie będziemy zwracać uwagi na to jakie jest ustawienie dotyczące kolorów, kontrastu itd.

    Skomentuj

  5. mw_1975
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2016-05-13 20:03

    Chcę zauważyć, że 400(!!!) zł za usługę, która powinna być wykonana GRATIS!!! w sklepie, to rozbój w biały dzień! Dla fanów tej "taniej" usługi pytanie - skąd wiecie, że kolor sukienki np. Julii Roberts to wynik złego ustawienia TV, a nie użycia jakiegoś odcienia do farbowania tkaniny? Cała ta dyskusja o kalibracji ma sens tylko wtedy, gdy ktoś wie, jak to powinno wyglądać w realu. Gdyby ta nie było, na najtańszych TV za około 1000 zł wcale nie dałoby się oglądać filmów, albo innych meczy. Istnieje tez możliwość kalibracji samodzielnej. Nie będzie pewnie aż tak "pięknie" jak po pracy gimbusika z czujnikiem, ale lepiej, niż przed, i to aż za 0 zł: http://technowinki.onet.pl/poprawiamy-obraz-w-telewizorze-kalibracja/p5y79

    Skomentuj

    1. behemot
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2016-05-13 20:39

      Nie można popadać ze skrajności w skrajność. W przypadku najbardziej budżetowych konstrukcji nie trzeba miec super wyczucia, żeby stwierdzić, że obraz jest rażąco nienaturalny, a dostępne opcje regulacji niewystarczające. Tyle, że takiego TV żadna kalibracja (a w zasadzie profilowanie) nie uratuje. Co nie zmienia faktu, że sporo osób będzie z takiego wyświetlacza zadowolona.

      Reasumując, zarówno zachwyt nad niedoskonałym obrazem 40" TV za 899 zł jak i audio/video voodoo w wykonaniu różnżnych -filów jest skrajnością. Rzadko kiedy skrajne opinie mają pokrycie w rzeczywistości ;)

      Skomentuj

      1. Fiona
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2016-05-13 21:22

        + i zimne piwo dla Kolegi

        Skomentuj

  6. ModeratorChodziWRurkach
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2016-05-14 10:20

    Ciekawe opracowanie, ale stylistyka i ton sprawiają, że czyta się to jak za karę. Za dużo gimnazjalnych wtrąceń i wybujałego ego.

    Skomentuj

  7. Zwierzak
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2016-05-15 23:17

    Każdy pracodawca, którego pracownicy spędzają 8 godzin przed komputerem powinien obowiązkowo skalibrować ekrany. Przecież to czysty zysk dla pracodawcy, nie będzie musiał dopłacać do okularów dla pracowników, przynajmniej nie tak szybko.

    Jak widzę ludzi, którzy w biurach siedzą przez rażąco świecącymi ekranami to im współczuje braku wyczucia jasności i kontrastu. Pierwsze co zrobiłem w pracy z dwoma moimi ekranami ... to właśnie je skalibrowałem.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!