• benchmark.pl
  • Gry
  • Graliśmy w Sacred 3 - to (chyba) nie tak miało wyglądać
Graliśmy w Sacred 3 - to (chyba) nie tak miało wyglądać Gry

Graliśmy w Sacred 3 - to (chyba) nie tak miało wyglądać

z dnia 2014-07-09
Maciej Słaboszewski | Redaktor serwisu benchmark.pl
33 komentarze Dyskutuj z nami

Seria Sacred nigdy jakimś ogromny hitem nie była, ale miała swoich zagorzałych fanów. Trzecia odsłona zrywa z tradycją i daje nam coś zupełnie innego.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 3/5
Plusy

Odprężająca i bezpardonowa rozwałka przeciwników; widowiskowość i zręcznościowy charakter starć; niektóre żarty rzucane przez postaci bawią…

Minusy

… ale cała reszta to suchary nie z tej Ziemi; fabuła podana na wstępnie w niesamowicie chaotyczny sposób; powtarzalna i na dłuższą metę monotonna rozgrywka; dla fanów poprzednich części- obdarcie serii z erpegowego mięska i pozostawienie jego marnych ochłapów;

Pierwszy Sacred był nieco bardziej rozwiniętym klonem Diablo II. Nie posiadał jakiś przełomowych rozwiązań, ale przyciągał klimatem i poniekąd stopniem trudności. Wielu graczy nazywało go lekko zgryźliwie „Diablo dla masochistów” i coś w tym jest, bo z całą pewnością tytuł do łatwych się nie zaliczał. Miał jednak swój urok, który został doceniony przez fanów jak i prasę. Według oficjalnych raportów, sprzedano go w ilości bliskiej 2 milionów kopii. Pojawienie się kontynuacji było więc tylko formalnością. Sacred 2 zadebiutował w listopadzie 2008 roku i ponownie spotkał się z przychylnym przyjęciem. Akcja gry została umiejscowiona 2000 lat przed wydarzeniami z pierwszej odsłony. Tytuł oferował bogaty w detale, otwarty świat, setki zadań i zabawę wieloosobową w popularnym dziś trybie „dołącz kiedy chcesz”. Gra doczekała się jednego oficjalnego rozszerzenia – Ice & Blood, które udostępniało dwa nowe regiony, dodatkową klasę postaci i wiele pomniejszych rzeczy. Warto również wspomnieć, że tytuł ten przez kilka kolejnych lat był wspierany przez graczy, którzy stworzyli do niego wiele interesujących modyfikacji.

Sacred 3 - recenzja gry

W 2010 roku studio Deep Silver oficjalnie zapowiedziało trzecią odsłonę serii. I wszystko byłoby pięknie, gdyby autorzy nie zrezygnowali z elementów, które sprawiły, że poprzednie części wyróżniały się na rynku pełnym klonów Diablo II. Zacznijmy jednak od początku. Wersja testowa, która dostaliśmy już na wstępie nie sprawiała dobrego wrażenia za sprawą całkowitego braku obsługi klawiatury i myszki (później takową dodano). Aby zabawa była w ogóle możliwa należało posiadać pada… Mając na uwadze ten dość istotny zgrzyt zacząłem swoją przygodę z Sacred 3 pełen obaw o pozostałą zawartość. Początek był całkiem obiecujący - przyzwoite intro, nieco uproszczone, ale z klimatem. Wybór postaci i lecimy…. W tym miejscu dłuższa przerwa, musiałem poszukać mojej szczęki gdzieś w drugim pokoju, bo to, co zobaczyłem wywołało u mnie niemały szok. Pierwsza myśl – czy ja aby na pewno uruchomiłem Sacred 3? Niska rozdzielczość, brak AA i wszystko kolorowe niczym w Disneylandzie. Szukam nerwowo opcji, bo może gra przez pomyłkę ustawiła mi minimalne detale. Niestety wejście w takowe spowodowało natychmiastową „zwiechę”. Myślę sobie – no trudno, to tylko grafika i do tego w wersji beta, ważne aby zabawa była interesująca.

Sacred 3 - walka

Niestety moja nadzieja była próżna. Początkowe zadania to swoisty samouczek, gdzie krok po kroku gra zapoznaje nas z interfejsem oraz podstawowymi umiejętnościami danej postaci. Pierwszy problem jaki się pojawia to brak możliwości jakiejkolwiek konfiguracji, wszystkie klawisze przypisane na stałe. Można do tego przywyknąć, ale od razu na myśl przychodzi konsola. Widać interfejs nie był projektowany z myślą o komputerach. Kilka potyczek później zaczynam poważnie się zastanawiać w co ja właściwie gram. Mój bohater ma dwie z góry przypisane zdolności, wszelkie walki odbywają się w małych, zamkniętych arenach, a przeciwników jest tylu, że ledwo mieszczą się na ekranie. Przypomina to bardziej prostego „slashera” na urządzenia mobilne niż ARPG. Przejścia pomiędzy kolejnymi arenami są zamknięte do momentu, aż wytłuczemy wszystkich przeciwników. Z tych ostatnich wypadają śmiesznie wyglądające kulki różnego koloru, które regenerują naszą energię potrzebną do używania zdolności, Wygląda to zabawnie, pisząc delikatnie.

Zapomnijcie o otwartym świecie czy ciekawych potyczkach, tutaj tego zwyczajnie nie ma. Wszystko jest uproszczone do granic możliwości i absolutnie nie ma to nic wspólnego z poprzednimi częściami serii. Dodatkowo autorzy doszli do wniosku, że humor na poziomie szkoły podstawowej to jest coś, co zapewne umili nam zabawę. Istnieje możliwość, że serwowane nam przez głównego złoczyńcę dialogi kogoś rozbawią, ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że podobnie jak w moim przypadku wywołają jedynie poczucie zażenowania. Wszystko to jednak byłoby do wytrzymania, gdyby tylko rozgrywka wciągała. Tak jednak nie jest. Po kilku potyczkach czułem się znużony zabijaniem dziesiątek bezmyślnych potworów. Duża w tym „zasługa” słabego AI naszych wrogów, którzy praktycznie nigdy nie stanowią większego wyzwania.

Przez chwilę miałem jeszcze nadzieję, że choć walka z bossami będzie interesująca. Niestety ponownie się zawiodłem, bo to praktycznie zwykli przeciwnicy z dłuższym paskiem życia i kilkoma unikalnymi zdolnościami. Gdyby ktoś zastanawiał się jeszcze – w Sacred 3 nie istnieje coś takiego jak ekwipunek. Z przeciwników nie wypada żadne oręże. Praktycznie wycięto wszystkie elementy RPG. Trudno słowami opisać moje rozczarowanie. Rozumiem, że to jest wersja testowa, ale wydaje się mało prawdopodobne, że w ciągu miesiąca autorzy gruntownie przebudują grę i poprawią wszystkie braki i błędy. Na koniec napisałbym kilka słów o zabawie wieloosobowej, ale niestety i ten aspekt jeszcze nie funkcjonował poprawnie. Niestety, obecnie czarno widzę przyszłość tej serii.

 

  Wstępna ocena
  plusy:
tytuł, bo tylko tyle pozostało z tej niegdyś kultowej serii
  minusy:
wszystko inne
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 110 zł (PC)
   
marketplace

Komentarze

33
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    H&S bez dropów i ekwipunku?? Kogoś chyba ostro pokręciło:)
    Zaloguj się
    12
  • avatar
    What the fuck?!?! Bez ekwipunku?!?!?
  • avatar
    A więc na wstępie mamy ocenę bardzo dobrą, w plusach oprawa audiowizualna i różnorodność broni, minusy nie znane, a na dole nie ma żadnego plusa, skopana oprawa, brak ekwipunku. Na początku jest ocena Sacreda 2 czy co?
    Zaloguj się
  • avatar
    sacred I wymiata i tyle.
  • avatar
    Jak czym? Rynkiem konsolowym ,sami przyznali ,że to tytuł bardzo ukonsolowiony jeszcze bardziej niż Dungeon Siege III który też był klapą :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Wygląda na to że potwierdziły się informacje wypływające co jakiś czas od osób które miały styczność z tym czymś. Z Sacred ta produkcja nie ma nic wspólnego, gra uproszczona i powycinana do granic możliwości, przypominająca produkcje na urządzenia mobilne (od niektórych z nich nawet bardziej prymitywna), zwykły próba wyciągnięcia kasy z niegdyś szanowanego tytułu. Cena zupełnie nie adekwatna do tego co otrzymujemy.
  • avatar
    "to, co zobaczyłem wywołało u mnie niemały szok. Pierwsza myśl – czy ja aby na pewno uruchomiłem Sacred 3? Niska rozdzielczość, brak AA(...)Szukam nerwowo opcji, bo może gra przez pomyłkę ustawiła mi minimalne detale."

    Hehe, tak miałem kiedy w 2000 roku pierwszy raz odpaliłem Diablo 2, też szukałem ustawień i odkryłem że tu nic się nie ustawia - grafika w tej grze po prostu tak wygląda :E
    Zaloguj się
  • avatar
    "Cena od 109zł do 119zł"
    Taką kupę to CI Games po 9zł albo 19zł by sprzedawało.
  • avatar
    Miałem nadzieję, że w końcu sobie zagram w dobrego H&S i to jeszcze Sacred....szkoda.
  • avatar
    Ale, że jak bez ekwipunku? Rozumiem, że można szukać legendarnych czy tam rzadkich przedmiotów, kompletować zestawy, bawić się skillami itp tak? Tak? Nie? Yyyy Tacy ludzie chyba potrafiliby spaprać nawet symulator kamienia. Bitch Please... -.-
  • avatar
    To skąd te 2 gwiazdki ?


    A już rozumiem zero u innych to u was dwie gwiazdki


    lol
    Zaloguj się
  • avatar
    Dziwna sprawa. Czym się kierowali twórcy świadomie tworząc "to coś" ?
  • avatar
    Czytam, patrzę i nie dowierzam. Jak to nie ma ekwipunku? Przez cały czas latamy w tym samym? Od momentu pieszczenia się z początkowymi mobkami aż do zabicia hiper uber mega ostatniego bossa? O grafice nawet nic nie mówię... Czy tylko ja uważam, że pierwsza część góruje nad tym czymś? (Ahh mój krasnolud z działem na plecach
  • avatar
    a tak bardziej ogólnie to żenada, jak przeczytałem o tym, że w H&S/aRPG nie ma ekwipunku to myślalem ze to jakis zart... kpina z graczy juz nawet nie tych co grali we wczesniejsze czesci, ale w ogole...

    w D3 Blizzard zmodyfikowal wiele rzeczy, mozna dyskutowac udanie czy nie, ale postarali sie zeby tytul ewoluowal. a nie wzieli D2 i wycieli z niego 3/4 ficzerow :)
  • avatar
    serio , taki crap ? miałem nadzieje po 2 części która była na prawde nie zła ps. może wy testujecie jakąś wersje alpha/beta przecież premiera za miesiąc
    Zaloguj się
  • avatar
    No to mamy crapa :( szkoda bo 1 uważam za grę bardzo dobrą a w 2 nie grałem niestety.
    Zaloguj się
  • avatar
    Taaa. Nie ma to jak oceniać grę przed premierą. Przecież dobrze wiecie, że wersje testowe, mają się czsem nijak do wersji finalnych. Często chodzi tylko o sprawdzenie mechaniki i lokacji w poszukiwaniu błędów, a do tego nie potrzeba zbyt wiele, więc wersje te mogą być one strasznie okrojone. Przez miesiąc by zbyt wiele nie zdziałali, lecz pewnie wszysto jest już gotowe - wystarczy "podpiąć". Czekają zapewne, na ostatnie uwagi testujących, by mieć pewność, że wszysto działa poprawnie.
    Nie będzie ekwipunku i "znajdek"? Tu , twierdzą inaczej: http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=15559
    Na powyższej stronie są podane niemałe wymagania sprzętowe, więc nie wyobrażam sobie, by wersji finalnej, grafika była bez AA lub miała kiepskie detale.
    Może warto poczekać do premiery, zagrać i dopiero oceniać?
    Pozdrawiam.
    Zaloguj się
  • avatar
    "Z przeciwników nie wypada żadne oręże." Drobna literówka ;P (nie ma to jak wtrącić 3 grosze ;p)