Zdjęcie ze smartfona to początek - co postprodukcja potrafi wyciągnąć ze zdjęć z Huawei P30 Pro Foto

Zdjęcie ze smartfona to początek - co postprodukcja potrafi wyciągnąć ze zdjęć z Huawei P30 Pro

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2019-06-29

Smartfonowa aplikacja aparatu nie zawsze musi trafić w nasze gusta. Może dać poprawny, ale niezgodny z tym co odzczuwaliśmy w trakcie fotografowania obraz. Ale od czego mamy aplikacje do edycji zdjęć, a w ekstremalnych przypadkach format zapisu RAW.

marketplace
Ocena benchmark.pl
Plusy

wysoka jakość wykonania; atrakcyjna stylistyka; bardzo dobry i czytelny wyświetlacz; długi czas pracy na akumulatorze; bardzo szybkie ładowanie 40 W (70% w pół godziny); szybka ładowarka w zestawie; ładowanie bezprzewodowe 15 W; ładowanie zwrotne przewodowo i bezprzewodowo; wydajność chipsetu Kirin 980 i pamięci; zoptymalizowany Android 9 i EMUI 9.1; świetne aparaty cyfrowe z przodu i z tyłu; optyczny zoom x5 (135 mm); duży potencjał foto-wideo za dnia i nocą;

Minusy

brak złącza minijack; brak przejściówki USB typ C - minijack w zestawie; brak trybu wideo 2160/60p;

Postprodukcja to określenie, które zazwyczaj kojarzy się nam z edycją wideo. Rejestrujemy film, czasem z udziałem aktorów, a potem oddajemy go w ręce ekspertów, którzy dokonują cudów dodając efekty specjalne, naginając kolorystykę do tej, którą zamarzył sobie reżyser, poprawiając niedociągnięcia oświetlenia lub maskując to co z kolei pokazano w nadmiarze. Jednak postprodukcja w takim smartfonie jak Huawei P30 Pro nie musi dotyczyć jedynie obrazu ruchomego. W przypadku zdjęć możemy również przyłożyć się do edycji obrazu, która zmieni ekspozycję, a nadto poprawi kolorystykę.

Bo nie ulega wątpliwości, naturalne barwy jakimi cechują się zdjęcia z Huawei P30 Pro i innych smartfonów tej serii, choć dobrze postrzegane w kategoriach poprawności technicznej, nie muszą być takie jak te, które grały nam w duszy gdy wykonywaliśmy zdjęcie.

By postprodukcja zaowocowała odpowiednimi rezultatami konieczne jest spełnienie przede wszystkim jednego warunku. Obraz wejściowy musi być dobrej jakości. Dobrze gdy jest to format RAW, ale ostatnio inżynierowie oprogramowania smartfonowych aparatów, niezależnie od marki, jakby więcej uwagi poświęcają dopracowaniu automatycznych i dedykowanych trybów niż rozwijaniu możliwości jakie daje format RAW. W pewnym sensie to co aparat taki jak ten w Huawei P30 Pro osiąga w specjalnych trybach fotografowania jest też efektem postprodukcji, ale takiej, która odbywa się w aparacie i nie jest od nas zależna. Tymczasem skupmy się na tym co można wyciągnąć ze zdjęć z Huawei P30 Pro. Zarówno tych wykonanych jako RAWy i tych, które są klasycznymi JPEGami. I to z naciskiem na te drugie, bo w tym formacie powstaje znakomita większość zdjęć.

Niedoświetlona scena

Automatyka aparatu w Huawei P30 Pro stara się, by naświetlenie sceny było poprawne, ale zdarzają się sytuacje, gdy oprogramowanie jest przekonane o swojej poprawności, a nasz gust podpowiada inaczej. Tak dzieje się na przykład w pochmurny deszczowy dzień, gdy zdjęcia „wychodzą” zbyt ponure.

Na szczęście korygując oświetlenie czyli ekspozycję słabo naświetlonych elementów zdjęcia (tzw. cienie) oraz poprawiając nasycenie możemy nadać fotografii żywość. Poniżej efekt na przykładzie zdjęcia wykonanego nad rzeką Narew w deszczowy poranek. Pierwsze zdjęcie to oryginał prosto z aparatu w smartfonie, drugie zdjęcie po korekcie (rozjaśnione, bardziej nasycone i ze wzmocnionymi bielami).


Zdjęcie przed poprawkami


Zdjęcie po korekcie barwnej i ekspozycji

Szczegóły w cieniach

Zdjęcie nawet poprawnie naświetlone z technicznej perspektywy, na co w Huawei P30 Pro możemy liczyć, może zawierać w ciemnych partiach ciekawe elementy, które chcielibyśmy wydobyć. Działamy tu podobnie jak w przypadku niedoświetlonej sceny, ale robimy to bardziej agresywnie. Przykładem jest scenka, w której staramy się zajrzeć do ginącego w mroku wnętrza pracowni krawca. Na pozór nic tam nie widać (szczególnie gdy mamy źle skalibrowany monitor komputera, bo na ekranie Huawei P30 Pro zdjęcie wygląda przyzwoicie), ale poprawa ekspozycji pokaże, że byliśmy w błędzie. Dostrzeżemy nawet człowieka przy pracy.

Huawei P30 Pro rozjaśnianie szczegółów w pomieszczeniu


Korygując zdjęcie jak zawsze nalezy pilnować by nie przesadzić z siłą rozjaśnienia, gdyż wzmocnieniu ulegają także szumy i artefakty kompresji kryjące się w ciemnych partiach obrazu

Gdy aparat przesadzi z naświetleniem i zrobi się nieładnie

Poprawa całkowicie prześwietlonych motywów jest nieosiągalna dla nawet najdroższego sprzętu. Podobnie ma miejsce w przypadku scen niedoświetlonych. Gdy brak punktu zaczepienia zmiana ekspozycji na nic już nie wpłynie. Może jednak zdarzyć się taka sytuacja, gdy aparat smartfona nocą zbyt ambitnie podejdzie do kwestii rozjaśnienia ciemnych partii obrazu. Huawei P30 Pro stara się tak właśnie czynić i choć istotnie udaje się odzyskać istotne szczegóły, to w praktyce okazuje się, że lepiej by w cieniach było faktycznie ciemno. Wtedy warto zmniejszyć ekspozycję (ukryć to co i tak nie jest konieczne dla przekazu), a dzięki dobrze zdefiniowanym szczegółom i konturom na zdjęciu nie będzie to kłopotliwe.

 
Przy okazji retuszu zdjęcia z lewej strony usunięto nieładną flarę od lampy ulicznej i ocieplono kolory

Magia korekty kolorystycznej

By móc skutecznie korygować kolory na zdjęciu musimy dysponować dobrym materiałem wejściowym, stosunkowo niewielkimi szumami. Tak jest w przypadku Huawei P30 Pro, ale nie ma to jednej recepty na poprawkę, wiele zależy od talentu osoby obrabiającej zdjęcie. Stosowanie trybów koloru i AI bezpośrednio w aparacie uczyni zdjęcia przyjemniejszymi, ale ponownie nie musi utrafić w nasze odczucia. Gdy odpowiednio posłużymy się suwakami korekty kolorystyki w oddzielnym narzędziu możemy uzyskać takie efekty jak poniżej - zdjęcia w parach, przed korektą i po korekcie.


Oryginał w trybie Auto z nietrafionym balansem bieli, lekko poruszone


Zdjęcie z dodaną ramką, stylizowane na stare foto, przetworzone w aplikacji Snapseed


Mdłe kolory i zamglone zdjęcie wykonane pod światło w trakcie startu samolotu


Poprawione kolory, usunięte zamglenie


Zdjęcie wydaje się poprawne, ale brakuje mu błysku...


...który nadaje wzmocnienie barw i uwypuklenie jasności

Format RAW, czyli jak uzyskać lepsze JPEGi

Pliki w formacie DNG, w obliczu coraz sprawniej funkcjonujących funkcji poprawy zdjęć bezpośrednio w oprogramowaniu aparatu, które wspierają algorytmy AI, straciły nieco na znaczeniu. Nawet w oczach zaawansowanych użytkowników, którzy nie boją się sięgnąć po tak zwany format RAW, szczególnie trudny w obróbce w przypadku smartfonów. 

Wciąż jednak przetworzenie pliku DNG do formatu JPEG daje nam dużo lepszej jakości obraz niż plik w formacie JPEG wprost ze smartfonu. Zysk dla laika może być niewielki, ale przy oglądaniu zdjęć na dużym ekranie (szczególnie gdy nie niszczą ich algorytmy skalujące w przeglądarkach grafiki) będzie na pewno zauważalny. W przypadku zdjęc z Huawei P30 Pro te operacje będą szczególnie proste, gdyż od lat firma przykłada wagę do dobrego zapisu zdjęć w formacie DNG.

Huawei P30 Pro porównanie wieża Eiffel
Drugi poziom widokowy wieży Eiffla przed (powyżej) i po korekcie obrazu (poniżej). Zdjęcie wykonane nocą.

Poniżej przykłady plików JPEG prosto z aparatu w smartfonie P30 Pro oraz JPEGi na podstawie przetworzonych obrazów DNG (konieczna jest do tego odpowiednia aplikacja, o czym piszę poniżej). Zdjęcia są bardziej szczegółowe, mniej doskwiera też kompresja, którą domyślnie aplikuje oprogramowanie smartfona. Nie mówiąć już o kolorach i balansie bieli, które możemy ustawić wedle własnych życzeń.

Wiosenne kwiaty na drzewach. Pierwsze zdjęcie przed korektą oferuje dość brudne kolory (konsekwencja silnego światła słonecznego oraz nie zastosowania trybu AI) i mocne kontrasty. Korekta pliku RAW pozwoliła wydobyć więcej szczegółów z kwiatów i gałęzi, a także nadać fotografii przyjemniejszą kolorystykę. Warto zauważyć, że Huawei P30 Pro domyślnie oddał dość dobrze klimat chwili, bo w danej chwili oko istotnie postrzegało wszystko jako ciemne lub jasne elementy, a kolory schodziły na drugi plan. 

Architektura - budynki w Paryżu. Domyślna kompresja JPEG (zdjęcie powyżej) pochłonęła część detali (widać to dopiero na powiększeniu, a przykład jest kadrem z duzo większego obrazu) w elementach elewacji (okna, balkony). Na szczęście w pliku DNG z Huawei P30 Pro zachowały się te elementy i można było je odzyskać.

Ale jak to wszystko osiągnąć?

Powyższe fotografie „poprawiane” były w desktopowej wersji Adobe Camera RAW czyli wtyczce silnikowi dla obrazów RAW, który sprawdza się doskonale także w przypadku plików JPEG z Huawei P30 Pro. Stanowi ona cześć aplikacji Photoshop lub Lightroom. Program Lightroom w mobilnej wersji dostępny jest także dla Huawei P30 Pro i innych smartfonów z platformą Android (lub iOS). Aplikacja dostępna jest w wersji testowej lub abonamentowej.


Desktopowa wersja Adobe Camera RAW

Istnieją także całkowicie darmowe programy do zmiany zdjęć takie jak Snapseed czy Polarr. Pierwszy z nich działa na zasadzie konkretnie zdefiniowanych działań, obliczonych na dany efekt jak np. HDR czy korekta kontrastu nastawiona na różnego typu elementy zdjęcia. Druga aplikacja przypomina filozofią działania moduł edycyjny Lightrooma. Precyzja tych narzędzi nie jest już tak dobra jak oprogramowania Adobe, ale gdy nie będziemy stawiać im zbyt dużych wymagań będziemy zadowoleni z efektów ich działania.

avatar
Dodaj
  • avatar
    Z ciekawości pytam, mam Samsung Galaxy Note 8 i jak ten smartfon sprawuje się na tle dzisiejszych smartfonów pod względem jakości zdjęć?
  • avatar
    Huawei robi Ładne zdjęcia jedynie strasznie żółte ( większości nocna zdjęcia) ale to przez zastosowanie inaczej zbudowano sensoru, inne kolory/ułożenie co daje więcej koloru żółtego za miast po prostu białego. Większość nocnych zdjęć trzeba przez to poprawiać bo wyglądają okropnie. Za dnia zdjęcia wyglądają ok, jak dla mnie większość już mobilnych aparatów robi porównywalne zdjęcia.
  • avatar
    Jeśli chodzi o Androida to od lat wierny jestem Snapseedowi, który ma właściwie wszystko czego potrzebuję - bogaty w opcje, a jednocześnie prosty w obsłudze.
  • avatar
    Z ciekawości pytam, mam Samsung Galaxy Note 8 i jak ten smartfon sprawuje się na tle dzisiejszych smartfonów pod względem jakości zdjęć?