Systemy operacyjne

DOS i Linux i Windows w jednym stali domku...

opublikowano przez marcinw w dniu 2010-06-07

Podstawowym chyba argumentem zwolenników systemów  Microsoftu przeciw Linuksowi jest brak zgodności binarnej. Nie do końca jest to prawda, o czym świadczą dostępne tutaj programy (mogą być dodane np. z użyciem wskazanych wcześniej menedżerów).

Najbardziej znanym pakietem pozwalającym na uruchamianie skompilowanych aplikacji Windows jest Wine (skrót "Wine Is Not an Emulator"), który próbuje zaimplementować funkcje tego systemu w środowisku X11. Jest to trudne, co widać po liście obsługiwanych programów w najwyższym statusie Platinum, a to ze względu na ilość funkcji. Jest on znany również z innego powodu - obecnie wykorzystuje się jego kod w systemie operacyjnym ReactOS, będącym próbą napisania darmowego odpowiednika Windows.

Rozszerzeniem Wine jest pakiet "PlayOnLinux" ułatwiający proces instalacji aplikacji - udało mi się zainstalować Firefoksa 3.6.3, a na liście jest np. Office 2007. Podobną rolę pełni "wine-doors". Powstały też inne. Są one ukierunkowane na gry. Mówię tutaj o komercyjnych pakietach Cedega i CrossOver - trzeba je sobie oddzielnie pobrać ze stron producentów.

Z kolei darmowy DOSBox jest emulatorem ukierunkowanym na uruchamianie gier działających w DOS. Ponieważ mamy dostęp do wirtualnej maszyny Javy, nie jest problemem również wykorzystanie emulatora JPC w przeglądarce WWW .

Czasem nawet to nie jest możliwe (przykład: musimy czytać pliki CHM wymagające oryginalnego Internet Explorera). Mamy wtedy maszyny wirtualne. Wystarczy użyć np. chociażby VirtualBox i w nim uruchomić oryginalne okienka, na które oczywiście potrzebna będzie odpowiednia licencja. Z mniej znanych - jest darmowe DOSEMU, pozwalające na pracę ze starszymi programami przeznaczonymi do DOS (domyślnie uruchamia w niej najczęściej darmową wersję systemu DOS napisaną w ramach projektu FreeDOS i wprawdzie z Windows może sobie nie poradzi, ale ze starym oprogramowaniem pecetowym nie powinno mieć problemu.

Ale uruchamianie to nie wszystko. Z wyjątkiem najnowszego rozwiązania Microsoftu o nazwie exFAT, które nawiasem mówiąc w Windows XP i Viście wymaga doinstalowania dodatków, systemy GNU/Linux są w stanie obsłużyć z  użyciem darmowych sterowników wszystkie systemy plików stworzone przez tę firmę. Nie ma problemu np. z odzyskiwaniem z nich skasowanych danych - można znaleźć chociażby odpowiedni opis na stronach związanych z dystrybucją Ubuntu. Podobnie można współdzielić pliki (rozwiązanie Samba) albo odczytywać zawartość plików w formacie VHD (komenda "vdfuse").

Z ciekawostek: jeżeli mamy jeszcze jakieś stare dyskietki z czasów, gdy używaliśmy DOS i nasz system będzie miał jakiekolwiek z nimi problemy, możemy wykorzystać pakiet Mtools. Dzięki nim np. do wyświetlenia zawartości wystarczy komenda "mdir" wydana obowiązkowo z konsoli. :-)