Systemy operacyjne

Podsumowanie

opublikowano przez marcinw w dniu 2010-06-07

Porównałbym sytuację trochę do jazdy samochodzem z  automatyczną skrzynią biegów. Tak działa Windows - spalanie jest wyższe, jest dużo części wewnątrz i dosyć często trzeba coś łatać. A  skrzynia manualna? Bardzo prosta, wystarczy trochę wiedzy i rozsądku - przecież nikt chyba nie próbuje włączyć pierwszego biegu przy 100 km/h ;-)), aby jeździć dynamiczniej i z większą frajdą. I co z  tego, że czasem jakiś bieg zazgrzyta? Coś za coś.

Innymi słowy: jeśli nie chcesz nic zmieniać i nie widzisz świata poza Windows, możesz sobie je darować. Po prostu zabraknie ci szukania "sztuczek" w Rejestrze, jego defragmentacji, "hackowania" pliku ze stylami, itp.

Z kolei typowe potrzeby (internet, poczta, komunikator, od czasu do czasu jakiś dokument, itp.) na pełno zostaną w  pełni zaspokojone. Są tylko cztery warunki:

  • słowo Linux nie może doprowadzać cię z automatu do choroby
  • musisz mieć w pogotowiu jakiegoś informatyka lub też informatyczkę i czasami możesz potrzebować kilka minut ich pracy (choć trzeba przyznać, że sytuacja wygląda o niebo lepiej niż kilka lat temu i może to teraz być już bardzo rzadkie)
  • należy zapomnieć o niektórych aplikacjach znanych z Windows
  • konieczne jest zaakceptowanie pewnych uniksowych standardów - np. to, że system rozróżnia wielkość liter przy nazwach plików

Powiem więcej: jeśli teraz używasz Windows XP, to Ubuntu czy też Mint moim zdaniem sprawi ci podobną ilość problemów z interfejsem, jak Vista czy Windows 7.

Zachwycona będzie osoba mająca minimum średnio podstawową wiedzę techniczną, szczególnie jeśli nie ma zbyt dużej dawki wolnego czasu. Opcji jest naprawdę dużo... System nadaje się też świetnie do zainstalowania w maszynie wirtualnej i  wykorzystywania do różnych "dziwnych" celów. :-)

Uniksowi puryści niewątpliwie skierują swoje kroki w  stronę innych dystrybucji. W końcu kto to słyszał, żeby CD-ROM się sam montował...

A która jest lepsza?

Jedni wolą jabłka, jedni gruszki. Jednym wystarcza samochód z fabryki, inni wolą ten sam samochód poddać pewnemu tuningowi (np. zwiększyć moc w  określonym przedziale obrotów, ale stracić niskie spalanie). Moim zdaniem ten wybór to głównie kwestia gustu.

Zobacz inne artykuły z działu Oprogramowanie:

Najlepsze bezpłatne programy na 2010 rok
Ponad 120 rewelacyjnych aplikacji. Polecamy programy zabezpieczające, odtwarzacze multimediów, przeglądarki plików, narzędzia biurowe, komunikatory i wiele innych. A  wszystko całkowicie za darmo!
Zamiast Gadu-Gadu
Jeśli uważasz, że najnowsza wersja Gadu-Gadu to ciężki i obładowany reklamami program, który nie przypomina już tego komunikatora jakim był kiedyś, możesz go wymienić. Oto nasze propozycje.
Programy dla pasjonatów fotografii cyfrowej
Czasami nie warto ograniczać się tylko do Photoshopa lub GIMP-a. Sprawdź, jak przygotować interaktywne panoramy, dodać geotagi, stworzyć album online czy obraz HDR.

 

marketplace

Komentarze

119
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kiedyś próbowałem przejść na Ubuntu (nie pamiętam jaki numer to był), wszystko fajnie działa, sterowniki da się znaleźć, tylko trzeba troszkę poszukać, ale nie zdecydowałem się zrezygnować z Windows z jednego powodu. Jestem fanem gier komputerowych i niestety tutaj tak super nie jest, są problemy z uruchomieniem gier, a że gram w nowe i stare gry, ok. 60% z nich nie dało się uruchomić. Teraz znowu próbuje się bawić Ubuntu 10.4, ale Windows 7 ma to coś, że nie chce z niego rezygnować na rzecz Linuksa. Tak jak autor pisał, jeden lubi jabłka (Linuks), a drugi lubi gruszki (Windows 7 itp.).
    Zaloguj się
  • avatar
    Polecam Linuxa wszystkim tym, ktorzy nie graja w zadne zaawansowane gry czy ten nie uzywaja zadnych tego typu programow. Linux ze spokojem starczy do edycji grafiki, dokumentow, sluchania muzyki, przegladania internetu czy korzystania z komunikatorow. Z reszta sami sprawdzcie :) Warto zgrac sobie jakiegos linuxa na pendrive'a z ktorego w kilka chwil odpalimy linuxa bez potrzeby instalacji :) Moze sie to przydac w niektorych sytuacjach.
  • avatar
    Super felietonik:)
    No takie rzeczy to jak Kocham czytać, mimo że niewiele z tego rozumiem, ale staram się jak mogę:) 5/5!
    Świetny tekst!
  • avatar
    O ile systemy oparte na Linuxie są dobre jako zamienniki do jednostek serwerowych (np. u mnie w firmie), to jako desktop`owe w moim mniemaniu nie spełniają swoich funkcji. Pomijam fakt sterowników kart graficznych i urządzeń wielofunkcyjnych, problemy były i będą, ale czym wytłumaczyć fakt, kiedy co rusz po zainstalowaniu czegokolwiek z repozytorium program albo nie działa lub działa sypiąc błędami (oczywiście pomijając zależności między nimi). Znam podstawy np. Ubuntu i nie jest problemem dla mnie używanie konsoli, jako początkowy użytkownik przeczytałem masę poradników dla nowicjuszy tylko dlatego by poznać składniki tego systemu. Co mnie irytuje, to fakt, co mówicie o ALTERNATYWNYM SYSTEMIE- darmowy zamiennik. To żadna alternatywa dla Windows, nie ma nic wspólnego z systemami z rodziny NT, inne katalogi, inny układ funkcji, brak wsparcia dla sprzętu i oprogramowania oraz kompletnie nieintuicyjne środowisko graficzne jakim jest Gnome lub KDE. Odpychająca społeczność na forach gdzie nowy użytkownik jest traktowany jak idiota, prośba o rozwiązanie problemu do którego trzeba podejść indywidualnie kończy się odesłaniem w diabły lub do wyszukiwarki Google, czasem nawet do przewertowania kilkuletniego forum. Dlaczego Windows? Przyzwyczajenie, prostota i kompatybilność. Nie chodzi o to aby siedzieć i obrastać jak małpa przy Oknach i mieć klapki na całą resztę, po prostu nie mam w przyzwyczajeniu akceptować czegoś co nie spełnia moich oczekiwań.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Miałem już kilka dystrybucji (Slackware, Debian, ostatnio Arch) i stwierdzenia są dwa - trudny system przeznaczony do prostych czynności oraz drugie, dość znane powiedzenie: "Linux jest darmowy, jeśli Twój czas jest nic nie warty". Niestety jest to prawda. Brak porządnego wsparcia producentów (dodajmy- wszystkich producentów) sprzętu a przede wszystkich oprogramowania to największa bolączka. Poza tym to nie prawda że linuksa nie da się zepsuć - ja widziałem kilka razy zwieszonego więc da się :P Straszne jest też na silę namawianie i przekonywanie oraz żarty z windowsa (obrazki głównie). Pokazują frustrację linuksiarzy, niestety.
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Porównanie z silnikiem fajne, ale ja znam inne:
    Windows jest jak winda, linux jak schody. Schodami ciężej się wchodzi, ale czy widziałeś je kiedykolwiek zepsute?

    Ostatnio myslalem zeby przy formacie jakiegos nieoficjalnego wydania windows 7 (gamer edition) zostawic 20gb (czy ile tam trzeba) na linuxa, predzej czy pozniej bedize trzeba zmienic na linuxa swój system ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Zalety Linuxa kończą się z chwilą konieczności pracy na specjalistycznym oprogramowaniu branżowym, które często ma swoje wersje tylko pod Windows.
    A "zabawa" systemem i konfigurowanie go na wszelkie możliwe sposoby to zajęcie dla pasjonatów, podobnie jak uprawianie działki.
    Zaloguj się
  • avatar
    :) Szkoda, ze tu rowniez nie ma porzadnego wytlumaczenia, jaka jest roznica pomiedzy Linuksem i GNU/Linux, a to takie proste :)

    GNU/Linux – tym mianem określa się często uniksopodobny system GNU z jądrem Linux, chocby za Wikipedia. Niestety, potocznie przyjelo sie mowic "Linux" takze na kazdy z tej grupy systemow, stad caly ten balagan :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Mała poprawka. OpenBSD powstał w 1995 roku, jako rozłam w zespole NetBSD.To własnie rozwiązania uniksopodobnych systemów są w pewnym sensie oparte o rozwiązania z NetBSD (ktory jak wiadomo powstał jako pierwszy 1993, potem FreeBSD,OpenBSD)zamiast tam co napisany jest OpenBSD.I to właśnie NetBSD jest pisany na najwięcej architektur.
  • avatar
    Autor arta jest chyba uprzedzony do produktów Microsoftu :)
  • avatar
    Ja kiedyś też próbowałem bawić się z Ubuntu. Nie było tragedii, ale wciąż napotykałem na problemy. Począwszy od problemów z internetem i modemem sagem jakiego używałem. Z tego co się orientuję już nie ma większych z tym problemów. Mimo to zawsze jakaś upierdliwa drobnostka się trafiała. Jak ktoś lubi się czasem z tym pobawić to proszę bardzo. Ja tam wolę W7. Przyzwyczajenie się po przejściu z xp zajęło mi 2 dni...
    Zaloguj się
  • avatar
    Art niezły, choć ciutkę zbyt techniczny (moim zdaniem), jak na pierwszy artykuł o Linuxie na benchmarku (zwłaszcza obserwując ostatnie trendy na tym portalu ;).

    Nie taki linux straszny... moi rodzice korzystają z Minta. Cóż więcej im potrzeba do internetu i galerii fotografii. A i CV można w Open Office napisać bez problemu.

    Dużo ciekawych informacji znajdziecie, niestety po angielsku, na www.tomshardware.com. Przede wszystkim są tam artykuły traktujące o zamiennikach wielu aplikacji. Polecam także art o Windows XP mode w Ubuntu.
  • avatar
    Kilka razy próbowałem przekonać się do linuxa (Fedora, Ubuntu, Mint, Suse), ale za każdym razem z przyjemnością wracałem do windowsa. Nigdy nie zdarzyło się aby linux zainstalował się bezproblemowo (w szczególności na nowym i nowoczesnym sprzęcie). Brak sterowników do nowych modeli sprzętu to chyba standard. Brak oprogramowania do grafiki (i nie piszcie że GIMP to Photoshop, a do 3d jest blender). Sytuację z linuxem ratuje jeszcze tylko oprogramowanie komercyjne - płatne (np. Houdini) ale wtedy koszt systemu przestaje mieć znaczenie.
  • avatar
    bardzo ciekawy artykuł wszystko szczegółowo opisane porównania autora do skrzyni biegów bardzo trafne sam posiadam auto z automatem i manuałem i różnica jest spora xD tak samo jak w przypadku Windowsa 7 i Linuxa sam osobiście używam Windowsa 7 głównie do gier i grafiki natomiast Linuxa do programowania i oczywiście do stawiania serwerów ;P obydwa systemy przypadły mi do gustu po prostu lubię jabłka i gruszki :)
  • avatar
    Od jakiegoś czasu używam tej dystrybucji i jestem zadowolony jeśli chodzi o podstawową funkcjonalność. Oczywiście traktuję ten system jako odskocznię od windy. Niestety próba przejścia na Minta czy Suse u rodziców nie powiodła się: nie działa drukarka HP LaserJet 1020 (żadna egzotyka...), a na GeForce MX 400 (nie najnowsza ale popularna) obraz jest przesunięty (przesunięcie na monitorze LCD odpada bo wtedy znów pod windą jest źle). Próba instalacji sterowników do drukarki powiodła się w pełni ale udało się tylko drukować strony testowe. Oczywiście zaraz ktoś napisze że że jeśli w etc/ gdzieś tam pogrzebać, ściągnąć patcha, skompilować to powinno (prawdopodobnie!) działać... ale to system ma być dla mnie a nie ja dla systemu. System to nie ma być Tamagochi nad którym trzeba siedzieć i go konfigurować, ustawiać... Odpalam i ma działać, z ewentualnym prostym skonfigurowaniem. Niestety o ile przeglądanie WWW i multimediów działa cudnie o tyle sprzętowe niedostatki (wiem, że zwykle z winy producentów sprzętu - choć tu niby HP udostępnia sterowniki...) jednak ciągle zmuszają mnie do decyzji o pozostaniu w Windowsie (oczywiście mówię o użytku prywatnym bo zawodowo to windows rządzi). Tak czy inaczej czekam na nowego polskiego mixa Linux Mint, a co do drukarki u rodziców to kiedyś może jeszcze spróbuję. Tylko że XP działa tam już parę lat prawie bezproblemowo, ja mieszkam 200 km i jak coś przestanie działać pod Linuksem to będę musiał jechać albo zostanę wydziedziczony.
    Zaloguj się
  • avatar
    Sprawdziłem kupę linuksów i apel: nie popełniajcie mojego błędu, tylko od razu instalujcie ubuntu 10.04, czy ewentualnie minta i bawcie się tylko wersjami lts czyli 8.04, 10.04. następny wyjdzie dopiero za dwa lata
  • avatar
    Ja ubuntu używam już ponad 2 lata i jestem bardzo zadowolony. Między czasie testowałem windows vista i 7 ale dla mnie Windows 7 ma to coś, że chce z niego rezygnować na rzecz Linuksa. W gry gram mało i to zazwyczaj te starsze więc nie mam z tym problemu programów jest mnóstwo dla linuksa jedynie czego może brakować to ps coś do 3d i dobry soft do obróbki video po za tym jest chyba wszystko. polecam ten system wszystkim prócz nałogowych graczy i zawodowych grafików.
  • avatar
    Ja na lapcoku mam win7 postawione i przy okazji męczyłem wiele różnych dystrybucji linucha. Nieważne czy to mandriva, fedora, opensuse, kubuntu czy ubuntu nie robiło mi to większej różnicy, dzień nauki i system do ogólnego użytku już się nadaje, to nie takie straszne jest. Przesiadka nie jest bolesna co udowodniła moja kobieta, która z instalacją programów pod windowsem ma problemy;] Postawiłem jej "ubuntu netbook edition(10.04)" na jej Vaio i jest, że tak powiem "happy" :] Jeśli już pojawiają się jakieś problemy to sama zaczęła sobie z nimi jakoś (próbować)radzić. Ja sam, jak już pisałem wcześniej, robiłem wiele podejść i na dzień dzisiejszy mam dwa systemy, winde i linucha, winda do grania oczywiście, zaś linucha używam do całej reszty ze względu na lekkość i mnogość uciech z niego płynących. Lecz to nie zmienia faktu, że pozostanę fanem MS i dalej będę się śmiał z tych śmiesznych wojen "co lepsze..." Wszystko dobre co dla ludzi;)
  • avatar
    "Z kronikarskiego obowiązku: widoczne przy zegarku komputery nie są niestety animowane jak w Windows XP (czyżby projektanci zapatrzyli się aż tak mocno na Windows 7?)" mint miał wygląd podobny do obecnego jeszcze kiedy W7 pływało w jajach swojego ojca wiec to bluźnierstwo ;P
    "Z ciekawostek: Mint nie blokuje domyślnie kombinacji klawiszy Ctrl+Alt+Backspace restartującej środowisko graficzne (w Ubuntu trzeba to sobie uaktywnić)" dopiero w wersji 10.04 LTS
    "Jest oczywiście również dostępna Opera i Chrome (pod nazwą Chromium)" -kłamiesz! chromium to nie chrome, jaka jest różnica polecam lekture chociażby na stronie projektu. Daje 5 za promocję Pingwina :D
  • avatar
    > "marcinw, autor artykułu, to stały czytelnik benchmark.pl, który pisał do działu Mini-recenzje i któremu zaproponowaliśmy współpracę. Zainteresowanych współpracą odsyłamy do tekstu "Łowcy talentów nie śpią!". Może już wkrótce twój tekst pojawi się w Testy i recenzje?"

    Buuu... ja też chcem :(
    Już mi w komentarzach do m-r piszą, że za długie recki piszę :P
  • avatar
    dziwne HP cenię właśnie za sterowniki. mogę ci tylko doradzić, jeśli instalujesz sterowniki dostarczone z systemem to spróbuj zainstalować te z oficjalnej strony, jeśli takie hp udostępnia - w przypadku mojego Brothera 135C tylko takie działają
    a testowałeś tą drukarkę pod najnowszego LTSa 10.04? pod live Cd bez instalacji zawsze można spróbować, bo ta wersja jest naprawdę dopracowana.
  • avatar
    Moje przygody z linuksem zawsze kończyły się porażką - tutaj nie ma prostego systemu powiadomienia błędów w stylu: zainstaluj,ten ten ten i ten pakiet . NIE a gdziesz tam!

    Tutaj najpierw pokaże że brakuje pakietu , zainstaluje go, potem pokaże że brak następnego, znowu CHCĘ go zainstalować, lecz pokazuje że nie moge z uwagi na niekompatybilność z innym pakietem i że najlepiej jakbym tamten usunął, chcąc tamten usunąc usuwam przyokazji 4 inne pakiety, tak więc może by się dało zaaktualizować? Piernicze to!

    Tak wyglądała moja przygoda z instalacją flash playera na ubuntu (windows to 1 kliknięcie, tutaj po pół godzinnej walce pass) tak więc dziękuje bardzo :)
  • avatar
    Oczywiście nieraz same błędy nie są wyswietlane jako "brakuje pakietu" , wyświetli "jakiś" błąd, po czym po 20 minut przeczesywania forów można znależć że brakuje właśnie "tego" pakietu..
    Zaloguj się
  • avatar
    Chce przez wakacje posiedzieć na którejś z dystrybucji tylko zastanawia mnie co będzie najlepsze na mojego starego laptopa (1,2GHz, 512ram) Myślałem o Ubuntu, ale nie wiem czy jest sens czy takiej konfiguracji.
  • avatar
    Niestety dopóki Microsoft na monopol na rynku komputerów desktopowych, i tak znajdą się osoby, które za brak odpowiedniego oprogramowania (dostępnego na komercyjnych systemach) będą dyskryminować wszystkie systemy działające na Linuksie. Dziwi mnie tylko, że takie osoby nie potrafią się zastanowić, dlaczego Linuks ma takie braki. W przeciwieństwie do świata w którym żyją "windowsowcy", moi drodzy, w świecie Linuksa nie wszystko kręci się wokół pieniędzy..

    Widać specjaliści od marketingu wielkich korporacji zrobili swoje...

    Pozdrawiam
  • avatar
    Wreszcie poruszony temat Linuksa.. brakowało tego trochę na benchmarku.
  • avatar
    Fajny artykuł, ale nie dla mnie;) Zainstalowałem kiedyś linuksa...i go wykasowałem za jakiś czas.
  • avatar
    Na mikrojądrze jest oparty częściowo HAIKU OS (jest już jego beta). System nie powiązany z uniksem ani z windowsem ;)
  • avatar
    Od czasu ubuntu 9.04 czesto bywałem an pingwinie. A od czasu 10.04 windows słuzy mi już tylko do kilku gierek (bo wsparcie dla radoenów jest mizerne i na quake live, ktory jest pod linuksa pisany dziala źle).
  • avatar
    Fajny artykl, dobra promocja swietnego (w zaleznosci od potrzeb) produktu jakim jest Ubuntu.
    Chyba pare osob po przeczytaniu tekstu zdecyduje sie chociaz na wyprobowanie pingwinka.

    Co do "uzytkownika" OKAZJA lepiej go nie banowac bo i tak zaloguje sie na nowym koncie a tak latwiej go chyba wychwycic administratorom ;)
  • avatar
    SUPER Artykuł - sam korzystam z XP i Minta (ale starego - chyba 6), i nie powiem, da się ogarnąć oba systemy na luzie ;). Linux dużo bardziej stabilny - w razie zainfekowania Wina wirusami zawsze można z Lina go przeskanować ;). Ogólnie 5.
  • avatar
    art fajny ale szkoda ze tylko 2 dystrybucje tu są...

    miałem SUSE 10.2 1(jeden) dzień :P do czasu aż ZEPSUŁEM :( tak. chciałem zainstalować sterowniki nvidia :P compiz nie działał i nie znajdowało bibliotek openGl, kodeków nie było nic nie działało jak powinno a full install to było 4.7 GB.Po restarcie siadł internet... a po 2gim restarcie zeżarło boota ( ile siem ja wtedy naśmiał widząc tylko coś tam GRUB ERROR ) dałem sobie luzu i co dziwne... świeża instalacja XP na innej partycji przywróciła windowsowego boota i odzyskałem system... jak dla mnie stracone 4.7 GB i jeden dzień...
    Niech linuxy będą LAZY USER FRIENDLY to się pobawię znowu :D
  • avatar
    Artykuł jest super, wprawdzie prędko nie przerzucę się na Linuxa (chyba, że Chrome OS), ale podoba mi się, że w końcu jakiś serwis pisze o nich jak o realnej konkurencji dla Windowsa.
    Zaloguj się
  • avatar
    Linux
    -wszystkie programy instalując wysypują się do jednego folderu
    -pierdyliard wersji
    -trudność w instalacji programów
    -niedomyślna obsługa
    -porąbany układ plików i folderów na dysku
    -bez umiejętności obsługi konsoli wiele nie porobisz
    -powolny i muli
    -za duzo zbednych programow instalowanych z automatu
    -drivery
    -wifi
    -gry
    -korzysta tylko 0,5% ludzi na świecie
    -baaaaardzo długo się włącza
    -chmod
    Zaloguj się
  • avatar
    zasada jest prosta: ma dzialac
    na linuksie nie wszystko mi dziala, EOT
    Zaloguj się
  • avatar
    Kilka spraw:
    - jeżeli chodzi o systemy NT chodziło mi o systemy z rodziny Windows,
    - niejednokrotnie instalując sterowniki na Ubuntu x64 system sypie błędami, przyjdź i zainstaluj u mnie sterowniki dla NV 9800GT sterowniki, tak jak to proponuje system;
    - co do Synaptic`a- zainstaluj Compiz`a tak aby wystartował wraz systemem zaraz po ponownym zalogowaniu, bez zaglądania w konsole,
    - wyszukiwarki, spędziłem tam tyle czasu że przełączanie się między Windows a Ubuntu celem zainstalowania modemu ADSL Sagem F@ast 800 Ver. IV (zanim powstało Ubuneo), że jak słyszę wejdź w google, to automatycznie mam trzęsiączkę. O ile później już można było zainstalować sprzęt bezproblemowo, to nadal większość drukarek wogóle nie rusza lub urządzenia wielofunkcyjne są pozbawione podstawowej funkcji takiej jak np. skaner.

    Ubuntu uznawane jest jako system dla początkujących i do tego jako jeden ze stabilniejszych, jednakże nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to troszkę na wyrost. Dlaczego moja konfiguracja działa bezproblemowo na kilku systemach z rodziny Windows, a ma problem z podstawowymi rzeczami. Dla mnie nieakceptowalne.
  • avatar
    nvidia.com
    sciagnij paczke i zainstaluj

    majac sterowniki, compiz sam bedzie dzialac
    Zaloguj się
  • avatar
    Dopoki nie bedzie ujednoliconych sterownikow z kompatybilnoscia podstawowa wsteczna, co ma przelozenie takze na architekture, niestety (na zasadzie, ze jesli sterownik do Radeona 5870 nie jest napisany dla linucha, to karta musi ruszyc na sterowniku do Radeona 256, ale do tego potrzeba pewnej zgodnosci na poziomie hardware), to zawsze bedzie bol ze sterownikami do linuksa. Do Windy zreszta tez, tylko ze tam sytuacja nieco inna - gdzie sterowniki dla sprzetu *musza* byc napisane, inaczej sprzet sie nie sprzeda. Na razie brak wsparcia od strony sterownikow to najwieksza bolaczka linuksa moim zdaniem.

    Poza tym - jak widac nie tylko na tym forum - ludzie (niektorzy, oczywiscie), nie umiecie myslec w kategorii "jakby tu wykorzystac linuksa dla swoich potrzeb", a wiec "dostaje za darmo software, co by tu z niego wycisnac dla siebie", tylko myslicie w kategorii "ktos mi odbiera Windowsa, wciska linuksa" i zaczyna sie naturalny bunt i flame war. Przeciez nikt nikomu nie broni miec wielu partycji na dysku, a co za tym idzie, wielu systemow: Windowsa i calej masci GNU/Linuksow (a nawet i innych OSow, jak ktos oswiecony), w zaleznosci od upodobania. Uzywanie Linuksa *WCALE* nie musi oznaczac rezygnacji z Windy, to sa tylko narzedzia, ktore to *uzytkownik* wybiera w zaleznosci od swoich potrzeb. Ale nie jest to wybor na cale zycie, ani wybor jednorazowy, jak wielu z was to odbiera...
  • avatar
    ja polecam Dabiana... wystarczy poczytać trochę artów na forach i konsola staje się Twoim przyjacielem:) oczywiście dla komputerów domowych tylko wersja testowa (świeże oprogramowanie)
    co do środowiska graficznego to godne polecenia jest xfce
  • avatar
    z matematycznego punktu widzenia i /lub jak kto woli ze statystycznego, Rynek przedstawia się mniej więcej tak :

    Windows 95%
    Linux i inne 5%

    zakładając że 100% próbowało obydwóch systemów

    5% userów Linux to sfrustrowani użytkownicy Windows
    95% userów Windowsa to sfrustrowani użytkownicy Linuxa

    wniosek ?!

    po tylu latach sytuacja się nie zmienia
    więc gruntownie systemy dużo się nie zmieniły wobec siebie

    alternative is alternative
    :)
  • avatar
    i nie mówicie że popularność Windy to przez GRY

    powidzmy sobie szczerze ... zakładając że dzisiaj wszystkie gry działają na Linux tak jak na Windows

    kto przejdzie dzisiaj na Linux

    przy takie statystyce sfrustrowany uzytkownik
    może spróbować ... może jeszcze raz alternatywy

    ale 3 raz to już nieliczni spróbują około 1%

    wniosek !?

    jesli frustracja nie ustąpi
    Linux nadal będzie systemem sfrustrowanych użytkowników Windowsa
    :)
  • avatar
    a takich użytkowników jest niewiele, nawet jak pitolą na necie że taki windows jest mało bezpieczny

    każdy system jest na tyle bezpieczny na ile użytkownik siedzący przed nim

    Linux na idiotów też nie znajdzie lekarstwa
    czemu ... bo tak jak wszystko robione przez ludzi i dla ludzi nie jest idealny
  • avatar
    przydałoby się zaprząc paru ludzi którzy bawili się paroma dystrybucjami i nie tak jak w artku napisane pare dni

    ale pare miesięcy

    osobiście próbowałem 3 dystrybucji:
    1. ubuntu (popnad tydzień)
    2. Debiana (jako serwer ponad tydzień)
    3. Suse 9 i 10 ( 3,4 miechy)
    i naj lepiej (windowso i przyjemno podobnie) wypadł Suse 9 i 10
    mało się namęczyłem ale większośc działała.

    co z tego jak wróciłem do windy
    ale czemu nie pytajcie ... bo się wyda
    :)
    Zaloguj się
  • avatar
    specjalnie się zarejestrowałem żeby dopisać komentarz

    Świetny, na prawde świetny artykuł

    "liznąłem" linuksa na studiach, kiedyś też eksperymentowałem na domowym kompie z rożnymi dystrybucjami (wczesne Ubuntu, potem Mandriva) ale byłem wtedy odcięty od internetu i nie udało mi się "rozwinąć skrzydeł" na linuksie

    Ale po tym artykule na pewno spróbuje ponownie, z minimalnym ukłonem w stronę Minta

    Gratuluje świetnego tekstu i czekam na następne publikacje
  • avatar
    Ten artykuł nic nie znaczy jeśl nie będzie w jakiś sposób początkiem artykułów o linuxie.

    Jakie tematy pojawiają się na portalu benchmark.pl (i nie tylko):
    - Windows 7 z punktu widzenia gracza
    - 100 porad i sztuczek do Windows 7 - część 1 i 2
    - Najlepsze bezpłatne programy na 2010 rok, (które są na Linuxa?)
    - Najlepsze klasyki na PC - musisz je mieć (które są na Linuxa?)
    - testy kart graficznych - Windows
    - testy płyt głównych - Windows
    - testy netobooków - windows
    itd. itp.

    Brak wsparcia producentów - OK, ale pamiętajmy tez o braku wsparcia ze strony portalów IT.
    Myślę, że stąd wiele ludzi się "poddaje".

    Osobiście próbowałem Linuxa parę razy, ale teraz oczywiście siedzę na Windows 7.
    Na pewno tego typu artykul mnie nie zachęci do przesiadki, bo opisuje rzeczy zbyt podstawowe, automatyczne.
    Instalacja - OK, ale co dalej? Siedzimy i patrzymy na tapetę z pingwinem maltretującym logo Windowsa?
    Nie chce wywoływać jakieś wojny, ale chciałbym abyśmy spojrzeli na to obiektywnie ze wszystkich możliwych stron.
    A prawda jest taka, że 95% artykułów w sieci to temat Windowsa a 5% to temat Linuxa, jeszcze trzeba się ich nieźle naszukać i często są mocno nieaktualne.
    Zaloguj się
  • avatar
    Świetny artykuł - może go przeczytać i zrozumieć totalny laik jak i ktoś z odpowiednią dawką wiedzy też może nań stracić kilka minut :). W przypadku moich własnych preferencji OSowych, to domowe blaszaki chodzą pod kontrolą Win 7, ponieważ... działa, działa dobrze w wersji OTB i nie ma problemów z dość nietypowym sprzętem (np X-Fi elite pro i jej panel zewnętrzny). W przypadku developerki (Oracle / PL/SQL itp.) preferuję VM z serwerowym Ubuntu + DB / inne narzędzia Oracle. W przypadku osób, które nie mają pojęcia o komputerze a chcą odbierać tylko e-maile, otworzyć stronę w przeglądarce czy też uruchomić komunikator, zawsze polecam jedną z dystrybucji Linuxa - ludzie Ci nie zawracają później głowy problemami takimi jak malware, no chyba że jakiś wybitny przypadek dzwoni i mówi, że kupił jakiś soft / dostał w gazecie i nie może uruchomić... :)
  • avatar
    od lat używam Windows (xp, 7) i Linuxa (głównie Slackware za to że się nie psuje bo brakuje w nim powodów do zepsucia - bardzo mało automatów i konfiguratorów graficznych :) a i na FreeBSD czasem się zerka :) Ubuntu pomimo iż jest rozbudowany podobnie jak Fedora czy inne dystrybucje odpycha mnie sporą ilością niedoróbek (w Slacku są one rzadkością). Nadal jednak twierdzę że Linuxowi do Windowsa dosyć daleko i warto dać te kilka stówek za Winde (co nie znaczy że Linux jest zły, bo jest dobry tyle że trochę ograniczony brakiem części softu a i nie zawsze ma się tyle czasu by bawić się godzinami w "czemu nie działa" albo w kompilację (szczególnie w pracy - ludka chyba by powiesili jakby prosty system stawiał przez kilka dni hehe)
    Zaloguj się
  • avatar
    dodam tylko że dzięki za art, choć bardzo niewiele mi nowego mówi ale pewnie niektórych zaciekawi i na pewno jest lepszy niż "poradnik kupna netbooka część xx" ;) czekam na więcej jeszcze bardziej zaawansowanych artów (może coś o tworzeniu stron www czy php/sql itp. itd.)
  • avatar
    Miły, lekki i przyjemnie się czytający artykuł.
    Co do linuksa, jak ze wszystkim kiedyś i dla niego miałem trochę czasu. Niestety gryyyyy ;]
  • avatar
    Zacna inicjatywa ze strony autora i artykuł jak najbardziej ok.
    Szkoda, że obok dwójki porównywanych dystrybucji nie pojawiła się jeszcze jakaś inna np. pclinuxos czy fedora (promowanie tylko ubuntu to też nie najlepszy pomysł). Co do środowisk czy menadżerów okien, teoretycznie można instalować ich ile się chce i używać zamiennie bez większych problemów, ale w praktyce już różnie bywa, dlatego bez potrzeby najlepiej tego nie robić.
    Problemem takich artykułów jest, że przyciągają troli i innych zawadiaków, którzy swoją głupotę/niewiedzę/lenistwo tłumaczą jakimiś wadami linuxa, albo najlepiej tym, że linux to nie windows ;/
    Ciekawe kiedy co niektórzy zmienią sposób myślenia (zaprzecza on sam sobie), z którego wynika, że linux jest gorszy, bo nie odpala "exeków" i nie ma na niego tych programów co na windowsy.
  • avatar
    Po pierwsze gratuluje autorowi podejscia, ten tekst jest lekki, i nie stara sie pokazac w walce na noze ze Linux jest lepszy. Za to wielki plus, bo nie bije tutaj typowym dla srodowisk linuxowych fanatyzmem. Jest konkretnie, ladnie opisane bez sciemniania, i ladnie pokazane oco w tym swiecie Linuxa chodzi. Bardzo dobry artykul dla osob, ktore jeszcze nie probowaly, i nie wiedza czy jest sens sie pobawic. Ten artykul pokazuje ze jest. Ze linuxem da sie juz bawic :)

    O samym Linuxie mozna wiele napisac i zlego i dobrego. Jego realnym problemem jest brak ujednoliconej wizji kierunku, w jakim mialby byc rozwijany. Brak standaryzacji metod konfiguracji systemu i aplikacji (pomiedzy roznymi distro, roznymi wersjami kernela nawet). Problemem jest tez brak kompatybilnosci wstecznej. Brakuje mu tez jednolitego modelu zarzadzania systemem oraz rozwiazywania problemow. Plusem jest to ze wszystko mamy za darmo, ze aplikacje maja jako taki support (wcale nie najgorszy biorac pod uwage, ze zupelnie darmowy, i duzo rzeczy mozna znalezc na google). Do tego czesto wszystko po prostu dziala juz na starcie i jest fajnie :)

    Linux to przede wszystkim dystrybucje. Dystrybucja to kernel _+ komplet oprogramowania do jego obslugi. Linux nie jest zamiennikiem Windows i raczej nigdy nie bedzie. Ale warto sie nim zainteresowac, poniewaz niektore rzeczy mozna dzieki niemu zrobic raz, i na lata, nie martwiac sie o ciagle uaktualnianie, wirusy, trojany, brak stabilnosci. Polecam go sprobowac :)
  • avatar
    Ciekawie i przede wszystkim lekko napisany artykuł. Miło, że Linux staje się coraz bardziej obecny na benchmarku i zdecydowanie brawa dla autora za chęć przekonania użytkowników do tego systemu.

    Używam Linuxa od ponad pięciu lat i choć czasami bywał on problematyczny, obecnie kompletnie nie wyobrażam sobie bez niego życia. Kiedyś pracowałam na Debianie, teraz "przykleiłam" się na dobre do Ubuntu. Na tym systemie przygotowywałam prezentacje na studia, napisałam moją pracę licencjacką i wszystkie artykuły opublikowane na benchmarku. Świetnie sprawdza mi się on do pracy i wbrew pozorom jest całkiem przyjemny i prosty w obsłudze.

    Niestety spora bolączką Linuxa pozostaje brak gier lub problematyczna ich obsługa, bo powiedzmy sobie szczerze Wine daleko do ideału. Sama nie potrafię odmówić sobie partyjki w Dawn of War II czy Left4Dead i przez to, dalej trzymam na dysku Windowsa. Z drugiej strony, przynajmniej mam poczucie, że wykorzystuje z jakiś sposób system, który musiałam zakupić w zestawie z laptopem.
  • avatar
    Dopóki jest terminal i są komendy to ludzie nie będą masowo przechodzić z windowsa na linuxa. Obsluga linuxa z gnome niby intuicyjna, ale ludzie nie beda ie uczyc komend i obslugi terminala, jak maja windows i wszystko im dziala :>.
    Zaloguj się
  • avatar
    A ja korzystam z Windowsa od 3.X do W7 i z ubuntu od 6.06 do 10.04. Miałem różne problemy w każdym z tych systemów, ale zawsze się dało rozwiązać prędzej czy później. Obecnie mam Viste i Ubuntu. Każdy ma swoje plusy i minusy. Nie mam obecnie żdnych problemów, ani z jednym ani z drugim i nie staje twardo za jakimiś jednym słusznym rozwiązaniem korzystam z tego, co mogę wykorzystać do różnych celów.
    Zaloguj się
  • avatar
    no tak i nikt nie marudził że DOS nie miał okien a tu pojawiło się ;)
  • avatar
    "2. Brak w systemie dostępu do partycji Windows, na której posadzono pliki Linuksa (to zauważyłem u siebie)" - jest dostęp, partycja siedzi w /host ;p
    Zaloguj się
  • avatar
    Usilnie próbowałem ostatnimi czasy na poważnie "zająć się" Ubuntu 10.04 i jest duży problem...Ubuntu + LenovoN200. Pod Windows XP/7 cisza, pomimo taktowania 1,8Ghz. Ubuntu: 1,8GHz wiatrak wyje, obniżyłem więc taktowanie do 0,8GHz na rdzeń, efekt: wiatrak wyje. Przeszukałem setki stron w google, próbowałem wykryć moduły odpowiedzialne za kontrolę obrotów wentylatora i co? i nic...Przecież ten sprzęt posiada b. wiele osób, nie jest to jakaś nisza, ale swego czasu dość popularna budżetowa konstrukcja. :/
  • avatar
    Strona się Wam rozjeżdża w najnowszej Operze + WinXP SP3. http://img689.imageshack.us/i/benchmarkoperarozjazd.png/ "efekt" uzyskałem zmieniając rozmiar treści na stronie (zoom=CTRL+scroll)