SSD

Zamienił stryjek siekierkę na kijek

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2016-07-07

Nowa rewizja nośnika SanDisk SSD Plus 120 GB z pewnością nie należy do tych, które można uznać za udane i godne polecenia. Założenie było takie, aby konkurować w niższym segmencie cenowym, ale najwyraźniej coś nie wyszło i otrzymaliśmy jeszcze gorszą wydajność... w jeszcze wyższej cenie.

SanDisk SSD Plus 120 GB

W nowej wersji nośnika zmieniono kontroler oraz kości pamięci – z droższych MLC NAND na tańsze TLC NAND. Mimo wszystko teoretycznie wydajność powinna wzrosnąć, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapis. W praktyce gorsze pamięci przyczyniły się jednak do pogorszenia osiągów, już i tak dosyć słabej konstrukcji.

SanDisk SSD Plus 120 GB w wersji G26 dobrze wypada jedynie w testach transferów sekwencyjnych (zwłaszcza odczytu). Dużo słabiej sobie radzi przy pomiarach transferów dla operacji losowych, a także testach rzeczywistych i długotrwałego obciążenia (dużo ważniejszych z punktu widzenia realnego użytkowania komputera).

No dobrze, ale nośniki SSD z kośćmi TLC NAND z założenia mają konkurować nie wydajnością, ale bardzo niską ceną - taką, która zachęci potencjalnych nabywców do wymiany tradycyjnego dysku HDD. W tym przypadku sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana, bo tańsza i lepsza okazuje się pierwsza rewizja modelu SSD Plus z kośćmi MLC NAND. Dochodzimy więc do takiego paradoksu, że producent konkuruje sam ze sobą, bo SanDisk SSD Plus w rewizji G25 kosztuje około 180 złotych, a w rewizji G26 już około 200 złotych.

W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie przyznać żadnego wyróżnienia modelowi SanDisk SSD Plus 120 GB w rewizji G26. Jeżeli jednak planujecie ekonomiczną modernizację starszego komputera lub laptopa, to możemy polecić rozglądać się za jego starszą rewizją rewizji G25 – dowiedzieliśmy się jednak od producenta, że niestety będzie ona zastąpiona właśnie przez gorszą rewizję G26 i po jakimś czasie zniknie z rynku.

Ocena końcowa:

  • dobre wyniki testów operacji sekwencyjnych (zwłaszcza odczyt)
  • kompatybilny z cieńszymi laptopami
  • 3 lata gwarancji nieograniczonej zapisem danych
     
  • słabe transfery przy operacjach losowych
  • bardzo słaba wydajność przy kopiowaniu dużych plików
  • słaba wydajność przy symulacji mniej wymagających zadań
  • bardzo słaba wydajność w teście długotrwałego obciążenia
  • mało konkurencyjna cena w stosunku do rewizji G25
marketplace

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jednym słowem "DRAMAT"
  • avatar
    Ale Sandisk dyma klientów.

    Kto normalny kupi tą 120 GB padakę na 15nm TLC za 200 zł jak za 296 zł jest Goodram Iridium Pro 240 GB na 19nm MLC z 5 letnią gwarancją?

    Przypominam
    15nm TLC to 500 cykli Program/Erase (tyle cykli to ja wyjechałem w ROK na C100)
    19nm MLC to 3000 P/E

    Naprawdę nie ma co żydzić i lepiej dołożyć stówkę i mieć SSD z wyższej półki.
  • avatar
    ten dysk wygląda jak strzał w stopę. nie za taką cenę, w dodatku jakieś TLC :( coś na czym nawet swapa strach trzymać.
  • avatar
    Ten dysk to chyba idealnie dla tych, co kupują dyski patrząc na transfery sekwencyjne ( jak w przypadku dysków na SF )

    test długotrwałego obciążenia to istna masakra, startujemy z zaledwie 15MB/s a kończymy na lekko powyżej 3MB/s

    opóźniania 3-4-krotnie wyższe niż u konkurencji

    Kolejny dysk w stylu sandforce

    Najgorsze jest to, że wersja MLC nie była wcale jakoś dużo lepsza od tego
  • avatar
    I pomyśleć że rozważałem ten badziew. Dzięki Bogu zwyciężył rozsądek i skonczyło się na Samsungu EVO 850 5 lat gwary pzwala spokojnie spać. Nawet jak dysk zdechnie po 4 latach na bank dadzą nówkę o większej pojemnosci
    Zaloguj się
  • avatar
    To nie pierwszy SSD gdzie następca jest gorszy i droższy, patrz choćby BX200. Można narzekać że np Intel w prockach z generacji na generację wprowadza małe zmiany ale rynek SSD jest chyba precedensem gdzie kolejne generacje się uwsteczniają. Trochę mnie martwiło jak kupowałem w promocji Cruciala M550, bo był to już wtedy wychodzący model a wszędzie królował MX100 i powoli MX200 ale widzę że to nie był głupi pomysł bo poza dyskami NVME na expressie to rynek ssd jest w kompletnej stagnacji.
    Zaloguj się