Obiektywy

Nowe teleobiektywy Canon to dowód na to, że potrzebne są i jasne i ciemne szkła tego typu

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Canon idzie za ciosem. Nie tylko zapowiada kolejne korpusy systemu RF, ale też wprowadza kolejne obiektywy. Tym razem niekoniecznie są to szkła na jakie większość użytkowników bezlusterkowców czekała, ale też warto je poznać

Prezentacja 100 mm obiektywu makro i dwóch teleobiektywów 400 i 600 mm zbiegła się w czasie z doniesieniami na temat Canona EOS R3 nie bez powodu. Są to bowiem obiektywy, które będą w stanie wykorzystać potencjał nowego bezlusterkowca, a w szczególności jego szybkostrzelność przy zachowaniu pełnego AF i to z detekcją sylwetki, twarzy lub oka fotografowanego modela.

100 mm obiektyw makro, który powiększa obraz 1,4x

Zwykle obiektywami makro określamy te, które oferują maksymalne odwzorowanie w skali 1:1 (rozmiar obrazu na sensorze to faktyczny rozmiar fotografowanego motywu), ale Canon RF 100mm f/2.8 MACRO IS USM idzie o krok dalej. Teraz nie tylko użytkownicy lustrzanek, ale i posiadacze bezlusterkowców bez jakichkolwiek przejściówek mogą spróbować jeszcze większego powiększenia. Gwoli wyjaśnienia, średnie powiększenie standardowych obiektywów to około 0,3:1.

Canon RF 100mm f/2.8 makro

Są obiektywy o większej skali odwzorowania, na przykład 5:1, ale obiektywu dla systemu bezlusterkowego o ogniskowej 100 mm i świetle f/2.8, który ma powiększenie 1,4:1 jeszcze nie było.

Powiększenie to nie jedyna zaleta nowego obiektywu makro. Dysponuje on także pierścieniem do regulacji abberacji sferycznej, którego użycie wpływa na stopień i charakter rozmycia tła. A ponieważ płytka głębia ostrości jest rzeczą od której przy fotografii makro nie da się raczej uciec, warto by to co nieostre było nieostre jak najładniej.

Obiektyw jest wyposażony w układ stabilizacji obrazu, który współpracuje ze stabilizacją wbudowaną w korpusy Canon EOS R5 i EOS R6. W tym przypadku Canon zapowiada skuteczność do 8 EV. W przypadku korpusu Canon EOS R, który nie wbudowanej stabilizacji skuteczność układu wbudowanego w obiektyw wynosi maksymalnie 5 EV. Gdy będziemy fotografować z najmniejszej możliwej odległości poprawnego ostrzenia czyli 26 cm, skuteczność wbudowanej stabilizacji spada do 2EV, ale wciąż czyni ja przydatną.

Canon poleca ten obiektyw zresztą nie tylko fotografom, ale też filmującym, w czym przydaje się cicha praca układu AF.

Jasne 400 i 600 mm, dla tych co lubią bardzo krótkie czasy otwarcia migawki i niskie ISO

Im jaśniejszy obiektyw tym efektowniejsze rozmycie tła, choć w przypadku teleobiektywów takich jak 400 i 600 mm można już na nie liczyć niezależnie od tego jak mocno przymkniemy przesłonę. Niemniej im większy otwór względny obiektywu tym krótsze czasy ekspozycji i niższe ISO można ustawić w aparacie zachowując dobrą ekspozycję.

Canon postanowił zastosować w obu teleobiektywach to co najlepsze, a jednocześnie zachował stosunkowo niewielkie rozmiary i wagę jak na tę klasę produktu, co przyda się w sytuacjach, w których chcemy fotografować z ręki bez pomocy statywu. Oczywiście to wciąż masywne obiektywy, 400 mm waży 2,9 kilograma, a 600 mm nieco ponad 3 kilogramy. Podobną wagę mają ich odpowiedniki dla lustrzanek, ale trzeba pamiętać, że dla tych aparatów powstała już kolejna z wielu generacji teleobiektywów.

Canon RF 400 mm f/2.8

W Canon RF 400 mm F2.8L IS USM, zastosowano w nim elementy fluorytowe i Super UD (bardzo niska dyspersja) oraz powłoki ASC i Super Spectra eliminujące wady obrazu także przy maksymalnie otwartej przesłonie. Przednia i tylna soczewka pokryta jest powłoka fluorową.

Wbudowana stabilizacja obrazu ma skuteczność 5,5 EV, a pierścień ustawiania ostrości może działać z trzema prędkościami. Na dodatek możliwe jest zapamiętanie dwóch ustawień ostrości i szybkie ich przywołanie w razie potrzeby.

Canon RF 600 mm f/4

Drugi obiektyw, Canon RF 600 mm F4L IS USM, ma podobne własności, ale o jeden stopień EV mniejszą jasność. Rekompensuje to dodatkowe 200 mm co pozwala na większe zbliżenie się do motywu.

Co potrafi 600 mm widzieliście na zdjęciach wykonanych ciemniejszą wersją takiego teleobiektywu w połączeniu z Canon EOS R6. Dla podobnego naświetlenia (bo charakter rozmycia tła będzie inny) trzeba w szkle z f/11 stosować 8x dłuższe czasy lub 8x wyższą czułość ISO niż w obiektywie f/4.

Dlaczego warto by w ofercie systemowej były jasne i ciemne teleobiektywy?

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i tutaj faktycznie cena jest istotna. Opisywane przeze mnie teleobiektywy Canon RF 600 i 800 mm o świetle f/11 są sprzętami dostępnymi w cenie, która jest do przełknięcia przez entuzjastów i to nie tylko tych o bardzo zasobnym portfelu.

Pozwalają one osiągnąć świetne rezultaty, ale gdzieś kończy się ich potencjał. Dlatego jasne obiektywy tej kategorii, które pozwalają obejść ograniczenia ciemnych szkieł, przydadzą się tym po drugiej stronie barykady, czyli fotografującym zawodowo. Nie zawsze kupującym takie obiektywy, bo czasem po prostu się je wypożycza dla realizacji konkretnego projektu.

Najszybciej pojawi się w sklepach obiektyw makro, który już w drugiej połowie czerwca będzie do kupienia w cenie 7124,99 zł. Dwa teleobiektywy 400 i 600 mm trafią do sprzedaży w drugiej połowie roku w cenie odpowiednio 59789,99 zł oraz 64389,99 złotych. Włos się jeży od tych cyferek, więc nie przedłużajmy już newsa.

Czytaj więcej na temat produktów marki Canon:

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!