Internet

Netflix już walczy - koniec z omijaniem blokad regionalnych

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Na razie tylko w Australii i Nowej Zelandii. Wkrótce jednak także Polacy zostaną trwale ograniczeni do swojej bazy filmów i seriali.

Netflix laptop

Jeszcze do niedawna Polacy chcący korzystać z Netfliksa musieli kombinować i rejestrować się jako użytkownicy ze Stanów Zjednoczonych. Po tym, jak na początku stycznia usługa weszła do naszego kraju, część osób robiła to nadal – bo cena niższa, bo baza szersza… Ale Netflix nie może sobie na to pozwolić, ponieważ wiążą go umowy licencyjne. Dlatego też kilkanaście dni temu ogłosił, że będzie blokował wszelkie metody obchodzenia ograniczeń (zmiany rekordów DNS, serwery proxy, sieci VPN i oprogramowanie odblokowujące). Jak zapowiedział, tak też zrobił – blokowanie zostało rozpoczęte.

Pierwszymi krajami, w którym wprowadzone zostały nowe narzędzia blokujące możliwości obejścia ograniczeń regionalnych, są Australia i Nowa Zelandia. Od kilku dni tamtejsi użytkownicy Netfliksa mogą już korzystać wyłącznie z bazy filmów i seriali dostępnych na terenie ich kraju. W przypadku próby skorzystania z narzędzia do omijania blokad, dostęp do całego serwisu jest ograniczany, a oczom użytkowników ukazuje się komunikat: „Wygląda na to, że używasz unblockera lub serwera proxy. Prosimy wyłączyć wszystkie te usługi i spróbować ponownie”.

Walka z wiatrakami?

Netflix nigdy nie wyjaśnił dokładnie, w jaki sposób będzie blokował metody obchodzenia ograniczeń regionalnych. Nieoficjalne źródła donoszą jednak, że robi to w dość „prymitywny” sposób. Podobno cały system działa na zasadzie identyfikacji i tworzenia czarnej listy adresów IP związanych z usługami, które ułatwiają omijanie takich blokad. Jest to proces bardo czasochłonny i pracochłonny (podobny do bieżących walk pomiędzy posiadaczami praw autorskich a piratami internetowymi).

Jeśli to prawda, to może okazać się, że całe to blokowanie Netfliksa będzie przypominało walkę z wiatrakami. Można się domyślać, że właściciele usług „ułatwiających życie użytkownikom”, łatwo się nie poddają, a w miejsce wykrytych przez Amerykanów adresów IP pojawią się po prostu kolejne. Możliwe jednak, że Netflix stale będzie rozwijał swoje narzędzia i wtedy już omijanie blokad regionalnych może okazać się niemal niewykonalne. Niemal, bo jak wiadomo, zawsze znajdzie się jakiś sposób.

Netflix blokada

Blokady dotrą też do Polski

Ale choć skuteczność pozostaje pod znakiem zapytania, to co do tego, że Netflix będzie wprowadzał swoje narzędzia do kolejnych krajów, nikt raczej nie powinien mieć wątpliwości. Nie wiadomo jaki dokładnie rozkład jazdy przygotowali właściciele amerykańskiej usługi, ale bardziej niż pewne wydaje się, że na pierwszy ogień pójdą najbardziej znaczące kraje (takie jak właśnie Australia). Nie ma się jednak co łudzić – do Polski narzędzia blokujące również dotrą, a wtedy niestety – ale zostaniemy ograniczeni do okrojonej bazy dostępnej w naszym kraju. Dlatego też raczej nie zalecamy nastawiać się na korzystanie z nielegalnej, zagranicznej opcji.

To może nam wyjść na dobre

Na razie może się wydawać, że to bardzo zła wiadomość. Aktualnie Polacy mają w końcu dostęp zaledwie do jednej piątej bazy przeznaczonej dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych. W ostatecznych rozrachunku działania Netfliksa mogą jednak wyjść nam na dobre. Dlaczego? Ponieważ Amerykanie wciąż zapewniają, że robią co w ich mocy, aby najbardziej jak to możliwe ujednolicić oferty w poszczególnych krajach. Jedynym problemem są umowy licencyjne z wytwórniami posiadającymi prawa autorskie. 

Dlatego też, jeśli wytwórnie będą widziały, że Netflix nie szanuje postanowień zawartych w kontraktach, najpewniej nie będą zbyt chętnie z nim współpracowały. Jeżeli zaś Netflix zrobi dobre wrażenie, więcej filmów i seriali może dotrzeć do Polski szybciej, a i ogólna lista dostępnych w usłudze pozycji może się jeszcze bardziej rozrastać. 

Źródło: Netflix, ArsTechnica, The Verge, VPN Creative, The Next Web

Komentarze

17
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    Faktem jest to że płacimy więcej niż Ameryka i mamy mniej treści, więc to jest zwykłe dymanie nas Polaków
    17
  • avatar
    Q'bot
    Dosyć, że im klient opłaca dobrowolny haracz, to Ci mu połowę treści zablokują ;P
    16
  • avatar
    deel77
    Całe szczęście że inne serwisy mają większą ofertę i są darmowe (jeśli wiecie o czym mówię). Do czasu kiedy nie będzie pełnej oferty NF z pełnym tłumaczeniem nie zamierzam płacić tym "gieniuszom biznesa" ani centa tzn grosza.

    PS. im nawet nie chciało się przetłumaczyć interfejsu użytkownika, nie wspominając o opisach.
    6
  • avatar
    sn00p
    U mnie nadal działa Netflix US. W momencie gdy mi go zablokują podziękuję. Już ponad 2 lata z tego korzystam. Wersja Pl to jakiś głupi żart w porównaniu do oryginału. Jeśli mnie zablokują to sytuacja będzie wyglądała troszkę tak jak, musiał bym się przenieść z kablówki UPC na jakąś NC+ w najtańszym pakiecie.
    5
  • avatar
    Konto usunięte
    No czegoś nie rozumiem jak i tak trzeba im zapłacić to w czym problem ? no chyba że każdy region zarabia na siebie i tylko tandiemy płaci... i tak nie korzystam i nie mam zamiaru ale dziwna sprawa...
    3
  • avatar
    darek79r19
    miliony Polaków mieszkaja za granicą, pozostaje im vpn i ipla zarobi.
    2
  • avatar
    Nullmaruzero
    Netflix po prostu dalej chce praktykować rasistowskie praktyki i działać tylko tam gdzie działał do tej pory, ale zaczyna ich doganiać czarny PR więc uznali że "wejdą" na te rynki których nie chcą a jak "nie wyjdzie" to będą mieli wymówkę. Przecież to tylko kwestia czasu aż zwiną manatki z Polski skoro oferują 1/5 tego co w innych krajach za wyższą cenę xD A "może to nam wyjść na dobre" to jak mówienie że sraczka jest dobra bo oczyszcza organizm.
    1
  • avatar
    Marucins
    A jeśli dostawca VPN zapłaci to Netflix przepuści go?
    Toż to WWIN-WIM.
  • avatar
    JamesBond007
    Właśnie zablokowali. No, prawie. Udało mi się jeszcze dostać do Brazylii i obejrzeć Człowieka z Blizną, ale sprawdzałem jeszcze wersję meksykańską, amerykańską i brytyjską - nie działa.