WAŻNE
TERAZ

Nieoficjalnie: poseł może odejść z koalicji, klubowi grozi rozpad

Anonymous - geneza i głośne ataki anonimowych

Skrzynki e-mail i faksy zalane zostały wiadomościami ze zdjęciami nagich kobiet, a witryna rządowa nie działała przez 3 dni. Na co stać Anonimowych i kim są?

Kim są Anonimowi?

W mediach często słyszymy o różnych atakach hakerów. Niektóre z nich polegają na niezbyt szkodliwej podmianie strony głównej jakiejś witryny, inne unieruchamiają na wiele godzin usługi, z których dziennie korzystają miliony internautów. W poszukiwaniu sprawców często pada hasło anonymous (anonimowi). Kim oni są? Skąd pochodzą i jak działają? Aby się tego dowiedzieć musimy cofnąć się o kilka lat, do czasów kiedy internet dopiero się popularyzował.Termin "Anonymous" inspirowany jest anonimowością użytkowników podczas publikowania treści w internecie. Przypisywany jest on na forach internetowych osobom, które piszą bez wcześniejszej rejestracji. Pierwsze przejawy traktowania anonymous jako wspólnej tożsamości anonimowych użytkowników pojawiały się na "forach obrazkowych", takich jak 4chan. Często internauci pisali w taki sposób, jakby anonymous był jedną i identyfikowalną osobą. Z czasem termin ten stał się szyldem grupy osób prowadzących różnorodne protesty.    Anonymous - pierwsza internetowa superświadomość. Anonymous jest grupą w tym sensie, w jakim jest nią stado ptaków. Skąd wiemy, że stado jest grupą? Ponieważ całe stado podąża w tym samym kierunku. W każdym momencie może do niego dołączyć więcej ptaków, część z nich może stado opuścić i podążyć w inną stronę. Landers, Chris Baltimore City Paper, 2 kwietnia 2008   Anonymous nie można nazwać grupą w typowym tego słowa znaczeniu. To pewnego rodzaju koncepcja lub ideologia zrzeszająca nieokreśloną liczbę osób. Z powodu trudności w stworzeniu jasnej definicji tego słowa, anonimowi najczęściej opisywani są przy użyciu różnych przymiotników i porównań określających konkretne cechy tej zbiorowości. Poszczególne ataki najczęściej przeprowadzane są przez niezidentyfikowane pojedyncze osoby lub niewielkie grupki podpisujące się właśnie jako anonymous.Od 2008 roku rośnie ilość incydentów przypisywanych stałym członkom Anonimowych. Zwiększa się też liczba aresztowań osób podejrzanych o udział w atakach. Inni członkowie grupy piszą jednak w listach, że schwytane osoby to tylko zwykli obywatele, nie żadni przywódcy. Dodają też: "Możecie łatwo aresztować poszczególne osoby, ale nigdy nie zaaresztujecie ideologii". Zapowiadają również zemstę za te działania.Wiele stron internetowych jest silnie związanych z tą grupą. Najczęściej są to różne fora obrazkowe (strony w głównej mierze skupione na umieszczaniu obrazków i animacji gif), takie jak 4chan oraz Futaba. Ważną rolę odgrywają również powiązane z nimi wiki, jak Encyclopædia Dramatica, czaty IRC, konta Twitter oraz inne liczne fora dyskusyjne. Często są one miejscem, w którym Anonimowi nawołują użytkowników, by dołączyli do różnych ataków masowych typu DDoS.Wbrew pozorom celem Anonymous nie jest niszczenie. Przeciwstawiają się oni niesprawiedliwości, walczą z cenzurą w internecie i publikują różne, niewygodne dla korporacji dane. Jest to jednak dość pobieżne przedstawienie tej grupy. Więcej informacji na następnych stronach. 

Prawa, zasady i inspiracje

Anonimowi inspiracje czerpią z komiksu "V jak Vendetta" autorstwa Alana Moore'a i Davida Lloyda, oraz filmu na nim opartego. Opowiada on o zamaskowanej postaci powstańca działającego pod pseudonimem "V". Chce on doprowadzić do przewrotu społeczno-politycznego w dystopicznym Londynie przyszłości. Jednocześnie za jego działaniami stoi również wątek osobisty. V przebrany jest w czarny płaszcz oraz maskę Guya Fawkesa - angielskiego zamachowca stojącego za nieudanym atakiem na króla Jakuba I. Rocznicę udaremnienia tego wydarzenia nazywanego spiskiem prochowym obchodzi się w Anglii 5 listopada.Celem anonymous nie jest niszczenie. Lubią oni przedstawiać się jako bohaterowie XXI wieku, którzy walczą ze złymi korporacjami, ujawniając ich oszustwa oraz niszcząc ich krzywdzącą działalność. Można to oceniać jednak bardzo różnie. Przykładowo po ostatnich atakach na Sony, w których uczestniczyli również Anonimowi, firma została skompromitowana, a dane użytkowników w końcu zostały porządnie zabezpieczone, jednak miliony graczy przez ponad miesiąc nie mogło korzystać z usług sieciowych konsoli PlayStation 3.Grupa sama o sobie pisze w ten sposób:   We are Anonymous. We are Legion. We do not forgive. We do not forget. Expect us. (z ang.: Jesteśmy Anonimowi. Jesteśmy Legionem. Nie wybaczamy. Nie zapominamy. Oczekujcie nas.)   Mówi się, że Anonimowi mają już ponad milion członków. To już bardzo silna społeczność, która wykonując najprostszy atak DDoS potrafi unieruchomić nawet duże witryny. Poważniejszych włamań dokonują prawdopodobnie bardziej doświadczeni członkowie, których działania są lepiej zorganizowane. Niektórzy mówią też, że nie istnieje procedura dołączenia do Anonymous. Jeśli posiadamy dużą wiedzę, dokonamy włamania na jeden z serwisów będących celem grupy lub zgodnie z ich ideą i w pozostawionych przez nas informacjach skorzystamy z ich symboliki, to możemy czuć się jednym z nich. Trzeba przecież pamiętać, że każdy jest anonimowy, gdy przywdziewa maskę. Z drugiej jednak strony coraz częściej wypierają się oni jakichkolwiek związków z atakami, które nie były wcześniej zaplanowane na odwiedzanych przez członków forach. Śledząc komentarze użytkowników pod kolejnymi newsami o atakach anonymous łatwo zauważyć podział na tych, którzy ich zachowania chwalą i na tych, którzy sądzą, że to głupie i nieodpowiedzialne, a hakerzy wyrządzają zdecydowanie więcej szkód niż pożytku. Biorąc pod uwagę kolejne pomysły prowadzące do cenzury i kontrolowania internetu, a także fakt gromadzenia przez korporacje informacji o swoich użytkownikach, może tego typu działania w przyszłości staną się w pełni akceptowalne jako próba przywrócenia dawnego ładu i wolności internetu.Inna sprawa jest taka, że anonymous ciągle się umacnia. Kilka lat temu był to niewielki ruch, którego ataki były jedynie ciekawostką. Dziś ich społeczność ma kilka mniejszych podgrup na tyle silnych, że bez problemu łamią zabezpieczenia wielu firm i instytucji, wprowadzając do sieci masę poufnych informacji. Ukrywając się zaś za maską anonimowości śmieją się z gróźb i kar.

Najgłośniejsze ataki

habbo

Najgłośniejsze ataki cd.

operation titstorm

LulzSec

LulzSec

Podsumowanie

Anonimowi
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE