ASUS Strix Pro – test słuchawek dla graczy o agresywnym designie

Słuchawki Asus Strix Pro wyróżniają się na tle swoich konkurentów niecodziennym wyglądem. Czy to wystarczy aby pobić konkurencję?

Wstęp i specyfikacja

Asus Strix Pro to bardzo duże, wokółuszne słuchawki należące do stosunkowo młodej rodziny urządzeń zaprojektowanej z myślą o graczach. Jest ona coraz lepiej rozpoznawalna i sukcesywnie zyskuje przychylność użytkowników. Produkty z tej linii charakteryzują się odważnym, nowoczesnym wzornictwem, które z całą pewnością przyciąga wzrok.

Strix Pro możemy obecnie kupić za około 390 zł. W podobnej cenie na rynku słuchawek dla graczy znajdziemy wiele ciekawych modeli cechujących się dobrym brzmieniem oraz wykonaniem jak na przykład Kingston HyperX Cloud 2, które mam akurat na podorędziu i mogę je bezpośrednio porównać ze Strixami. Dysponuję też dwa razy droższymi słuchawkami SteelSeries Siberia Elite Prism - w recenzji przyrównam Asusy również do nich.

ASUS Strix Pro - wygląd ogólny

Przy rozpakowywaniu testowego egzemplarza czułem się lekko zmieszany. Wygląd słuchawek przypominający po złożeniu oczy sowy oraz zastosowane materiały sprawiały nieco kuriozalne wrażenie. Wydawało mi się, że właśnie wyciągnąłem z opakowania zabawkę dla dziecka, a nie słuchawki dla graczy za niemalże 400 zł. Po chwili obcowania z nimi, przyzwyczaiłem się jednak do tego niecodziennego designu. Niestety całość wydawała się dużo mniej wyrafinowana niż niewiele droższe Kingstony.

Sytuacja miała jednak wyrównać się w przypadku specyfikacji obu słuchawek. Już ich szybkie porównanie wskazuje na przewagę Strix Pro nad HyperX Cloud 2 oraz Elite Prism pod względem wielkości zastosowanych przetworników. Te, które zaimplementowano w Asusach mają aż 60 mm średnicy, czyli o 7 mm więcej niż HyperX oraz o 10 mm więcej niż w przypadku SteelSeries. Według producenta powinny one zapewnić większą moc dźwięku niż słuchawki konkurencji. Strix Pro pozostaje jednak w tyle w przypadku pasma przenoszenia. Asus ocenił ten parametr testowanego modelu na 20 Hz-20000 Hz, a przetworniki HyperX Cloud 2 według producenta oferują pasmo 15 Hz – 25000 Hz, co powinno się przełożyć na głębsze basy oraz jeszcze wyższe soprany. Czy tak jest w rzeczywistości? O tym za moment.

ASUS Strix Pro zbliżenie na słuchawkę

Warto zwrócić uwagę na brak zewnętrznej karty dźwiękowej w zestawie wraz ze Strix Pro. Tego typu dodatek (z efektami wirtualnego dźwięku 7.1) znajdziemy w słuchawkach HyperX Cloud 2 lub np. w droższym zestawie Strix 7.1 (ma on po 5 przetworników w każdej muszli aby uzyskać prawdziwy dźwięk 7.1, a nie jedynie jego cyfrową imitację).

Specyfikacja:

Łączność 5-biegunowe złącze słuchawek 3,5mm / 4-biegunowe złącze audio 3,5mm dla urządzeń mobilnych / 3-biegunowe złącze 3,5mm + USB dla audio box (PC/Mac)
Wymiary przetwornika średnica 60mm
Materiał magnes neodymowy
Impedancja 32 omy
Pasmo przenoszenia 20Hz-20kHz
Czułość 98dB SPL
Waga 320 g
Mikrofon jednokierunkowy, 50Hz-16kHz, -40 ± 3dB, EMC >90%

Czas jednak odłożyć wszelakie specyfikacje oraz pierwsze wrażenia na bok i sprawdzić czy rzeczywiście Strix Pro stwarzają dobrą alternatywę dla Kingstonów HyperX Cloud 2 w codziennym użytku. Więcej na temat jakości wykonania i jakości dźwięku dowiesz się na kolejnych stronach recenzji.

Skład zestawu

Image

W zestawie wraz ze słuchawkami znajdziemy dwie przejściówki jack 3,5 mm <-> jack 3,5 mm, odłączany mikrofon oraz panel sterujący. Po co aż dwie przejściówki jack 3,5 mm <-> jack 3,5 mm? Producent dostarcza je, gdyż wtyk jaki znajdziemy na końcu wbudowanego kabla posiada aż 5-polowe złącze, którego nie obsługuje większość ze standardowych urządzeń. Dzięki nim w prosty sposób podłączymy je do urządzeń mobilnych czy też PS4. Warto zaznaczyć, że wszystkie wtyki akcesoriów są pozłacane.

Mikrofon

Image

Mikrofon o paśmie przenoszenia wynoszącym 50Hz-16 0000Hz znajduje się na końcu gumowego ramienia o długości około 17 cm. Jest on giętki, co przekłada się na dość precyzyjną możliwość ustawienia jego pozycji. Niestety jego jakość pozostawia wiele do życzenia. Na zintegrowanej karcie dźwiękowej w komputerze PC jakość nagrań była bardzo kiepska. Głos był zdecydowanie zbyt płaski, zniekształcony. Jakość zdecydowanie wzrosła po nagraniu rozmów poprzez wbudowaną kartę dźwiękową w laptopie MSI GT60-0NC. Mimo to nadal poprzez delikatne zdeformowanie oraz występujące zakłócenia na końcu każdego zdania dźwięk daleki był od naturalnego.

Panel sterowania

Image

Panel sterowania jaki znajdziemy w zestawie jest niewielki, ale solidny. Wykonano go z twardego plastiku (obudowa) oraz metalu (pokrętło głośności). Z boku umieszczono niewielki przełącznik umożliwiający wyciszenie mikrofonu, obok którego zaimplementowano diodę sygnalizującą jego pracę.

Klejąca, gumowana podstawa ogranicza przypadkowe ruchy kontrolera na blacie biurka. Na jednym jego końcu znajdziemy gniazdo jack 3,5mm na podłączenie słuchawek, zaś z drugiej strony znajduje się wbudowany, gruby kabel w oplocie, który po koło 1 metrze jego długości rozdziela się na 3 krótkie, osobne przewody (2 x jack 3,5 mm, 1x USB).

Image

Oprócz tych podstawowych cech kontroler ma również wbudowany mikrofon, który podłączamy do komputera poprzez USB. Współpracuje on z głównym mikrofonem w słuchawkach w celu redukcji szumów podczas rozmów. Według producenta funkcja ta pozwala usunąć nawet ponad 90% niechcianych dźwięków z otoczenia.

Podczas testu sprawdziła się ona według mnie przeciętnie. ANC nie dodaje przeciwfazy np. do muzyki lub dźwięku z gier. Redukuje tylko szumy z mikrofonu, ale skuteczność pozostawia trochę do życzenia.

Budowa, jakość zastosowanych materiałów

Skupmy się teraz na samych słuchawkach. Tak jak już wspominałem mają one niecodzienny, charakterystyczny dla urządzeń serii Strix wygląd. Gdy są one złożone, muszle przypominają oczy sowy w nowoczesnym, „technologicznym” wydaniu. Moim subiektywnym zdaniem design jest ciekawy, ale budzi skojarzenie z gadżetami lub zabawkami. Dużo bardziej do gustu przypadł mi stonowany wygląd Kingstonów HyperX Clud 2 czy też SteelSeries Siberia Elite Prism.

Image
Image

Muszle oraz pałąk zostały wykonane w większości z czarnego, półmatowego, twardego plastiku. Wydaje się być odporny na typowe zadrapania i uderzenia. Pomijając względy estetyczne, zastosowane tworzywo ma jedną wadę, która szczególnie mnie irytowała: podczas korzystania ze słuchawek i ruszania głową całą konstrukcja potrafi strasznie skrzypieć. Nawet najmniejszy ruch wywołuje denerwujące dźwięki, których nie zaznałem nawet w tanich słuchawkach Phillips SHP1900. Na szczęście nie są one aż tak mocno słyszalne podczas odtwarzania dźwięku.

Image

Obie muszle tworzą oczy dzięki zamontowanym pomarańczowo-czarnym wstawkom udającym źrenicę oraz tęczówkę, schowanym za plastikowymi szybkami z logiem serii Strix. Moje obserwacje wskazują, że przeźroczysta tafla jest dość podatna na zarysowania, co może wpłynąć negatywnie na wygąd.

Image

Pałąk nie jest w żaden sposób składany ani regulowany. Słuchawki same dostosowują odpowiednią pozycję na głowie dzięki zawieszeniu ze zintegrowaną miękką poduszką. Po zdjęciu słuchawek wraca ona na swoje najniższe położenie.

Image

Pady wykonane ze sztucznej skóry są bardzo duże i sprężyste (ani twarde, ani miękkie). Po założeniu słuchawek mieści się w nich cała małżowina uszna. Niestety nie są one zdejmowalne, dlatego nie można ich zmienić na przykład na pady welurowe (czego można łatwo dokonać w konkurencyjnych Kingstonach).

Image

U spodu lewej muszli znajdziemy gniazdo na mikrofon oraz wbudowany kabel sygnałowy o długości ponad 1 metra. Jest on gruby i dość sztywny, co jest zasługą oplotu na całej jego długości. Na jego drugim końcu znajdziemy pozłacane, 5-cio biegunowe, proste złącze jack 3,5 mm.

Ergonomia

Pałąk wywiera znacznie większy nacisk na boki głowy niż w słuchawkach Kingston HyperX Cloud. Cecha ta sprawia, że pady przez pierwsze parę chwil po założeniu słuchawek mogą nieprzyjemnie uwierać, jednak ostatecznie ogólna wygoda noszenia tych słuchawek okazała się być bardzo dobra. Szkoda tylko, że większy ucisk nie zapewnił lepszej izolacji od dźwięków zewnętrznych niż np. Cloud 2 (co nie oznacza, że jest ona zła).

Platforma testowa, materiały dźwiękowe

W czasie testu dźwięk odtwarzany był z:

  • MSI GT60-0NC (wyjście słuchawkowe jack 3,5 mm)
  • iPod Touch 2G + wzmacniacz słuchawkowy FiiO E5
  • LG Nexus 5 (wyjście słuchawkowe jack 3,5 mm)

LG Nexus 5 działał pod kontrolą systemu Android 5.0. Dźwięk na nim odtwarzałem przy pomocy programu Poweramp bez użycia korekcji dźwięku. Podczas odsłuchu na laptopie MSI GT60 korzystałem z odtwarzacza foobar2000 w wersji 1.3.5. W przypadku iPoda Touch 2G (iOS 4.1) odsłuch odbywał się wyłącznie poprzez podłączony do złącza dokującego (wyjście cyfrowe) wzmacniacz FiiO E5, który miał wyłączone podbicie basów.

Image

Lista odtwarzanych utworów:

Led Zeppelin – Stairway To Heaven; live Celebration Day

Led Zeppelin – Rock N Roll; live Celebration Day

AC/DC – You Shook Me All Night Long

AC/DC – Back In Black

Rammstein – Du Hast

Rammstein - Amerika

Oasis – Columbia

Oasis – Whatever

The Doors – Break On Through (To The Other Side)

The Who – My Generation

Don Felder – Heavy Metal (Takin` a Ride

Empire Of The Sun – We Are The People

Jamiroquai – Runaway

The White Stripes – Seven Nation Army

Michael Jackson – Billie Jean

The Beatles – Get Back (LOVE version)

Howlin Wolf – Spoonful

Dave Brubeck – Take Five

Antonio Vivaldi – Wiosna

Clyde Carson – Slow Down feat. The Team

Daft Punk – Tron Legacy Soundtrack

Jeremy Soule – The Elder Scrolls V: Skyrim OST

Wszystkie pliki audio skompresowane były bezstratnie (flac, alac). Należy pamiętać, że wszelkie oceny jakości i charakterystyki dźwięku są subiektywne i zawsze uzależnione są od gustu osoby słuchającej.

Wykorzystane gry:

  • Metro: Last Light (MSI GT60)
  • The Elder Scrolls V: Skyrim (MSI GT60)
  • Red Orchestra 2: Heroes of Stalingrad (MSI GT60)
  • Battlefield 3 (MSI GT60)
  • GTA V (Playstation 3)
  • Gran Turismo 6 (Playstation 3)
  • Red Dead Redemption (Playstation 3)
Image

Charakterystyka odtwarzanego dźwięku

Strix Pro zostały stworzone głównie z myślą o graczach, jednak Asus reklamuje je również w charakterze uniwersalnych słuchawek, które sprawdzą się zarówno w grach jak również w muzyce. Postanowiłem to sprawdzić.

Testy zacząłem od słuchania muzyki, gdyż uznałem, że pozwoli mi to lepiej zapoznać się z charakterystyką brzmienia Strixów. Pierwszych odsłuchów dokonałem po paru godzinach spędzonych ze słuchawkami Cloud 2 oraz SteelSeries. Szczególną uwagę zwracałem na rozbieżności pomiędzy testowanym modelem, a Kingstonami, gdyż kwota za jakie można kupić oba te modele jest bardzo zbliżona.

Już przy pierwszym utworze jakim była piosenka „Stairway To Heaven” z koncertowej płyty Celebration Day czuć było wyraźne różnice pomiędzy Strix Pro, a Cloud 2. Pierwszą cechą, która przykuła moją uwagę była o wiele obszerniejsza scena w przypadku słuchawek Asusa. Naprawdę byłem zaskoczony dystansem, a jednocześnie spójnością poszczególnych instrumentów względem siebie oraz przestrzenią jaką potrafią stworzyć. Z każdym kolejnym utworem coraz mocniej utwierdzałem się w przekonaniu, że dźwięk jakim grają jest niebywale szeroki jak na słuchawki ”gamingowe”.

Basy

Osoby, które preferują mocny bas mogą być nieco zaskoczone. Dolne pasmo nie schodzi aż tak nisko, jak nap. w Kingstonach. Tony niskie są bardzo dynamiczne, mają lepszą górę i spełnią oczekiwania tych, którzy gustują w chłodniejszej charakterystyce dźwięku. Strix Pro gorzej wypadają w muzyce, która opiera się na linii basu (braki odczułem m.in. w utworach grupy Daft Punk pochodzących ze ścieżki dźwiękowej filmu Tron: Dziedzictwo).

Tony średnie

Często dominują nad pozostałymi pasmami. Dla jednych osób będzie to pozytywne, a dla innych wręcz przeciwnie. Bardziej płaskie, analityczne brzmienie może być bardzo pożądane w niektórych utworach muzycznych. Po przesiadce z HyperX Cloud 2 gdzie średnica jest bardziej wycofana w stosunku do reszty Asus Strix Pro wydawał się wręcz agresywny. Do tej charakterystyki bardzo łatwo się przyzwyczaić. Już po kilku godzinach przejrzysty, mocny środek pasma zaczął sprawiać mi mnóstwo frajdy.

Łatwo zauważyć wysunięty na pierwszy plan precyzyjny wokal i wyraźnie zaznaczone gitary. Cecha ta najlepiej sprawdza się w muzyce np. zespołu Rammstein, Led Zeppelin, Oasis, The Who itp.

Soprany

Są klarowne, szczegółowe i grają trochę bliżej niż średnica. Ich obecność jest wyraźna, lecz co najważniejsze nie iskrzą i zazwyczaj nie kłują w uszy. Zdarzają się jednak wyjątki np. niektóre fragmenty z wysokim wokalem w Billie Jean Michaela Jacksona.

Image

Głośność

Na mocnych źródłach dźwięku Asusy potrafią być naprawdę głośne. W przypadku wbudowanej karty dźwiękowej dźwiękowej w laptopie MSI GT60 przy głośności ustawionej na około 50% powoli przekraczałem swój próg bólu (a lubię słuchać muzyki naprawdę głośno). Również urządzenia mobilne jak Nexus 5 potrafią sprawić, że Strix Pro zagrają przenikliwie, w końcu dość niska impedancja wynosząca 32 omy robi swoje.

Izolacja

Jest bardzo dobra. Porównywalna do tej z Kingstonów HyperX Cloud / Cloud 2.

Mikrofon

Moim zdaniem jego jakość jest co najwyżej przeciętna. W czasie komunikacji głosowej często słychać było szumy i trzaski. Zdarzały się też sytuacja, że po podłączeniu przez USB mikrofon nie działał i wtyk trzeba było wyciągać i podłączać ponownie.

Gry

Strix Pro zostały zaprojektowane przede wszystkim z myślą o grach. Moje oczekiwania wobec nich były wysokie, gdyż oba modele konkurencji, jakie miałem pod ręką spisywały się na tym polu bardzo dobrze. Zwracałem uwagę przede wszystkim na dokładność odwzorowania położenia dźwięku w przestrzeni oraz na jak najbardziej naturalną reprodukcję efektów dźwiękowych.

W grach FPS takich jak Metro: Last Light, Battlefield 3 czy też Red Orchestra 2 testowane słuchawki pokazały swoją przewagę nad HyperX Cloud 2, głównie dzięki lepszej scenie jaki buduje ich dźwięk. Nawet w bardzo nerwowych sytuacjach, gdy wokół nas szaleje grad kul i w tle słychać niezliczoną ilość wystrzałów, Strix Pro wiernie odwzorowuje kierunek, z którego dochodzą do nas kroki, czy wybuchy oraz dystans jaki nas od nich dzieli. W Skyrimie, GTA V oraz Red Dead Redemption spodobała mi się czystość dialogów, które odcinały się na tle pozostałych dźwięków. Co więcej, w GTA podczas spaceru przez ruchliwe Los Santos można było poczuć gwar miasta i całą paletę otaczających nas dźwięków w taki sposób, jakbyśmy tam rzeczywiście stali (zaleta bardziej płaskiego brzmienia). Takiego wrażenia nie doznałem natomiast w Kingstonach, których dźwięk jest bardziej skupiony i basowy.

W przypadku gier wyścigowych jak Gran Turismo 6, zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu SteelSeries Siberia Elite, które w porównaniu do testowanych słuchawek potrafiły bardziej przekonująco odzwierciedlić odgłosy pracy silnika i dokładniej odtworzyć pozycję aut na torze. Strix Pro za bardzo oddalały dźwięki silnika. Nawet gdy samochód jadący obok mnie było na tyle blisko, że aż stykały się nasze lusterka to pod względem dźwięku czułem jakby był on co najmniej z 5-10 metrów dalej.

Image

Podsumowanie

Czy Asusy Strix Pro są dobrymi słuchawkami dla graczy? Moim zdaniem tak. Pod względem odwzorowania dźwięku oraz jego położenia nie odbiegają od swojej konkurencji, a nawet w paru aspektach zdecydowanie ją wyprzedzają. Niestety, nie można ich nazwać uniwersalnymi, gdyż lista gatunków muzycznych, które brzmią na nich dobrze jest wąska. Strix Pro mają niezaprzeczalne zalety, ale jak na słuchawki za 390 zł posiadają parę irytujących wad, takich jak skrzypiące plastiki, dość słabą jakość mikrofonu. Według mnie dużo lepszą opcją będzie kupno słuchawek Kingston HyperX Cloud (około 320 zł) lub odrobinę droższych Cloud 2 do których porównywałem testowany sprzęt (około 420 zł). Oba te modele również nie są idealne. Mają kilka cech, które nie przypadły mi do gustu, lecz ostatecznie są o niebo wygodniejsze, lepiej wykonane oraz przede wszystkim znacznie wszechstronniejsze niż Strix Pro.

Ocena końcowa:

  • świetna izolacja od dźwięków zewnętrznych;
  • bardzo duże i wygodne poduszki;
  • gruby kabel sygnałowy w oplocie;
  • łączna długość przewodów to około 2,5 metra;
  • pozłacane wtyki wszystkich kabli;
  • odłączany mikrofon;
  • aktywna redukcja szumów z mikrofonu;
  • duże 60-milimetrowe przetworniki;
  • bardzo przestrzenny dźwięk;
  • czyste, szczegółowe soprany;
  • wysoka głośność;
  • kompatybilność z konsolą PS4 i smartfonami;
     
  • przeciętna jakość plastików (skrzypią);
  • „okienka” w obudowach są podatne na zarysowania;
  • nieco zbyt wysunięty środek pasma;
  • gorsze basy niż te jakie oferują konkurencyjne słuchawki;
  • brak możliwości odłączania przewodu;
  • dość słaba jakość mikrofonu;
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE