Boeing 747-8 Atlas Air przerwał start w Miami. Dym z przedniego podwozia

Wieczorem 26 października na lotnisku w Miami przerwano start frachtowego Boeinga 747-8 należącego do Atlas Air, po tym, jak służby dostrzegły dym w rejonie przedniego podwozia. Incydent odbił się na pracy portu: Airbus A321neo American Airlines, który miał lądować na tym samym pasie, został skierowany na drugi krąg.

Atlas Air Boeing 747 Freighter aircraft spotted departing from Eindhoven airport and military air base in the Netherlands on March 8, 2026. The jumbo jet is a quad engine airplane with the nickname "Queen of the skies" having the registration – tail number N412MC, powered by 4x GE jet engines from the American cargo airline Atlas Air based in White Plains, New York, USA. Atlas Air is the world's largest operator of the Boeing 747, operating a fleet of 107 Boeing cargo and passenger planes.  (Photo by Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)Boeing 747 linii Atlas Air
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Radosław Kosarzycki

Do zdarzenia doszło na pasie 8R, gdy Boeing 747-8 przygotowywał się do lotu towarowego do Houston. Maszyna była już w rozbiegu, kiedy kontrola ruchu lotniczego nakazała jej zatrzymanie po zauważeniu dymu spod samolotu. Początkowo podejrzewano problem z jednym z silników, ale szybko ustalono, że źródło dymu znajduje się w przednim podwoziu.

Awaryjne przerwanie startu natychmiast wpłynęło na inne operacje w okolicy pasa 8R. Airbus A321neo American Airlines lecący z Chicago miał już zgodę na lądowanie na tym samym kierunku, jednak załoga dostała polecenie przerwania podejścia i wykonania kręgu. Sytuacja wymusiła szybką zmianę koordynacji ruchu na lotnisku.

Gdy Boeing 747-8 zatrzymał się na pasie, kontrola lotów musiała równolegle zorganizować usunięcie samolotu i utrzymać możliwie płynne operacje. Na lotnisku pojawiły się opóźnienia, a plany kolejnych startów wymagały korekt. Jeden z kontrolerów określił sytuację jako "absolutny chaos".


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Z danych serwisów śledzących rejsy wynika, że Airbus A321neo American Airlines zakończył podejście i wylądował w Miami z niewielkim poślizgiem – o 21:12 czasu lokalnego. Z kolei Boeing 747-8 Atlas Air po kilkudziesięciu minutach kontynuował operację i bezpiecznie dotarł do Houston o 23:00. Jednocześnie odnotowano, że samolot miał już wcześniej znaczące opóźnienie: pierwotnie planowano jego odlot na 9:05 rano, a powód dymu oraz ponad 12-godzinnego przesunięcia nie został wyjaśniony.

Boeing Atlas Air biorący udział w zdarzeniu jest zarejestrowany jako N864GT i ma 12 lat. W przeszłości użytkowała go rosyjska linia AirBridgeCargo, a do Atlas Air trafił w wyniku zmian właścicielskich po wprowadzeniu sankcji w 2022 r. Z dostępnych informacji wynika, że później samolot wrócił do operacji zgodnie z planem, choć przy kolejnym rejsie doszło również do nieplanowanego lądowania w Dubaju.

Atlas Air pozostaje największym na świecie operatorem frachtowych Boeingów 747. Przewoźnik dysponuje 17 samolotami 747-8F oraz 48 egzemplarzami 747-400. Linia jest też kluczowym graczem w segmencie cargo na lotnisku w Miami – obsługuje tam ponad 500 tys. ton ładunków rocznie. W ostatnich dniach kilka maszyn przewoźnika otrzymało też specjalne, listopadowe malowanie, na co zwróciły uwagę media branżowe.

Do czasu podania informacji nie przekazano oficjalnych ustaleń dotyczących przyczyn dymu wydobywającego się spod podwozia Boeinga 747-8 Atlas Air. Nie wyjaśniono również, skąd wynikały wcześniejsze opóźnienia tej maszyny. Przewoźnik nie skomentował przebiegu incydentu.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ