Asustek Computer podał do wiadomości publicznej, że niektóre jego netbooki i nettopy dostępne na rynku japońskim były zainfekowane wirusem i w takim stanie trafiały do klientów. Firma wstrzymała sprzedaż komputerów i poinformowała, że zaoferuje odpowiednie usługi serwisowe poszkodowanym użytkownikom. Asus wyjawił także, że winę za ten incydent ponosi firma OEM z Chin, która sprzedawała komputery z groźnym oprogramowaniem.
Asus ostrzega posiadaczy Eee Box, że wirus jest w pliku wykonywalnym „recycled.exe”. Jak podaje brytyjski serwis PC Advisor, szkodnik ulokował się na partycji D nettopa. Kiedy otworzymy zainfekowany plik, kopiuje się on automatycznie na partycję systemową C oraz na wszelkie podłączone akurat do komputera peryferia, które służą za dodatkowy magazyn danych, czyli urządzenia takie jak pendrive czy zewnętrzny twardy dysk. Dodatkowo Asus ostrzega, że oferowany wraz z Eee PC 701 SD-X zewnętrzny twardy dysk, opracowany przez jedną z firm trzecich, może zawierać wirusa Troj_GameThie.Rz.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Asustek twierdzi, że wirus trafił na komputery Eee Box za pośrednictwem flaszki USB, która była wykorzystywana podczas testów sprzętu wykonywanych przez chińskiego dostawcę.
Najprawdopodobniej Asustek zrezygnuje ze współpracy z chińskim partnerem i zerwie z nim umowę, co zresztą nie powinno nikogo dziwić. Kolejne nettopy Eee Box, które miałyby trafiać na japoński rynek, mogą być zatem dostarczane przez innych producentów. Dotychczas wymienia się dwóch: Foxconn Electronics oraz Pegatron.
Netbooki i nettopy sprzedawane na innych rynkach są wolne od wirusów. Jeśli jednak ktoś kupił komputerek Asusa w Japonii (np. sprowadził go do Polski), powinien czym prędzej przeskanować sprzęt oprogramowaniem antywirusowym. W wypadku wykrycia szkodnika, należy skontaktować się z polskim oddziałem firmy i poinformować o zaistniałej sytuacji. Można powołać się na naszą wiadomość.
Źródło: X-bit labs.com