Sprzęt nie oferuje zbyt dużej funkcjonalności, ponieważ pozwala wyłącznie na wykonywanie rozmów telefonicznych. Wygląda za to jak gadżet z przyszłości: firma wyposażyła go w giętki wyświetlacz OLED i nietypowe rozwiązanie ładowania.
Okazuje się, że EOS korzysta z mikroskopijnych wielkości generatorów piezoelektrycznych. Piezoelektryczność to powstawanie ładunku elektrycznego na ściankach niektórych kryształów pod wpływem ich ściskania lub rozciągania. Oznacza to, że telefon ładuje się wtedy, gdy go używasz.
Nigdy już nie będziesz musiał się martwić, że w najmniej odpowiednim momencie padnie bateria.
Telefon przyszłości? (Fot. Materiały prasowe)
Co sądzisz o telefonie EOS?
Źródło: Inf. własna