inkBook Classic 2 i inkBook Prime - czytniki e-booków zaprojektowane w Polsce (wrażenia)
Marka inkBook bardzo szybko wzbogaca się o nowe modele czytników e-booków. Na koniec 2016 roku do oferty trafił inkBook Classic 2 oraz Prime.
Do sprzedaży trafiły dwa nowe czytniki e-booków. inkBook Classic 2, następca testowanego przez nas modelu inkBook Classic, oraz bardziej zaawansowany inkBook Prime. Tym razem, czego nie omieszkał podkreślić producent, całkowicie zaprojektowane w Polsce.
Zaistnieć na dojrzałym już rynku z własnym produktem, w obliczu mocnej konkurencji, nie jest łatwo. Polska firma ArtaTech wprowadzając rok temu własną markę inkBook miała jednak mocne podstawy. Na korzyść działało wieloletnie doświadczenie (od 2009 roku) jako dystrybutor czytników. inkBooki mają dobrą ergonomię, wpasowują się dobrze w oczekiwania klientów, którzy oczekują dobrej ceny.
Efekt to pokaźne już portfolio produktów. Na benchmark.pl testowaliśmy podstawowy model inkBook Classic, zaawansowany inkBook Onyx czy dużoformatowy (jak na czytnik e-booków) model inkBook 8.
Ekspansja e-booków trwa
Poziom czytelnictwa w Polsce spada z roku na rok, w 2015 aż 63% osób nie sięgnęło po żadną książkę, a 54% zadowoliło się przeczytaniem co najwyżej 3 stron maszynopisu miesięcznie. O tym jaki ma to wpływ na społeczeństwo można długo dyskutować, w tym przypadku ważne jest jednak to, że producenci czytników e-booków są dobrej myśli.
Te urządzenia zadomowiły się na dobre w naszej świadomości. Ich ograniczone na pozór, w porównaniu z tabletami, możliwości, okazały się ich siłą. Doskonale trafiają w styl dzisiejszego życia, świetnie wykorzystują potencjał technologii e-ink, dzięki czemu ich popularność rośnie. Dziś, jeśli czytamy, to więcej elektronicznych książek (przeciętnie 24 rocznie) niż ich papierowych odpowiedników (tylko 15).
Dobrze trafiony produkt to nie tylko sama technologia. Boleśnie przekonało się o tym Sony, które w swoim czasie opracowało świetne czytniki, ale potraktowało je jako produkt skończony. A nie wystarczy pokazać czytnika, trzeba też wskazać sposób na zapełnienie go treścią. Tak samo jest w przypadku tradycyjnych książek. Do księgarni nie idziemy po ładne (choć estetyka wydania też odgrywa rolę) książki, ale przede wszystkim te, które są dla nas ciekawe. Wiedział o tym Amazon, który swojego Kindle potraktował jedynie jako część oferty. Resztę historii już znacie.
inkBook jest tą polską częścią e-czytnikowej rewolucji. Najnowsze czytniki zostały w całości zaprojektowane w Polsce. Choć montaż odbywa się w Chinach, tak jak w przypadku produktów innych marek, to polska firma ArtaTech odpowiada za ich wygląd (sprawę wcale nie tuzinkową nawet w przypadku tak prostego urządzenia), oprogramowanie, dobór komponentów i finalną jakość.
Fizyczna, a nie tylko dotykowa interakcja
e-booki choć podobne do tabletów, są jednak urządzeniami o innym charakterze. W interakcję z nimi wchodzimy nie częściej niż co kilkanaście sekund, a dotyk wbrew pozorom nie jest zawsze idealną i ostateczną ścieżką rozwoju interfejsu. Przynajmniej na razie, mimo dążenia do zacierania granic pomiędzy papierową a elektroniczną książką.
Użytkownicy czytników nadal cenią sobie fizyczne przyciski. To, który sposób interakcji z e-bookiem - przyciski czy dotyk, wybierze czytelnik, zależy od jego aktualnych upodobań, warunków użytkowania. Czasem jest to też kwestia zakorzenionych przyzwyczajeń, z którymi nie ma co walczyć.
ArtaTech nie chce eksperymentować eliminując przyciski na rzecz wyłącznie dotykowej interakcji - tak jest w niektórych modelach czytników Amazon. Teoretycznie to właściwa ścieżka rozwoju, wszak naśladująca sposób czytania zwykłych książek, ale … nie jesteśmy chyba gotowi na typowo dotykowe rozwiązania.
W inkBookach przyciski są elementem integralnym od zawsze i tak też jest w nowych urządzeniach. W menu aplikacji możemy zmienić przypisane im działania - jedną z możliwych do przypisania funkcji jest włączanie/wyłączanie funkcji dotykowych.
inkBook Classic 2 i Prime - mocne strony
Wspominaliśmy już o tym w naszych testach, ale warto to powtórzyć. Mocną stroną czytników inkBook jest dostęp do bardzo szerokiej oferty e-booków i wsparcie dla dużej liczby formatów dokumentów. W przypadku nowych produktów będzie on jeszcze szerszy. Oprócz sklepów Legimi, Amazon, będzie można korzystać z zasobów niemieckiego Scoobe, a w przyszłości być może i innych.
A zalety z perspektywy technicznej? W obu czytnikach zastosowano technologię elektronicznego papieru E-Ink Carta (w Classic 2 o rozdzielczości 166ppi, w Prime 212 ppi). Rozwiązanie o nazwie inkButtons ma zoptymalizować interakcję za pomocą przycisków fizycznych (w tym wspomniane programowanie funkcji). Nowa czcionka OpenDyslexic, jak wskazuje nazwa, przyda się dyslektykom, którzy mają problemy z czytaniem.
inkBook Prime może pochwalić się podświetleniem, które wykorzystuje pasek 8 diod LED umieszczony wzdłuż górnej krawędzi ekranu. Co do równomierności podświetlenia i jasności nie mam zarzutów, aczkolwiek pokazywane były egzemplarze przedprodukcyjne, nie miałem też pod ręką starszych modeli dla porównania. Z kolei w inkBook Classic 2 tak jak w poprzedniku nie znajdziemy podświetlenia.
Technologia Rapid Refresh ma z kolei zoptymalizować wykorzystanie akumulatora zapewniając jednocześnie wysoką jakość obrazu. Brzmi zachęcająco, ale tutaj z oceną trzeba się wstrzymać, bo sama nazwa niewiele nam mówi.
Normalnie zabrzmiałoby to śmiesznie, ale w ostatnich czasach obecność slotu na karty microSD można uznać za zaletę J Możemy być pewni, że mimo rozwoju usług takich jak Midiapolis Drive (chmura na pliki z inkBooka) czy możliwości pobierania plików z sieci do pamięci czytnika, slot pozostanie. Takie są wymagania użytkowników, wielu nie wyobraża sobie innego rozwiązania, a na kartach pamięci kolekcjonuje tysiące książek.
W inkBook Prime oprócz Wi-Fi mamy też moduł Bluetooth. Jak się dowiedziałem, pozwoli on na podłączenie słuchawek dla odsłuchu audiobooków. Zapytałem się także o dźwiękową transkrypcję tekstów. Technologia syntezatora głosu Ivona, która była wcześniej dostępna w inkBookach, została wycofana ze względów na narzucone przez Amazon ograniczenia. Możemy spodziewać się alternatywnego rozwiązania.
Specyfikacja czytników:
| inkBook Classic 2 | inkBook Prime | |
| ekran | 6" E Ink Carta (16-odcieni szarości), dotykowy (pojemnościowy) | ekran 6" E Ink Carta (16-odcieni szarości), dotykowy (pojemnościowy), podświetlenie (8 LED) |
| rozdzielczość | 800×600 pikseli (167 dpi) | 1024×768 pikseli (212 dpi) |
| akumulator | 2000 mAh | |
| procesor | dwurdzeniowy Cortex A9 1 GHz | |
| pamięć | RAM 512 MB, masowa 4 GB, czytnik microSD | RAM 512 MB, masowa 8 GB, czytnik microSD |
| komunikacja | Wi-Fi (802.11b/g/n) i microUSB 2.0 | Wi-Fi (802.11b/g/n), Bluetooth i microUSB 2.0 |
| system | Android 4.2.2 | |
| aplikacje | Biblioteka, Midiapolis Drive (Dysk), Przeglądarka internetowa (Internet), Księgarnia (Sklep), Midiapolis News (News), App Store, Ustawienia | |
| wspierane formaty | EPUB i PDF (reflow) z Adobe DRM (ADEPT), MOBI (bez DRM), TXT, FB2, HTML, RTF | |
| wymiary i waga | 159×114×9 mm i 153 g | 159×114×9 mm i 168 g |
Wygląd - szczegół, który może mieć znaczenie
Ta część prezentacji początkowo wydała mi się nudna. Historia o poszukiwaniu inspiracji, dążeniu do utożsamienia elektronicznego urządzenia z klasyczną książką, formowaniu obudowy, stopniowo coraz bardziej uświadamiała jak ważne znaczenie ma wzornictwo, kształt obudowy, odpowiednie umieszczenie przycisku włączania/wybudzania czytnika - pomysł znany z Kindle Voyage, a nawet sens zastosowania przycisku, który pełni rolę przysłowiowego Panic Button.
Małe rozmiary jakie cechują standardowe czytniki e-booków, wcale nie ułatwiały sprawy projektantom z id design. Udało się jednak im stworzyć coś co wnosi powiew świeżości i może się podobać.
Pierwsze wrażenia - ile to kosztuje?
Pierwszy, krótki kontakt z inkBook Classic 2 i inkBook Prime, pozostawił dobre wrażenie, ale z pewnością muszą one spędzić trochę czasu w naszym towarzystwie by opinia była rzetelna. Czytniki działają sprawnie, lepiej niż w poprzednich modelach, poprawiono oprogramowanie (zastosowano system Android w wersji 4.2.2). Jakość wykonania i ergonomia? - tutaj nie mogę wiele zarzucić.
Mam też nadzieję (chyba uzasadnioną) na poprawę tam gdzie dotychczas zauważaliśmy niedociągnięcia. Mowa przede wszystkim o poprawie czasu pracy na baterii (jest o 33% pojemniejsza niż w inkBook Classic), choć problem jest relatywnie niewielki i moim zdaniem nie wpływa na użyteczność czytnika o ile regularnie z niego korzystamy.
inkBook to dobry wybór, gdy szukamy funkcjonalnego czytnika (w przyszłości pojawi się nawet opcja skalowania PDFów). inkBook Classic 2 w cenie 349 złotych oraz inkBook Prime w cenie 599 złotych, powinny być już dostępne w sklepach.
Można się spodziewać, że jeszcze przed świętami pojawią się w sklepach zestawy inkBook i dedykowane etui-podstawka. Samo etui, które zapowiada się ciekawie, powinno trafić niedługo do sprzedaży. Sprawdzi się nie tylko z nowymi czytnikami. Starsze modele dzięki wbudowanym w obudowę magnesom, są też kompatybilne.
A w przyszłości? - ArtaTech ma jeszcze pomysły
ArtaTech chce zmienić obraz polskiej edukacji, w której wypakowane do granic możliwości plecaki uczniów, są na porządku dziennym. Dużą wagę przykłada też do walki z wykluczeniem elektronicznym, na przykład w przypadku osób niedowidzących. Kolejną dziedziną, która może sporo zyskać dzięki technologii e-Ink jest medycyna.
Jak widać, pomysły na przyszłość wiążą się nie tylko z rozwiązaniami konsumenckimi, ale też zwiększeniem znaczenia technologii w życiu codziennym.
Źródło: ArtaTech, inf. własna