Informowaliśmy wczoraj o tym, że już w piątek smartfony iPhone'a 6S i iPhone'a 6S Plus zadebiutują na sklepowych półkach. Niektórzy mają jednak okazję cieszyć się nowym nabytkiem wcześniej i szybko robią z tego użytek.
Wiele osób zdecydowało się na zamówienia przedpremierowe, ale dostawy miały być realizowane dopiero właśnie w piątek. Nie udało się tego dopilnować w 100% i dlatego też do wybrańców kurier zdążył już zapukać. Jedna z właścicielek iPhone'a 6S zdecydowała się sprawdzić nowy nabytek w programie Geekbench.
Ostatecznie potwierdziło się, iż procesor Apple A9 oferuje dwa rdzenie z zegarem 1,8 GHz i współpracuje tutaj z 2 GB pamięci RAM. Jakie daje to efekty? Smartfon osiągnął wyniki na poziomie 2292 i 4293 punktów. Ten pierwszy wygląda bardzo dobrze, drugi już nieco gorzej, aczkolwiek kilka cyferek mniej w benchmarku nie ujmuje urządzeniu wydajności i z pewnością nie oznacza, że zabraknie mu mocy do codziennej pracy.
Powyższe informacje zbiegły się z pierwszymi doniesieniami dotyczącymi kolejnego procesora Apple. Wynika z nich, iż układ A10 będzie wykonany w 10nm lub 14nm procesie technologicznym i, co najciekawsze, oferować ma aż 6 rdzeni.
Aż, ponieważ w przypadku Apple stanowiłoby to bardzo duży skok - przynajmniej ilościowy. Na te akurat rewelacje trzeba jednak patrzeć z pewnym dystansem, przynajmniej na ten moment.
Źródło: gsmarena