Bardziej uważni czytelnicy pamiętają, że o obudowie w kształcie muszli pisaliśmy już w trakcie targów CeBIT. Dziś wiemy, że muszla trafi, w limitowanej edycji, do sklepów pod koniec miesiąca, a trzeba będzie za nią zapłacić aż 349 dolarów. Czy jest warta tej ceny? Przyjrzyjmy się jej nieco bliżej.
Pierwsze zetknięcie się z obudową powoduje jedno skojarzenie: muszla. Tak bowiem wygląda PC-U6. Niebanalny kształt ma trafić do ludzi kochających piękno i sztukę, a tym samym sprawić by komputery wyszły spod biurek i nie były już dłużej kanciastymi blokami metalu. Wygląd można obudowie zapisać na plus, choć to oczywiście kwestia gustu.
Obudowa wykonana została w całości z aluminium, a jej bok jest częściowo przeźroczysty. Za chłodzenie w PC-U6 odpowiadają dwa 120 mm wentylatory wdmuchujące powietrze do obudowy. Cowry posiada również filtry powietrza, które można bez problemów umyć, jeśli się zabrudzą, i korzystać z nich dalej. Nowy „skrzynka” Lian Li pozwoli na montaż do trzech dysków o rozmiarze 3,5 cala oraz dwóch 2,5 calowych. Prócz tego obudowa ma jedną zatokę 5,25 cala.
Maksymalna długość karty graficznej, jaką może pomieścić muszla, to 310 mm. Jeśli chodzi o rozmiary płyt głównych obudowa przeznaczona jest dla płyt Mini-ITX oraz Micro-ATX. Przedni panel zaoferuje nam dwa porty USB 3.0, jedno złącze e-SATA oraz dwa audio. Otrzymamy również do naszej dyspozycji przełącznik kontrolujący pracę wentylatorów. PC-U6 Cowry waży 4,5 kg, a jej wymiary to 219 x 500 x 410 mm.
Źródło: Engadget, Tom's Hardware