Microsoft uspokaja po słowach Suleymana: AI nie zastąpi etatu

Microsoft przekonuje, że sztuczna inteligencja w pracy biurowej ma przede wszystkim zdejmować z ludzi rutynowe obowiązki, a nie "wycinać" całe stanowiska. Mustafa Suleyman, szef działu AI w firmie, doprecyzował głośną wypowiedź o tym, jak szybko — w perspektywie 12–18 miesięcy — może postępować automatyzacja w biurach.
AI robot sztuczna inteligencja człowiek i maszyna robotykaAI nie zastąpi etatu
Źródło zdjęć: © Pixabay
Oskar Ziomek
Jak opisał to serwis XDA Developers, zamieszanie w sieci wywołał cytat przypisywany Mustafie Suleymanowi, CEO działu AI w Microsoft. W wielu komentarzach brzmiał on jak zapowiedź, że sztuczna inteligencja szybko przejmie pracę tzw. białych kołnierzyków — szczególnie tam, gdzie większość obowiązków wykonuje się przed komputerem.
Wcześniej "Financial Times" relacjonował wypowiedź Suleymana, z której wynikało, że większość zadań w pracy biurowej może zostać w pełni zautomatyzowana w ciągu 12–18 miesięcy. W tym kontekście padały przykłady ról, takich jak prawnik, księgowy, project manager czy osoby pracujące w marketingu — co łatwo było odczytać jako prognozę szybkich zmian na całym rynku pracy umysłowej.
Jak podawał później The Verge, Suleyman wrócił do tematu w rozmowie w segmencie "Decoder", próbując uciąć spekulacje. Zwrócił uwagę, że w jego słowach kluczowe jest rozróżnienie między pojedynczymi czynnościami a pełną rolą zawodową. Wyjaśniał: "W tym cytacie powiedziałem" zadania". To nie oznacza" pracy". Praca i role to szersza kategoria, a zadania są jej elementami".

Xbox Series X25 celebruje urodziny marki. Niektórzy dostali go za darmo

W takim ujęciu automatyzacja ma dotyczyć przede wszystkim działań powtarzalnych, realizowanych przy komputerze — czyli fragmentów obowiązków, a nie kompletnych stanowisk. W wielu zawodach pozostają elementy trudne do zastąpienia wprost przez systemy AI, jak praca z ludźmi, konieczność bycia na miejscu czy dopinanie detali, które wymagają kontekstu i odpowiedzialności.
Źródłem sporu okazało się to, jak zinterpretowano pierwotne nawiązanie do "white-collar work". Po doprecyzowaniu i ponownym odczytaniu sens miał dotyczyć raczej składowych pracy biurowej — a konkretnie tego, że AI w pracy ma przejmować najbardziej monotonne, "przyziemne" zadania, które często zabierają czas, ale nie zawsze wymagają twórczego wkładu.
W materiale wskazano też, że narzędzia oparte o sztuczną inteligencję mają pomagać pracownikom w wykonywaniu następnych działań i podpowiadać możliwe kierunki postępowania. Przekaz Microsoft można więc sprowadzić do tezy, że rosnąca automatyzacja ma wspierać ludzi w codziennej pracy, zamiast automatycznie oznaczać zniknięcie całych ról zawodowych.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ