W 2010 roku laboratorium PandaLabs obserwowało wzrost liczby nowych zagrożeń z kwartału na kwartał. Nie był to jednak przyrost tak znaczący jak w ostatnim okresie. Średnia liczba nowych odmian malware zidentyfikowanych w pierwszych trzech miesiącach 2011 roku wyniosła aż 73.000. Ponadto, ilość nowych zagrożeń wzrosła o 26%.
Najpopularniejszym typem zagrożeń pozostały trojany, które stanowią teraz 70% wszystkich nowych złośliwych kodów. Nie jest to niespodzianka, bo oszustwa i kradzieże pieniędzy przez internet to lukratywny biznes dla cyberprzestępców.
Zmalała popularność trojanów bankowych, fałszywych antywirusów i zagrożeń typu rogueware, ale znacząco wzrosła ilość zagrożeń typu „downloader”.
* Downloader to podkategoria trojanów, które po zainfekowaniu komputera łączą się z internetem w celu pobrania dodatkowych złośliwych kodów. To często stosowana przez hakerów metoda, ponieważ ten typ zagrożeń jest lekki (zawiera tylko kilka linijek kodu) i może pozostać całkowicie niewykryty.
Czy takie raporty są dla Was niepokojące? Czy na własnej skórze (komputerach) doświadczyliście już opisywanych powyżej zagrożeń? Czy po prostu nie przejmujecie się takimi informacjami? Jesteśmy ciekawi jaki jest Wasz stosunek do takich raportów, albo jak unikacie zagrożeń.
Źródło: PandaLabs