Nokia Lumia 925
Nokia Lumia 925 to tak naprawdę odświeżona wersja bardzo popularnej Lumii 920. Oba smartfony mają ze sobą wiele wspólnego - wyświetlacz ma jednakową przekątną i rozdzielczość, system operacyjny jest ten sam, wbudowana kamerka główna dysponuje jednakowym sensorem, a bateria ma identyczną pojemność. Żadne zmiany nie zaszły również w procesorze głównym i układzie graficznym.
Na czym więc polega przewaga Lumii 925 nad 920? Przede wszystkim jej obudowa jest znacznie lżejsza i smuklejsza. Zamiast 185 gramów smartfon waży tylko 139 g, a grubość obudowy zmalała z 10,7, do 8,5 mm. Być może suche dane nie są zbyt wymowne, ale trzymając oba urządzenia w dłoniach różnica jest odczuwalna natychmiast. Lumia 925 jest znacznie cieńsza i nie wypycha tak kieszeni jak jej poprzedniczka.
Kolejną zmianą jest technologia wykonania wyświetlacza. Zamiast klasycznego panelu IPS LCD zastosowano AMOLED'a. Jego główną zaletą jest doskonała jakość czerni oraz towarzyszący jej wysoki (właściwie nieskończony) kontrast. Kąty widzenia również są szerokie, ale wszystko wskazuje na to, że producent wbudował tutaj „zwykły” wyświetlacz AMOLED, a nie Super AMOLED. Jest to zauważalne w czasie przechylania smartfona - odcień kolorów ulega zauważalnej zmianie.
Temat procesora w smartfonach z systemem Windows Phone 8 jest dość specyficzny. Qualcomm Snapdragon MSM8960 zdecydowanie nie należy już do najnowocześniejszych. Układ wprowadzony został na początku roku 2012, więc niedługo będzie miał dwa lata (a sama technologia jeszcze więcej). Sytuacja nie wygląda jednak źle. Dwa rdzenie Krait wykonane w procesie technologicznym 28 nm dają sobie radę z mobilnym Windowsem znacznie lepiej niż z Androidem.
Cały sekret tkwi w optymalizacji systemu. WP8 jest platformą zamkniętą, a sprzęt go obsługujący musi spełniać minimalne wymagania zdefiniowane przez Microsoft. Z Androidem jest nieco inaczej - w teorii musi on działać na wszystkim od zegarka, poprzez smartfony, aż do tabletów i setek urządzeń innego typu. Lumia 925 działa naprawdę idealnie płynnie. Pod tym względem spokojnie może ona konkurować z najnowszym „ajfonem”. Interfejs jest minimalistyczny, ale nowoczesny i przede wszystkim czytelny.
Jedną z rzeczy, które od samego początku bardzo docenialiśmy w testowanej Nokii jest jakość zdjęć z kamerki tylnej. Ma ona 8,7 Mpx, więc w porównaniu do Lumii 1020, której sensor ma 38 efektywnych megapikseli wypada blado. Na szczęście jakość zdjęć nie zależy wyłącznie od rozdzielczości. Ma na nią wpływ wiele innych czynników, takich jak wielkość matrycy światłoczułej i jej pikseli, przetwarzanie sygnału, stopień kompresji zdjęć, dynamika tonalna, szumy i algorytmy odszumiające, jakość optyki itd. Tutaj Lumia 925 wypada po prostu dobrze. Zdjęcia wykonane w dobrych warunkach oświetleniowych zwyczajnie cieszą oko. Nocne wyglądają gorzej, ale wciąż na tle konkurencji prezentują one nieco lepszą jakość.
A teraz czas na krótkie i dość banalne pytanie. Czy warto przesiadać się z Lumii 920 na model 925? Odpowiedź jest równie krótka: nie warto! Chyba, że ktoś czuje potrzebę przesiadki na urządzenie smuklejsze i lżejsze. Lumia 925 nie stanowi tak naprawdę wielkiej konkurencji dla „dziewięćset dwudziestki”. Jest ona skierowana do osób, które przesiadają się z modeli uplasowanych niżej w hierarchii, takich jak np. Lumia 620. W tym przypadku różnica będzie bardzo zauważalna.
Specyfikacja na stronie producenta.
Wykonanie, ergonomia, ekran
Nokia Lumia 925 to naszym zdaniem bardzo elegancki smartfon. Ocenę samej stylistyki pozostawiamy jednak potencjalnym użytkownikom, a skupimy się na funkcjonalności, jakości i ergonomii konstrukcji.
Lumia 925 już od pierwszego kontaktu sprawia wrażenie solidności. Konstrukcja wykonana jest z delikatnie zakrzywionego na brzegach szkła Gorilla Glass 2 (front), matowego aluminium (krawędzie boczne) oraz matowych poliwęglanów (tył). Wszystkie elementy spasowane są precyzyjnie, symetrycznie i bez luzów. Pod szybką oprócz wyświetlacza o przekątnej 4,5 cala umieszczona została kamerka do wideokonferencji, czujnik zbliżeniowy, czujnik oświetlenia zewnętrznego (automatyczna regulacja jasności podświetlenia LED'owego) oraz trzy standardowe przyciski do obsługi systemu (cofnij, start, wyszukaj). Są one podświetlane na biało.
Kąty widzenia są dobre, ale tak jak już wspomnieliśmy wcześniej mamy tutaj do czynienia ze „zwykłym” AMOLED'em, a nie Super AMOLED'em. Zmiany kolorów są więc bardziej zauważalne w czasie pochylania urządzenia. Na przykład kolor biały zmienia się w zielonkawy lub lekko niebieski. Głębia czerni jest jednak znakomita, podobnie jak kontrast.
Gęstość ułożenia pikseli to ponad 330 ppi, więc szczegółowość obrazu stoi na wysokim poziomie (mimo zastosowania matrycy typu PenTile). Maksymalna wartość luminacji docierała do poziomu 480 cd/m2, więc ekran zaliczyć można do jasnych (ale nie rekordowo jasnych).
Lewa krawędź obudowy pozbawiona jest jakichkolwiek elementów funkcyjnych.
Na prawym boku z kolei umieszczono trzy klawisze. Pierwszym od góry wyregulujemy głośność, drugim włączymy smartfona i zablokujemy ekran, a trzecim wyzwolimy migawkę aparatu.
Dolna krawędź jest gładka. Na styku szkła i aluminium zauważyć można jedynie maleńki otwór mikrofonu.
Na górze producent umieścił wysuwaną „szufladkę” na kartę micro SIM, port micro USB, gniazdo słuchawkowe (mini jack 3,5 mm) oraz drugi z pary mikrofonów.
Tył jest matowy i wykonany z poliwęglanu. Oprócz modelu w kolorze szarym dostępny jest też czarny i biały. Jakość tworzywa oceniamy pozytywnie - z pewnością jest bardziej wytrzymała na zarysowania niż np. tylna klapka Samsunga Galaxy S3. W części górnej widoczny jest obiektyw kamerki głównej wraz z dwiema diodami doświetlającymi. Niżej znajdziemy styki złącza dokującego oraz otwory za którymi kryje się głośnik.
Tylnego panelu nie da się łatwo zdemontować, co w praktyce oznacza też, że nie da się w prosty sposób wymienić baterii. Slot kart micro SIM jest na górze, a slotu kart pamięci w ogóle nie ma.
Zasilacz jest niewielki i dwuczęściowy (wtyczka sieci elektrycznej + kabel micro USB). W zestawie znajdziemy też dobrej jakości słuchawki dokanałowe oraz przyrząd do wysuwania „szufladki” na kartę micro SIM.
Oprogramowanie
Windows Phone 8 to system skierowany do zupełnie odmiennej grupy odbiorców niż Android. Jest to platforma zamknięta, świetnie zoptymalizowana, ale nie dająca właściwie żadnego pola manewru osobom które chcą trochę „pokombinować”. Oczywiście każdy system można złamać i wprowadzić duże zmiany do jego struktury, ale spójrzmy prawdzie w oczy - zdecydowana większość nabywców smartfonów z systemem WP8 chce ich po prostu używać, a nie przeprowadzać wiwisekcje.
Dlatego więc kupując np. Nokię Lumię 925 zgadzamy się na świadome ograniczenie możliwości ingerencji w system, ale za to zyskujemy spokojną głowę w zakresie płynności działania. Interfejs Modern UI spisuje się w smartfonie o niebo lepiej niż na laptopie. Jest przejrzysty, czytelny, świetnie reaguje na wszelkie gesty i imponuje intuicyjnością.
Jedną z nielicznych modyfikacji wyglądu jakie wprowadzić może użytkownik jest zmiana kolorystyki. Do wyboru mamy dwa tła (białe i czarne) oraz spory zestaw kolorów przeznaczonych dla kafelków, niektórych czcionek i innych drobnych elementów graficznych.
Kafelki widoczne na ekranie możemy powiększać i pomniejszać tak aby osiągnąć kompromis między funkcjonalnością, a komfortem użytkowania. Na większej powierzchni wyświetla się zazwyczaj więcej przydatnych informacji. Z drugiej jednak strony stosując mniejsze ikonki możemy zmieścić na ekranie więcej aplikacji, bez konieczności ich przewijania.
Przytrzymanie pojemnościowego przycisku Back (cofnij) przez około sekundę spowoduje wyświetlenie prostego menadżera aplikacji działających w tle. Niestety jego funkcjonalność jest bardzo ograniczona. W praktyce możemy wygodnie przełączać się pomiędzy otwartymi aplikacjami i... nic więcej.
W chwili gdy jesteśmy na pulpicie gest palcem z prawej do lewej strony wyświetlacza spowoduje przejście do listy programów zainstalowanych w systemie. Po przytrzymaniu palca na jednym z nich mamy możliwość przypięcia go do ekranu startowego (lub odpięcia), wystawienia oceny, udostępnienia i odinstalowania go (pod warunkiem, że nie jest to aplikacja systemowa). Programów spoza oficjalnego sklepu instalować nie można (bez łamania zabezpieczeń systemowych).
WP8 nie oferuje klasycznego menu powiadomień na wzór tego z Androida lub iOS'a. Jest to nieco uciążliwe, gdyż informacji o aktualizacjach szukać należy zazwyczaj w kilku różnych miejscach, a nie w jednym zbiorczym.
Oferta oficjalnego sklepu jest znacznie uboższa niż w przypadku systemu Android lub iOS. Wybór płatnych i darmowych aplikacji wciąż jest zadowalający, ale daleko mu do różnorodności znanej z wiodących OS-ów.
Powiadomienia o aktualizacjach oprogramowania użytkownik otrzymuje automatycznie, ale sam proces ich instalacji ze sklepu wymaga wyrażenia zgody.
Odtwarzacz muzyczny jest minimalistyczny i oferuje jedynie podstawowe funkcje, ale w praktyce sprawdza się dość dobrze. Jakość dźwięku generowanego przez Lumię 925 oceniamy bardzo pozytywnie. Smartfon radzi sobie doskonale z małymi i średnimi słuchawkami, ale w przypadku dużych, wymagających modeli oczekiwać możemy obniżonego poziomu głośności. Wbudowany wzmacniacz po prostu nie da rady ich zasilić (używać należy zewnętrznego wzmacniacza słuchawkowego, który oczywiście nie jest częścią zestawu).
W ustawieniach systemowych odnajdziemy funkcję o nazwie Kontrola Pamięci, która może przydać się do czyszczenia pamięci masowej oraz sprawdzania który program zajmuje najwięcej cennego miejsca. Przypominamy, że do Lumii 925 nie można wpiąć dodatkowej karty microSD.
Aplikacja Mapy Nokia zmieniła pewien czas temu nazwę na HERE Maps. Polscy użytkownicy z pewnością docenią mapy nawigacyjne, które działają w trybie offline (czyli bez dostępu do internetu). Pełna mapa Polski wymaga pobrania ok.250 MB danych, dlatego zalecamy jej ściąganie za pośrednictwem sieci Wi-Fi. Na mapie wyświetlić możemy różne warstwy - np. mapy satelitarne lub sieć komunikacji miejskiej. Bez problemu sprawdzimy też jakie popularne miejsca znajdują się wokół nas. W ten sposób odnaleźć możemy np. pobliskie hotele, restauracje, kawiarnie lub punkty widokowe i zabytki.
Z usługą HERE Maps połączona jest bezpośrednio aplikacja HERE Drive, czyli pełnoprawna nawigacja samochodowa, która również działa offline (oraz online). Umożliwia prowadzenie nawigacji głosowej w języku polskim oraz dostosowanie wielu opcji które mogą zwiększyć komfort jazdy po mieście lub w trasie. Aplikacja potrafi uczyć się np. trasy dojazdu do pracy pomagając w omijaniu korków. Funkcja odnajdywania samochodu przyda się na parkingu przed supermarketem (smartfon zapamiętuje miejsce w którym kierowca zaparkował).
Photobeamer to usługa pozwalająca w prosty sposób przesyłać fotki na smartfony znajomych - wystarczy zeskanować na Nokii kod wyświetlany na stronie photobeamer.com otwartej na drugim smartfonie. Po chwili zdjęcie zostanie na nim wyświetlone.
Mobilny pakiet biurowy Microsoft Office podobnie jak jego desktopowy odpowiednik należy do najlepszych edytorów na rynku. Na smartfonach spisuje się po prostu wzorowo. Działa płynnie i oferuje spore możliwości formatowania. W razie konieczności możemy w podróży stworzyć lub edytować dokumenty Word, Excel i Powerpoint. Bez problemu zalogujemy się też na własne konto Office 365, by zyskać dostęp do plików, poczty, kalendarza i kontaktów.
Aby szybko wykonać prostą notatkę nie musimy uruchamiać pełnego Office'a. Wystarczy miniaturowa aplikacja OneNote. Wszystkie zapisane dokumenty synchronizują się natychmiast z profilem Microsoft umożliwiając ich odczytanie właściwie na dowolnym komputerze z dostępem do internetu.
Interfejs klawiatury Windowsa Phone 8 zawsze robił na nas dobre wrażenie. Spisywał się dobrze nawet na mniejszych smartfonach takich jak Lumia 620 (https://www.benchmark.pl/nokia-lumia-620-test-7267055574713409a), a tutaj przecież mamy do czynienia z dość dużym wyświetlaczem (4,5”). Pola znaków mają odpowiednią wielkość zarówno w układzie pionowym, jak i poziomym. System podpowiedzi działa dobrze również w języku polskim.
Mobilny Internet Explorer podobnie jak reszta systemu wyróżnia się szybkością działania. W czasie testów ani razu nie spotkaliśmy się z żadnymi błędami, ani lagowaniem.
Do synchronizacji multimediów z komputerem służy aplikacja Windows Phone App, która zastępuje program Zune w Windows 8.
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
Test JavaScriptu zakończony w 900 ms to rezultat dobry, a nawet bardzo dobry. Nokia Lumia 925 nie zajęła co prawda żadnej z trzech czołowych pozycji, ale była nieznacznie gorsza niż np. Samsung Galaxy S4
GFXBench 2.7 – T-Rex HD (onscreen)
WGFXBench'u wyniki były dość słabe. Na pewno nie da się ich porównać z topowymi smartfonami dostępnymi na rynku, takimi jak np. Samsung Galaxy S4. Jego wydajność porównać można bardziej do S4 mini.
Czas pracy na baterii
- Czas rozmów (3G): 12 godzin 55 minuty
- Przeglądanie internetu: 6 godzin 3 minut
- Odtwarzanie filmu: 6 godzin 39 minut
Czas pracy na pojedynczym naładowaniu baterii jest niestety dość krótki. Odnosi się to zarówno do przeglądania internetu, jak i oglądania filmów. Czas typowej, bardziej zróżnicowanej pracy obejmującej przeglądanie stron, wysyłanie e-maili i SMS'ów, korzystanie z serwisów społecznościowych, pstrykanie fotek i wykonywanie połączeń telefonicznych nie przekraczał zazwyczaj 7-8 godzin. Można więc założyć, że jeśli ktoś użytkuje smartfona bardzo intensywnie, to Nokia Lumia 925 nie podziała w jego rękach nawet od rana do wieczora.
Przy średniej lub niskiej intensywności użytkowania smartfon działał na szczęście nieco dłużej. W naszym przypadku odstępy między ładowaniem wynosiły 1,5-2 dni.
Jakość zdjęć i nagrań
Rejestrowanie zdjęć to rzecz która Lumii 925 wychodzi bardzo dobrze. Sam sensor światłoczuły jest maleńki. Jego format wielkości to 1/3” ale warto uświadomić sobie, że wartość ta nie odnosi się bezpośrednio do przekątnej samego sensora. Jakiś czas temu kamery telewizyjne nie łapały obrazu optycznego czujnikami typu CCD, lecz lampami elektronowymi (lampami analizującymi). Przetwarzały one światło na sygnał elektryczny. Taka typowa lampa zamknięta była w podłużnej, szklanej tubie o średnicy np. 1/2”, 2/3”, 1”. Inżynierowie odkryli jednak szybko, że użyteczny obszar ma przekątną (a właściwie średnicę) wynoszącą w zaokrągleniu 2/3 średnicy tej szklanej tuby. Standard mimo swojej niedoskonałości pozostaje wykorzystywany do dziś. Z tego właśnie powodu sensor o formacie 1” nie ma realnej przekątnej 25,4 mm, lecz około 16 mm. Wspomniany wyżej sensor Lumii 925 ma 1/3”, czyli w teorii ok. 8,5 mm, a w praktyce ok. 6 mm.
Jeśli zdjęcia wykonujemy w proporcjach 4:3 będą miały one rozdzielczość 3264x2448 px (7,99 Mpx). Po zmianie proporcji na 16:9 rozdzielczość wynosić będzie 3552x2000 px (7,1 Mpx). Innymi słowy deklarowanego przez producenta rozmiaru 8,7 Mpx nie będziemy w stanie realnie osiągnąć, chyba, że udałoby się połączyć obie rozdzielczości tak, aby finalne zdjęcie miało szerokość zaczerpniętą z proporcji 16:9 (3552 px), a wysokość wziętą z proporcji 4:3 (2448 px). Wtedy 3552x2448 px daje w zaokrągleniu 8,7 Mpx.
Jakość? Tutaj Nokia Lumia 925 wypada naprawdę dobrze. W naszym odczuciu zdjęcia wykonywane w dobrych warunkach oświetleniowych są jednymi z najlepszych w klasie smartfonów z aparatami o rozdzielczości 8 Mpx.
Producent zastosował zabieg, który przypadł nam bardzo do gustu. Chodzi mianowicie o to, że na zdjęcia nie jest nakładane nadmierne odszumianie. Przetwarzanie sygnału jest dość naturalne jak na smartfona. Producent nie stara się mocno ingerować w sygnał, tak jak ma to miejsce w wielu konkurencyjnych urządzeniach. Efekt jest taki, że szumy rzeczywiście są widoczne, ale za to widocznych jest też wiele drobnych detali obrazu, które z pewnością zniknęłyby, gdyby odszumianie było silniejsze. Kolorystyka i kontrast również wypadają pozytywnie. Optyka Carl Zeiss spełnia dobrze swoje zadanie, choć obraz w narożnikach kadru jest nieco bardziej rozmyty niż byśmy chcieli.
Porównanie jakości zdjęć do Samsunga Galaxy S3
Z lampą błyskową:
Bez lampy błyskowej:
KOMENTARZ
Widać wyraźnie, że popularny Samsung Galaxy S3 z włączoną lampą błyskową potrafi wykonać równie dobre (a nawet lepsze) zdjęcie, jednak bez lampy wypada po prostu fatalnie. Nokia przy słabym świetle radzi sobie imponująco (jak na smartfona).
Jedną z rzeczy, które szczególnie nam się spodobały w Lumii 925 jest fotografowanie w trudnych warunkach oświetleniowych. Oczywiście nie ma tutaj mowy o nazwaniu fotek nocnych dobrymi, ale są one z całą pewnością nieco lepsze od tego co prezentuje konkurencja. Nawet wykonując zdjęcie w środku nocy, przy świetle nielicznych latarni lub kolorowych reklam Nokia potrafiła „wyprodukować” całkiem jasny i wyraźny obraz. W niwelacji drżenia rąk pomaga skuteczna stabilizacja optyczna. Fotki nocne są oczywiście silniej odszumiane, niż te dzienne, a przez to mniej szczegółowe, ale wciąż (po pomniejszeniu) nadają się do wrzucenia na Facebooka lub do galerii internetowej. Jeśli zależy komuś na smartfonie, który przy słabym świetle spisywał się będzie w miarę dobrze, to Nokia Lumia 925 będzie jednym z lepszych modeli jakie możemy zarekomendować.
Zdjęcia przednie w przeciwieństwie do tylnych nie wyróżniają się już właściwie niczym. Są po prostu słabe, ale pamiętajmy – przednia kamerka służy głównie do wideokonferencji, a nie pstrykania fotek.
Efekty
Funkcja Nokia Smart Cam pozwala nałożyć kilka efektów na zdjęcia. Najciekawsze jest jednak to, że nie musimy definiować efektu przed wykonaniem fotki. Wystarczy zarejestrować scenę, a dopiero potem zdecydować jaki efekt preferujemy.
Filmy
Filmy z kamerki tylnej nie są złe, ale też nie imponują. Nie spodobały nam się przede wszystkim kolory oraz stopień wyostrzania obrazu. Lumia ma problemy z automatycznym balansem bieli, który dopasowuje się w nieco chaotyczny sposób. Autofokus też działa przeciętnie – dość często się gubi i ponownie „nastawia” psując tym samym wygląd nagrań. Rozdzielczość to full HD (1920x1080 px), a przepływność ok. 20 Mb/s.
Filmy przednie mają rozdzielczość 1280x720 px i przepływność ok. 10 Mb/s. Ich jakość jest przeciętna, ale sam obraz jest wystarczająco dobry, by nadać się do czatów wideo.
Podsumowanie
Najnowsze topowe Nokie być może nie wzbudzają wielkiej sensacji ze względu na użyty system operacyjny Windows Phone 8, ale z całą pewnością intrygują wiele osób, które oczekują by ich kieszonkowy komputerek był przy okazji niezłym aparatem. Musimy przyznać, że na początku testu Lumii 925 byliśmy sceptyczni w odniesieniu do jej możliwości fotograficznych. Sceptycyzm ten wyparował w okamgnieniu w chwili gdy wykonaliśmy pierwsze zdjęcie w warunkach nocnych.
Owszem Lumia 925 nie jest idealna. Nie jest nawet zbliżona do ideału. Jej fotki nocne wciąż pozostawiają wiele do życzenia i bynajmniej nie chcemy tutaj przekonać wszystkich, że Nokia nagle wyprodukowała nadzwyczajny aparat, który przy tak maleńkim sensorze potrafi robić zdjęcia jak pełnoklatkowa lustrzanka reporterska. Chodzi jedynie o to, że w porównaniu do wielu konkurencyjnych smartfonów w podobnej klasie cenowej istnieje zdecydowanie większa szansa, że niniejszą Lumią wykonamy dobre zdjęcie w trudnych warunkach oświetleniowych. Fotografie dzienne ze zrozumiałych względów prezentują się jeszcze lepiej.
Poza tym jest to smartfon, który imponuje płynnością działania pomimo użycia procesora nieco starszej generacji. Windows Phone 8 nie jest systemem dla „majsterkowiczów” i osób, które codziennie szukają nowego sposobu na poprawę szybkości działania lub zmianę wyglądu interfejsu. Tutaj wszystko działa tak jak należy wprost z opakowania. Interfejs jest minimalistyczny, ale przez to bardzo czytelny (nawet dla osób starszych), intuicyjny i zwyczajnie bezproblemowy.
Są jednak dwie rzeczy, których nie możemy puścić Lumii płazem. Pierwszą z nich jest nieco zbyt krótki czas pracy na baterii. Przy typowym, dość umiarkowanym użytkowaniu wytrzymywała 1,5-2 dni, ale jeśli ktoś zamierza użytkować ją bardzo intensywnie nie powinien oczekiwać więcej niż 7-8 godzin działania. Drugim mankamentem jest cena. W sytuacji gdy bardzo podobną pod względem specyfikacji Lumię 920 kupić można już za mniej niż 1000 zł wybór modelu 925 tylko dla smuklejszej i lżejszej obudowy oraz nieco odmiennego ekranu byłby czymś... dziwnym.
Jeśli jednak ktoś przesiada się z modelu niższej klasy, takiego jak np. Lumia 620 i bardzo zależy mu nie tylko na systemie Windows Phone 8, ale też świetnym aparacie oraz eleganckiej i dobrze wykonanej obudowie, to Lumia 925 stanowiła będzie ofertę całkiem atrakcyjną.
| Opinia redakcji | |
| plusy: • bardzo dobra jakość wykonania • wyświetlacz AMOLED o szerokich kątach widzenia • znakomita jakość czerni • wysoka jakość zdjęć dziennych • akceptowalna jakość zdjęć nocnych • zestaw przydatnych funkcji fotograficznych • nowoczesny, minimalistyczny interfejs • płynne działanie systemu i podstawowych aplikacji • smuklejsza i bardziej ergonomiczna konstrukcja w porównaniu do modelu 920 • silna, podwójna lampa błyskowa | |
| minusy: • brak możliwości rozszerzenia pamięci o karty microSD • jedynie 16 GB pamięci wbudowanej • czas pracy na baterii nie imponuje • cena niezbyt atrakcyjna w stosunku do Lumii 920 |