Źródło: tom's guide
Plantbook: laptop wymagający podlewania
Chociaż dzisiejsza technika nie pozwala na wprowadzanie w życie wszystkich urządzeń wykreowanych przez elektronicznych wizjonerów, pomysłów przybywa. Wydawać by się mogło, że w kategorii innowacyjnego ładowania baterii, wymyślono już wszystko - prąd wytwarzany przez dźwięk, dotyk, ruch...Dwójka projektantów w swojej koncepcyjnej pracy daje do zrozumienia, że wzorować można się także na naturze, tworząc komputer zasilany podobnie jak... rośliny.Kluczową rolę w systemie ładowania Plantbooka ma odgrywać elektroliza wody. Po zanurzeniu części urządzenia w szklance z cieczą, automatycznie zacznie napełniać ono swoje akumulatory, pobierając wodór i wydalając tlen. Cała maszyna, nie dość, że zasilana w innowacyjny sposób, wygląda dość futurystycznie i elegancko. Wystający z końca uchwyt w kształcie liścia ma informować o stopniu naładowania akumulatora. Rolowany ekran i klawiatura sprawią dodatkowo, że zajmie niewiele miejsca i bez trudu zmieści się nawet w damskiej torebce.Pozostaje tylko pytanie, czy rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia, czy jest to tylko mrzonka dwóch projektantów. A jeśli nawet uda się kiedyś przenieść pomysł na linię produkcyjną, to czy nie trzeba będzie zamiast zwykłej wody korzystać z roztworu odpowiedniego elektrolitu. Osobiście mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy tego typu innowacje zagoszczą w domach przeciętnych użytkowników. Więcej o elektronicznych innowacjach: Na luzie: Ctrl-Alt-Del - kawowy reset Podręczniki szkolne zastąpione tabletami - w Korei Von: telefon obsługiwany jedynie gestami i głosem Polskie cmentarzysko komputerów dziełem sztuki Japoński robot podniesie wszystko - nawet mięso Tokyoflash: zegarek, który wie ile wypiłeś