Nośnik reklamowy ustawiono przy Coney Island Beach na Brooklynie. Widnieje na nim hasło: "Wskocz do wody, zanim centra danych wypiją ją całą". To element globalnej kampanii Polaroida "the best of summer is analog", przygotowanej w związku z premierą aparatu Go Generation 3.
WIDEOŚwiatła gasną w samolocie przed lądowaniem? Tak ma być
Polaroid o relacji z technologią i "analogowym lecie"
Marka powiela przekaz z billboardu również w mediach społecznościowych. W opisie posta na Instagramie Polaroid zaznaczył, że hasło ma nieco żartobliwy charakter, ale jednocześnie odwołuje się do obawy, że pewne rzeczy uznawane dziś za oczywiste mogą stać się nie do odzyskania. Firma zachęca, by wybierać proste aktywności - pójść popływać lub na spacer i cieszyć się "dzikimi, analogowymi" doświadczeniami, które mają stanowić sedno lata i codziennego życia.
Według Business Insider Polaroid należy do grona firm, które w reklamach podkreślają dystans wobec sztucznej inteligencji. Patricia Varella, dyrektorka kreatywna Polaroida, zaznacza jednak, że to nie manifest przeciwko technologii jako takiej. Jak przekazała w komunikacie, kampanie mają prowokować i skłaniać do refleksji nad tym, jak wygląda nasza więź z cyfrowym światem, ale firma nie jest przeciwna cyfrowości
Hasło z Coney Island to odpowiedź na debatę o środowiskowych kosztach boomu na AI. Centra danych potrzebują dużych ilości wody — bezpośrednio do chłodzenia serwerów, a także pośrednio, poprzez zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Centra danych i zużycie wody
Część liderów branży technologicznej odpiera krytykę. Wśród nich jest Sam Altman z OpenAI, który w tym roku kwestionował krążące w internecie twierdzenia o szczególnie wysokim zużyciu wody przez ChatGPT.
- Kiedyś to było prawdą, stosowaliśmy chłodzenie wyparne w centrach danych, ale teraz już tego nie robimy, a w internecie widzi się rzeczy w rodzaju: "Nie używaj ChatGPT, to 17 galonów wody na każde zapytanie" albo coś takiego - powiedział Altman.