Od debiutów konsol PlayStation 4 i Xbox One minęło już trochę czasu, ale zapewne nie tyle, aby zaczęto wyglądać ich nowych wersji. Być może te się jednak pojawią i to szybciej niż można było się domyślać.
Temat wywołany został przez Forbes, który powołuje się na rozmowy z przedstawicielami Netflix, a to sugeruje nam już, że najprawdopodobniej nie będziemy mówić o zmianach, które gracze uznaliby za rewolucyjne.
Nie spodziewajcie się większej wydajności omawianych platform, ponieważ najważniejszą, a być może jedyną różnicą, jaką zobaczymy w nowych wersjach będzie obsługa formatu 4K (przy 60 fps). Gry doczekają się pięknej oprawy wizualnej? Nic z tego, w rozdzielczości tej wyświetlane będą jedynie materiały wideo.
Nawet to może jednak obecnych właścicieli konsol nieco zdenerwować. Nie da się bowiem wykluczyć, że bardzo szybko na rynku pojawią się ich podrasowane wersje. Szybko miałoby w tym przypadku oznaczać końcówkę tego roku.
Źródło: vg247