Samsung Galaxy Gio - niedrogi smartfon z Androidem

Jak na smartfona za ok. 650 zł, oferuje dobrą wydajność i funkcjonalność. Jest dostępny z systemem Android 2.2 i pracuje długo na baterii.

Testy, wrażenia, ocena

Samsung Galaxy Gio
Dlaczego jest interesujący
... a dlaczego nie jest
ekran dotykowy (multitouch)
bardzo płynne działanie interfejsu
łączność DLNA (AllShare)
wydajna bateria
mała waga
ergonomiczne rozmieszczenie portów i przycisków
otwarty system operacyjny Android
przeciętna jakość plastików
słabe zdjęcia z aparatu cyfrowego
słabe nagrania z kamery
niska rozdzielczość wyświetlacza

Samsung Galaxy Gio GT-S5660 z całą pewnością nie jest smartfonem topowym. Po pierwsze jego wygląd przywodzi na myśl kilka innych urządzeń z rodziny Galaxy, takich jak Ace, Fit, Mini, a nawet największego i najbardziej zaawansowanego Galaxy S.

Zaglądając głębiej różnice rozmywają jeszcze bardziej, ponieważ specyfikacje techniczne większości z tych modeli (oprócz Galaxy S) są do siebie zbliżone. Firmę Samsung porównać można do potężnej strzelby śrutowej, która nie celuje konkretnym telefonem w precyzyjnie określonego klienta, tylko wystrzeliwuje wiele urządzeń na rynek, a następnie sprawdza, które z nich "trafiły do celu".

Tak naprawdę modele Ace, Gio, Fit, a nawet poniekąd Mini stanowią konkurencję dla siebie nawzajem. Testowaliśmy niedawno pierwszy z nich i musimy przyznać, że po wzięciu do ręki modelu Gio doznaliśmy lekkiego déjà vu. Ogólne wrażenia z użytkowania obu smartfonów są niemal identyczne, ale nie brakuje kilku różnic.

Już sam numer (S5660) wskazuje, że Gio plasuje się nieco niżej od Ace (S5830), a cena potwierdza tylko te spostrzeżenia (660 kontra 900 zł). Pytanie tylko czy warto dopłacać? My uważamy że nie! Jeśli nie przeszkadza wam odrobinę mniejszy ekran, aparat o mniejszej rozdzielczości i brak lampy błyskowej, to Galaxy Gio będzie lepszym wyborem. 

Najważniejsze cechy telefonu - porównanie do produktów konkurencyjnych na rynku

Ciekawostki

Mimo, że oba telefony (Gio i Ace) korzystają z tego samego procesora i mają identyczną rozdzielczość wyświetlacza, płynność działania interfejsu wydaje się lepsza w przypadku tego pierwszego modelu. Pod tym względem byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Zazwyczaj tanie smartfony z Androidem mają tendencję do lagowania, ale nie w tym przypadku. Przyjemność użytkowania systemu to jeden z największych atutów telefonu Galaxy Gio.

Oglądamy

Samsung Galaxy Gio z przodu

Prawie cała powierzchnia czołowa telefonu pokryta została bezbarwną warstwą zabezpieczającą, pod którą oprócz 3,2-calowego wyświetlacza LCD znalazły się dwa przyciski dotykowe i czujnik zbliżeniowy. Ten automatycznie wyłącza podświetlenie ekranu, gdy przykładamy telefon do ucha. Wyświetlacz otoczony jest ramką wykonaną z chromowanego plastiku, który zachodzi też delikatnie na boki urządzenia. Warstwa lakieru jest jednak delikatna, przez co łatwo się rysuje, a upadki na twardą powierzchnię mogą spowodować powstanie odprysków.

Samsung Galaxy Gio - przyciski nawigacyjne

Pod wyświetlaczem umieszczono trzy główne przyciski nawigacyjne. Wśród nich znalazły się dwa dotykowe i podświetlane: Menu – otwierający menu podręczne (pojedyncze naciśnięcie) lub wyszukiwarkę Google (przytrzymanie), Back – powrót do poprzedniego menu oraz jeden duży, fizyczny i niepodświetlany Home, którym powrócimy na pulpit (pojedyncze naciśnięcie) lub otworzymy Menedżera Zadań (przytrzymanie).

Ergonomia ich codziennego użytkowania stoi na wysokim poziomie. Tradycyjnie dla Samsunga brakuje sensora optycznego (tzw. myszki), stanowiącego alternatywę dla mazania palcem po ekranie.

Samsung Galaxy Gio z tyłu

Tylna klapka jest plastikowa i cienka, przez co nie sprawia wrażenia solidności. Na szczęście jej elastyczność daje gwarancję, że nie złamie się przy pierwszej próbie otworzenia komory baterii. Na powierzchni plastiku wytłoczono mnóstwo maleńkich wgłębień, które wyraźnie poprawiają pewność trzymania telefonu i zwiększają odporność na zarysowania.

W klapce wycięto trzy otwory - jeden na obiektyw, a dwa kolejne to szczeliny, za którymi znajduje się głośnik.

Samsung Galaxy Gio - złącze micro USB

Dolna krawędź telefonu daje dostęp do maleńkiego otworu mikrofonu oraz złącza micro USB służącego do wymiany danych i ładowania baterii.

Samsung Galaxy Gio - lewy bok

Na lewym boku odnajdziemy podłużny przycisk „+/-” służący do szybkiej zmiany głośności rozmowy, dzwonka i multimediów oraz mały otwór, przez który przeciągnąć możemy pętelkę od smyczy.

Samsung Galaxy Gio - prawy bok

Z prawej strony znajduje się niewielki płaski przycisk, dzięki któremu włączymy lub wyłączymy urządzenie, zmienimy tryb pracy telefonu (cichy, sieci danych, offline) oraz zablokujemy ekran (pojedyncze kliknięcie).

Kilka centymetrów niżej pod małą zaślepką obecny jest czytnik kart microSD pozwalający na podłączenie nawet 32-gigabajtowych nośników. Umiejscowienie gniazda jest przemyślane (dużo lepsze niż w komorze baterii).

Samsung Galaxy Gio - złącze słuchawkowe

Na górnej krawędzi zintegrowane zostało wyjście słuchawkowe (mini-jack 3,5 mm), dzięki któremu posłuchamy dźwięku z multimediów lub radia FM oraz podłączymy przewodowy zestaw głośnomówiący.

Samsung Galaxy Gio - bateria

Zdejmowanie tylnej klapki jest proste (podważamy ją paznokciem), ale z plastikiem tej jakości radzimy postępować ostrożnie. Jak już wspomnieliśmy jest on wystarczająco elastyczny, ale małe zaczepy blokujące panel mogą zużyć się szybko, powodując jego obluzowanie.

Pod tym względem daleko Samsungowi Gio do jakości oferowanej przez jego starszego kuzyna – Wave S8500, którego obecnie możemy kupić w nieznacznie wyższej cenie.

Samsung Galaxy Gio - sloty na karty

Kartę SIM wyjmiemy wyłącznie po uprzednim usunięciu baterii. Jak już wspomnieliśmy wcześniej, karta microSD znajduje się poza komorą baterii.

Zasilacz do Samsung Galaxy Gio

Zasilacz dołączany do zestawu jest mały, lekki i jednoczęściowy (bez odłączanego kabla USB-microUSB.

Oprócz samego telefonu i zasilacza w opakowaniu znalazł się również króciutki kabel USB-microUSB, karta microSD o pojemności 2 GB (z adapterem do SD) i oczywiście instrukcja obsługi.

Wewnątrz

Na wstępie należy dodać, że celem tej części artykułu nie jest opisanie całej funkcjonalności systemu operacyjnego, a jedynie tych aspektów, które zapewniają jakość i komfort pracy z testowanym urządzeniem. Samsung Galaxy Ace działa pod kontrolą systemu Android 2.2.1 Froyo. Jego standardowy interfejs zastąpiony został przez znaną i udaną nakładkę TouchWiz 3.0, która wygląda bardziej elegancko i nowocześnie w porównaniu do surowego Androida, a przy okazji rozszerza jego domyślną funkcjonalność i zwiększa intuicyjność nawigacji. TouchWiz jest rozwiązaniem stosowanym w Samsungach, podobnie jak Sense UI w produktach HTC. Oba interfejsy są bardzo ciekawe i mają swoje mocne strony oraz grono nieprzejednanych zwolenników. Niestety z powodu ograniczonej rozdzielczości matrycy TFT samsungowy interfejs nie wygląda równie dobrze, jak w przypadku modelu Galaxy S. Oprogramowanie: dobre       Standardowo do dyspozycji mamy trzy pulpity wirtualne, ale po uszczypnięciu ekranu mamy możliwość dodania kolejnych (maksymalnie może być ich siedem). Nawigacja po nich to czysta przyjemność. Interfejs w większości przypadków działa płynnie, a objawy niewielkiego lagowania pojawiają się rzadko - przy uruchamianiu niektórych funkcji (np. w czasie zarządzania aplikacjami), jednak nie są zbyt denerwujące. Domyślnym pulpitem jest pierwszy od lewej, więc aby przejść do kolejnych przesuwamy się w prawo (lub korzystamy ze wspomnianego uszczypnięcia).       Gdy wyświetlany jest pulpit naciśnięcie przycisku Menu spowoduje wysunięcie menu kontekstowego, które pozwoli dodać nowe widżety, skróty i katalogi oraz zmienić tapetę, rozpocząć wyszukiwanie, wyświetlić powiadomienia systemowe, zmienić ilość pulpitów i otworzyć główne menu ustawień telefonu.       Na górze ekranu widoczny jest zazwyczaj przydatny pasek statusu, czyli miejsce w którym system operacyjny wyświetla najważniejsze powiadomienia, które mogą być przydatne dla użytkownika. Gdy przeciągniemy ten pasek w dół, przekształci się on w klarowną listę ostatnio uruchamianych aplikacji, pobieranych plików i aktualizacji. W tym miejscu otrzymamy również możliwość uruchamiania sieci Wi-Fi, Bluetootha, GPS-a, cichego trybu pracy i automatycznego obrotu interfejsu.       Brak rozsuwanej klawiatury wymusza korzystanie z jej ekranowego odpowiednika. Wyświetlacz tego urządzenia ma zaledwie 3,2 cala, więc korzystanie z klawiatury w układzie pionowym nie należy do przyjemnych (pola liter są stanowczo za małe i umieszczone blisko siebie). Jeśli mamy możliwość pisania oburęcznego, znacznie lepiej sprawdzi się układ poziomy.       Metod wprowadzania tekstu jest kilka. Oprócz tradycyjnej klawiatury QWERTY możemy posługiwać się też  klawiaturą uproszczoną 3x4 i pismem odręcznym (litery kreślone są w przeznaczonym do tego polu). Wprowadzanie odręczne wymaga przyzwyczajenia, ale przy odrobinie wprawy może okazać się niezłą alternatywą dla klikania po maleńkich literkach i cyfrach.           Zamiast wybierać numery ręcznie możemy skorzystać z listy kontaktów. Jeśli mamy ich bardzo wiele, wygodne będzie użycie wbudowanej wyszukiwarki lub wykorzystanie paska alfabetycznego (A-Z) umieszczonego z prawej strony ekranu.       Smartfon oferuje przyzwoitą liczbę fabrycznie zainstalowanych programów, do których dostęp otrzymujemy klikając na niebiesko-białą ikonkę Menu, umieszczoną po prawej stronie na dolnym pasku interfejsu. Aplikacje ułożono w bloki 4x4 (plus stały dolny pasek). Interfejs menu jest przyjemny dla oka, ale brzegi niektórych ikon i elementów tekstowych są nieco postrzępione z powodu niskiej rozdzielczości matrycy TFT. Jeśli ikon jest więcej niż 16, pojawiać się one będą na kolejnych stronach.       Prosty menedżer aplikacji pozwala zamknąć dowolnie wybrany program działający w tle. Jest to opcja przydatna osobom, które chcą dokładnie kontrolować co w danej chwili zużywa zasoby systemowe.       Nowe programy narzędziowe i gry najczęściej pobierać będziemy ze sklepu Android Market. Oprócz aplikacji typowo komercyjnych znajdziemy tam też wiele programów darmowych, które pobierzemy bez żadnych formalności, wystarczy na samym początku zalogować się na swoje konto Google. Obecnie liczba aplikacji dostępnych w markecie sięga prawie 350 000, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie Dodatkowo użytkownicy Galaxy Gio otrzymują możliwość skorzystania z witryny Samsung Apps, która nie oferuje aż tak atrakcyjnej gamy oprogramowania.       Mobilny pakiet biurowy ThinkFree Office pozwala na odczytywanie i edytowanie dokumentów kompatybilnych z Microsoft Office, jak również obsługuje PDF-y. Sprawność działania tej aplikacji zasługuje na duże pochwały. Duże dokumenty PDF otwierały się w ciągu dwóch sekund. Ciekawą opcją jest możliwość utworzenia własnego (darmowego) konta „ThinkFree Online”. Przechowywać możemy tam nawet 1 GB najpotrzebniejszych dokumentów.       Dzięki funkcji AllShare możemy zamienić telefon w prosty serwer multimediów. Odtwarzanie plików audio i wideo wymagało będzie przynajmniej dwóch kompatybilnych z DLNA urządzeń i łączności Wi-Fi.       Jedną z najciekawszych funkcji dostępnych w opisywanym smartfonie jest Social Hub, gdzie w jednym miejscu przechowywać możemy wszystkie wiadomości tekstowe, e-maile oraz aktualności z serwisów społecznościowych, takich jak Facebook, czy Twitter.       Program pocztowy jest prosty i intuicyjny w użyciu. Konfiguracja popularnych kont jest w znacznym stopniu ułatwiona (duża część ustawień jest wpisana domyślnie). Wersja pionowa zapewnia wyświetlanie większej ilości e-maili naraz (lista), natomiast wersja pozioma jest wygodniejsza w przypadku dłuższych nagłówków. Brakuje skutecznego filtru antyspamowego.       W testowanym Samsungu znakomicie spisywało się radio FM z RDS-em. Strojenie kanałów wykonywane jest automatycznie po pierwszym uruchomieniu, ale możemy oczywiście wykonać to ręcznie. Stacje radiowe szybko i bezproblemowo dodamy do własnej listy ulubionych.       Odtwarzacz audio jest prosty, ale funkcjonalny. Jakość odtwarzanego dźwięku nie powala – nawet po podłączeniu dobrych słuchawek dźwięk był płaski, zniekształcony i pozbawiony głębii. Telefon możemy traktować raczej jako awaryjny odtwarzacz MP3 (gdy nie mamy przy sobie żadnego innego). Korektor graficzny oferuje 12 predefiniowanych ustawień, ale nie mamy możliwości zapisywania własnych. Uruchomić możemy jednak efekt dźwięku przestrzennego oraz tworzyć indywidualne playlisty. Bez problemu ustawimy też wybrany utwór jako dzwonek.       Również korzystanie z popularnego YouTube'a jest bardzo przyjemne. Wszystkie elementy wczytują się sprawnie, a interfejs jest przejrzysty, logiczny i dobrze rozplanowany.       Strony internetowe możemy przeglądać wykorzystując prostą, ale bardzo funkcjonalną przeglądarkę obsługującą, JavaScript, ciasteczka, historię, okna i oferującą mnóstwo dodatkowych opcji, w tym możliwość kontroli haseł i loginów.           Samsung Galaxy Gio synchronizuje dane za pomocą rozbudowanej aplikacji Samsung Kies. Jest to odpowiednik iTunes'a znanego z urządzeń Apple, za pośrednictwem którego synchronizować możemy muzykę, filmy, zdjęcia, podcasty i oczywiście kontakty. Najłatwiejszym sposobem na przechowywanie i synchronizację kontaktów jest połączenie ich z kontem internetowym (np. Google) lub z lokalnym kontem Windows (dysk twardy komputera). Kies wykonuje całą operację szybko i sprawnie. Plusem Kies'a jest również to, że za jego pośrednictwem dokonywać można też internetowych zakupów w sklepie Samsung Apps oraz wykonywać kopie zapasowe najistotniejszych danych. Do minusów natomiast zaliczamy stabilność pracy aplikacji w środowisku 64-bitowym.  

Funkcje

Samsung Galaxy Gio

Testy

      Wydajność     RL Benchmark – SQLite W tym przypadku aplikacja analizuje czas, jaki potrzebuje dane urządzenie do przetworzenia konkretnej liczby zapytać SQLite, mierząc przy tym głównie wydajność jednostki centralnej oraz w nieco mniejszym stopniu pamięci operacyjnej. Testowany przez nas wcześniej Galaxy Ace osiągnął niemal identyczny wynik, co udowadnia, że oba telefony zbudowano na podstawie podobnych komponentów.           Linpack W tym bardzo popularnym teście mierzona jest przede wszystkim wydajność procesora głównego. Rezultaty podawane są w tak zwanych „megaflopach”, czyli milionach operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę (Millions of FLoating point Operations Per Second). Poziom 9,5 MFLOPS również jest podobny do tego, jaki prezentował Samsung Galaxy Ace.           Wydajność 3D     NenaMark1 Benchmark ten wyświetla animację 3D, wykorzystującą OpenGL ES 2.0 z programowalnymi shaderami. Dzięki takim efektom jak m. in. dynamiczne cieniowanie, odbicia na powierzchni wody, cząsteczki (dym) oraz zróżnicowane modele oświetlenia ocenić możemy głównie wydajność jednostki graficznej oraz procesora głównego. Osiągnięty wynik przekraczający 33,2 fps (klatek na sekundę) oceniamy bardzo dobrze jak na tą klasę sprzętu. Animacje były płynne, a jakość tekstur nie budziła zastrzeżeń. Nie zaobserwowaliśmy też chwilowych spadków wydajności. Rezultat jest tylko odrobinę lepszy od tego, jaki osiągnął Galaxy Ace.         An3DBenchXL Wersja XL benchmarka An3DBench przeznaczona jest dla najwydajniejszych urządzeń działających pod kontrolą systemu Android. Wbudowane testy są o wiele bardziej wymagające, ale przy tym znacznie atrakcyjniejsze wizualnie. Aplikacja wykorzystuje „silnik” jPCT-AE 3D. Wynik na poziomie 13451 punktów zaliczamy raczej do przeciętnych. Testy są na tyle wymagające, że w wielu z nich zaobserwowaliśmy nieprzyjemne objawy lagowania. Rezultat nie zaskakuje – jest prawie identyczny, jak w przypadku Galaxy Ace.           Neocore W tym atrakcyjnie wyglądającym benchmarku opartym na OpenGL ES 1.1 uzyskaliśmy 59,2 fps – znów bardzo podobnie do Galaxy Ace. Jest to rezultat bardzo dobry, choć trzeba wziąć pod uwagę to, że został on osiągnięty dzięki niskiej rozdzielczości użytej przez program Neocore (tylko 320x480 pikseli).           Angry Birds W najprzyjemniejszej części testów praktycznych nie mogło zabraknąć nowej, ale kultowej już gry Angry Birds, która jest bardzo popularnym umilaczem czasu w podróży lub w przerwach między codziennymi zajęciami. Wkurzone ptaszki ładują się szybko i działają bardzo płynnie. W ciągu długich godzin grania nie zauważyliśmy żadnych objawów lagowania lub nieprawidłowego funkcjonowania tej nader sympatycznej gry.            Czas pracy na baterii     W czasie połączenia podświetlenie ekranu było wyłączone, podobnie jak łączność Wi-Fi, 3G, Bluetooth i GPS. Poziom głośności dźwięku ustawiliśmy na połowę. Jak się okazuje bateria zastosowana w tym modelu jest bardzo wydajna. Otrzymany rezultat daleki był co prawda od wartości deklarowanych przez producenta (ponad 10 h), ale realny wynik w granicach 7 godzin i 20 minut jest i tak znakomity! Mimo, że bateria nie ma pokaźnej pojemności, telefon potrafi wykorzystać ją całkiem efektywnie. W trakcie typowego użytkowania z włączonym Wi-Fi oraz 3G i przy średnim natężeniu rozmów Galaxy Gio wytrzymał 3 dni. To dużo - niektóre z nowoczesnych konstrukcji mają problem z przekroczeniem jednego dnia. W trybie czuwania telefon potrafi wytrzymać średnio 430-450 godzin. Rozmowy: 7,20 godz. Internet: 5,15 godz. Tryb czuwania: 18 dni           Ekran   Kąty widzenia Kąty widzenia są słabe. Patrząc na ekran pod kątem wyraźnie widać, że kolory tracą swoją barwę, kontrast się zmniejsza, a kształty zlewają ze sobą. W swojej klasie wyświetlacz robi przyzwoite wrażenie, ale na pewno nie można go porównywać z ekranami Super LCD albo Super AMOLED. Minusem matrycy są też duże opóźnienia w wyświetlaniu obrazu. Dynamiczna animacja jasnych obiektów (w tym tekstu) na czarnym tle skutkuje powstawaniem nieprzyjemnego efektu ducha.           Jakość zdjęć Dzień Wieczór   Jakość zdjęć również jest słaba. Brakuje przede wszystkim szczegółowości. Kompresja plików nawet przy najlepszej jakości jest wysoka, przez co powstaje wiele tak zwanych artefaktów. Detale są rozmyte, kolorom brakuje nasycenia, a ilość szumów na zdjęciach nocnych nie zachwyca. Samsung zaoferował natomiast sporo opcji konfiguracyjnych i programowych ulepszaczy obrazu. Do wyboru mamy kilkanaście predefiniowanych scen, balans bieli, efekty, opcje pomiaru światła, samowyzwalacz, detekcję uśmiechu, kontrast, nasycenie, ostrość oraz korektę wartości ekspozycji. Zdjęcia możemy też połączyć w panoramę.           Jakość nagrań wideo   Jakość nagrań wydaje się odrobinę lepsza od zdjęć - są tak małe, że po prostu nie widać na nich większych wad. Oczywiście dalecy jesteśmy od stwierdzenia, że jakość wideo jest dobra. Filmom brakuje szczegółowości, ale i tak są nieco mniej rozmyte niż zdjęcia. Nietrudno domyślić się, że nagrania nocne  wypadają jeszcze gorzej. Zobacz i prównaj nagrania z innych telefonów przetestowanych w serwisie.           GPS     Geolokalizacja działa w tym telefonie bez zarzutu. Sygnał wyszukiwany jest bardzo szybko (kilka sekund), a dokładność obliczeń jest równie dobra, jak w przypadku tradycyjnych nawigacji samochodowych. Gdyby wyświetlacz miał trochę większą rozdzielczość, byłoby już super.           Wi-Fi     Sieci bezprzewodowe wyszukiwane są błyskawicznie, a ich konfiguracja nie wymaga szerokiej wiedzy technicznej. Telefon obsługuje standardy 802.11 b/g/n, więc jest w stanie obsłużyć także wysokie prędkości połączeń. Opis procedur testowychWydajność sprawdziliśmy przy następujących ustawieniach: wyłączone Wi-Fi wyłączony Bluetooth wyłączony GPS brak aktywnej komunikacji z Internetem wyłączone wigdety minimalne podświetlenie ekranu statyczna tapeta

Częstotliwość taktowania procesora głównego, graficznego i pamięci RAM ustawiona była na wartość domyślną dla danego telefonu. 

Ocena

Samsung Galaxy Gio
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!