Samsung Galaxy S4 miał być smartfonem niemalże idealnym, a już na pewno takim, który nie spotka się z jakąkolwiek krytyką. Jest jednak inaczej.
Ponownie wracamy tutaj do sprawy, o której informowaliśmy kilka dni temu. Przypomnijmy, że smartfon w wersji 16 GB do dyspozycji użytkowników odda niecałe 9 GB na przechowywanie danych. Pozostałe zasoby zajęte zostaną przez system oraz preinstalowane aplikacje.
Okazuje się, że gdy sytuacja ta wyszła na jaw, to spotkała się z ogromną krytyką. Na forach internetowych i w komentarzach pod publikacjami dotyczącymi wspomnianej sprawy zaroiło się od ostrych wpisów. Część użytkowników domaga się niższej ceny smartfona, inni natomiast oskarżają producenta o nieprawdziwe reklamy lub wręcz o oszustwo klientów.
"Galaxy S4 powinien trafić do sprzedaży jako model 8 GB, a nie 16 GB!" - sugeruje jeden z piszących. Inny dodaje natomiast, że "Cena smartfona powinna być niższa."
Nie brakuje także zdroworozsądkowych argumentów wygłaszanych ze spokojem i opanowaniem: "Osobiście uważam, że jeśli kupisz smartfona z 16 GB pamięci, to powinien mieć on 16 GB dostępnych dla użytkownika. Kiedy idę kupić kufel piwa, to oczekuję kufla piwa."
Podobnych wpisów pojawiło się na tyle dużo, że producent postanowił zareagować i odpowiedzieć na zarzuty.
"W modelu Galaxy S4 16 GB około 6,85 GB pamięci zajmuje część systemowa, która jest o 1 GB większa, niż w przypadku Galaxy S3. Wszystko to w celu zapewnienia wysokiej rozdzielczości wyświetlacza i wielu zaawansowanych funkcji dla naszych klientów. Aby zaoferować najwyższą mobilność dla naszych użytkowników, Samsung przewidział solt microSD do rozszerzenia pamięci."
Trzeba jednak dodać, że na karcie pamięci nie można zainstalować aplikacji, a to one zajmują najwięcej miejsca. Jako przykład podaje się tutaj Real Racing 3, a więc grę, która prosi o co najmniej 1,2 GB wolnego miejsca w pamięci urządzenia.
Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, bo podobne zamieszanie miało miejsce również w przypadku Microsoft Surface. Samsung zbiera jednak żniwo ogromnej popularności swoich smartfonów, których nawet najmniejsze mankamenty w oczach części osób szybko wyrastają do rangi ogromnych problemów. Czy Waszym zdaniem cała sprawa zasługuje na jakąkolwiek krytykę, czy też opowiadacie się po stronie producenta?
Źródło: cnet