Samsung pokazuje bebechy. Serio.

Producenci pilnie strzegą tajemnic swoich produktów. Gdy więc Samsung pokazał wnętrze swoich telewizorów SUHD powstaje pytanie, co go do tego skłoniło?

Samsung pokazuje bebechy SUHD

Producenci sprzętu RTV, a w szczególności osoby z działu marketingu i PR-owcy są zwykle świetnie przygotowani do kontaktów z prasą. Na zadawane przez dziennikarzy pytania mają zazwyczaj kilka zestawów gotowych odpowiedzi, z reguły wymijających, ogólnikowych lub, w najlepszym wypadku, „dyplomatycznych”. Na przykład, na pytanie jak ułożone są diody podświetlenia telewizora: wzdłuż poziomych, czy pionowych krawędzi ekranu, standardowa odpowiedź brzmi „nasi inżynierowie stosują rozwiązania zapewniające optymalną jakość obrazu”. Z kolei na pytanie „kto jest producentem wyświetlaczy LCD w Waszych telewizorach” odpowiedź brzmi „nie podajemy tego typu informacji”, „stosujemy najlepsze wyświetlacze na rynku” lub „wyświetlacze wszystkich producentów są podobne – najbardziej liczy się elektronika sterująca, a nasza jest najwyższej klasy”. I tak dalej, i tak dalej. Inaczej mówiąc, grillowany pytaniami przedstawiciel producenta zazwyczaj wije się jak piskorz aby powiedzieć wszystko, poza udzieleniem konkretnej i rzeczowej odpowiedzi na pytanie.

Czasami jednak dzieje się inaczej. Z takich czy innych powodów firma uchyla rąbka długo strzeżonych tajemnic. A gdy wreszcie pozwala zobaczyć to, czego wcześniej za żadne pieniądze by nie pokazała, mamy do czynienia niemalże z sensacją. Tego typu chwile to dla miłośników techniki prawdziwe święto.

Samsung i kropka - Centrum Nauki Kopernik

Takie właśnie święto zgotowała niedawno entuzjastom telewizorów firma Samsung organizując 22 września br. konferencję pt. „Samsung i kropka”. Wbrew pozorom tytuł spotkania nie był odpowiedzią na pytanie „kto produkuje najlepsze telewizory”, lecz miał podkreślać wielkie nadzieje, jakie koreańska firma pokłada w technologii kropek kwantowych (ang. quantum dots).

Przypomnijmy w skrócie historię kropek kwantowych w telewizorach. Pierwszą firmą z „wielkiej czwórki” (LG, Panasonic, Sony, Samsung), która zastosowała je seryjnie w telewizorach była Sony w roku 2013 (np. w serii W905A). Rok później Japończycy zastąpili kwantokropki specjalnym fosforem i nastąpił okres przerwy, po którym to kropki kwantowe wróciły do łask w 2015 roku w telewizorach Samsunga i LG. Ta druga firma podeszła do kropek kwantowych ostrożnie implementując je tylko w jednej serii telewizorów, podczas gdy w innych, szeroką paletę barw osiągnięto za pomocą związków fosforu. Z kolei Samsung zastosował kropki kwantowe we wszystkich modelach SUHD na rok 2015 (serie JS8500, JS9000 oraz JS9500). Pomimo tego nie reklamował tego rozwiązania jako „kropki kwantowe”, lecz „nanokryształy” – taka bowiem była wtedy decyzja marketingowców koreańskiego giganta.

W bieżącym roku firma LG zrezygnowała zupełnie z kropek kwantowych i poważnie ograniczyła liczbę modeli telewizorów LCD z szeroką paletą barw (zapewne w celu redukcji kosztów produkcji). Z kolei Sony i Panasonic pozostały wierne diodom LED ze związkami fosforu (ang. wide color phoshor).

Samsung, zapewne czując zagrożenie ze strony rosnących w siłę OLED-ów, podjął decyzję o wyeksponowaniu kropek kwantowych jako głównej i przełomowej technologii w gamie telewizorów na rok 2016. Zaprzestano używania sloganu „Nano Crystal Color”, a telewizory zyskały miano „Quantum Dot TV”. W ten sposób Samsung został jedynym spośród „wielkiej czwórki”, który wykorzystuje w telewizorach technologię kropek kwantowych (stosują je jeszcze TCL/Thomson i Hisense, ale firmy te nie są zbyt popularne w naszym kraju). I to właśnie kropki kwantowe są w centrum najnowszej wystawy „Samsung i kropka”.

Co takiego pokazał Samsung? Przede wszystkim makietę składającą się komponentów telewizora z jego głównymi „warstwami” przyczepionymi do płyt pleksiglasu.

Image

Opiszemy teraz pokrótce wszystkie pokazane „warstwy”.

Obudowa

Image

W zasadzie nie jest to obudowa, tylko jej tylna ścianka. Ze względu na charakterystyczne elementy, jakimi są nóżki, nietrudno odgadnąć, o jaki model chodzi – jest nim 55KS7000. To drugi od dołu model (po 49-calowym) z serii KS7000 grupującej najbardziej przystępne modele telewizorów SUHD. Warto zaznaczyć, że to właśnie KS7000 jest serią „graniczną”, bowiem rozdziela telewizory SUHD (oznaczone literami „KS”) wyposażone w szeroką paletę barw (dzięki kropkom kwantowym), 120-hercową matrycę z najlepszą na rynku ostrością obrazów ruchomych, oraz 10-bitowy tor wizji, od telewizorów UHD (oznaczonych literami „KU”), które grupują tańsze modele wyposażone w 60-hercowe matryce i pozbawione ww. zaawansowanych rozwiązań technicznych.

Uprzedzając złośliwe komentarze w rodzaju „W takim razie wiemy już dlaczego Samsung wybrał do ekspozycji model z serii KS7000 ‒ przecież w tych telewizorach obudowy odłażą od ramek” chciałbym zaznaczyć, że problem nie występuje we wszystkich egzemplarzach, jest producentowi znany i podejmuje on wszelkie niezbędne kroki do jego rozwiązania (takie właśnie informacje otrzymaliśmy).

Zasilacz, elektronika sterująca i głośnik

Image

Ta warstwa obejmuje płytkę drukowaną z elementami zasilającymi, płytkę z głównym procesorem oraz, umieszczone w niższym rzędzie, dwa głośniki w plastikowych obudowach rezonansowych plus głośnik basowy („subwoofer”)

Warstwa odbijająca światło (1)

Image

Ten element ma na celu zwiększenie efektywności podświetlenia poprzez odbijanie światła w stronę ekranu.

Niebieskie podświetlenie led z warstwą rozprowadzającą światło (warstwa 2)

Image

Tu z kolei mamy diody LED emitujące niebieskie światło oraz LGP, czyli wykonaną z poliwęglanu prowadnicę światła (ang. light guide plate). Jak widać na zdjęciach, w tegorocznych seriach zastosowano pojedynczy rząd diod LED umieszczonych wzdłuż dolnej krawędzi ekranu, w przeciwieństwie do ubiegłorocznych modeli SUHD (serie JS), które miały diody umieszczone wzdłuż z pionowych krawędzi. Tegoroczne rozwiązanie jest nieco tańsze w implementacji (1 rząd zamiast 2) i zapewnia diodom lepsze chłodzenie (w dolnej części obudowa jest grubsza), co nie jest bez znaczenia w trybie HDR, w którym diody świecą całą swoją mocą. Choć Samsung zastosował tylko jeden rząd LED-ów, ze względu na wymogi techniki HDR i certyfikacji Ultra HD Premium musiał zastosować ich bardziej wydajne (czytaj: droższe) warianty.

Image

Warto zaznaczyć, że po rezygnacji z lamp CCFL, czyli na początku rozwoju LED-owych modułów podświetlenia, stosowano w zasadzie po cztery rzędy diod LED wzdłuż wszystkich krawędzi; nieco później ‒ dwa rzędy. Najnowsze, wprowadzone dwa lata temu rozwiązanie wykorzystujące tylko jeden rząd LED-ów nie byłoby w ogóle możliwe gdyby nie ogromny postęp, jaki dokonał się w konstrukcji prowadnic światła (LGP). Najnowocześniejsze moduły LGP wykorzystują zaawansowane sztuczki optyczne, aby równomiernie rozprowadzić światło pochodzące z jednego rzędu diod LED.

Kropki kwantowe (3)

Image

W opisie umieszczonym na eksponacie czytamy:

„Kropki świecą kiedy pada na nie światło o wysokiej energii. […] W telewizorze kropki pobudza panel podświetlany niebieskimi diodami LED (warstwa 2). Część niebieskiego światła zostaje pochłonięta przez kropki, a część przechodzi dalej. Za warstwą 3 mamy zatem światło, które jest mieszanką niebieskiego, pochodzącego z diod LED, oraz czerwonego i zielonego emitowanego przez pobudzone kropki kwantowe. Zmieszanie światła czerwonego, zielonego i niebieskiego daje w ludzkim oku wrażenie światła białego. […] Równomierne, dobrze ukierunkowane białe podświetlenie to punkt wyjścia przy konstruowaniu wszystkich telewizorów LCD.”

Oczywiście na eksponacie nie widać żadnych kropek kwantowych, lecz folię, w której je umieszczono. Jest to w zasadzie „sandwicz”, w którym dwa rodzaje kropek kwantowych umieszczono pomiędzy cienkimi warstwami folii. Choć przedstawiciele Samsunga powtarzają, że wszystko pochodzi z ich własnych laboratoriów w Korei, tajemnicą poliszynela jest, że kropki kwantowe wytwarza dla Samsunga amerykańska firma Nanosys, podczas gdy masową produkcję folii powierzono znanej firmie 3M.

Zastosowane w telewizorach Samsung kropki kwantowe mają rdzeń z fosforku indu (InP). Rezygnacja ze stosowanego wcześniej selenku kadmu (CdSe) jest decyzją proekologiczną (jony kadmu mogą być szkodliwe dla zdrowia), co pozwala Samsungowi z czystym sumieniem stosować reklamowy slogan „pozbawione kadmu kropki kwantowe” (ang. cadmium-free quantum dots).

Jak w praktyce działają kropki kwantowe dowiecie się z poniższego filmu:

Z kolei o wadach i zaletach rozwiązań kadmowych i bezkadmowych oraz problemach związanych z ich implementacją dowiecie się z poniższej prezentacji. Uwaga! To wysoce techniczny materiał w języku angielskim dla zaawansowanych.

Warstwa zmniejszająca rozbieżność promieni światła (4)

Image

Warstwa rozdzielająca różne polaryzacje światła.

Dzięki niej więcej światła przechodzi przez kolejną warstwę. (5)

Image

Tu mamy do czynienia z pierwszym polaryzatorem, który przepuszcza światło o określonej polaryzacji. Trochę zagadkowy jest opis, bowiem z reguły po przejściu przez polaryzator tracimy światło, a nie zyskujemy.

Warstwa 6

Na tej warstwie znajduje się 24 mln subpikseli (8 mln czerwonych, 8 mln zielonych, 8 mln niebieskich); każdy subpiksel może blokować lub przepuszczać określoną składową barwną

Image

Ta warstwa jest zintegrowanym modułem, który zawiera filtry barw podstawowych RGB, z których połączenia powstają wszystkie kolory, które dany telewizor jest w stanie wyświetlić. Pod filtrami znajduje się panel LCD wraz z tranzystorami sterującymi (TFT). Warstwa nr 6 jest ostatnią pokazaną na ekspozycji.

Image

Na tym kończymy relację z prezentacji „wnętrzności” telewizora Samsung 55KS7000. Zapewne z powodów technicznych Samsung nie pokazał wszystkich komponentów, jak na przykład dyfuzory, czy drugi polaryzator. Pomimo tego przedsięwzięcie jest naprawdę pionierskie w swoim charakterze i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wszystkich tych miłośników techniki, którzy pragną wiedzieć więcej o rozwiązaniach technicznych stosowanych we współczesnych telewizorach. W związku z tym za bardzo ciekawy pomysł i jego udaną realizację należą się firmie Samsung szczególne wyrazy uznania.

I jeszcze jedno. W niniejszej relacji celowo nie opisaliśmy wszystkiego, co można znaleźć w strefie „Samsung i kropka”, aby zachęcić Was do jej odwiedzenia. Przedstawiciele producenta zapowiadają, że ekspozycja zostanie niebawem poszerzona o nowe, ciekawe eksponaty.

Wszystkich zainteresowanych informujemy, że ekspozycja zlokalizowana jest w Centrum Nauki Kopernik przy ulicy Wybrzeże Kościuszkowskie 20 w Warszawie. Centrum jest otwarte od wtorku do piątku w godzinach 9-18, a w soboty i niedziele od 10 do 19 (w poniedziałki nieczynne). Strefę „Samsung i kropka” można zwiedzać w ramach ogólnego biletu wejściowego, który daje dostęp do większości atrakcji. Gorąco polecamy.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY