Narysowałem BRADLa na tablecie Samsung co właśnie miał premierę (relacja)

Samsung zachęca do swojego nowego tabletu Tab S3 tak jak kiedyś przekonywał nas do Note’a. Poprzez rysowanie. I to z nie byle kim.

Image
Karol Żebruń

Samsung oficjalnie wprowadził na polski rynek tablet Samsung Tab S3. Informację o tym następcy Tab S2, który debiutował na rynku we wrześniu 2015 roku, możecie przeczytać tutaj. Przyjrzyjmy się jednak Tab S3 nie tylko przez pryzmat suchych cyferek w specyfikacji. Spróbujmy dojrzeć w nim przydatne narzędzie na przykład dla rysownika. Tę tezę udowadniał, wraz z nami, pan Marek Oleksicki, znany twórca komiksów (i nie tylko).

Image

Przekonując się do Samsunga Tab S3

Ostatnio odżyła we mnie tęsknota za dobrym tabletem. Nie, nie takim z Windowsem, bo te sprzęty kwalifikują się według mnie do innej grupy, ale tradycyjnym tabletem z Androidem o przekątnej... Właśnie, tutaj mam problem - chciałbym duży ekran, żeby wygodnie czytać artykuły naukowe, a nie tylko e-książki, które wygodnie się skalują i w smartfonie. Ale też nie za duży - wcześniejsza przygoda z 12 calowym Samsungiem TabPro S zakończyła się zachwytem, ale też wnioskiem, że to jednak za duża zabawka.

Samsung Tab S3

Z drugiej strony - sześć czy nawet osiem cali to za mało. Mam przecież 6-calowego smartfona, a 7 cali też jakoś się nie sprawdza. To może coś 10-calowego - no właśnie, odkryłem mówiąc kolokwialnie „amerykę w konserwach”, ale też taka była moja droga do zapoznania się z Samsung Galaxy Tab S3 na polskiej premierze.

Trójeczka to ładna cyfra, jednak trzeba do niej dodać trzy zera by zorientować się o jakich wydatkach mowa, gdy wpadnie nam do głowy kupić Tab S3.

Wyposażony jak dobry smartfon

Szczegóły dotyczące Samsunga Tab S3 już znacie, ale przypomnijmy je pokrótce, bo biorąc do rąk ten tablet poczułem się jakbym brał do rąk flagowego smartfona.

Image
Okładka z klawiaturą, która tym razem była całkowicie zbędna

I to porównanie jest dobre, bo specyfikacją Samsung Tab S3 przypomina bardzo powiększonego smartfona o niezłych komponentach. Chipset Qualcomm Snapdragon 820 i 4 GB RAMu, dwa w teorii dobre aparaty (jeden z wideo 4K), różne czujniki, w tym linii papilarnych i akumulator 6000 mAh. Co by nie pisać, tablet wydajny, który pracuje pod kontrolą systemu Android 7.0.

Tak jak podobnie do smartfona wyposażony, tak również wygląda. Rozciągnięty do 9,7-cala ekran SuperAMOLED o tradycyjnych proporcjach 4:3 to jest to czego w tablecie oczekuję. Filmy będę oglądał albo na smartfonie (swoją drogą S8 jak i konkurencyjny G6 z szerokimi ekranami doskonale się do tego nadają), albo już na wielkim formacie.

Image
Image

Samsung Tab S3 waży około 430 gramów (zależnie od wersji, z LTE lub bez) i ma tylko 6 mm grubości. Z przodu i z tyłu chroni go szkło. Dokładnie coś takiego miałem na myśli rozmyślając o wydajnym tablecie. Tym, że ma 4 głośniki stereo AKG firmy HARMAN nawet się nie interesowałem, choć z kolei świadomość, że Tab S3 wspiera interfejs programistyczny Vulkan, tliła mi się w głowie.

Image
Smukłość Samsunga Tab S3 w obiektywie S8

Poznawanie tabletu przez rysowanie

Podczas polskiej premiery Galaxy Tab S3 główne cechy tabletu były istotne, ale kiedy doszliśmy do momentu gdy na scenę wkroczyło piórko, a tuż po nim Marek Oleksicki, specyfikacja zeszła na drugi plan. A może to najpierw wkroczył pan Marek, a piórka przez chwilę szukał - bo nie jest to cienki jak rurka do napojów rysik, który schowa się w obudowie.

Marek Oleksicki

Najważniejsze stało się rysowanie, a pan Marek, współtwórca serii komiksowej BRADL opartej na losach Kazimierza Leskiego w czasach II Wojny Światowej, przekonał wszystkich zgromadzonych, by spróbowali razem z nim narysować głównego bohatera.

Krótkie warsztaty przekonały chyba każdego jak świetnie taki tablet jak Tab S3 nadaje się do rysowania. Piórko S Pen, które rozpoznaje 4096 stopni nacisku i leży w dłoni jak prawdziwe narzędzie (dużo lepiej niż rysiki z Galaxy Note, choć wspomnianym kosztem), to połowa sukcesu. Drugą jest łatwość rysowania, wprowadzania poprawek i zmian z pomocą technologii cyfrowej.

Do rysowania użyliśmy aplikacji Autodesk SketchBook, w której można stosować warstwy o zmiennej przeźroczystości, a także przydatne dla niewprawnego rysownika narzędzie rysowania w odbiciu lustrzanym.

Image
Image
Wydawałoby się, że wystarczy powtórzyć kreskę mistrza, a jednak każdemu wychodziło co innego

Gdybyśmy wszyscy rysowali na kartkach papieru, zapewne przydałaby się niejedna ryza. Bo nawet profesjonalny rysownik tworzy kilka wersji komiksu (narysowanie jednej strony zajmuje co najmniej dzień), stopniowo dopieszczając je i nanosząc coraz więcej szczegółów. A w tablecie można wszystko szybko usunąć, dodać na nowo.

Taka funkcjonalność tabletu nie jest niczym nowym, dzieci od lat zachęca się do mazania po ekranach bo to wygodne, ale w towarzystwie uznanego rysownika wszystko nabiera nowego znaczenia. Tak jak dobry fotograf pokaże laikowi na warsztatach, że da się zrobić dużo lepsze zdjęcie sprzętem, który właśnie trzyma w dłoniach, tak pan Marek pokazał, że do wykorzystania pełni rysunkowego potencjału tabletu Galaxy Tab S3, większości z nas jeszcze daleko. To nie znaczy, że nie potrafimy rysować, co potwierdza poniższa fotografia.

Image

Tablety z Androidem - dajmy im jeszcze jedną szansę

Kasia Pura pisała na naszych łamach o ewolucji tabletów, a nie ich znikaniu z rynku jak to często odczuwamy. Zastanawiałem się wielokrotnie co sprawiło, że tak potoczyły się ich losy i chyba wiem. Po prostu oczekiwaliśmy od nich zbyt wiele naraz. Nie chodzi nawet o to, że żądamy by były wydajne, a system pozwalał na produktywną pracę.

Po prostu nie potrafimy zaakceptować faktu, że tablet może być przydatnym sprzętem nawet jeśli jego zastosowanie ogranicza się do kilku konkretnych, ale dobrze realizowanych, rzeczy. Tablet nie musi być superwydajnym komputerem, nie musi być wszędobylskim smartfonem, po prostu musi być taki jaki jest, czyli z sprzętem dużym ekranem - większym niż w smartfonie i na tyle małym, by jego mobilność nie przestała się liczyć.

Dlatego może dajmy im jeszcze jedną szansę. Chociaż cena zawsze będzie musiała dojść do głosu. A Samsung Tab S3 jak wiecie, kosztuje tyle ile kosztuje. To jednak nie powinno odstraszyć zwolennika tych urządzeń, bo co tablet to jednak tablet.

Źródło: Samsung, inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ