System CAD w przeglądarce internetowej, czyli chmura dla inżyniera

Dostępne na rynku darmowe systemy CAD w chmurze

Systemy CAD 2D w chmurze

Autodesk Fusion 360 to przykład działającego w chmurze programu inżynierskiego. [źródło: Autodesk]

Darmowa rewolucja

Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie, że narzędzia do projektowania typu CAD 2D będą oferowane za darmo. Oczywiście, znawcy tematu wskażą nawet systemy 3D dostępne od dłuższego czasu na zasadach Open Source lub freeware (np. Brl-CAD czy FreeCAD), ale za tymi rozwiązaniami stały najczęściej grupy zapaleńców: informatyków, inżynierów, idealistów chcących zdemokratyzować – jak to się pięknie zwykło ostatnio mawiać – dostęp do nowoczesnych technologicznie rozwiązań. Spośród uznanych producentów, którzy postanowili wzbogacić swoją ofertę o darmowe rozwiązanie 2D wymienić można było tylko jednego – UGS, obecnie Siemens PLM Software – i jego Solid Edge 2D Layout, który doczekał się kontynuacji w postaci kolejnych wersji Solid Edge 2D Drafting.

AutoCAD360 to prosty, bezpłatny, dostępny z każdego urządzenia mobilnego następca AutoCAD-a WS. [źródło: Autodesk]

Użytkownicy SolidWorks otrzymywali co prawda darmowy DWG Editor, ale był on dostępny tylko z licencjonowanymi wersjami SW. Dopiero przed kilkoma laty do tego grona dołączyły firmy – najpierw Dassault Systemes (z DraftSight), a następnie Autodesk. Ale, jak zapewne Państwo się orientują, ADSK nie zaoferował AutoCAD-a LT za darmo. Zaproponował coś innego, o czym za chwilę.

Powyższe przykłady pokazują jednak, że pewne „tabu”, pewien stereotyp udało się przełamać. Firmy, które zarabiały na sprzedaży licencjonowanego oprogramowania, wprowadziły do oferty również bezpłatne produkty. Oczywiście, niektóre z nich wypracowały już wcześniej strategię, polegającą na zaoferowaniu „bazy”, podstawowej wersji nieodpłatnie, ale za wszelkie plug-iny, dodatki, bardziej wymagający użytkownik musiał już zapłacić, podobnie jak np. za późniejszą obsługę, czy pomoc techniczną. Tak było w przypadku wspomnianego DraftSight. Siemens PLM Software z kolei zdecydowała się udostępnić swoje rozwiązanie, a całą resztę – związaną z ewentualną pomocą itp. – zrzucić na użytkowników, fora społecznościowe (czy zapaleńców prowadzących blogi tematyczne) i oczywiście resellerów. Ten model się sprawdził. Natomiast ADSK spróbował posunąć się o krok dalej i wydaje się, że z niezłym skutkiem

Działający CAD w okienku przeglądarki

„Project Butterfly” (z ang. motylek) z początku przerodził się w aplikację do projektowania w 2D o nazwie AutoCAD WS. Z założenia nie był tylko przeglądarką, ale prostym systemem CAD, wyposażonym w niezbędne narzędzia kreślarskie pozwalające na w miarę swobodną pracę z plikami *.dwg. Aplikacja – obecnie funkcjonująca pod nazwą AutoCAD 360 – jest systematycznie rozwijana, pojawiają się nowe funkcje, nowe narzędzia (jak chociażby bardzo przydatne w 2D narzędzie szyku). Jest także bezpłatna. Co zatem różni ją od DraftSight, albo Solid Edge 2D Drafting? To proste: nie wymaga instalacji.

AutoCAD360 cechuje się obecnością podstawowych narzędzi, przejrzystym ekranem oraz znakomitymi możliwościami pracy w zespole.

Wystarczy wejść na stronę internetową aplikacji, założyć konto, zalogować się i pracować. AutoCAD 360 działa zarówno na stacjach roboczych, jak i na netbookach, czy też smartfonach wyposażonych w Android OS (autor korzysta z Xperii i z powodzeniem przegląda pliki, gdyż ich edycja z racji niewielkiego ekranu jest już jednak problematyczna). Działa w oknie przeglądarki, zarówno w Internet Explorerze, jak i w Firefoxie, czy Chrome. Trzeba przyznać, że w tym ostatnim spisuje się najlepiej (czas ładowania, ogólna szybkość i stabilność pracy). Nie zmienia to jednak faktu, iż pozostaje systemem 2D.

Podgląd dokumentów, nad którymi ostatnio pracowaliśmy w środowisku AutoCAD 360.

Przeciwsłoneczne okulary 3D

Pod nazwą „Sunglass” kryje się projekt realizowany profesjonalnie przez firmę założoną przez absolwentów MIT. To pierwsza, pracująca całkowicie w chmurze, przeglądarka plików CAD 3D. Docelowo obsługiwać będzie ponad 40 formatów, w tym pliki natywne CATIA, SolidWorks, Solid Edge, NX itp. Komentarze zamieszczone w Internecie (CADALYST, DeskEng, SolidSmack, TechCrunch czy CADblog) wskazują, iż nowa firma powołana została po to, by zdezorganizować rynek aplikacji CAD, wręcz wstrząsnąć nim. Brzmi to mocno, ale istotnie można było przeczytać, iż celem powołania firmy jest wspomniana już wcześniej „demokratyzacja” projektowania za sprawą udostępnienia powszechnego środowiska do wymiany myśli, idei i projektów, w którym wymianie owej podlegać będzie każdy dostępny format plików.

Sunglass ma ambicje i realne szanse stać się czymś więcej, niż tylko darmową, pracującą w chmurze przeglądarką plików CAD 3D.

Obietnice powszechnej, swobodnej wymiany plików słyszeliśmy już niejeden raz. Tutaj ukłon należy się Technologii Synchronicznej Siemens PLM Software – w tym przypadku możliwy jest odczyt w zasadzie każdego dostępnego formatu – niezależnie od źródła pochodzenia danego pliku. Jednak za sprawą technologii Sunglass możliwa będzie swobodna, wielokierunkowa i co ważne bezpłatna konwersja plików. – Konwersja formatów, wymiana plików poprzez serwery ftp, ograniczenia w komunikacji w czasie rzeczywistym – to nie oznacza projektowania, ale stanowi właściwe bariery w procesie projektowania – stwierdzają Nitin Rao i Kaustuv DeBiswas, założyciele Sunglass. Ich aplikacja ma stanowić odpowiedź na wyzwanie, jakim współcześnie w świecie systemów 3D stają się szybkość, wydajność, łatwość obsługi i dostęp do danych.

Teoretycznie każdy użytkownik korzystający z CAD 3D znajdzie korzyści wynikające z używania aplikacji Sunglass. Oprogramowanie jest bezpłatne, oferowane jako usługa. Bazuje ono w stu procentach na technologii Web, czyli inaczej mówiąc działa w dowolnej przeglądarce zgodnej z OpenGL i HTML5. Zbędne okazują się tu też dodatki typu Adobe Flash.

Praca z Sunglass odbywa się w oknie przeglądarki.

Rozpoczęcie pracy jest banalnie proste: wchodzimy na stronę, zakładamy konto i w tym momencie możemy – nawet nie opuszczając okna przeglądarki – zalogować się i uzyskać dostęp do środowiska aplikacji. Możemy skorzystać z „przewodnika” online, który w ciągu kilku chwil objaśni nam działanie interfejsu użytkownika, możemy także uruchomić opcję „demo”, która automatycznie wczyta kilka domyślnych obiektów, pochodzących z różnych formatów, różnej wielkości i o różnym stopniu złożoności.

Sunglass teoretycznie wspiera formaty takie jak: 3DS, OBJ, STL, Blend, DAE, SolidWorks, Autodesk Inventor, CATIA, Creo, I-deas, IGES/STEP, IFC, JT, Parasolid, PRC, Pro/ENGINEER, Siemens PLM/NX/Solid Edge, VDA-FS i VRML. Na chwilę obecną najlepiej obsługuje pliki do 200 MB, ale ograniczenie to ma zostać w najbliższym czasie usunięte. Umieszczenie plików następuje albo z poziomu interfejsu i poprzez wskazanie np. ścieżki dostępu do pliku, albo poprzez proste przeciągnięcie pliku do okna przeglądarki będącej przestrzenią roboczą Sunglass.

W Sunglass w łatwy sposób możemy wczytywać pliki albo z lokalnego komputera, albo z innych miejsc sieciowych takich jak np. DropBox.

Co więcej, możemy zaprosić do oglądania naszego projektu – w czasie rzeczywistym – dowolną liczbę osób – współpracowników, czy klientów. Wystarczy podać ich adresy mailowe. Oczywiście, muszą oni być zalogowani w tym samym czasie do środowiska Sunglass. Wymiana myśli, opinii i pomysłów odnośnie projektu może następować albo poprzez umieszczanie pisemnych notek, dymków, zapisywania widoków, albo poprzez chat. Sunglass pozwala na zapisanie sesji w dowolnym momencie, można także zapisać modele w formatach OBJ, STL i STEP (ze wsparciem dla formatów Brep, takich jak IGES i ACIS).

Sunglass dowcipnie zaprasza do zalogowania się i pracy w chmurze.

Funkcjonalność Sunglass będzie można rozszerzyć, poprzez dostęp – tym razem już odpłatny – do bardziej zaawansowanych „poziomów”. To może oznaczać, iż to, co pozostanie darmową przeglądarką dla jednych, z czasem stanie się całkiem zaawansowanym systemem CAD 3D dla innych. Zaawansowanym, gdyż mowa np. o modułach do analiz przepływu, symulacji itp. Także do renderowania – niedługo dostępne będzie w pełni funkcjonalne narzędzie do błyskawicznego renderowania wczytanych obiektów.

Fusion 360, czyli w odpowiedź Autodesk

W czerwcu br. Autodesk udostępnił. pierwsze rozwiązanie 3D CAD pozwalające na pracę w chmurze. Autodesk Fusion 360, bo o nim mowa, nie tylko łączy w sobie cechy znane z systemów CAD pozwalających na modelowanie bezpośrednie (poprzez przeciąganie, „popychanie”, modelowanie istniejącej geometrii), a następnie precyzyjne dopasowanie projektu do swoich potrzeb: wszelkie funkcjonalności znane z „normalnych” systemów CAD, jak szkice, krzywe, splajny, powierzchnie, bryły, cechy, czy nawet złożenia – są dostępne dla użytkownika. Co więcej, wszystko to otrzymujemy w online – korzystanie z ADSK Fusion 360 wymaga jedynie pobrania i zainstalowania niewielkiej aplikacji (plik instalacyjny ma ok. 6 MB).

Z Autodesk Fusion 360 korzystamy w chmurze, ale na naszym komputerze lub smartfonie musimy zainstalować niewielką aplikację.
W Autodesk Fusion 360 dostępne są samouczki.
Widok złożenia zespołu podwozia samolotu w Autodesk Fusion 360. Widoczna lista komponentów/operacji.

Dostęp do systemu i – co istotne – do naszych projektów, możemy uzyskać z każdego urządzenia (także mobilnego), które ma dostęp do sieci i zainstalowaną wirtualną „końcówkę”. W odróżnieniu od opisywanego wcześniej AutoCAD 360, a także Sunglass, Fusion 360 nie jest obsługiwany w oknie przeglądarki, ale we własnym środowisku. Nie zdziwię się jednak, jeśli w przyszłości doczekamy się również wersji wykorzystującej przeglądarkę WWW. Każdy zainteresowany przetestowaniem możliwości tego debiutującego rozwiązania, może obecnie skorzystać z 90-dniowego okresu próbnego.

Jak na CAD 3D pracujący w chmurze, Fusion oferuje bardzo rozbudowane możliwości edycji i modelowania.
Fusion360 można testować bezpłatnie przez okres 90 dni.

Chmura dla inżyniera

Gdy będę szedł na spotkanie do klienta, nie będę musiał zabierać ze sobą żadnego komputera, ba – nawet żadnego pendrive’a. Wystarczy, że na miejscu zostanie mi udostępniony komputer z podłączony do sieci. Dobrze, żeby łącze było odpowiednio wydajne, co w naszym kraju czasem jeszcze okazuje się „wąskim gardłem” dla inicjatyw związanych z cloud computing. A potem... Cóż, z gabinetu klienta będę w stanie dokonywać zmian w projekcie, współpracując z moimi kolegami z biura, a także uzupełniając projekt o detale, części projektowane przez innych kontrahentów, w zupełnie innych systemach CAD. Wizja obiecująca i wydaje się, że niezbyt odległa w czasie. W zasadzie, to dzieje się już na naszych oczach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ