Metodologia i benchmarki
Czy zastanawiacie się przy zakupie karty pamięci jak wydajny model jest wam potrzebny? Szybka karta pamięci to komfort nie tylko podczas fotografowania seryjnego, filmowania w wysokiej rozdzielczości przy dużym bitrate. To także komfort późniejszego przeglądania zdjęć w aparacie w trybie miniatur, wszak podgląd setek zdjęć jest ładowany z karty. To też komfort podczas kopiowania danych z karty do komputera.
Niby czas nas nie pogania i kilka minut więcej nie sprawi problemu. A jednak wolimy mieć wszystko zrobione na wczoraj. Tak samo jest w przypadku kart pamięci.
Jakie parametry powinna mieć bardzo wydajna karta SD? Taka, której nie będziemy wstydzili się włożyć i do prostszego jak i bardzo zaawansowanego urządzenia, a jednocześnie nie przesadzimy z wydatkiem przy zakupie. Moim zdaniem obecnie, dobrym standardem wydajnościowym dla tej średnio-wyższej półki cenowej to teoretyczne 90 MB przy odczycie i 80 MB przy zapisie. Ewentualnie parametry do nich zbliżone. Gwarantuje to sprawne działanie karty zarówno podczas pracy w urządzeniu jak i przy zgrywaniu lub przenoszeniu danych.
Liczby liczbami, a jak wygląda praktyka? Wzięliśmy na warsztat 32 GB nośnik SDHC Verbatim Pro+, który niedługo trafi do sklepów.
Verbatim Pro+ 32 GB SDHC UHS-I U3 Class 10
Seria kart pamięci Verbatim Pro+ została zaprezentowana w czerwcu tego roku. Wtedy jeszcze nie znane były ich ceny, teraz wiemy, że za 32 GB nośnik SDHC (testowany) zapłacimy 114,99 złotych, a za 64 GB kartę SDXC 219,99 złotych.
Parametry testowanej karty są następujące:
- typ: SDHC
- pojemność: 32 GB, realnie xx GB po sformatowaniu w aparacie
- prędkość odczyt/zapis: 90 MB/s (600x) / 80 MB/s (533x)
- standardy wydajnościowe: UHS-I, Class 10, U3
Kartę możemy stosować w aparatach cyfrowych, kamerach wideo i innych urządzeniach, które są zgodne z nośnikami formatu SDHC. Zgodność urządzenia z UHS-I pozwoli w pełni wykorzystać potencjał karty. Wiemy już co testujemy, zobaczmy jaki wykorzystaliśmy sprzęt.
Platforma testowa
Podczas testów wykorzystałem czytnik Kingston FCR-HS3 z portem USB 3.0 (benchmarki, kopiowanie/zapis w praktyce) oraz czytnik wbudowany w ultrabook Lenovo Yoga 3 Pro, który dysponował z dyskiem Samsung SSD mSATA (kopiowanie/zapis w praktyce). Komputer stacjonarny wyposażony był w platformę Intel (płyta główna ASUS Z87-I PRO) i dysk Intel SSD 330.
By sprawdzić wydajność, dane kopiowane i zapisywane były z i na dysk SSD oraz dla porównania do pamięci RAM (RAMDYSK). W przypadku dysku HDD, musimy liczyć się z ograniczeniami dlatego darowaliśmy sobie ten test - różnice w wydajności są mocno zależne od konfiguracji komputera. Nawet jeśli dane są odczytywane w tempie 90 MB/s za pomocą czytnika USB 3.0, niezoptymalizowany dysk HDD może je zapisywać z prędkością 3 razy niższą, albo jeszcze wolniej.
Zapis testowany był również w przypadku urządzeń, dla których karta jest przeznaczona. Aparat Samsung NX1 posłużył nam jako źródło zdjęć wykonanych w szybkim trybie seryjnym (15 kl/s i więcej), a także jako źródło wideo 4K o przepływności 80 Mbps. Teoretycznie taka przepływność nie wymaga niesamowicie wydajnej karty, ale nigdy nic nie wiadomo. Nośnik zgodny jedynie z Class 10 może nie podołać takiemu zadaniu. Drugim aparatem był Canon 6D, przedstawiciel średniej lustrzankowej półki cenowej, podstawowy model pełnoklatkowy tego producenta (tryb seryjny ok. 5 kl/s).
Benchmark - CrystalDisk Mark 5.0.2
W przypadku odczytu sekwencyjnego, prędkości są zbliżone do deklarowanych. Podczas sekwencyjnego zapisu są widoczne odstępstwa, ale nadal wydajność utrzymuje się na wysokim poziomie. Wydajność przy obsłudze niewielkich 4 KB bloków danych jest kiepska (duży rozrzut wyników), szczególnie przy zapisie, ale nie do tego stworzono tę kartę.
Benchmark - ATTO Disk Benchmark
W tym benchmarku ponownie maksymalna prędkość zapisu w szerokim przedziale rozmiaru bloków danych jest zgodna z założeniami. Odczyt podobnie jak w CrystalDisk Mark.
Karta pamięci w praktyce - aparat
Kartę pamięci wypróbowaliśmy podczas nagrywania filmów w rozdzielczości 4K, a także w trybie seryjnym o maksymalnej prędkości od około 5 kl/s do 15 kl/s.
Wnioski są następujące:
- w przypadku serii JPEG dla Canon 6D, karta pozwoliła na ciągłe fotografowanie z maksymalną prędkością 5 kl/s
- w przypadku Samsunga, długa seria JPEG z maksymalną prędkością 15 kl/s stanowi już problem dla karty, zmniejszenie prędkości do około 8 kl/s poprawia sytuację
- zapis serii w trybie RAW, niezależnie od aparatu nadal jest wąskim gardłem
- filmowanie w 4K nie było niczym zakłócone
- przeglądanie zdjęć jest bardzo komfortowe
Karta pamięci w praktyce - komputer
Kopiowaliśmy dane w postaci serii zdjęć o średnim rozmiarze około 8 MB (odpowiedniki plików JPEG z lustrzanki) oraz 29 MB (odpowiedniki plików RAW), a także film o rozmiarze 1 GB. Do kopiowania wykorzystany został systemowy Explorator plików (Windows). Aby uniknąć problemu wąskiego gardła, dane kopiowano na znacznie szybszy niż karta dysk SSD (wyniki dla kopiowania z i do pamięci RAM były identyczne).
Sytuacja 1: kopiowanie/zapis z/na czytnik USB 3.0 Kingston (średnia prędkość z kilkunastu pomiarów). Odpowiada sytuacji, gdy w pełni polegamy na systemie operacyjnym i szybkim czytniku kart.
Odczyt/zapis karta pamięci - Sytuacja 1 - [MB/s] więcej = lepiej
Sytuacja 2: kopiowanie z wbudowanego czytnika kart pamięci SD w ultrabooku Lenovo. Odpowiada sytuacji z jaką może spotkać się fotograf po sesji, gdy będzie zrzucał zdjęcia i filmy do pamięci komputera przenośnego celem wstępnej selekcji lub edycji.
Odczyt/zapis karta pamięci - Sytuacja 2 - [MB/s] więcej = lepiej
Jak widać w obu sytuacjach wyniki są podobne. Ostatecznie jednak wszystko zależy od tego jaki jest wasz czytnik.
Ocena
Prędkość zapisu testowanej karty Verbatim w benchmarkach delikatnie przekracza deklarowaną wydajność 90 MB/s. Czyli otrzymujemy to za co płacimy, a każdy inny rezultat byłby dużą porażką.
W przypadku testów praktycznych, odczyt nie jest już tak świetny, choć im większe pliki przesyłamy tym bliżej jesteśmy deklarowanej wydajności czyli temu co pokazują benchmarki. A trzeba pamiętać, że podobne wyniki uzyskują niektóre dużo wyżej pozycjonowane karty (nie mówię tu o kartach UHS-II, które wymagają zgodnych czytników).
Przy zapisie nie jest to deklarowane 80 MB/s, a raczej od 43 do 70 MB/s zależnie od typu danych. To jednak nie zaskakuje, wydajność karty i tak jest dobra. W wielu zastosowaniach (wideo 4K, fotografia seryjna) gdy nie próbujemy ekstremalnych zastosowań, takie wyniki całkowicie wystarczą. Warto pamiętać, że w podobnej cenie można „przypadkiem” nabyć dwa czy trzy razy wolniejszy nośnik. A zatem również pod względem zapisu karta Verbatim, jak na kartę pamięci, wypada dobrze.
Mimo to pozwolę sobie na krytykę maksymalnej prędkości zapisu, osiąganej w praktyce, bo trzeba, bo przecież oczekujemy tego co jest napisane na opakowaniu. Zwróćmy jednak uwagę, na słowo maksymalną. Opakowanie przypomina nam również o zgodności z klasami prędkości Class 10 i U3, a te oznaczają z kolei minimalne utrzymywane prędkości zapisu - odpowiednio 10 MB/s i 30 MB/s.
Podczas testów zapisu na karcie SDHC Verbatim Pro+, prędkości nie spadały poniżej 43 MB/s dla mniejszych zdjęć JPEG. Przy większych plikach RAW zapis wynosił około 60 MB/s, z kolei duże pliki, takie jak wideo, zapisywane były z prędkością 70 MB/s. Podane prędkości są stabilne, a to powód do zadowolenia.
Podsumowanie
Werdykt jest następujący. Biorąc pod uwagę uzyskane osiągi mamy do czynienia z kartą o maksymalnej prędkości odczyt/zapis na poziomie 90 / 60 MB/s. Czyli o nieco mniej symetrycznych parametrach niż zapowiadane na etykiecie i opakowaniu 90 / 80 MB/s.
Miałem okazję używać kart, które trzymały się specyfikacji przy zapisie, bardziej niż testowany SDHC Verbatim Pro+ 32 GB. A mimo to, z pełną odpowiedzialnością na podstawie osobistych doświadczeń z użytkowaniem karty w ciągu ostatniego tygodnia, polecam testowany nośnik jako bardzo dobry produkt.
Spełni on wymogi amatorów, entuzjastów, także tych bardziej zaawansowanych. Nada się do filmowania w formacie 4K, a w przypadku seryjnego fotografowania w JPEG, nawet przy dłuższych seriach, wydajność karty nie będzie żadnym ograniczeniem. O ile nie zechcemy zrobić 100 zdjęć w tempie 15 kl/s, albo długiej serii w formacie RAW. To jednak wyjątkowe sytuacje, a w takich nie oszczędza się na kosztach akcesoriów i zakup nawet dwa razy droższej karty nie powinien być problemem.
Oprócz typowo fotograficznych zastosowań kartę można potraktować jako przenośną pamięć, taką którą bardzo wygodnie szybko zapełnić. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to najlepszy wybór dla transferu małych plików - uwaga tyczy się również zdjęć o rozmiarze około 1 MB i mniejszym.
Pozostaje nam tylko czekać na sklepową premierę kart Verbatim PRO+. Mamy nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym roku.
Ocena końcowa:
- szybka
- zgodna z klasą prędkości U3