samsung (strona 136 z 157)

Zwroty telefonów z Androidem sięgają podobno 30-40% (aktualizacja)

AKTUALIZACJAOkazuje się, że serwis TechCrunch, który był źródłem informacji o gigantycznym procencie zwrotów telefonów z Androidem wprowadził wszystkich w błąd. Tak przynajmniej twierdzi twórca serwisu Pudong Daily, Alex Cateland, były dyrektor w firmach Tom Tom oraz LaCie, a obecnie dyrektor do spraw e-biznesu w DxO Labs. Powołując się na swoje doświadczenie, informuje, że zwroty telefonów z Androidem na poziomie 30-40% są nie możliwe. Gdyby miała miejsce aż tak ogromna liczba zwrotów to żaden producent smartfonów ani żadna sieć komórkowa nie chciała by mieć z tym systemem nic do czynienia. A tacy giganci jak Samsung czy HTC nie wprowadzali by na rynek nowych modeli, ponieważ ozaczałoby to jedynie straty. Według Catelanda sprzedawcy telefonów zaczynają narzekać i domagać się rekompensat gdy zwroty sięgają 5-7%.Tak więc, dziękujemy za Wasza szybką reakcję i przepraszamy za wprowadzenie niektórych z Was w błąd. Informacja wydawała się ciekawa, więc ją opublikowaliśmy zaznaczając że nie są to potwierdzone informacje. Jak się okazało był to błąd, a serwis TechCrunch otrzymuje od nas żółtą kartkę. Pomiędzy Google, a Apple trwa niekończąca się wojna na liczby, oczywiście ze względu na ilość telefonów z dostępnym Androidem wyniki te są korzystniejsze dla firmy z Moutain View. Zarówno pod względem ogólnej ilości sprzedaży jak i dziennych aktywacji nowych urządzeń z Androidem. Jednak po tymi rewelacyjnymi wynikami kryje się pewna niezręczna tajemnica.W sieci zawrzało po tym jak tajemniczy informator powiązany z firmą sprzedającą telefony różnych producentów ogłosił, że aż 30-40 % urządzeń z systemem Android zostaje zwrócona do sklepów. Nie ze względu na usterki, a niesprostanie oczekiwaniom klientów. Wiele osób podobno kupiło telefon z zielonym robocikiem jako tańszą alternatywę od produktów Apple. Jednak zderzenie z rzeczywistością i smartfonami znajomych (iPhone, BlackBerry) sprawia, że klienci zwracają swoje smartfony i sięgają po konkurencyjne konstrukcje. Dla nabywców, którzy na co dzień mają dostęp do komputerów i w jakimś stopniu mają pojęcie o smartfonach, system Android nie stanowi problemu. Gorzej sytuacja wyglądać ma w przypadku zwykłych użytkowników, którzy oczekują najprostszych funkcji podanych w intuicyjny sposób, tak by nie trzeba było niczego konfigurować, a system chodził szybko i stabilnie. A z tym Android ciągle ma problemy. Dlatego wiele firm proponuje swoje nakładki na system, które mają maksymalnie uprościć obsługę, lecz nie zawsze się to udaje.Oczywiście nie można generalizować i stwierdzać, że zwroty na tym poziomie to ogólnoświatowy trend. Warto jednak zaznaczyć, że podczas afery z gubieniem sygnału przez iPhone'a 4 poziom zwrotów urządzenia wynosił zaledwie 1,7%. Jeśli informacje podane przez anonimowego informatora zostałyby potwierdzone, to można by zastanawiać się nad przyszłością smartfonów z popularnym systemem Android. Więcej o Androidzie: Google: darmowa nawigacja GPS dla Androida - relacja Oracle żąda 2,6 mld od Google za złamane patenty Apple, Microsoft i inni kupili od Nortel patenty za 4,5 mld Android Market goni App Store - 4,5 miliarda pobrań

Galaxy S Plus: hit Samsunga po tuningu

Samsung Galaxy S Plus to nowa wersja hitu firmy Samsung, który od wprowadzenia w zeszłym roku został sprzedany w 14 milionach sztuk.Smartfon został poddany tuningowi - otrzymał szybszy procesor, pojemniejszy akumulator i nową wersję systemu Google Android 2.3. Wszystkie te zmiany pozwolą cieszyć się użytkownikom jeszcze większym komfortem użytkowania urządzenia. Smartfon Samsung Galaxy S Plus (model GT-I9001) ma wbudowany procesor Qualcomm MSM8255 taktowany zegarem 1,4 GHz. Dzięki wbudowanemu akceleratorowi Adreno 205 GPU możliwe jest płynniejsze wyświetlanie grafiki 3D, a także szybsza obsługa stron internetowych z Flash. Akumulator o pojemności 1650 mAh pozwoli dłużej korzystać urządzenia bez potrzeby ponownego ładowania. Galaxy S Plus działa pod kontrolą systemu operacyjnego Google Android 2.3 (Gingerbread).Smartfon nadal korzysta ze sprawdzonego wyświetlacza Super AMOLED, zapewniającego świetne odwzorowanie kolorów i dobrą widoczność obrazu nawet w pełnym słońcu. Ekran zabezpieczono odpornym na uszkodzenia szkłem Gorilla Glass. Nie zapomniano również o przyjaznym interfejsie użytkownika TouchWiz, oraz aplikacji Social Hub, która pozwala integrować kontakty i wiadomości z serwisów społecznościowych, komunikatorów internetowych, poczty elektronicznej oraz SMS-ów i MMS-ów. Miłośnicy wiadomości tekstowych z pewnością docenią wbudowaną funkcja Swype, pozwalającą pisać bez odrywania palca od wirtualnej klawiatury. Samsung Galaxy S Plus jest dostępny w Polsce w sugerowanej cenie detalicznej 1499 zł.Więcej o smartfonach: Samsung Galaxy Q: ekran 5,3" - smartfon czy tablet Google: darmowa nawigacja GPS dla Androida - relacja Android: aplikacje przydatne w podróży LG: 7 nowych smartfonów jeszcze w tym roku Apple: rekordowe przychody producenta iPodów

Apple vs Samsung - spór o podstawkę Smart Cover

Kolejny spór między Samsungiem i Apple już się rozpoczął. Fanatycy nadgryzionego jabłka oskarżają koreańską firmę o skopiowanie podstawki pod tablet, która jest niezwykle podobna do oryginalnej pokrywy sygnowanej logo Apple i przeznaczonej dla tabletu iPad 2.Co więcej, mają rację, ale tylko częściowo. Obydwa produkty faktycznie są do siebie łudząco podobne i działają identycznie. Po rozłożeniu są pokrywkami chroniącymi ekran, zaś po złożeniu są podstawkami pod tablet. Jednak Samsung nie ma z tym produktem nic wspólnego. Nie został on bowiem wyprodukowany przez Samsunga, a przez do tej pory nieznaną firmę Anymode. Co więcej, ani jedna pokrywa Smart Case nie została jeszcze sprzedana, ani nie otrzymała certyfikatu "Designed for Samsung Mobile", który jest niezbędny do pojawienia się na rynku. Po rozpoczęciu szumu medialnego została wycofana ze sklepu. Sytuacja zatem wygląda na wyjaśnioną, jednak tylko pozornie. Po odpowiedzi Samsunga fani Apple znaleźli powiązania rodzinne między szefostwem Samsunga i firmy Anymode. Ich zdaniem ma to świadczyć o tym, że Samsung chciał wpuścić Smart Cover na rynek.Jak widać, Apple zaczyna być dla niektórych ludzi niemal jak obsesja. Obrażenie produktu z nadgryzionym jabłkiem lub naruszenie patentu często wywołuje większą złość u posiadaczy sprzętu Apple niż u szefostwa samej korporacji. Więcej o Apple: Smartfony iPhone jak świetliki na mapie Europy Apple chce uniezależnić się od Samsunga Apple: odszkodowanie za niechcianą lokalizację Apple: przewody ThunderBolt są za drogie

Podręczniki szkolne zastąpione tabletami - w Korei

Rząd Korei Południowej ogłosił, że zamierza wydać na komputeryzację szkolnictwa aż 2,4 miliardy dolarów. Ma to sprawić, że do 2015 roku wszystkie papierowe zeszyty i książki zostaną zastąpione przez czytniki e-booków bądź tablety.Najprawdopodobniej producentem elektronicznych podręczników będzie Samsung - w końcu wywodzi się właśnie z Korei Południowej. Cały system pozwoli na pracę w chmurze, pobieranie zaktualizowanych materiałów dydaktycznych, a także komunikację między uczniami umożliwiającą dzielenie się swoimi notatkami i porównywanie naukowych pomysłów.Czy rezygnacja ze standardowych metod nauczania to krok w przyszłość, czy zbędna modernizacja? Co prawda oszczędza się papier, nie należy jednak zapominać, że produkcja dużej ilości tabletów również niesie za sobą konsekwencje. Poza tym, nawet zakładając że każde dziecko otrzyma od państwa darmowe, szkolne urządzenie, eksploatacja i wymiana uszkodzonych części pociągnie dodatkowe koszty. Nie można nie zauważyć znacznego udogodnienia, jakie ma wprowadzić opisywany pomysł. Uczniowie, którzy na przykład z powodu choroby nie będą mogli pojawić się na zajęciach, bez problemu ściągną materiały lekcyjne. Co prawda nie pomoże to przy odrabianiu zajęć WF-u, ale znacznie usprawni indywidualne przyswajanie teoretycznej części materiału.Pole do popisu mogą też mieć miłośnicy teorii spiskowych. Dotyczy to chociażby tematu cenzury - w przypadku "zakazanych" książek ciężko jest dotrzeć do wszystkich egzemplarzy, wycofać je z druku lub spalić. Prawda spisana na papierze jest dużo cięższa do podważenia. Jeśli jednak Korea Południowa krok po kroku przekona swoich mieszkańców do całkowitej digitalizacji, co stanie na przeszkodzie, żeby w chmurze dokonywać aktualizacji niewygodnych faktów? Mając możliwość edycji materiałów szkolnych nic nie stanie na przeszkodzie, żeby nauczyć dzieci alternatywnej wersji podręcznika historii. Jak więc traktować tablety w szkołach - jako dobrodziejstwo czy zbędny wymysł? Z pewnością ułatwią dostęp do informacji na bieżąco. Jednak rozwiązanie to niesie też za sobą pewne zagrożenia. I co mają powiedzieć nauczyciele starej daty, którzy nie będą potrafili obsłużyć systemu? Więcej ciekawostek elektronicznych: Na luzie: robot przyrządza śniadanie Tilto - rewolucja w transporcie? Polskie cmentarzysko komputerów dziełem sztuki Japoński robot podniesie wszystko - nawet mięso Przystanki autobusowe ładujące baterie

Samsung: 5 ultra cienkich laptopów z CPU Intela

Firma Samsung, zaprezentowała pięć nowych modeli które zasilą serię "9" ultra cienkich notebooków. Wszystkie wprowadzane do sprzedaży laptopy zostały oparte na najnowszej platformie Intel, a ich cechą charakterystyczną są niewielkie wymiary, niezwykła cienkość wynosząca 0,62-cala oraz waga wynoszącą zaledwie 1,31 kg.Wszystkie z pośród pięciu wprowadzanych do sprzedaży notebooków posiadają podświetlany diodami LED wyświetlacz SuperBright, wyświetlający obraz o natywnej rozdzielczości 1366x768 pikseli. Trzy z pośród pięciu notebooów posiada 13,3-calowy ekran, natomiast pozostałe dwa posiadają 11,6-calowy. Niezwykle cienka obudowa laptopów została wykonana z elegancko wyprofilowanego aluminium. Wszystkie urządzenia posiadają porty USB 3.0, dyski SSD, zintegrowany układ graficzny Intel HD, technologię FastStart - odpowiedzialną za błyskawiczne uruchomienie systemu operacyjnego. Urządzenia pracują pod kontrolą fabrycznie pre-instalowanego systemu operacyjnego Microsoft Windows 7 Home Premium.Wśród 13,3-calowych modeli znajdziemy: NP900X3A-B01US, wyposażony w procesor Core i5-2467M, pracujący z częstotliwością 1,6GHz, 4 GB pamięci RAM oraz dysk SSD 128GB. Jego cena wynosi 1349 dolarów. NP900X3A-B02US, wyposażony w procesor Core i5-2467M, pracujący z częstotliwością 1,6GHz, 4 GB pamięci RAM oraz dysk SSD 256GB. Jego cena wynosi 1649 dolarów. NP900X3A-A05US, wyposażony w procesor Core i7-2617M, pracujący z częstotliwością 1,5GHz, 6 GB pamięci RAM oraz 256GB dysk SSD. Jego cena wynosi 2049 dolarów.

Apple żąda zakazu sprzedaży smartfonów Samsung

Bitwa na pozwy sądowe pomiędzy dwoma gigantami, firmami Apple i Samsung, przybiera na sile. Tym razem Apple postanowił wytoczyć ciężką artylerię i złożył pozew, w którym domaga się sądowego zakazu sprzedaży w USA czterech modeli urządzeń mobilnych firmy Samsung.Prawnicy koncernu z Cupertino mają nadzieję, że Sąd Okręgowy Północnej Kalifornii zabroni dystrybucji na terenie Stanów Zjednoczonych smartfonów Galaxy S 4G, Infuse 4G i Droid Charge oraz tabletu Galaxy Tab 10.1. Argumentują oni, że w wymienionych urządzeniach zastosowano rozwiązania, na które patenty posiada właśnie Apple. Mają to być trzy patenty dotyczące projektu wizualnego oraz jeden patent technologiczny.Apple zastrzegł jednocześnie, że pozew nie dotyczy tych urządzeń koreańskiego koncernu, które nie miały jeszcze swojej premiery w USA, a które również, mają naruszać patenty kalifornijskiego giganta. Chodzi tu o smartfon Galaxy S 2 oraz tablet Galaxy Tab 8.9. Firma zapowiada jednak, że w momencie pojawienia się tych dwóch urządzeń na amerykańskim rynku, pozew zostanie rozszerzony.Przypomnijmy – wojna prawna między firmami Samsung i Apple rozpoczęła się w kwietniu tego roku, kiedy to producent iPhone’a oskarżył Koreańczyków o „kopiowanie” projektów swoich smartfonów oraz iPada.Od tej pory oba koncerny wzajemnie przerzucają się pozwami dotyczącymi naruszania ochrony patentowej swoich rozwiązań. Zarówno jedna, jak i druga strona bardzo często domaga się przy tym od swoich „oponentów” dostępu do niezaprezentowanych jeszcze oficjalnie projektów. Samsung prosił Apple m.in. o dostęp do dokumentacji dotyczącej taich produktów jak iPhone 4S, iPhone 5, czy iPad 3, argumentując to koniecznością sprawdzenia, czy nowe produkty opracowywane przez Koreańczyków nie naruszają własności intelektualnych Apple. Ten ostatni nie pozostał zresztą dłużny, żądając dostępu do materiałów dotyczących Galaxy Tab 10.1 i 8.9, Galaxy S II, Droid Charge oraz Infuse 4G.Co ciekawe, Apple i Samsung od wielu lat bardzo ściśle ze sobą współpracują. Apple dokonał nawet poważnych, wielomilionowych inwestycji w dział Samsunga zajmujący się produkcją wyświetlaczy LCD. Więcej o Apple i Samsung: Apple, Microsoft i inni kupili od Nortel patenty za 4,5 mld Samsung Galaxy Z: smartfon z Nvidia Tegra 2 Samsung ulepszy smartfon Galaxy S II