Monitory

Wstęp

przeczytasz w 6 min.

E2202WSV to niedroga 22-ka japońskiego koncernu iiyama, zamknięta w czarnej obudowie. Jak zwykle w przypadku takiego rozmiaru przekątnej, mamy do czynienia z matrycą TN o natywnej rozdzielczości 1680x1050.

  • iiyama E2202WSV - cena ~999 zł


 





Najważniejsze cechy monitora iiyama E2202WSV:

  • matryca: TN+Film, 16.2 mln kolorów,
  • powłoka ekranu: matowa,
  • rozdzielczość: 1680 x 1050 pikseli,
  • czas reakcji: 5 ms GtG (realne ~16 ms)
  • jasność matrycy: 300 cd/m2 (rzeczywiste ~200 cd/m2)
  • kąty widzienia (poziom, pion): 160° / 160° (realne: 140° / 140°)
  • wyjścia: 1 x D-Sub
  • możliwość zawieszenia na ścianie
  • zasilacz wewnętrzny, wbudowane głośniczki stereo



    Cała obudowa monitora, a także podstawka wykonane są z takiego samego, czarnego, matowego tworzywa. Design E2202WSV jest dość prosty, bez bajerów, ale może się podobać. W monitorze zintegrowano dwa głośniczki. Pod zestawem sześciu przycisków świeci się niezbyt jasna (co akurat jest zaletą) niebieska dioda.

    Niestety mam niewielkie zastrzeżenia do jakości wykonania – w testowanym egzemplarzu plastik został wytopiony trochę nierówno, w miejscu gdzie stykają się dwie części obudowy.

    W pudełku z monitorem znajdziemy standardowy zestaw dodatków – przewód zasilający, kabel audio, kabel D-Sub oraz książeczkę-instrukcję (niestety nie po polsku). W zestawie nie ma niestety żadnej płytki np. ze sterownikami.

    Menu OSD jest podobne, jak w większości monitorów iiyamy. Działa niestety dość wolno i graficznie nie prezentuje się zbyt ciekawie. Lepiej wypadają przyciski, wciskają się całkiem miękko i przyjemnie – niestety stopień miękkości różni się pomiędzy poszczególnymi przyciskami, co trochę psuje ogólne wrażenie. Ciekawym udogodnieniem w menu jest tryb Economy Mode, który obniża jasność świetlówek. Można go wyłączyć lub wybrać jeden z dwóch trybów obniżonej jasności. Szkoda, że funkcja ta nie działa przy jasności ustawionej na 0% – nie można jej przez to wykorzystać do dodatkowego zmniejszenia jasności monitora, na przykład w nocy.




    Monitor pozwala na ustawienie większości najważniejszych parametrów obrazu – w tym temperaturę kolorów (również ręcznie), ostrość, czy korekcję gamma. Szkoda tylko, że nie zostało przetłumaczone na język polski.

    W menu monitora można ustawić jedno z 5 ustawień kolorów – 1, 2, 3, s oraz User. Jak zwykle iiyama nie opisuje tych trzech pierwszych i aby dowiedzieć się co oznaczają trzeba zajrzeć do instrukcji - 1 to 9300K, 2 to 7500K, a 3 to 6500K. Pozostałe dwa to sRGB oraz ustawienia ręczne użytkownika.
    Zmierzyłem wartości trzech pierwszych trybów kolorymetrem przy kontraście ustawionym na 50% i rzeczywiście, poszczególne profile charakteryzują się temperaturą barw zbliżoną do deklarowanej:
    • przy ustawieniu 1 jasność wynosi 9100K
    • przy ustawieniu 2 jasność wynosi 7500K
    • przy ustawieniu 3 jasność wynosi 6800K

    Obraz na iiyamie pomimo analogowego złącza D-Sub jest dość ostry, choć nie tak perfekcyjny, jak przy wykorzystaniu złącza cyfrowego. Nie ma na co narzekać – do czasu, aż nie postawi się obok monitora z DVI i nie porówna jakości obrazu.

    Wykonane przez mnie testy kolorymetrem wskazują na gorsze odwzorowanie barw od testowanego niedawno LG L206WTQ. Krzywa kolorów jest odrobinę nierówna, ale bez większych zastrzeżeń.

    Równe 6500K można uzyskać włączając ręczną konfigurację kolorów i ustawiając poszczególne składowe na: R=92, G=78, B=69.

    W dalszej kolejności zająłem się jasnością – aby przy powyższych ustawieniach uzyskać optymalną i zalecaną luminancję 140 cd/m2 ustawiłem jasność na 50% (kontrast ustawiony był przez cały czas na 50%).

    kontrast 50%, jasność 50%, R/G/B = 92/78/69 (6500K)


    kontrast 50%, jasność 70%, R/G/B = 92/78/69 (6500K)


    Poniżej pomiary luminancji dla różnych poziomów jasności - mogą one posłużyć posiadaczom tego monitora do jego optymalnego doregulowania:
  • 0% ~84 cd/m2
  • 10% ~94 cd/m2
  • 20% ~106 cd/m2
  • 30% ~117 cd/m2 (idealne do dłuższego czytania tekstu)
  • 40% ~129 cd/m2
  • 50% ~140 cd/m2 (ergonomiczna, zalecana do dłuższej pracy przed monitorem)
  • 60% ~152 cd/m2
  • 70% ~162 cd/m2 (czystsza biel, żywsze kolory - do niedługiej pracy przed monitorem)
  • 80% ~173 cd/m2
  • 90% ~183 cd/m2 (bardzo czysta biel, jaskrawe kolory - do oglądania zdjęć, etc.)
  • 100% ~197 cd/m2 (np. do gier, filmów)


    kontrast 50%, jasność 100%, R/G/B = 92/78/69 (6500K)



    Przy kontraście 50% maksymalna jasność matrycy to około 200 cd/m2, czyli o prawie 30% mniej od konkurencyjnej Belinei 2486 S1W, czy LG L206WTQ. To, co jest, wystarczy jednak do większości zadań, z wyjątkiem może oglądania filmów przy super-jasnym oświetleniu zewnętrznym.

    Kąty widzenia przeciętne. Dobrze, że są wystarczająco szerokie, aby móc objąć wzrokiem cały ekran bez widocznych zniekształceń kolorów.

    Monitor iiyamy ma czas reakcji w normie, choć dość wysoki jak na TN. W teście Streaky Pictures w programie Pixel Persistence Analyzer smugi pojawiają się już przy prędkości 10. Dla użytkownika nie powinno to być szczególnym problemem, jedynie w dynamicznych grach i filmach przesuwające się obiekty mogą pozostawiać lekko widoczną poświatę.

    Czerń na iiyamie jest całkiem głęboka, choć trochę ciemnofioletowa – bardzo przyzwoita, jak na monitor LCD. Trochę szkoda, że na czarnej planszy testowej przy górnej i dolnej krawędzi dość mocno widoczne są odblaski świetlówek – może to trochę psuć atmosferę podczas oglądania mrocznych filmów. Odwzorowanie kolorów dobre, co widać na zrzutach ekranu z kolorymetru.

    Podobnie jak wiele innych modeli monitorów z matrycą TN, również iiyama do symulacji dodatkowych barw stosuje technologię FRC (Frame Rate Control). Patrząc na ekran z bliska można dostrzec lekko widoczne latające paski, natomiast siedząc w rozsądnej odległości, np. pół metra, nie ma z nimi problemu.

    Równomierność podświetlenia w rogach i na środku ekranu – różnice wynoszą 15-20%, czyli przeciętnie



    Pod koniec testów doszedłem do kilku konkluzji. Monitor poprawnie odwzorowuje kolory – widać to na wykresach z kolorymetru, pokazują to również testy wyświetlania gradientów. Jego wady to natomiast odrobinę za wolna matryca i nierównomierne podświetlenie na czarnym tle. Trochę brakuje też DVI i chyba lepiej będzie dołożyć 50 zł do modelu E2202WS, który jest w to złącze wyposażony.

    E2202WSV to niezła 22-tka TN, która tylko trochę wybija się ponad przeciętność i kosztuje odrobinę więcej niż powinna.
  • Jakość wykonania: 3+
  • Jakość obrazu: 4-
  • Ergonomia: 3+
  • Ogólna ocena: 4-

    Michał Szukała
    szuko(małpka)benchmark.pl
  • Komentarze

    0
    Zaloguj się, aby skomentować
    avatar
    Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

      Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!