Adapter Wi-Fi Airlive X.USB pod ostrzałem, czyli „enka” w naszym blaszaku.

Dobry adapter Wi-Fi może z powodzeniem zastąpić nam kable ciągnące się po pokoju.

Adapter Wi-Fi Airlive X.USB pod ostrzałem, czyli „enka” w naszym blaszaku.

Adapter

 Oprogramowanie: VSFTPD - Serwer FTP  Total Commander – klient FTP na systemach Windows LFTP – klient FTP na systemie Linux Qcheck firmy IXIA (klient i serwer) – tylko windows Systemy operacyjne: Windows XP (laptop); Windows 7 (PC); Linux Mint Katya


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


 Dlaczego procedura jest do bani? Ano z dwóch powodów:  Po pierwsze router Airlive, który posiadam, ma wbudowany Switch Fast Ethernet, czyli obsługuje prędkość do 100 Mb/s. Wi-Fi w standardzie n, które testowana karta wspiera, osiąga przy moim zestawieniu teoretyczną prędkość 300 Mb/s, zatem nie jestem w stanie stwierdzić w 100% pełnej przepustowości urządzenia.  Po drugie i najważniejsze – mogłem przeprowadzić testy tylko w paśmie radiowym 2.4 GHz, gdyż zwyczajnie mój router nie wspiera 5 GHz niestety (oficjalnie zatwierdzony standard 802.11n wspiera oba pasma częstotliwościowe). A co to za różnica? Oba pasma są darmowe, dlatego są wykorzystywane do komunikacji między urządzeniami. Pasmo 2.4 GHz daje większy zasięg, natomiast przepustowość jest mniejsz niż w paśmie 5 GHz przy tej samej mocy nadawania. Wszelkie bezprzewodowe myszy, klawiatury, czy bluetooth (nie wspominając o mikrofalówkach, które jak zaczynają działać, to Wi-Fi przestaje) działają w paśmie 2.4 GHz i zakłócają działanie Wi-Fi (i vice-versa), dlatego w paśmie 5 GHz jest czyściej i powinno być lepiej. Wygląda to trochę tak, jakby porównać drogi Polskie z Niemieckimi. 

Rozmieszczenie urządzeń

 Każdy test został wykonany trzykrotnie. Najlepszy wynik został przedstawiony. Router był odłączony od internetu. Przed każdym testem router był restartowany. Drzwi do pomieszczenia testowego numer 2 zawsze podczas wykonywania testów były zamknięte. Na potrzeby testów zostały stworzone dwa foldery. Jeden zawierający 1 plik (spakowany plik zip) o dokładnej wielkości jednego gigabajta. Drugi zawiera ponad sześć tysięcy małych pliczków, a jego całkowita wielkość także wynosi jeden gigabajt. Po każdym transferze z i do serwera FTP z pliku generowana była suma kontrolne MD5, aby sprawdzić, czy dotarł dokładnie taki sam plik, jaki został wysłany. WynikiTest syntetyczny zawsze musi się znaleźć, gdyż daje pojęcie o warunkach brzegowych. W tym wypadku wykorzystałem proste i wygodne narzędzie do sprawdzenia czasu dostępu oraz maksymalnej osiąganej przepustowości.   Czasy dostępu:  minimalny - 2 ms średni - 3 ms maksymalny - 4 ms

Qcheck
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!