Myszki

W zbrojowni i na froncie

Zbrojownia otwiera swe wrota

Asus ROG Spatha nabiera pełnego blasku dopiero, kiedy zainstalujemy oprogramowanie ROG Armoury. To właśnie za jego pomocą możemy ustawić wybrane parametry urządzenia.

Asus ROG Spatha - ROG Armoury i programowanie przycisków

Asus ROG Spatha - ROG Armoury i ustawienie przycisków bocznych

To wygodne narzędzie do konfiguracji opcji z wielu obszarów. Wspominałem już o podświetleniu LED. Do tego dochodzi jeszcze między innymi możliwość programowania wszystkich przycisków, ustawienie odpowiedniej rozdzielczości i częstotliwości raportowania czy też opcje oszczędzania energii w trybie bezprzewodowym.

Asus ROG Spatha - ROG Armoury  i konfiguracja wydajności

Asus ROG Spatha - ROG Armoury i ustawienie podświetlenia

Interfejs oprogramowania jest stosunkowo przejrzysty, mimo że roi się tu od suwaków i przełączników. Co za tym idzie, zawodowcy znajdą tu to, czego szukają, a z drugiej strony – żaden nie-profesjonalista nie poczuje się zagubiony w tym środowisku.

Asus ROG Spatha - ROG Armoury i ustawienia oszczędzania energii

Asus ROG Spatha idzie na front

Dość jednak pisaniny o kwestiach technicznych. Skoro to mysz dla graczy, to jej prawdziwy sprawdzian będzie miał miejsce na wirtualnym polu bitwy! Żeby odpowiednio przetestować jej możliwości, wybraliśmy kilka tytułów reprezentujących różne gatunki.

Asus ROG Spatha - podpięcie kabla do myszki

Jako że Asus ROG Spatha dedykowana jest grom MMO zacznijmy od świeżutkiego kąska sieciowej rozgrywki RPG, a więc Black Desert. Oczywiście, w tym przypadku poza ogólną funkcjonalnością myszy, sprawdzaliśmy przede wszystkim wygodę projektu bocznych przycisków. Ilość to nie wszystko, a więc czas pomówić o jakości ich wykonania. 

Asus ROG Spatha - widok od tyłu

W gruncie rzeczy są one rozmieszczone bardzo wygodnie i dobrze układają się pod kciukiem. Poza tym można też łatwo rozróżnić jeden przycisk od drugiego samym tylko dotykiem. Pojawił się tylko pojedynczy mankament, który troszkę mnie drażnił.

Asus ROG Spatha - rozmieszczenie przycisków bocznych

Brak numeracji przycisków i ich nieregularne rozmieszczenie niekiedy powodowało, że trudno mi było przypomnieć sobie, do jakiego klawisza przypisana jest określona zdolność mojego bohatera. Jak łatwo się domyślić, to wada, która po kilkunastu, a najdalej kilkudziesięciu godzinach grania zupełnie znika. Innymi słowy – kwestia treningu i przyzwyczajenia.

Asus ROG Spatha - mysz w trakcie ładowania

Również doskonale Asus ROG Spatha sprawdził się na arenach Blizzarda, czyli w popularnej MOBIE - Heroes of the Storm. W tym przypadku boczne przyciski po raz kolejny znacznie ułatwiały rozgrywkę, a możliwość dokładnego dopasowania czułości sensora sprawiał, że prawie nigdy nie chybiałem wrogiego bohatera.

Asus ROG Spatha - widok z góry

A skoro już mowa o możliwościach czujnika, za ostateczny sprawdzian zarówno tego elementu, jak i całej myszy posłużyły trzy tytuły akcji – GTA V, Star Wars: Battlefront oraz najnowszy Doom. Niezależnie od tego, czy chodziło o palenie gum kradzionym brykom, odpieranie ataków Imperium czy masakrowanie demonów z Marsa, Asus ROG Spatha z każdej z tych bitew wychodził obronną ręką.

Asus ROG Spatha - ROG Armoury i tworzenie makr

W oprogramowaniu ROG Armoury nie mogło zabraknąć również i tworzenia własnych makr.

Co tu dużo mówić? W testach bojowych nowy gryzoń Asusa wypada naprawdę świetnie. To mysz, która nie tylko doskonale leży w dłoni, ale przede wszystkim pozwala idealnie dopasować czułość do preferencji gracza. Ponadto posiada też bardzo funkcjonalne rozmieszczenie przycisków. Innymi słowy – z testu praktycznego Asus ROG Spatha dostaje zasłużoną piątkę. 

Mysia wspinaczka na szczyt

Asus ROG Spatha powstał z myślą o grach MMO, jednak sprawdza się on doskonale nie tylko w rozgrywce sieciowej. Możliwość dowolnego zaprogramowania sporej ilości przycisków pozwala na znacznie szybsze i wygodniejsze sterowanie postacią, a opcja użytkowania tego sprzętu zarówno w wersji bezprzewodowej, jak i „na kablu” to walor, którego nikomu chyba nie trzeba zachwalać.

Asus ROG Spatha - wymienne przełączniki Omron

Dorzućmy do tego jeszcze niesamowity wygląd oraz możliwość wymiany przełączników, żeby otrzymać sprzęt z najwyższej półki. Z taką bronią w ręku każdy wielbiciel wirtualnych potyczek będzie mógł wspiąć się na szczyt swoich możliwości. 

Asus ROG Spatha - wyprofilowane przyciski boczne

Ocena końcowa:

  • "kosmiczny" wygląd
  • duża liczba przycisków
  • wysoka rozdzielczość sensora
  • praca w trybie bezprzewodowym lub "na kablu"
  • możliwość łatwej wymiany przełączników
  • przystępne oprogramowanie
  • podświetlenie RGB
     
  • spadki częstotliwości raportowania przy komunikacji bezprzewodowej
  • brak możliwości dociążenia myszy
     
  • Ergonomia/ kształt:
     dobry plus
  • Jakość pracy przycisków:
    super
  • Jakość wykonania:
     super
  • Precyzja sensora:
    dobry plus
  • Design/ stylistyka:
    super
  • Oprogramowanie:
     dobry plus
  • Możliwość personalizacji:
     dobry plus

94%

dobry produkt benchmark.pl

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Myszka za prawie 300 zł jeszcze na łeb nie upadłem.
    2
  • avatar
    baran
    Ale ze mnie blachara...
    Gladius mi bardzo pasuje, ale ta fajniej wygląda :)

    Ja osobiście widzę sens kupowania czegoś takiego. Jeśli nie spowoduje to innych zaniedbań, to czemu nie? Podobnie jest z biżuterią :)
    1
  • avatar
    Konto usunięte
    Próbowałem, ale to ułożenie przycisków bocznych mi się nie podoba. Wolę "klasyczne" z G600/Nagi/Corsaira - wygodniejsze jest IMO ułożenie w standardową siatkę 1-10. Do tego trochę IMO za lekka - wolę cięższe myszki.

    Dlatego dobrze, że jest wybór, jedni wezmą tą, ja wybiorę Corsaira i wszyscy zadowoleni :)
    1
  • avatar
    AntySyjon
    No cóż, jeśli ktoś uważa że faktycznie na tym się lepiej gra i będzie miał więcej fragów to czemu nie.
  • avatar
    Piotrek879
    Jaki czas pracy na baterii?
  • avatar
    hans79
    Tam mysz to największa porażka jaką kupiłem.Akumulator jest bardzo słaby.piszczący lewy przycisk myszy,mało komfortowa i ta cena z dupy.Nie polecam!!! Wielka kupa zawinięta w złoty papierek!!!
  • avatar
    Mavis
    Jestem po roku użytkowania i ...
    Nie kupiłem myszki nowej, a chciałem. jednak po promocji na amazonie 500zl kosztowała więc zdecydowałem się na allegro używana 4 miesiące w licytacji za 220zl. Na początku MEEEEEGA problem z aplikacją sterującą ( instalowanie różnych wersji ) i w końcu po 4h zmagań znalazłem starą wersje która zaczęła działać. Poza tym jeśli chodzi o sygnalizowanie oświetleniem poziom baterii nie zawsze działa oraz pracując bezprzewodowo raz na godzinę ma jakiś skok dziwny - po prostu kursor nagle się pojawia gdzie indziej ( problem znika na kablu ).
    I chyba tyle jeśli chodzi o negatywy.
    Myszka po miesiącu jak już dłoń się przyzwyczaiła jest wygodna ( polecam do większych dłoni) a klawisze pod kciukiem łatwo rozpoznawalne w odróżnieniu do np razer naga. Przyznam się że są też wygodniejsze myszki, ale mają mniej przycisków bocznych na czym mi zależało, gdyż gustuje w MMO. Jakość wykonania też świetna na akumulatorze trzyma jakies 7-8h. świetnie się prezentuje na biurku ( dołączona stacja dokująca ). Powiem tak :
    jeśli miałbym kupić ją po cenie rynkowej bez promocji 600zl+ to na pewno teraz bym jej nie kupił, ale jeśli miałbym raz jeszcze kupić ją za 200+ bez namysłu bym brał. Myślę że maks cena powinna wynosić 400zl za nową. Zresztą wątpie czy jakakolwiek myszka jest warta więcej niż 400zł - nieproporcjonalnie lepsza do wzrostu ceny.
    Generalnie nie żałuję zakupu i nie boję się że zaraz przestanie działać. poprzednio miałem roccat kone pure i przyciski mi już się zużyły, a niestety pzelutowanie nowych nie wyszło mi tak jakbym chciał ;) ona wytrzymała jakieś 2.5 roku od nowości. Tutaj jest o tyle lepiej że ma wymienne przyciski bez lutowania więc liczę że pobije rekord mojej jeszcze wcześniejszej myszki : mad catz R.A.T 5 - 7 lat i dalej działa (były wymieniane przyciski) :). Tak więc komentarze typu - uuu myszka tylko wygląda i rozleci się za kilka chwil można między bajki włożyć. jeśli się dna o sprzęt to od odwdzięcza się długowiecznością. A większośc takich komentatorów jedzie na myszkach z biedry za 10zl bo rodzice nie chcą kupić droższej, a warto do pewnej granicy oczywiście.