Karty graficzne

Podkręcanie kart

przeczytasz w 2 min.

Chcąc dodatkowo podnieść osiągi testowanych kart, sięgamy z reguły po narzędzia które nam taki proces znacznie ułatwią. Może to być „fabryczna” aplikacja ntune od nvidii integrująca się z panelem sterowania karty, ale równie dobrze dowolna narzędziówka np. autorstwa Unwinder – czyli popularny RivaTuner. Przy pomocy tego programu udało się podnieść taktowania kart znacznie przekraczające założenia referencyjne. GTS250 od Gigabyte'a podkręcał się bez oporów aż do granicy 816MHz na rdzeniu, 2016MHz na shaderach  oraz 1190MHz na pamięciach GDDR3.

W przypadku drugiej karty, z racji na większą złożoność strukturalną układu GT200, taktowania nie były aż tak imponujące. Biorąc jednak pod uwagę wydajność bazową GTX275 – uzyskane 708MHz na rdzeniu oraz 1526MHz na shaderach, mieści się w dobrze przyjętym minimum dla układów GT200 wykonanych w procesie 55nm. Zastosowane pamięci GDDR3 prezentują się tu jednak nieco lepiej aniżeli te z GTS250. Ich taktowanie udaje się podciągnąć do 1236MHz (efektywnie 2472MHz).

RivaTuner: maksymalny overclocking Gigabyte'a GTS250 1GB

RivaTuner: maksymalny overclocking Gainwarda GTX275 896MB

Zdecydowanie więcej zysku na wydajności odnotowuje GeForce GTS250. Średni wzrost o 16-17% w programach 3dmark oraz 12,6% w grach, zawdzięczamy przede wszystkim dobrze podkręcającym się pamięciom - ich zegar udało się podnieść o 19%, podczas gdy domena rop oraz shader pozwoliły na overclocking 10% ponad ustawienia fabryczne.

W przypadku GTX275 od Gainwarda, odnotowany zysk oscyluje wokół 9-10% w aplikacjach syntetycznych oraz 9,7% (średnio) w realnych grach. Tu z kolei nadtaktowanie pamięci sięga zaledwie 6,5% w stosunku do wartości fabrycznej. Nieco więcej uzyskujemy na ropach (11,8%) oraz na jednostkach procesorowych (8,7%). W konsekwencji takiego overclockingu uzyskujemy właśnie około 10% wzrost wydajności w grach.