Bitdefender Total Security 2016 - rewelacyjny antywirus w dobrej cenie
Bezpieczeństwo

Bitdefender Total Security 2016 - rewelacyjny antywirus w dobrej cenie

z dnia
  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor:
28 komentarzy Dyskutuj z nami

Bitdefender Total Security 2016 to na pewno jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy pakiet zabezpieczający komputer przed złośliwym oprogramowaniem.

Oprogramowania antywirusowego tworzonego nieustannie od 2007 roku przez producenta Bitdefender (a wcześniej pod nadzorem innych spółek) nie trzeba nikomu przedstawiać. Całe lata współpracy rumuńskich inżynierów z zespołami bezpieczeństwa, specjalistami do walki z cyberzagrożeniami, ludźmi zajmującymi się analizą kodu oraz analizą incydentów i specjalistami od cyberzabezpieczeń sprawiły, że aplikacje te mogą dzisiaj pochwalić się najskuteczniejszym silnikiem antywirusowym spośród konkurencyjnych produktów. I nie są to czcze przechwałki.

Bitdefender niemal we wszystkich testach niezależnych laboratoriów zdobywa wyróżnienia – nie tylko pod względem jakości ochrony, ale także niewielkiego wpływu na wydajność chronionego komputera.

Premiera recenzowanego Bitdefender Total Security 2016 miała miejsce w ubiegłym roku. Osoby, które chciałyby się cieszyć komunikatami oraz interfejsem programu w języku polskim, mogą pobrać aplikację bezpośrednio ze strony polskiego dystrybutora (Marken Systemy Antywirusowe).

Bitdefender Total Security 2016

Zatrzymując się na chwilę przy interfejsie należy nadmienić, iż w ostatnich latach dostawcy rozwiązań antywirusowych zbyt wiele uwagi przywiązują do panujących trendów, a wcześniej trendów, które były kreowane przez Microsoft i ich kafelkowe Windows 8. W przypadku Bitdefendera niewiele zmieniło się od wersji z poprzedniego roku - właściwie to czemu miałoby? Za to producent postanowił:

1. Pośrednio odebrać użytkownikom kontrolę nad dwukierunkowym firewallem zintegrowanym z aplikacją Bitdefender Internet Security 2016 oraz Bitdefender Total Security 2016 rezygnując z trybu interaktywnego.

Tłumacząc to na bardziej zrozumiały język – nie jest możliwa konfiguracja zapory internetowej w taki sposób, aby podczas próby łączenia się dowolnej aplikacji ze światem zewnętrznym, antywirus proponował użytkownikowi komputera stworzenie reguły sieciowej poprzez wyświetlenie odpowiedniego komunikatu czekając na podjęcie decyzji.

Oczywiście wyjątki dla programów (np. przeglądarek, klientów poczty, gier, procesów systemowych), a także protokołów czy nawet portów są dostępne z poziomu interfejsu graficznego w sekcji „zapora sieciowa->reguły”. Problem jednak w tym, że to Bitdefender automatycznie podejmuje decyzję, „czy i kiedy” zezwolić na połączenie z internetem, co nie każdemu może się podobać.

Bitdefender Total Security 2016 - zapora sieciowa

Mając na uwadze automatyzację Bitdefendera (funkcja autopilot), która de facto zawsze była dużym plusem tego programu – podejście producenta do firewall’u nie jest takie złe, na jakie wygląda. Na pewno docenią to użytkownicy, dla których antywirus jest złem koniecznym, aplikacją typu „zainstaluj-zapomnij”.

Jednak zupełnie inaczej odbierają to osoby, które od oprogramowania antywirusowego wymagają czegoś więcej niż tylko ładnego GUI. Użytkownicy, którzy na firewallu programowym na bieżąco dostosowują poszczególne składniki systemu i programów zainstalowanych w systemie do własnych preferencji poczują się bezpieczniej w cyfrowym świecie, który nieustannie prowokuje złodziei i przestępców.

2. Wymusić aktywację antywirusa (nawet dla wersji trial) logując się do Bitdefender Central.

Bitdefender Total Security 2016 - bitdefender central

Podejście takie znalazło zarówno przeciwników jak i zwolenników. Tej pierwszej grupie nie podoba się integracja antywirusa z poniekąd zewnętrzną usługą, aczkolwiek nadal zlokalizowaną na serwerach producenta Bitdefender.

Z kolei druga grupa osób nie ma nic przeciwko jednej internetowej konsoli, w której odnajduje swoje wszystkie klucze licencyjne i chronione urządzenia, które mogą być zdalnie zarządzane (dostępne są podstawowe komendy skanowania, optymalizacji komputera, uruchomienia skanera podatności). Dla urządzeń przenośnych (laptopów, smartfony, tabletów) możliwe jest wydanie polecenia zdalnej lokalizacji.

Bitdefender Central stanowi nadrzędny punkt, w którym przechowywane są wszystkie informacje o urządzeniach (Windows, Mac, Android) i kupionych lub wygranych w konkursach subskrypcjach na oprogramowanie Bitdefender. Użytkownik, który najpierw pobierze wersję instalacyjną antywirusa ze strony dystrybutora, po jego zainstalowaniu będzie proszony o zalogowanie się (przy pomocy jednego z kont FB, G+, Microsoft) lub utworzenie odrębnego w Bitdefender Central. Jest to niezbędny krok, aby w ogóle aktywować ochronę antywirusową.

Jednak jest on do obejścia i należy go odwrócić. Jeszcze przez instalacją tworzymy konto w portalu central.bitdefender.com i ze swojej web konsoli pobieramy instalator antywirusa Bitdefender. W ten sposób zainstalowany antywirus automatycznie zgłosi urządzenie do Bitdefender Central.

Architektura ochrony antywirusów Bitdefender

Bitdefender przez wiele lat pracował na wyniki osiągane nie tylko w testach, które co do zasady mają na celu przedstawiać faktyczną skuteczność walki ze złośliwym oprogramowaniem. Rumuni swoje miejsce w szeregu wypracowali popularnością, która nie bez kozery odzwierciedla przecież stosunek producenta do klienta, jakość usługi i cenę produktu. Klientów Bitdefendera jest już ponad 500 milionów na całym świecie. Czy jakikolwiek inny producent może się pochwalić taką liczbą?

Dla porównania, bardzo popularny u nas w Polsce antywirus Comodo – skuteczny, stabilny soft, ze wspaniałą automatyczną piaskownicą, która nieznane (na podstawie sygnatur i reputacji w chmurze) pliki i aplikacje automatycznie odizolowuje od systemu operacyjnego, zdobył do tej pory niecałe 100 milionów użytkowników. Wynik również wyśmienity, warty odnotowania, jednak Comodo musi swoje wysiłki zwiększyć aż pięciokrotnie.

Skuteczność ochrony w najnowszym pakiecie Bitdefender Total Security 2016 to nie tylko liczby i statystyki. To także rozwijana już od wielu lat technologia proaktywnego wykrywania zagrożeń, która oparta o analizę behawioralną (B-HAVE) pozwoliła uniezależnić silnik antywirusowy od detekcji wirusów identyfikowanych wyłącznie na podstawie opracowanych sygnatur statycznych lub generycznych.

Nieznany, potencjalnie niebezpieczny wykonywalny plik (exe, com, dll, sys, bat) jest uruchamiany w wirtualnym środowisku, gdzie sprawdzane jest jego bezpieczeństwo: B-HAVE uruchamiając aplikacje opóźnia ich start aż do zasymulowania zachowania programu. W przypadku, kiedy nie zostaną wykryte żadne złośliwe działania, aplikacja opuszcza środowisko sandbox i uruchamia się normalnie. Jeżeli podejrzane zachowanie zostanie wykryte, B-HAVE automatycznie poddaje zagrożenie kwarantannie lub go usuwa.

Drugą linię obrony stanowi technologia Active Virus Control, która w synergicznym działaniu z B-HAVE stale monitoruje procesy uruchomione w systemie i sprawdza każdą anomalię przydzielając jej określoną ilość punktów. Po osiągnięciu danego progu (tzw. współczynnik zagrożenia), proces jest uznawany za szkodliwy. W ten właśnie sposób działa większość mechanizmów antyspamowych, które zintegrowane są z antywirusami - wykorzystują algorytm Bayesa, skanują nagłówki wiadomości, złączniki, treść oraz weryfikują adresy IP nadawcy, a także adresy URL z tymi w bazie danych serwerów RBL i SURBL.

Oczywiście to jeszcze nie wszystko. Bitdefender opracował technologię Photon, której zadaniem jest poprawa szybkości i wydajności komputera poprzez dostosowanie priorytetu działania antywirusa do unikalnej konfiguracji sprzętowej.

Producent stworzył także bazujący na chmurze obliczeniowej mechanizm maszynowego uczenia się – algorytm, który potrafi zidentyfikować nowe, nieznane jeszcze producentowi zagrożenia, czy złośliwe adresy URL. Zgromadzone w jednej centralnej bazie dane są automatycznie przetwarzane, by uzyskać stosunkowo dużo charakterystycznych dla wirusów danych, które mogą być wykorzystać do przewidywania przyszłych zagrożeń.

Ale czy tylko z tego znany jest Bitdefender? Od zawsze programy rumuńskiego producenta świetnie radziły sobie ze stronami internetowymi, które dystrybuowały złośliwą zawartość. Plugin o nazwie Bitdefender TrafficLight polecam każdemu użytkownikowi, który chciałby solidnie zabezpieczyć się przed witrynami typu phishing oraz stronami ze złośliwymi skryptami Java, JavaScript, iFrame powszechnie stosowanymi w kampaniach malvertising.

Co Bitdefender Total Security 2016 oferuje poza kompleksową ochroną?

Użytkownik oprócz ochrony przed całym spektrum zagrożeń otrzymuje dodatkowo:

  • Środowisko Bitdefender SafePay (Bezpieczne płatności), które powinno być wykorzystane do robienia zakupów w sieci i przelewów internetowych (SafePay jest dostępny za darmo dla każdego użytkownika systemu Windows).
     
  • Bitdefender Wallet – bezpieczny portfel, sejf – lub jeszcze inaczej – menadżer haseł, kodów, pinów, innych ciągów znaków, które mogą być zapamiętane w antywirusie i zaszyfrowane.
     
  • Tune-Up – dzisiejsze pakiety Internet Security lub te bardziej rozbudowane Total Security / Total Protection już od dawna łączą ochronę z wydajnością systemów. Tune-up może stanowić alternatywę dla popularnego CCleanera.
     
  • File Shredder – funkcja niszczarki plików, która według producenta nadpisuje usuwane dane określoną ilość razy i uniemożliwia odzyskanie ich nawet technikami stosowanymi w informatyce śledczej (ang. computer forensics).
     
  • Battery Mode – moduł, który wstrzymuje instalację i pobieranie aktualizacji systemu Windows, kiedy urządzenie pracuje na baterii.
     
  • Vulnerability Scanner – niezwykle przydatny w dzisiejszych czasach skaner „podatności”, a właściwie narzędzie, które wyszukuje niezainstalowane aktualizacje systemu z Windows Update oraz stare wersje programów trzecich, takich jak przeglądarki, Java, Flash, itp., niwelując ryzyko ataków o te wektory.
     
  • Kontrola rodzicielska – niezwykle rozbudowana funkcjonalność (dostępna z poziomu Bitdefender Central), która wymaga odrębnej recenzji. Rodzicie otrzymują multum funkcji, które pomagają kontrolować, monitorować, blokować niewłaściwe treści dla dziecka. Przy czym wszystko to dostępne jest oczywiście w języku polskim, a sama konfiguracja jest banalnie łatwa.

A jak Bitdefender Total Security 2016 wypada w testach?

Według niezależnych laboratoriów takich jak AV-Test oraz AV-Comparatives, a także Virus Bulletin - jest dobrze, jeśli nie rzec - bardzo dobrze. Rzućmy okiem na najnowszy test niemieckiego labu AV-Test. Pomimo, że testowano tutaj wersję Bitdefender Internet Security 2016, na różnice w stosunku do Bitdefender Total Security 2016 składają się dodatkowe narzędzia.

Testy AV-Test (ich pełna metodologia i metodyka została przedstawiona przez polski serwis AVLab) publikowane są co dwa miesiące i są podzielone na dwie części. Pierwsza odzwierciedla skuteczność ochrony przez zagrożeniami 0-day, a więc takimi, które nie są znane producentowi lub są, ale nie opracowano metody na ich wykrycie. Bitdefender w tych testach zawsze wypada rewelacyjnie. Z kolei druga część testów ochrony odzwierciedla detekcję kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy (w zależności od miesiąca) skompletowanych na 4 tygodnie przed testem próbek.

AV-Test odwzorowuje także wydajność testowanych pakietów Internet Security, jednak nie sprawdza apetytu na procesor i RAM, a szybkość wczytywania stron internetowych, pobierania programów, instalowania i uruchamiania aplikacji oraz kopiowania danych. Także i tutaj Bitdefender Internet Security niemal zawsze zdobywa 6 punktów na 6 możliwych.

Ostatnia część testu to „użyteczność”. Tłumacząc to na język polski – podatność antywirusa na fałszywe alarmy podczas otwierania bezpiecznych stron internetowych, ilość false positive podczas skanowania ponad miliona zaufanych plików oraz liczba FP komunikatów ostrzegających i blokujących instalowane i uruchamiane bezpieczne aplikacje.

Wydajność i testy AV-Comparatives

Wiele osób zapomina lub nie wie, że lepszą wydajność antywirusa można uzyskać w bardzo prosty sposób. Metoda ta jest sprawdzona, potwierdzona przez producentów antywirusów, aczkolwiek nie we wszystkich przypadkach skuteczna. Wiele zależy od konfiguracji sprzętowej, którą jak to mówią – (czasami) „nie przeskoczysz”.

Antywirus jest specyficzną aplikacją, która non-stop monitoruje, odczytuje, zapisuje, skanuje pliki, procesy, strony internetowe i ruch sieciowy. Aby zwiększyć lokalną wydajność wystarczy tylko uruchomić kompleksowe, pełne skanowanie wszystkich dysków (całego komputera), po to, aby specjalne algorytmy odpowiedzialne za skanowanie plików nie weryfikowały tych już bezpiecznych, umieszczonych na białej liście; lub by były skanowane tylko wtedy, kiedy zostaną ponownie zmodyfikowane lub otworzone przez proces / użytkownika. Nie zawsze operacja ta jest efektywna, jednak powinno się ją zawsze wykonać po zainstalowaniu antywirusa.

Metodologia testów wydajnościowych w labie AV-Comparatives jest bardzo podobna do tej wykorzystywanej przez AV-Test. Jednak Austriacy stosują dodatkowo benchmark PCMark Home Edition 8 do uzyskania ogólnego stanu wydajności. Bitdefender Internet Security 2016 na 100 możliwych punktów zdobył 99,5.

Co ciekawe, Bitdefender Internet Security był o krok od zdobycia produktu roku w testach AV-Comparatives. Dziwne tłumaczenie AV-C pozbawiło rumuńskiego producenta tej nagrody (słowo klucz tiebreaker). Przez cały Rok Pański 2015 produkty opracowane przez Bitdefendera oraz Kaspersky Lab zdobywały najlepsze noty we wszystkich testach. Jako że Bitdefender nigdy wcześniej nie zdobył certyfikatu „Product of Year”, nagrodę przyznano rosyjskiemu producentowi.

For AV-Comparatives’ “Product of the Year“ award, all tests in the public main-test series are taken into consideration. This year, both Bitdefender and Kaspersky Lab received an Advanced+ award in all of these tests, i.e. were equally high scoring. In such cases, we use the following as a tiebreaker: the product that has not won the award before or the product that won it less recently, is given the award. On this basis, AV-Comparatives’ 2015 Product of the Year award goes to Kaspersky Lab

Kilka słów na koniec

Analizując całą recenzję od końca zatrzymajmy się na chwilę przy testach. Testy są potrzebne, nie da się tego ukryć. Są ważną wykładnią wyboru antywirusa. Dlatego tak samo, jak zakup nowego procesora, urządzenia wielofunkcyjnego, samochodu, telewizora lub kołyski dla dziecka, powinien być przemyślany, a na końcową decyzję winny składać się dokładnie wyselekcjonowane argumenty. W przeciwieństwie do innych „produktów”, wszystkie płatne antywirusy oferują bezpłatny okres próbny, który może być wykorzystany do dokładnego zapoznania się z programem, funkcjami i możliwościami.

Adrian Ścibor, AVLab.pl - dla serwisu benchmark.pl

Komentarze

28
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Pavilon
    artykul zawiera lokowanie produktu ?
  • avatar
    hsghost
    Firewall bez możliwości dyskusji? SERIO?!
    "-Ale, ale... dlaczego zablokowałeś ten program?
    -NIE!"
  • avatar
    Konto usunięte
    Skoro to nie jest artykuł sponsorowany, to bardzo proszę o opisanie tego co się stanie z komputerem (historia przeglądarek, zakładki, itd.) po użyciu przycisku "Szybka optymalizacja". Ciekawe czy autor będzie w stanie coś cenzuralnego powiedzieć po tej akcji? :-)
  • avatar
    ciungu
    Miałem takie wrażenie, że autor w sposób ostentacyjny próbował przekonać czytelników do tego oprogramowania. Nie piszę, że artykuł jest zły ale może nazbyt... reklamowy?
  • avatar
    thoorin
    Mam wersje 2015 i uważam, że jest to świetne oprogramowanie typu zainstaluj i zapomnij. Automatyzm programu działa na tyle dobrze, że w zasadzie nie wymaga ingerencji ze strony użytkownika. Do tego czołowe miejsca w wielu rankingach skuteczności działania. Jeśli wersja 2016 działa tak samo sprawnie, to naprawdę warto się zainteresować tym pakietem. Interfejs jest prosty i przejrzysty, nie do końca rozumiem niektóre narzekania. Zaawansowanym użytkownikom może faktycznie będą przeszkadzać liczne uproszczenia i brak możliwości ingerencji w poważniejsze ustawienia, ale jestem przekonany, że dla 95% osób to co jest całkowicie wystarczy.
  • avatar
    adamgr
    Ja to chcę mieć wpływ na to co może się odwoływać do internetu i po jakich portach a co nie.
    Taki brak dyskwalifikuje ten program do bardziej zaawansowanych zastosowań.
    Dla zwykłych użytkowników typu moja teściowa czy siostra to im mniej się pyta tym lepiej więc tu jak najbardziej ok :D
  • avatar
    ahael
    Dokładnie jak w artykule..najlepszy od dawna - testy AV-Comparantives i AV-test mówią same za siebie - polecam. Mi osobiście interfejs nie przeszkadza. Liczy się skuteczność i przeźroczystość (czyli małe zużycie zasobów).
  • avatar
    gymkhana
    "Jako że Bitdefender nigdy wcześniej nie zdobył certyfikatu „Product of Year”, nagrodę przyznano rosyjskiemu producentowi."

    Do artykułu trzeba się było przygotować. Rok 2014 http://www.av-comparatives.org/wp-content/uploads/2015/01/avc_sum_201412_en.pdf i w ten sposób wiarygodność artykułu diabli wzięli
  • avatar
    irondick
    Aktywacja poprzez konto mikromiętkiego to już brzmi źle, bardzo źle. Interfejs do bani, firewall niepotrzebny bo niepełnosprytny. Wysuwam tezę, że taki Comodo będzie lepszy, dużo lepszy i za darmo.
    -2
  • avatar
    Snack3rS7X
    Co z tego że najlepszy skoro interfejs ma tak zrąbany że boli kiedy przyjdzie się na niego spojrzeć?
    -3
  • avatar
    scooby
    Artykuly w Benchmarku od jakiegos czasu to zaprzeczenie obiektywnosci, to wyglada dokladnie jak folder reklamowy Ctrl-c Ctrl-v oraz dodanie kilka zdan od siebie.
    To nic ze produkt ma duze wady, wystarczy zalozyc rozowe okulary i juz wszystko staje sie piekniejsze.
    -3
  • avatar
    gadget76
    Norton, Norton uber alles ;)
    -5
  • avatar
    SirMichael
    jaka jest ta cena w końcu?
  • avatar
    mich64
    A nie uważacie, że na jedynym słusznym systemie można pracować bez antyvira? Z recenzji i wypowiedzi wynika, że bez niego żyć się nie da. Czy na pewno?
    Dla mnie antyvir to wyciąganie pieniędzy z kieszeni. Wystarczy głowa na karku. Zresztą co tak naprawdę zaszyte jest w kodzie antyvira?
  • avatar
    mamesynek
    od dwóch lat korzystam z Bitdefender Total Security i jestem zadowolony, w tym roku przedłużyłem o rok i dodatkowo dokupiłem Bitdefender Mobile Security & Antivirus i jest git, goście którzy piszą farmazony jakoby bez antiwirusa można "żyć" tylko wystarczy uważać i ogólnie to niby jest wyciąganie pieniędzy to ja gratuluje, bez internetu a i bez komputera też można żyć XD są jeszcze darmówki - zawsze to jakaś ochrona.
  • avatar
    Krzesi
    Szkoda że nie ma tu porównania z produktami Norton/Symantec oraz G-Data, ponieważ ja z tych akurat korzystam.
  • avatar
    2paczki
    Witam.Ostrzegam wszystkich instalujących ten program na macbook'u. Odinstalowanie programu graniczy z cudem.Wszystko pięknie odinstalowałem a program dalej siedzi,nawet pisałem maile do obsługi zero odpowiedzi.Po dłuższych próbach jakoś się udało.Zbyt mocno ingeruje w system.Nie polecam a konto specjalnie założyłem,żeby ostrzec ludzi jak to się ma w przypadku odinstalowania programu bitdefender z macbook'a.Pozdrawiam