Gry

Demo Mass Effect 3, czyli więcej tego samego.

miniRecenzja
wyróżniona!


Mimo opóźnionej premiery, Bioware nie zaskakuje prawie niczym. Ziemia została zaatakowana przez Żniwiarzy. Komandor podporucznik Shepard znów rusza do akcji. Nie czuć większej świeżości, chociaż zaobserwowałem minimalne zmiany, które mogą zaciekawić nowych graczy. Fani poprzednich części serii również znajdą w recenzji coś dla siebie, bo omówię kilka powszechnie oczekiwanych usprawnień i przedstawię swoje (fana ME) subiektywne wrażenia z dema.

 

 

Tekst zawiera SPOILERY ze wszystkich części serii Mass Effect.

 

Spis treści:

 

Oprawa graficzna została minimalnie ulepszona, podobnie jak to miało miejsce w ME2. Trudno ocenić to obiektywnie, ale wydaje mi się że animacje są bardziej płynne. Wymagania sprzętowe w etapach zawartych w wersji demo z pewnością nie przekraczają możliwości konsol, więc również nie powalą na kolana przeciętnych pecetów. Nie zanotowałem negatywnych różnic w porównaniu do poprzednich części, poza teksturami . Być może później będzie się dało regulować więcej opcji grafiki i ustawienia zastosowane w demie nie okażą się maksymalne, bo inaczej byłby to krok w tył, a przecież Mass Effect nigdy nie był grą o najwyższym poziomie detali.

 

Dzieci bawią się w środowisku bez antyaliasingu, mimo niebezpiecznych ostrych krawędzi. Shepard nie może go uratować - dramat!

 

Brak wygładzania krawędzi i silny efekt bloom to znak firmowy serii Mass Effect. BioWare postanowił nie szokować graczy zmianami i nie zmienił tego w ostatniej części trylogii. Zmienił za to sterowanie, które zostało jeszcze bardziej zautomatyzowane i przykleja naszego bohatera do przeszkód jeszcze bardziej uporczywie niż wcześniej. Początkowo to irytuje, ale można się szybko przyzwyczaić.

 

Rada sojuszu dostrzegła Żniwiarza, prosto przez niewygładzone krawędzie okien. Przerażający widok.

 

Grafika wygląda bardzo podobnie jak poprzednio, ale w takich warunkach nadal można liczyć na umiejętności artystów, więc sceny znowu budzą kosmiczne emocje. Początek ataku Żniwiarzy na Ziemię wygląda świetnie.

 

Żniwiarze wreszcie pokazali się na nagraniach. Wcześniej ta sztuka się nie udała, mimo że jeden wpadł bezpośrednio do olbrzymiej Cytadeli.

 

Fabuła jest prosta "walczymy albo zginiemy", w tym momencie ciężko o jakiekolwiek zaskoczenie. Tak jak poprzednio, jesteśmy zalewani patosem. Główny bohater wypowiada kwestie prostego żołnierza. Trudno powiedzieć, kto mógłby potrzebować tak głupich rad. Jednak jest ostatnią nadzieją galaktyki i wyrusza zbierać poparcie wszystkich ras. Stuprocentowa kalka dwójki z zamianą członków drużyny na galaktyczne rasy.

 

Nowe elementy statystyk postaci

 

Drzewka umiejętności zostały bardziej rozbudowane, ale jest to w gruncie rzeczy kopia systemu ME2, gdzie również można było wybrać dwie ścieżki rozwoju.

 

Granat można ulepszyć zwiększając jego siłę rażenia lub liczbę granatów przynoszonych na misję. Dostęp do specjalizacji umiejętności został przyspieszony.

 

Drzewko rozbito na więcej stopni, ale nie wnosi to samo z siebie wiele do rozgrywki, poza trybem dla wielu graczy.

 

Otrzymaliśmy banalne podbijanie statystyk, które równie dobrze można uprościć do dwóch wyborów, tak jak to zrobiono w poprzedniej części. Gracze żądali zwiększenia komplikacji drzewek i to dostali, chociaż myślę, że chodziło o coś innego. Będzie to można ocenić ostatecznie dopiero w pełnej wersji gry. Na pewno nie jest to drastyczna zmiana i zachodzi podejrzenie, że znowu będzie można zapomnieć o podbiciu umiejętności drużyny przez kilkanaście godzin i grać w spokoju.

 

Główna postać posiada podobne umiejętności co w ME2 i ME1, można powiedzieć, że nie ma nic nowego poza 1-2 umiejętnościami. Zrzut ekranu dotyczy specjalizacji żołnierz, podobnie niewielkie różnice są w innych.

 

Garrus również prawie się nie zmienił. Może teraz dodatkowo stawiać miny. Podobnie kosmetyczne różnice są u Liary, która jest drugim członkiem drużyny w demie.

 

Otrzymaliśmy minimum zmian, dlatego nie można powiedzieć, że rozgrywka będzie identyczna. Jest to jednak niewiele, myślę że zbyt mało, żeby usprawiedliwić długi czas tworzenia ostatniej części. Jeśli ktoś oczekiwał większych zmian, to z pewnością się zawiódł.

 

Wybór klasy postaci i modelu rozgrywki

 

Nadal mamy te same trzy podstawowe klasy i trzy mieszane. Nowością jest możliwość wyboru modelu prowadzenia rozgrywki. Jest to próba pogodzenia potrzeb różnych typów graczy. Jedni narzekali na zbyt dużo strzelania, drudzy na nudne klikanie w dialogi. Dlatego otrzymaliśmy coś takiego:

    • Action - dialogi jako scenki nieinteraktywne, przeciwnicy nie dają się łatwo rozstrzelać.
    • Rpg - tak jak w poprzednich ME. Scenki interaktywne, strzelaniny o zwykłym poziomie trudności (tak jak w trybie action - czyli jest to odpowiednik tego co było w ME2 i ME1).
    • Story - walka jest uproszczona. Sprowadza się to do tego, że nasza drużyna jest silniejsza, przeciwnik jest słabszy. Taki łatwiejszy tryb rpg.

Walka i wrogowie

 

Walka jest teraz bardziej skomplikowana, bo przeciwnicy wypędzają nas zza osłon rzucając granaty. Będzie trudniej dobrać wyposażenie, ze względu na jego wagę i zwiększenie czasu ponownego użycia umiejętności. Co jakiś czas widzimy zasłony dymne, oraz otrzymamy możliwość sterowania mechem Atlas i jakimś ciężkim działkiem.

 

Przeciwnik rozstawia szybkostrzelną automatyczną wieżyczkę, zupełnie jak te z filmów Obcy. Gracz otrzyma możliwość sterowania większym działkiem, ale to nie zostało zaprezentowane w demie.

 

Żołnierz Cerberusa w mechu Atlas. Jedno ramię służy do strzelania rakietami, drugie do chwytania.

 

W demie jednak nie ma tych fragmentów rozgrywki, za to walczymy właśnie przeciwko Atlasowi przy pomocy zwykłej drużyny.

 

Sztuczna inteligencja członków drużyny i przeciwników nie przeszła jakiejś widocznej ewolucji. Prawie od razu na starcie misji zauważyłem, że Garrus uporczywie strzela w ścianę, niemal jak w ME1. Wydawałoby się, że poprawiono to w ME2, ale może wszystko zależy od map i zostanie doprowadzone do akceptowalnego poziomu w ostatecznej wersji gry.

 

Demo pozwala pobawić się nową możliwością walki wręcz. Przytrzymując klawisz możemy dokonać silniejszego ataku, który wygląda efektownie, ale jest niezbyt wygodny. BioWare nie rewolucjonizuje walki wręcz, jest ona podobnie sztywna i nienaturalna jak w innych tego typu produkcjach. Słabo widać co się dzieje, gdy uderzamy. Kamera rusza się gwałtownie i trudno w cokolwiek wycelować, nie mówiąc już o przewidywaniu kierunku w który będziemy zwróceni, gdy sekwencja animacji już się zakończy.

 

Wreszcie można jednym ciosem wręcz wykończyć najsłabszych przeciwników, zamiast przewracać ich kolbą jak niewyżyty SS-man

 

Oprócz walki, w demie zaprezentowano kilku nowych przeciwników. Jest to zaledwie część tego, co będzie w pełnej wersji, bo oficjalne informacje wyliczają wielu innych, głównie pokraczne hybrydy stworzone przez Żniwiarzy. 

 

Kanibal. Kiedyś zjadał swoich, teraz chce dorwać ciebie. Może się leczyć zjadając trupy z pobojowiska.

 

Mechaniczny smok? Z tym na razie nie walczymy, ale przelatuje Shepardowi nad głową. Do tej pory przeciwnicy chodzili po powierzchniach, może tym razem będą nacierać również prosto z powietrza?

 

Żniwiarz. Nie traci czasu na indoktrynację, woli cierpliwie używać działka. Jakiś problem techniczny powoduje, że działko chwilę się nagrzewa, zwiększając dramatyzm nieuchronnej zagłady.

 

Fabuła

 

Przerywniki w Mass Effect są na wysokim poziomie technicznym, włożono dużo wysiłku w wywołanie emocji u gracza. Niestety, demo użyło najbardziej taniego i wyświechtanego motywu na świecie - Żniwiarz zabija niewinnego dzieciaka. Na szczęście to jest jedyna poważna wpadka, resztę ogląda się z przyjemnością.

 

Żniwa się rozpoczęły. Tym razem roboty nie zbierają ludzi, wolą ich zabijać.

 

Jestem ciekawy co zostało wymyślone w najnowszej części i tylko dla nich byłbym w stanie strawić sto przejazdów Mako po jednej planecie, a może nawet wysłać dodatkowo tysiąc sond skanujących surowce. Czy Shepard przeżyje? Dostanie PTSD i odstrzeli sobie własną głowę? Czy kula wyjdzie policzkiem i zostanie uratowany? Przecież nikt nie jest w stanie produkować tyle patosu na godzinę bez mrugnięcia okiem i zachować zdrowego umysłu! Szkoda, że główna postać pozostaje tak jednowymiarowa i nieciekawa.

 

Demo nie pozwala na import postaci z ME2, ale jest opcja rozpoczęcia gry z wieloma zabitymi w drużynie. Niestety, albo nie było widać żadnej różnicy, albo są one tak kosmetyczne, że musiałbym porównywać dialogi słowo po słowie. Trudno mi w to uwierzyć, chyba po prostu demo nie miało pokazać tego aspektu gry.

 

Możemy jednak liczyć na sporo fajnej akcji w moim ulubionym klimacie, czyli science fiction. 

 

Michael Bay jest zadowolony.

 

Mam nadzieję, że macie ten regenerator twarzy z ME2. Będzie potrzebny, Shepard znowu rozbił(a) głowę.

 

Liczę na co najmniej tak dobre zakończenie, jak w ME1, bo ME2 niestety był bardziej zachowawczy i przewidywalny. Jeśli się okaże, że zamiast dopracować fabułę marnowano czas na tryb dla wielu graczy, to będzie naprawdę smutne.

 

Multiplayer: jest! To nie był żart!

 

Można grać wieloma rasami i to właściwie jedyny plus trybu wieloosobowego. Szarża Kroganem jest zabawna, ale co ma być esencją rozgrywki? Odblokowywanie ras? Wygląda na to, że sklep i kupowane przedmioty.

 

Rozegrałem kilka próbnych partii i nie widzę w tym sensu. Już sam model strzelania spoza przeszkód terenowych nie pasuje do typowego trybu dla wielu graczy opartego na współzawodnictwie. Powstania takiego czegoś zupełnie się nie spodziewam, byłoby to również mało sensowne w związku z istnieniem gier EA, które już pokrywają tę niszę rynkową.

 

Na razie rozgrywka jest bardzo monotonna i polega na odpieraniu kolejnych, nieskoordynowanych fal ataków wrogów. Bardzo szybko się nudzi, ale z ostateczną oceną trzeba poczekać na odblokowanie całości. Demo zawiera tylko dwie mapy, jeden typ wroga (Cerberus) i jeden typ rozgrywki (w trakcie pojedynczej misji mamy jeszcze dodatkowo zadania typu obrona pozycji).

 

Na misję można wybrać wygląd postaci, oraz zestaw broni i przedmiotów. Nie sterujemy Shepardem, tylko utworzoną w pełni od nowa postacią, której imię raczej nie budzi postrachu wśród wrogów.

 

Przedmioty można kupować w sklepie, obecnie są tam tylko dwie paczki z losową zawartością. Przykładowy losowy przedmiot to specjalna amunicja, dobrze znana z ME2. Działa jedną misję, czyli około 25 minut. Niektóre przedmioty nie zużywają się, tutaj widać kilka podstawowych - po lewej przedmioty jednokrotnego użytku, po prawej stałe.

 

Jest to próba zarobkowania na modelu Team Fortress 2, czyli casualowej strzelanki z możliwością kupienia nikomu niepotrzebnych, wirtualnych przedmiotów. Obecnie dokonuje się zakupów za darmo, dzięki walucie zdobywanej w misjach. W ten sposób można odblokować wszystko, łącznie z innymi rasami. Na początku mamy tylko podstawowe bronie i nie można grać m. in. Kroganem, to jest jedyna większa zachęta do kupowania.

 

Zapewne skończy się to agresywną próbą spieniężenia i szybką śmiercią trybu dla wielu graczy w ME3. Nie potrafię sobie wyobrazić jak to ma się rozwijać. Po przejściu głównego wątku większość ludzi będzie miała dość walki PvE i raczej szybko się znudzi.

 

Skutek zakończonej misji. Około trzy były potrzebne, żeby osiągnąć ten poziom. Za różne dokonania w trakcie misji dostajemy dodatkowe doświadczenie i kredyty. Są to takie rzeczy jak wykonanie 50 strzałów w głowę, lub zabicie 100 przeciwników - taka premia dla najbardziej aktywnych.

 

Na szczęście nie ma przymusu grania w ten sposób, ale czy to naprawdę było lepsze posunięcie, niż dopracowanie podstawowego trybu gry? Może nic nie poświęcono, a rozgrywka sieciowa jest tylko dodatkiem. Niedługo będziemy wiedzieć, nie sposób to wywnioskować z dema.

 

Podsumowanie

 

Ponieważ nie wiadomo jeszcze wszystkiego do końca, nie będę podsumowywał nadając plusy i minusy. Dla polskich graczy może się liczyć brak pełnej lokalizacji (brak dubbingu), co pozwoli na bezproblemowe korzystanie z DLC.

 

Normandia powraca, dalej brak antyaliasingu. Jest większy bloom, tryb dla wielu graczy, dodatkowa poświata i wybuchy. Co będzie nas zanudzało tym razem, zamiast Mako i skanowania planet? Niestety, jeszcze nie wiadomo.

 

Odpuszczam sobie preorder, chociaż na pewno zagram w ME3, tak jak większość osób, które przeszły dwie pierwsze części. BioWare najwyraźniej zamierza przekształcić tę grę w zupełnie inny gatunek i trochę obawiam się, że już zaczęli zaniedbywać swoich wiernych fanów.

 

Niektórzy zagrają tylko dlatego, że obiecano pokazać twarz pięknej(?) i tajemniczej Tali.

 

Z pewnością otrzymamy sporo akcji w identycznym klimacie jak wcześniej, co traktuję jako dużą zaletę. Jest również potencjał na niezłe zakończenie historii, więc ogólnie powinna to być co najmniej tak dobra gra, jak ME2. Cena za preorder to 129 PLN, a po premierze 149 PLN.

 

Pozostaje czekać na światową premierę 6.03.2012 lub polską 8.03.2012 (i DLC nieco później).

 

Komentarze

44
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    9e0r9e
    3
    Jak dla mnie trochę za dużo się czepiasz - bo za dużo patosu, bo Shepard bezbarwny/a, bo system rozwoju się )wielce nie zmienił), bo grafika za słaba... Ale po co zmieniać coś, co jest dobre. Diablo co chwila zmieniają i jestem pewny, że nie spełni oczekiwań graczy (tych najbardziej zagorzałych).

    Mass Effect trzeba oceniać przez pryzmat całości, a jeśli już oceniać tylko trzecią część to na 100% nie na podstawie dema. Demo uśmierciło dzieciaka? Pełna wersja też go uśmierci! Czy to źle, że pokazują, iż Żniwiarze nie będą mieli żadnych skrupułów?!
    Taki sam system rozwoju jak w ME 2? Tak był wybór na końcu rozwoju mocy, tu już w połowie i to kilka razy.
    Grafika słaba - no cóż, tu jak w FIFIE - chcieli, by jak najwięcej osób zagrało, więc nie robili gry na Super Piece jak BF 3, ale dla normalnych ludzi ze zwykłymi, także starszymi komputerami.

    Mass Effect to fantastyczna saga i jeśli będzie świetne zakończenie (a ma być ich kilka) to z pewnością zasłuży sobie na tytuł gry roku za samą fabułę. Chwała producentom, że w zeszłym roku jej nie wydali (Skyrim grą roku - śmiech na sali).
    • avatar
      Lord_NeReVaR
      3
      Tekst dobry i świetnie eksponuje niedoskonałości gry, ale czego się można było spodziewać jeśli demo było lekko mówiąc kiepskie, wizualnie było brzydkie(tekstury, odległe tereny i ogólnie monotonny krajobraz jakby komuś się nie chciało pracować) a wszelkie animacje skoków nad przepaściami czy wspinania się są chyba dodane tam na siłę nie wspominając o irytującym sterowaniu (chowanie się za przeszkodami). Multiplayer jest porażką totalną, mogłoby go nie być i zapewne będzie tak jak pisze autor, że został dodany jedynie po to aby zarabiać kasę. Jeśli jeszcze się okaże że fabuła będzie do kitu to będzie to najgorsza część ze wszystkich Mass Effectów, ale jednak mam nadzieje że gra będzie miała poziom 1, a demo było robione na starszej wersji gry gdzie nie wszystko jeszcze było dopracowane, a jak nie to pozostaje się modlić aby patche to naprawiły.
      • avatar
        Konto usunięte
        2
        Dobry i szczery tekst. W końcu opinia gdzie autor nie onanizuje się na samą myśl o tej serii.

        W kwestii grafiki to raczej nie ma co liczyć na poprawę. Casey Hudson twierdził, że ME2 miał tekstury w wysokiej rozdzielczości, a jak było każdy wie. Jedynie pierwsza część, port z konsoli wykonany przez Demiurge miał jakieś opcje konfiguracji ustawień grafiki. W drugiej części trzeba było ręcznie grzebać w kodowanych plikach i niewiele to dawało.

        Smutny jest natomiast fakt, że pomimo oczywistych mankamentów Mass Effect 3 będzie miał średną ocen powyżej 90% i będzie GOTY 2012, chyba że pojawi się Diablo 3.
        • avatar
          Konto usunięte
          2
          no tak - "brak AA i mocny efekt bloom" deklasuje w ogole te gre. szkoda ze w ogole nie jest CODem....-.-
          • avatar
            kerry_sd
            1
            demo słabe, animacja kiepska, grafika rodem z 2007 roku, fabuła naciagana

            na ostatnim screenie jest Kroganka a nie TALI !!!

            • avatar
              tuna007
              0
              Mimo opóźnionej premiery, Bioware nie zaskakuje prawie niczym. Ziemia została zaatakowana przez Żniwiarzy. Komandor podporucznik Kargool nowym Zetorem rusza do akcji. Nie czuć większej świeżości, chociaż od strony obory Pawlaka zalatuje wczorajszym gnojem zaobserwowałem minimalne zmiany w twoim zachowaniu powi Kargool do Pawlaka ,
              o tak rzekl Pawlak -- ja najbardziej lubie zapach gnoju o swicie

              które mogą zaciekawić nowych g-nojownikow
              . Fani poprzednich części serii "Sami Swoi" również znajdą w recenzji coś dla siebie, bo omówię kilka powszechnie oczekiwanych usprawnień w kombajnie i przedstawię swoje (fana ME) subiektywne wrażenia z Pawlaka obory .
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                Grałem na PS3 i gra ogółem fajna fabuła itp. ... ale ta grafika okropna.
                • avatar
                  Konto usunięte
                  0
                  Autor walnął już gafe w pierwszym zdaniu :D
                  Shepard miał stopień porucznika komandora, nie podporucznika ;)
                  • avatar
                    Konto usunięte
                    0
                    Dobry tekst. Jednak to tylko demo nie koniecznie więc oglądamy grę w 100% jakości
                    • avatar
                      cristov
                      0
                      Brak antyaliasingu? Przecież jest w opcjach... i nawet działa. Aczkolwiek fakt - grafika niewiele lepsza od ME2 (w sumie taka sama). To co na pewno poprawili to animacje postaci i sam wygląd twarzy. Są bardziej szczegółowe i żywe.

                      A co do samego demo to trudno się wypowiedzieć po tak szczątkowych misjach. W ME istotna była fabuła i mam nadzieję że tego nie spartaczyli. Podobnie muzyki, bo w demo też nie ma zbyt wiele tego ostatniego. Grę ocenię po przejściu całości.

                      To co mnie zaskoczyło to tryb multiplayer. Obawiałem się że to co robią z grą w dużej mierze jest temu trybowi podporządkowane, ale wydaje się że chyba udało się to pogodzić. Sam tryb multi jakoś nie specjalnie mnie interesował... póki nie zagrałem. Wciąga i to mocno. Możliwość gry inną rasą, inną klasą postaci jest fajnym pomysłem. Dopiero po zagraniu w tym trybie przekonałem się jak zmienia się rozgrywka w zależności od wybranej klasy. Co prawda w demo są tylko 2 mapy i jedynie Cerberus jako przeciwnik, ale i tak jakoś nie czuje się znudzenia.
                      • avatar
                        Terrorek
                        0
                        Wow to było pierwsze moje spotkanie z seria mass efect i juz musze zakupic 1 czesc ( tylko 2 dyszki) bo genialna gra :)
                        • avatar
                          sango_fighter
                          0
                          Jak dla mnie spoko recenzja. Fajnie, że chciało Ci się napisać recenzję dla dema gry. Lubię rpg-i i sci-fi jako gatunek nie tylko gier ale i filmów oraz literatury. W związku z tym myślę, że nie będę się nudził grając, a jak akcja będzie w miarę wartka to kto będzie patrzył na małe niedoróbki grafiki. Muza podobno jest bardzo dobra, a ona tworzy klimat :D
                          Pozdro wszystkim
                          • avatar
                            arekdbz
                            0
                            Jeśli ktoś chce wypróbować przed premierą czy warto kupić to na torrentach jest pełna wersja od 2 dni.
                            • avatar
                              hideo
                              0
                              grałem w demo na pc i AA jak najbardziej jest więc nie rozumiem, błąd czy autor nie zauważył opcji czy jak? na pc w opcjach grafiki można włączyć antyaliasing bo włączałem na swoim 6850, a jakby ktoś nie wierzył to tu można zobaczyć http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=cxzKzuXbuec#t=256s
                              • avatar
                                kosq83
                                0
                                Ale robicie zamieszanie. Przecież to jest 3 część gry, w którą chyba wszyscy tutaj piszący graliście już conajmniej raz lub dwa. Podobało się wcześniej - będzie podobać się i teraz. Osobiście wychodzę z takiego założenia. Mnie 1 i 2 się podobały, w obie grałem na zacince, co rzadko mi się zdarza, nie spodziewam się żadnej rewolucji tylko powtórki z rozrywki.
                                • avatar
                                  JimmyS
                                  0
                                  Narzekać na Mass Effect ? To tak jak by wrzucić zdjęcie za bardzo opalonej blondynki na kwejka z podpisem "Nienawidzę Plastiku". Byście szarpali jak Reksio szynkę ;) A w szczególności narzekanie na grafikę przy takiej serii.. cóż jest po prostu nie na miejscu.
                                  • avatar
                                    Konto usunięte
                                    0
                                    No to ja zapodam na świeżo relacje z pełnej wersji
                                    Grafika nie zachwyca ale też nie powoduje odruchu wymiotnego po prostu kawal dobrej roboty choć tylko pod konsole ( zużycie pamięci pokazane przez MSI Afterburner max 450MB z FHD i max co się da )
                                    Przy okazji opcje graficzne hmmm praktycznie brak rozdzielczość/włączenie bądź wyłączenie AA, AF, blury itp głupoty nic ciekawego może nie długo będzie jakiś patch z dodatkowymi ustawieniami bądź jakiś fanowski konfig z tego też chyba powodu gra trzyma stałe 60k/s non-stop na konfigu z profilu
                                    Fabuła na razie nieźle się zaczyna, sterowanie jak w ME 2, multi na razie jeszcze nie tknięte potem się obczai najpierw gra na 100% co bez MP sie nie obędzie i tak bo kilka wymaga rozgrywki w multi
                                    • avatar
                                      Konto usunięte
                                      0
                                      Grafika taka sama a wymagania wciąż duże.
                                      Trzeba po prostu grać i liczyć, że fabułą będzie ciekawa.
                                      • avatar
                                        Konto usunięte
                                        0
                                        Ja zacząłem grać i na razie przeszedłem misję z DLC, jedno zadanie poboczne i zacząłem główny wątek. Mam jednak wrażenie że ta część będzie faktycznie krótka. Trochę zawiodłem się na możliwości przeniesienia postaci z ME2, w sumie to odbyło się tak że otrzymałem absurdalna ilość punktów które wystarczyły na rozwiniecie postaci w około 60%... rozumiem że save miałem na max ale to chyba za dużo bonusowych punktów. Rozumiem też że jest wojna i trzeba się śpieszyć, jednak jak dla mnie gra za szybko posuwa się do przodu. Odnoszę też wrażenie że rozmowy i wszystkie wątki zostały spłycone a proteanin to jakiś żart, myślałem że dowiem się się czegoś więcej o ich cywilizacji a tu kiszka. Ogólnie gra jest oki i wciąga jak bagno grafika też może być, jednak uproszczenia rozgrywki i spłycenie fabuły dają się we znaki.
                                        • avatar
                                          Bakak
                                          0
                                          recka demka mija sie z celem gdyz to tylko fragment calosci wyrwany z kontekstu calosci. twoja recenzja srednio przypadla mi do gustu, sprawia wrazenie nieprzemyslanej a sama stylistyka jest ciezka w odbiorze.

                                          pozdro