Aparaty cyfrowe

Fujifilm HS30EXR - "Superzoom" na co dzień i na wczasy

z dnia
Tomasz  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Tomasz
24 komentarze Dyskutuj z nami

Fujifilm HS30EXR - "Superzoom" na co dzień i na wczasy

Każdy z nas miał w życiu do czynienia z aparatem cyfrowym i zapewne podobnie jak ja część z was doszła do wniosku że kieszonkowy aparat kompaktowy już nam nie wystarcza. I zapewne każdy z nas choć raz marzył o własnej lustrzance. Ale co jeśli szukamy aparatu na co dzień do zastosowań raczej jeszcze amatorskich (choć z zacięciem do eksperymentowania), nie chcemy stawać przed wyborem kolejnego (i kosztownego) obiektywu i nie potrzebujemy sprzętu do profesjonalnych zastosowań?

Właśnie niedawno zadałem sobie takie pytanie i oto mój wybór:

 

  Fujifilm HS30EXR

 

Szukając "Superzooma" dla siebie kierowałem się pewnymi wymaganiami (oprócz wysokiej jakości zdjęć oczywiście):

  • Zoom 30-krotny i koniecznie manualny;
  • Porządny i najlepiej ruchomy wyświetlacz LCD;
  • Gorąca stópka na dodatkową lampę błyskową;
  • Manualna regulacja fokusa;
  • Zapis do RAW.

I generalnie ze względu na kobiecą stronę związku:

  • W miarę łatwy i intuicyjny w podstawowej obsłudze.

 

  O produkcie ogólnie

Korpus HS30EXR dobrze leży w dłoni, uchwyt aparatu jest wykończony gumą co nawet pozwala na pewne trzymanie korpusu tylko prawą ręką. Kompakt ten nie jest ciężki i dodatkowo w zestawie otrzymujemy pasek z logo firmy. Pokrętło zoomu również pokryte jest gumą, dzięki czemu regulacja jest precyzyjna. Drugie mniejsze pokrętło (manualny fokus) jest plastykowe, lecz obraca się lekko i precyzyjnie.

Zestaw przycisków dookoła 3" uchylanego w górę i w dół ekranu LCD sprawia, że dostęp do menu oraz niektórych funkcji jest dość intuicyjny. Powyżej znajdziemy dwa pokrętła: lewe - wybór trybu w tym znane z lustrzanek tryby PASM oraz prawe wyboru funkcji - posługiwanie się nim sprawia mały kłopot. Po lewej stronie (patrząc od tyłu) pod gumową klapką znajdziemy gniazda MiniHDMI (niestety brak kabla w wyposażeniu), MiniUSB (kabel w zestawie, opcjonalnie zdalny spust migawki) oraz A/V out (mini jack - przewód z drugiej strony zakończony dwoma RCA mamy w zestawie). Po prawej stronie mamy ukryty slot na kartę pamięci SD/SDHC/SDXC.

Na górze za pokrętłami znajdziemy kolejne przyciski, oraz precyzyjny spust migawki połączony z włącznikiem aparatu. Na górze znajdziemy również przycisk zwalniający uchylaną lampę błyskową (znajdujący się z boku lampy) i uaktywnianą w menu gorącą stopkę. Za to zaglądając od spodu zaskoczy nas miejsce mocowania statywu - spodziewałem się że będzie w osi obiektywu, a znajduje się w pobliżu klapki dedykowanego akumulatora w okolicy środka korpusu. Gwint niestety plastykowy.

  Co jest w środku?

Sercem tej hybrydy jest autorski dwurdzeniowy procesor EXR, wzbudzający mieszane uczucia 16 megapikselowy 1/2" przetwornik EXR CMOS z innowacyjnym, autorskim filtrem kolorów. Szczerze przyznam, że upakowanie tylu pikseli na tak małą powierzchnie matrycy rodzi pytanie: szum? Ale o tym za chwilę.

Nie wymienialny obiektyw to Fujinon 24-720mm z 30-krotnym zoom optycznym (zwiększającym się do 60x przy użyciu cyfrowego), oraz z trybem Super Makro. Według producenta tryb ten działa od 1cm, lecz aparat doskonale radzi sobie nawet poniżej tej odległości. Obiektyw umożliwia montaż rozmaitych filtrów o średnicy 58mm.

  Pstrykanie - czyli to, po co kupujemy aparat

Pierwsze zdjęcia z jak najmniejszą ingerencją wbudowanej elektroniki i potwierdzają się obawy upakowania zbyt dużej liczby pikseli w zbyt małym przetworniku - wyraźny cyfrowy szum (aparat czego nie uchwyci to sobie sam doda i mamy efekt), który dodatkowo gwałtownie narasta wraz ze zwiększeniem ISO. Gdyby matryca miała tylko 12 MP przy tej wielkości rezultaty byłyby z pewnością lepsze. Przykład wycinka z fotografii w pełnej rozdzielczości dla łatwiejszego zobrazowania:

 Dopiero pewne zmiany w menu dały pożądany efekt eliminacji szumu, oraz poprawienie jakości zdjęć:

  • Wyostrzenie ze standardowego (STD) na małe;
  • Redukcja zakłóceń ze STD na wysokie;
  • Inteligentna ostrość włączona.

Zmiana tych ustawień oraz używanie maksymalnie ISO800 skutkują brakiem szumu i przyzwoitymi rezultatami oglądanymi nawet przy 100% rozdzielczości.

Zdjęcia przy wykorzystaniu pełnego zoomu wymagają dość wprawnej ręki (choć spodziewałem się większych trudności - mamy tu tylko stabilizację matrycy), lub statywu. Efekt przybliżenia jest powalający (kliknij na foty by powiększyć):

  • Zdjęcie obiektu (srebrne autko) - bez powiększenia:

  •  Zdjęcie obiektu (srebrne autko) - 30x zoom optyczny:

  • Zdjęcie obiektu (srebrne autko) - 42x zoom (1.4x zoom cyfrowy):

  • Zdjęcie obiektu (srebrne autko) - 60x zoom (2x zoom cyfrowy):

Dodatkowo kilka zdjęć w trybie Super Makro (kliknij na foty by powiększyć):

       

Oraz kilka normalnych zdjęć:

     

Oczywiście oprócz wykonywania zdjęć aparat potrafi nagrywać wideo w formacie FullHD za pomocą kodeka H.264 (MOV). Maksymalna długość filmu to 29 minut. Niestety pomimo dobrej jakości obrazu kompakt bardzo łatwo gubi fokus, skutkiem czego co chwilę myszkuje powodując chwilami mocno zamazany obraz.

  Konkluzja

Hybrydowy Fujifilm HS30EXR to dobry aparat dla rodziny oraz dla osób z aspiracjami do eksperymentów - dzięki 30x optycznemu powiększeniu i niewielkim gabarytom świetnie sprawdzi się też na wszelkich wojażach. Osoby, które nie oczekują automatu i wiedzą co i jak ustawiać uzyskają świetne efekty swojej pracy. Spore możliwości w zakresie doboru ustawień, świetne odwzorowywanie kolorów, dość szybki autofokus czy precyzyjny fokus manualny sprawiają, że czujemy świetne zdjęcie w wielu sytuacjach - jeszcze zanim je obejrzymy na monitorze, czy wydrukujemy.

  Zalety
  • Po bliższym poznaniu aparat zaoferuje nam świetne zdjęcia w bardzo wielu sytuacjach, zdjęcia typu "panorama", zdjęcia w 3D;
  • wydajny akumulator dedykowany;
  • Precyzyjny 30-krotny manualny zoom;
  • Zapis plików JPEG, RAW, JPEG+RAW;
  • Dużo programów tematycznych;
  • Wydajne rozpoznawanie i rejestracja twarzy;
  • Wygodny i pewny w trzymaniu korpus;
  • Świetny, regulowany ekran LCD z trybem światła słonecznego;
  • Bezpośredni przycisk zapisu wideo możliwość robienia zdjęć w trakcie nagrywania;
  • Gorąca stópka;
  • Precyzyjna manualna regulacja fokusa;
  • Po kilku korzystaniach obsługa menu staje się przejrzysta i wygodna, zwłaszcza dla osób które nie miały dotąd do czynienia z aparatami FUJI;
  Wady
  • Pojawiający się szum cyfrowy powyżej ISO800;
  • Pomimo deklarowanych 920,000 punktów wizjer nie zachwyca jakością;
  • Uciążliwe filmowanie z trybem autofocus - aparat nawet na statywie łatwo gubi ostrość i długo jej szuka;
  • Gwint mocowania statywu plastykowy,
  • Umiejscowienie mikrofonów sprawia, że zasłaniamy je kręcąc pokrętłem manualnego fokusa;
  • Czujnik zbliżeniowy wizjera jest zbyt czuły.

Komentarze

24
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    PJSPP
    Przeczytałem i wielu informacji mi brakuje:
    - porównania szumów dla poszczególnych ISO;
    - jakie efekty zdjęć dla poszczególnych programów tematycznych;
    - jak manualne ostrzenie wypada na tle automatycznego;
    - jakie wykonanie mechaniczne: spasowania, trzaski itp.;
    - wydajność zasilania
    i jeszcze parę innych, których już nie chce mi się wymieniać;
    (zapraszam do mojego testu EOS-a 650D)
    Poza tym, o ile początek "czytał" się przyjemnie to potem nastąpiły powtórzenia ""na górze znajdziemy"). Ogólnie sam tekst ujdzie, ale już opis i testy to za mało jak dla mnie.

    Kolejna rzecz: wyłącz na stałe zoom cyfrowy - jest to bajer polegający na tym, że oprogramowanie aparatu "wycina fragment matrycy" i go powiększa; dużo lepsze efekty da to samo zrobione w programie graficznym. Oczywiście można mówić, że tu wycięcie następuje na bezstratnym obrazie, a na komputerze wycinamy z jpg, ale za to program graficzny oferuje wydajniejsze powiększenia.
  • avatar
    PJSPP
    Co do samego aparatu to nadaje się tylko do zdjęć rodzinnych/wycieczki/imprezy itp. Wywołane/wydrukowane może będą się dobrze prezentowały, ale na komputerze w pełnej rozdzielczości są marne: szumy, nieostre. Trudno mi ocenić czy to wina aparatu, czy twoich umiejętności. W jednym masz rację: zbyt wiele pikseli na zbyt małej powierzchni. 30-krotny zoom również wpływa na pogorszenie jakości fotek. Dla przykładu: średniej jakości obiektyw SIGMA 70-300mm APO już przy 200mm mydli, a co dopiero takie tanie wbudowane szkiełko.
    Mój Canon Powershot S5 daje dużo lepsze zdjęcia, a jest znacznie starszy. Osobiście poleciłbym kupić używany S5 lub (wg mnie lepszy) S3 Canona niż obecne supermegapikselowe aparaciki.
  • avatar
    pawluto
    Mam poprzednika czyli HS20 i ja oceniam aparat jako dobry.
    Tryb EXR to jakieś nieporozumienie , nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia tym trybem.
    Zdjęcia robie trybem pólatomatycznym z iso do 400 we wnętrzach i iso 200 na zewnątrz. Kilka moich ustawień i zdjęcia wychodzą naprawdę bardzo dobrze.
    Byłem bardzo zdziwiony że zdjęcia na full zoomie wychodzą tak dobrze , zoom 30x a zdjęcie bardzo ostre i wyrażne.
    Foty wale w rozdziałce chyba na 8 mln bo po co mi fotki w 16 mln ?
    Jak widzę to każdy następny model jest coraz gorszy i żałuję że nie kupiłem HS10 ale gdy kupowałem to już ciężko było go dostać nowego.
  • avatar
    Radysh
    Chciałbym zobaczyć fotki księżyca, wykonane tym aparatem. Oczywiście przy maksymalnym powiększeniu optycznym i ze statywu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Trochę dziwią mnie tutaj porównania co niektórych "komentujących" odnośnie tego aparatu. Porównanie do lustrzanki w kwestii jakości zdjęć ok bez porównania ale w kwestii możliwości optycznych to trochę nie na miejscu. Proszę szanownych fachowców o wskazanie zestawu lustrzanki (nie musi być najtańsza) z obiektywem, który uzyskałby takie przybliżenie (przyp. 30x)z taką jakością. Mówię oczywiście o rozsądnych pieniądzach (powiedzmy pięciokrotność ceny tego Fuji). Dobry przykład przytoczył tu "Radysh" o zdjęciu księżyca. Jak za takie pieniądze to uważam że to bardzo uniwersalny aparat o dobrych możliwościach. Nikt tym aparatem nie będzie robił portretów do gazet o modzie. A do zrobienia dobrego zdjęcia makro trzeba lustrzanki z obiektywem za co najmniej 2,5k.
  • avatar
    AndreoKomp
    Szczerze mówiąc, jak bym kupił lustrzankę, która robi takie zdjęcia jak tutaj zamieszczone, to bym ją wyrzucił przez okno, a jak bym opanował emocje, to sprzedałbym od razu dalej. Beznadziejne to są zdjęcia. Mój smartfon SG2 robi lepsze, chyba coś nie tak ten aparat był ustawiony. Przynajmniej mam taką nadzieje.
  • avatar
    marcin1ja1
    Aparat ten nie wykonał ani jednego dobrego zdjęcia. Uważam, że warto dorzucić 200-300zł i zainwestować w najtańszy model lustrzanki Canona lub Nikona. Dzisiejsze lustrzanki dzięki bardzo dobrym trybom automatycznym pozwalają zrobić nawet laikowi o wiele lepsze zdjęcia. Tak ciemny obiektyw przy tak dużym zoomie nie ma prawa zrobić ostrego zdjęcia. Zoom cyfrowy to ja mam na komputerze (CTRL + rolka w myszce), więc ten rodzaj zoomu najlepiej przemilczeć.
    Według mnie 1100zł wyrzucone w błoto (cena według skąpca).
  • avatar
    PJSPP
    Dlatego też w swojej ocenie zaznaczałem: "o ile fotki oddają rzeczywiste możliwości aparatu" oraz (wcześniej) "Wywołane/wydrukowane może będą się dobrze prezentowały, ale na komputerze w pełnej rozdzielczości są marne".
    Co do ogniskowej widać jak producenci kombinują byle tylko w danych podać więcej niż konkurencja :( I weź tu porównuj aparaty ze sobą.
    A aparat oceniłem na podstawie zdjęć autora recenzji i nie roszczę sobie tytułu nieomylnego :D
  • avatar
    Konto usunięte
    Witam
    Jako opis ogolny tego aparatu nie jest zle. Mozna poczytać więcej lub od razu zniechecic się do niego.
    Mogę zaproponować poogladac pare fotek z HS30EXR tutaj: http://myfinepix-hs30exr.blogspot.com
    Wiem, ze może odgrzewam starego kotleta ale one sa jeszcze w sprzedaży wiec ...