Tablety

Zastosowany sprzęt, interfejs, przeglądarka WWW

z dnia

Procesor dostępny w iPadzie jest wystarczająco wydajny i energooszczędny zarazem. Doskonale nadaje się do gier, a tablet nie zwalnia gdy uruchomimy kilka aplikacji jednocześnie. Jeśli chodzi o układ graficzny, to mamy do czynienia z identyczną grafiką jak w iPhonie 3GS. Technicznie rzecz biorąc, może ona renderować ok. 28 milionów polygonów na sekundę, ale co to powie zwykłemu użytkownikowi? Jeśli należysz do osób, którym takie dane nic nie mówią, oto bardziej obrazowe wytłumaczenie: gry dostępne na iPada mają świetną grafikę i prezentują się rewelacyjnie, z jakości obrazu na pewno będziesz zadowolony.

Wracając jeszcze do energooszczędności - zastosowane w iPadzie komponenty faktycznie umożliwiają długą pracę na baterii. Z włączonym Wi-Fi i podczas surfowania w sieci można liczyć na ok. 10 godzin nieustannej pracy.

Dane techniczne

 

Procesor

Apple A4 (ARM) 1,0 GHz

Układ graficzny

PowerVR SGX 535

Pamięć

256 MB RAM, 16 GB Flash

Połączenie

Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth 2.1 + EDR

Wyposażenie dodatkowe

czterokierunkowy akcelerometr, czujnik jasności, cyfrowy kompas, GPS

Bateria

25 Wh, 10 godz. przeglądania internetu, 140 godz. słuchania muzyki, ok. miesiąc w trybie czuwania


Co ważne, widząc takie parametry oczekiwałem, że tablet będzie dość wolny. Tymczasem okazało się wręcz odwrotnie. IPad działa naprawdę szybko i widać, że system iOS jest doskonale dostosowany do takich podzespołów. Interfejs działa płynnie, wszelkie okienka czy przełączanie pomiędzy aplikacjami odbywa się w bardzo przyjemny dla oka sposób, bez trudu renderowane są także obszerne strony internetowe, które można później płynnie przewijać czy powiększać/pomniejszać. To duża zaleta w porównaniu do netbooków z Windows czy nawet wielu smartfonów z Androidem - urządzenia te często pracują ospale i ociężale. Z iPadem nie ma takich problemów.

Interfejs

 

Interfejs jest prosty w obsłudze i intuicyjny. Mamy główny pasek, do którego możemy przypiąć maksymalnie 6 ulubionych aplikacji. Na ekranie oferowana jest z kolei siatka z ikonami aplikacji - można jeszcze przejść w prawo, by wyświetlić identyczną powierzchnię na aplikacje. Do pewnego czasu był z tym problem, ponieważ niektórym użytkownikom zaczynało brakować miejsca na aplikacje, niemniej od wprowadzenia systemu iOS 4.2 dostępne jest grupowanie ich w folderach.

Na górnym pasku znajdziemy z kolei ikonkę czy włączona jest sieć Wi-Fi, aktualną godzinę i stan naładowania baterii - słowem najbardziej podstawowe funkcje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak korzystać z folderów? Wystarczy przytrzymać palec na danej aplikacji, a następnie - gdy ta zacznie się trząść - przenieść ją na inną aplikację, aby wspólnie stworzyły one grupę dostępną w danym folderze.

 

Jeśli w głównym ekranie przejdziemy w lewo, wyświetli się wyszukiwarka od razu z włączoną klawiaturą ekranową. Możemy w niej wstukać szukaną frazę czy wyraz, wybrać "Szukaj" i po chwili zobaczymy wyniki wyświetlone w Google. Można przeszukiwać też pocztę i kalendarz.

 

Ogólnie interfejs jest czasami tak prosty w użyciu, że gdy czegoś nie potrafisz zrobić to czujesz się… głupi. Jako zaawansowany użytkownik komputera z Windows czułem się jak kompletny laik, kiedy szukałem w sieci jak grupować aplikacje w folderach, jak zablokować akcelerometr, czy też jak korzystać z reklamowanej przez Apple wielozadaniowości. Wszystko to okazywało się w rezultacie bardzo proste, a ja niepotrzebnie doszukiwałem się przeróżnego klikania, pewnych zawiłości i menu kontekstowych, do czego przyzwyczaił mnie Windows.


Reasumując: interfejs jest bardzo intuicyjny w obsłudze, ale trzeba do niego przywyknąć. Zwłaszcza jeśli do tej pory przez lata używałeś komputera z Windows.

 

Przeglądarka internetowa Safari

 

Przeglądarka Safari jest wygodna w użyciu. Na górze dostępny jest pasek narzędzi oferujący od lewej: przyciski wstecz/do przodu, przycisk do przełączania się pomiędzy otwartymi stronami i otwierania nowej strony, przycisk otwierający pasek zakładek, przycisk do dodawania zakładek, ikon, wysyłania łącza do strony e-mailem oraz drukowania.

 

Obok znajdziemy pasek do wpisywania adresów URL (działa autouzupełnianie) oraz pasek wyszukiwania (tu również działa autouzupełnianie i sugestie).

 

Zauważyłem że przechodzenie pomiędzy stronami mogło być zrealizowane w  łatwiejszy sposób - obecnie trzeba najpierw udać się do menu zawierającego wszystkie aktualnie otwarte witryny, wybrać stamtąd tę odpowiednią, i tak za każdym razem gdy chcemy się przełączyć. Pasek z  kartami znany z przeglądarek desktopowych byłby mile widziany.

 

Wielkim plusem przeglądarki, a raczej samego iPada, jest to, że na ekranie 9,7" mieści się dużo treści i czytanie artykułów jest możliwe bez uprzedniego powiększania czcionek, co bywa irytujące na mniejszych ekranach (np. smartfonów). A kiedy korzystamy z tabletu w pozycji horyzontalnej, to wówczas w zasadzie każdą witrynę można czytać bez powiększania - to bardzo wygodne na dłuższą metę, bo ciągłe powiększanie/pomniejszanie może wygląda efektownie i działa szybko, ale po pewnym czasie staje się irytujące i zniechęca do lektury (piszę to z  doświadczenia związanego ze smartfonami).

 

Największa wada Safari? Brak obsługi technologii Adobe Flash. Witryny z  animacją wykonaną w tej technologii nie ładują się do końca, możemy też pożegnać się z odtwarzaniem strumieniowanych filmów ze stron, które używają playerka opartego na Flashu (a jest ich sporo). Na szczęście YouTube i parę innych serwisów działa, ale to nie jest usprawiedliwianie iPada. Uważam, że technologia Flash powinna być obsługiwana w takiej samej formie jak na platformie Android, gdzie można ją włączyć lub wyłączyć. Szkoda, że Steve Jobs ma zgoła odmienne zdanie.

Brak Flasha ma również zalety - największą z nich jest szybsze ładowanie stron i  większa szansa na to, że żadna z witryn nie "wyspie się" podczas renderowania.