Laptopy

Kultura pracy i wbudowane głośniki

Gorący, ale cichy

Zacznijmy może od szybkiej informacji na temat wbudowanych głośników – można je podsumować krótkim „są”. Producent niby podaje, że są zaprojektowane przez Harmana (tego od Kardona), ale jakoś nie bardzo to słychać. Dźwięk jest co prawda czysty, ale zdecydowanie płaski i pozbawiony górnego zakresu. Do słuchania muzyki się nie nadaje, ale obejrzeć serial powinno się udać bez przesadnego cierpienia. Poziom głośności jest raczej umiarkowany – oscyluje w okolicy 85 dB. Lokalizacja głośników na przedniej ściance przynajmniej nie blokuje dodatkowo tego dźwięku, jak ma to czasem miejsce w konkurencyjnych modelach, ale nie daje aż takiej czystości dźwięku, jak głośniki zamontowane obok klawiatury.

Lenovo Legion Y530 - temperatury 1

Skoro już przy głośności jesteśmy, to należy pochwalić system chłodzenia w testowanym Y530 przynajmniej za niski poziom hałasu jaki generuje. Po godzinnym katowaniu laptopa grą Metro Exodus, wentylatory chodziły już na dosyć wysokich obrotach, a sam laptop nie generował więcej niż 44-46 dB hałasu (mierzone z 50 cm od laptopa, poziom tła to 33 dB). Bez obciążenia laptop jest praktycznie bezgłośny. W czasie wspomnianego wygrzewania sprawdziliśmy też temperatury, jakie osiąga obudowa laptopa. Temperatura otoczenia wynosiła w tym momencie 22,9 °C.

Temperatura pod obciążeniem z wierzchu laptopa

Lenovo Legion Y530 - temperatury 1

Jak widać jest bardzo dobrze - strefa WSAD, na której zwykle trzymamy ręce, nawet przy bardzo mocno rozgrzanym sprzęcie nie przekracza 30 °C. Można powiedzieć, że ledwo czujemy, że laptop się grzeje, zwłaszcza że poniżej WSAD, gdzie spoczywa nadgarstek, jest już całkowicie chłodno. Nieco bardziej rozgrzewają się okolice przycisku zasilania, dobijając momentami do 39 °C – to zdecydowanie da się odczuć pod ręką, gdybyśmy z jakiegoś powodu tam właśnie ją trzymali w czasie grania.

Temperatura pod obciążeniem od spodu laptopa

Lenovo Legion Y530 - temperatury 1

Od spodu jest również bardzo dobrze, co prawda 46 °C zdecydowanie da się odczuć na kolanach, jednak nie stwarza to jakiegoś istotnego dyskomfortu, co zdarza się w laptopach z aluminiową obudową. Krawędzie laptopa nie są gorące, zatem nie ma żadnego problemu z jego przenoszeniem, nawet gdy jest wygrzany.

Temperatura w spoczynku z wierzchu laptopa

Podczas spoczynku laptopa w żadnym miejscu nie przekracza 30 °C.

Chłodny z zewnątrz, ale cieplutki w środku

A jak wyglądały temperatury podzespołów? Otóż nieco gorzej. Procesor bez żadnego problemu i notorycznie przekracza 90 °C, a w bardziej obciążających momentach osiąga ponad 95°C. Wiąże się to ze znacznym zbijaniem jego zegarów. W większości gier, w których korzystamy z więcej niż z dwóch rdzeni, taktowanie waha się między 2900 MHz a 3400 MHz – jak widać do obiecanych 3900-4000 MHz sporo brakuje. Karta graficzna zdaje się być dużo lepiej chłodzona – na domyślnych ustawieniach raczej nie przekracza 70 °C i utrzymuje boost na poziomie 1750-1780 Mhz – czyli tutaj zgodnie ze specyfikacją. Postanowiliśmy zatem sprawdzić potencjał podkręcania tej karty.

Lenovo Legion Y530 - temperatury 1

Udało nam się podnieść taktowanie rdzenia karty całkiem wysoko, ponieważ o blisko 10%. Ostatecznie uzyskaliśmy boost na poziomie 1936 Mhz. Pamięci w karcie również udało się nieco przyspieszyć – o 50 Mhz. Poniżej wpływ tych zabiegów na wydajność w grze Wiedźmin:

Podkręcanie karty graficznej [FPS]

Wiedźmin 3 - lokacja Novigrad  
Ustawienia domyślne 45,6
29,6
Overclocking 48,9
32,9
Wiedźmin 3 - lokacja Velen Las  
Ustawienia domyślne 52,1
44,3
Overclocking 56,8
48,1
Legenda: / FPS średni
/ FPS minimalny

Przyrost w obu lokacjach jest niemalże liniowy względem zwiększonego taktowania, gdyż jak nie trudno się domyślić nawet w lokacji mocno zależnej od procesora, jaką jest Novigrad i tak ogranicza nas wydajność karty graficznej (przy tych ustawieniach graficznych). Temperatury karty graficznej po podkręceniu dobijały do 74 °C, co nadal w naszym mniemaniu jest dobrym wynikiem. Tym samym w zasadzie płynnie przeszliśmy do testów wydajności, na które zapraszamy na kolejną stronę.