Odtwarzacze

Zarządzanie i obsługa plików

przeczytasz w 3 min.
 

odtwarzacze HD
zobacz inne testy
» WD Elements Play
» Asmax Playbox HD
» THOR HD
» QNAP NMP-1000P
» Ferguson Ariva HDplayer 210

Wszystkie deklarowane przez producenta formaty graficzne są obsługiwane. Obrazy (nawet duże) otwierają się szybko, a efekty przejścia między slajdami animują się płynnie, nawet gdy procesor jest w danej chwili obciążony również odtwarzaniem muzyki.

Kolejne miejsce w menu głównym zajmuje „Music”, czyli „Muzyka”. Tutaj cała procedura się powtarza – najpierw wybór portu USB, potem nośnika, aż wreszcie docieramy do właściwych plików.

Po naciśnięciu na „Menu” otrzymujemy dostęp do informacji szczegółowych, kopiowania, zmiany nazwy i usuwania – wszystko wygląda do tej pory niemal identycznie jak w przypadku plików wideo.

Sytuacja zmienia się, gdy klikniemy na wybrany utwór. Pojawia się wtedy całkiem nowy ekran, w którym rozpoznać można kilka głównych elementów. Po lewej stronie, u góry wyświetla się okładka albumu zapisana wraz z  aktualnie odtwarzanym plikiem. Pod okładką widzimy krótki „pasek postępu”, wraz informacją ile czasu upłynęło od początku utworu, oraz jak długo trwa cały utwór. Najwięcej miejsca na ekranie zajmuje jednak  sama lista utworów (cała prawa strona). Pliki wybieramy poruszając się w  górę i w dół, a odtwarzanie rozpoczynamy przyciskiem OK. Całość jest bardzo przejrzysta, czytelna i intuicyjna w obsłudze.

„Przewijanie” utworów może odbywać się nawet z 16-krotną prędkością w  przód i w tył, ale opcja „Slow” (spowolnienie) w przypadku muzyki jest nieaktywna.

Ilość obsługiwanych formatów audio jest wystarczająca. Największe wrażenie zrobiła jednak jakość i sprawność z jaką odtwarzane były takie formaty, jak FLAC (kompresja bezstratna - bardzo wysoka jakość), OGG, czy też wielokanałowy AC3. Dźwięk przestrzenny wysyłany do zestawu kina domowego przez wyjście optyczne był czysty i choć nie można go absolutnie porównywać z najlepszymi odtwarzaczami DVD, czy Blu-ray, to powinien w  100% wystarczyć w czasie oglądania filmów i słuchania muzyki z  „empetrójek”.

Czwartym elementem menu głównego jest „Home Link”, czyli usługa pozwalająca na odtwarzanie zasobów multimedialnych umieszczonych na innych komputerach za pośrednictwem sieci przewodowej lub Wi-Fi.

Korzystając z tej funkcji najpierw wybieramy z jakim serwerem chcemy się połączyć (lista urządzeń).

Następnie wpisujemy login i hasło odpowiednie dla danego serwera (jeśli dane urządzenie ich wymaga).

Po zalogowaniu wyświetlają się pliki, które dany serwer jest „skłonny” współdzielić z odtwarzaczem multimedialnym. Ich odtwarzanie lub wyświetlanie odbywa się podobnie jak w przypadku danych „lokalnych”, czyli szybko i przyjemnie – zwłaszcza gdy korzystamy z sieci przewodowej 100 Mb/s lub z szybkiego Wi-Fi 802.11n.

Piąte miejsce w menu głównym przypadło usłudze „NetCast”, dającej użytkownikowi dostęp do trzech fabrycznie zaprogramowanych serwisów  internetowych: YouTube (wideo), Picasa Web Albums (foto) oraz AccuWeather (pogoda).

Korzystanie z nich wymaga szybkiego łącza internetowego, ale jest bardzo proste i przyjemne. Prognoza pogody obejmuje wiele polskich miast, a  dwie pozostałe usługi, oprócz przeszukiwania zasobów pozwalają również logować się na własne konto.

 

Ostatnia ikona w menu, to „Setup”, czyli „Ustawienia”. Odtwarzacz nie oferuje zbyt wielu opcji konfiguracyjnych, ale można w tym miejscu między innymi zmienić: format obrazu, rozdzielczość, jasność, kontrast, skonfigurować sieć, wybrać język interfejsu oraz przywrócić ustawienia fabryczne.