Mobile

Jakość zdjęć i filmów, podsumowanie

z dnia

Główny aparat - oprogramowanie

Aplikacja aparatu przypomina stockową wersję oprogramowania dla Androida nieco upodobnioną do oprogramowania LG. Jest inna niż rok temu (zamiast kolejnych pasków z ustawieniami wchodzimy do oddzielnego okna z menu) i ma kilka niedociągnięć, które mam nadzieję, łatwo usunie się aktualizacją oprogramowania.

Nie przeszkadza to, że aplikacja jest bardzo prosta - tak właśnie powinno być, ale uproszczenia nie powinny iść za daleko. Tak jak w LG X Cam nie podobał mi się brak HDRu, tak w LG K10 (2017) nie podoba mi się kłopotliwe włączanie tej funkcji - wymaga to aż trzech tapnięć w ekran. Przynajmniej o jedno za dużo.

Nie ma tez aplikacji do panoramy, a przecież LG potrafi wygenerować bardzo ładne obrazki tego typu.

Żałuję też, że funkcja blokowania ostrości i ekspozycji nie pozwala na rozdzielenie pomiaru każdego z tych dwóch parametrów. Osiągnęlibyśmy w ten sposób dużo więcej łatwiejszym sposobem niż poprawiając jakość zdjęć.

Wiem wiem, każda z tych funkcji wpłynęłaby na cenę smartfona, lecz ze względu na konkurencję warto szukać możliwości walki wszędzie tam gdzie jest to najprostsze. A poprawki w oprogramowaniu na pewno są mniejszym kłopotem niż zmiany sprzętowe.

Główny aparat - jakość zdjęć

Ze względu na progresywne wyświetlanie zdjęć mogą one zrazu wydawać się nieostre, ale po chwili zobaczymy, że aparat robi przyzwoite zdjęcia (rozdzielczość 13 Mpix o proporcjach 4:3) i ma celny autofokus. Jak zawsze w tej kategorii sprzętu problemem jest ostrzenie w makro - mistrzem tego typu zdjęć LG K10 nie został, ale też nie można mieć pretensji jeśli poświęcimy chwilkę na utrafienie dobrego kadru.

 

Sama jakość zdjęć jest tym, czego należy spodziewać się po smartfonie w tej cenie. Osobiście oczekiwałbym lepszych wyników, szczególnie w przypadku kompresji dalszych szczegółowych planów i zieleni, w której oprogramowanie się gubi. Słabe lub kontrastowe warunki oświetleniowe to też sytuacja, w której LG K10 (2017) nie najlepiej się odnajduje. Kompresja staje się nieprzyjemna i niszczy szczegółowość zdjęcia. Tryb HDR przydaje się, by uratować przepalone lub za ciemne fragmenty zdjęcia - cieszę się, że LG z niego nie zrezygnowało.


Zdjęcie bez HDR


Zdjęcie z HDR

Na zdjęciach widać typową dla LG miękką kompresję z akwarelowym charakterem (widać to na powiększeniu), z dobrze zaakcentowanymi choć nieprzesadnie ostrymi krawędziami.


Test szczegółów

Obiektywnie jednak rzecz biorąc, konkurencja (ale nie topowe smartfony, które potaniały po premierze) też nie ma więcej do zaoferowania. Dlatego należy powiedzieć, że fotograficzne wyniki będą cieszyć nasze oczy.

Tym co należy zapisać na plus aparatowi to jego niezawodność (pomyłek jest niewiele) i stabilne ujęcia mimo braku wbudowanej stabilizacji. Główny aparat nie ma słabszych momentów i zawsze daje z siebie wszystko na co może sobie pozwolić. A na co może, najlepiej pokazują przykładowe zdjęcia.


Zdjęcie w galerii z kontrastowym oświetleniem


Zdjęcie wykonane w nocy

W przypadku nocnych zdjęć, LG był w stanie zastosować czułość ISO maksymalnie 2000, a czas ekspozycji nie był dłuższy niż 1/12,5 sekundy.

Przedni aparat - oprogramowanie

Oprogramowanie przedniego aparatu zaskoczy dwoma ikonkami, które pozwalają zmieniać pole widzenia przedniej kamery. Możemy wykonać bardzo szerokie selfie, ale tez selfie o tradycyjnym polu widzenia. Przełączanie odbywa się podobnie jak zmiana kamery w LG G5. Zagadką jest odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zmieniane jest pole widzenia - rozdzielczość zdjęć pozostaje bowiem taka sama, czyli 5 Mpix.


Szerokokątne selfie


Selfie na węższym kącie widzenia

Przednia kamera korzysta z lampy błyskowej w postaci świecącego ekranu w różowo-beżowym kolorze, by dobrze oddać kolor twarzy.

Zdjęcia możemy wyzwalać na kilka sposobów. Dotykowo, poprzez gest pięścią (podwójne zaciśnięcie pięści wyzwoli serię zdjęć), głosowo (ach kiedy, któryś z producentów zamiast „Cheese” wprowadzi nasz słowiański „Ser” do listy poleceń) lub automatycznie. W tym ostatnim trybie aparat wykrywa twarz, lub twarze, w kadrze i sam wyzwala migawkę (lub włącza samowyzwalacz). Gdy w kadrze pojawi się więcej twarzy - oprogramowanie czeka, aż wszystkie będą dobrze widoczne.

Przedni aparat - jakość zdjęć

Podobnie jak w przypadku głównej kamery także aparat do selfie radzi sobie podobnie jak rok temu. W porównaniu z głównym aparatem widać różnice w jakości, ale w przypadku takich zastosowań jak selfie i tak jest nieźle.

LG K10 (2017) selfie szeroki kąt
Selfie wykonane na dworze

LG K10 (2017) selfie szeroki kąt
Selfie w pomieszczeniu

Bezpośrednie porównanie nie jest tutaj proste, bo mamy inny obiektyw, dość dodać, że zdjęcia selfie (lub groufie) na bardzo szerokim kącie to coś co spodoba się sporej liczbie użytkowników przedniej kamerki.

Jakość filmów

LG K10 (2017) wykonuje filmy w maksymalnej rozdzielczości FullHD z klatkarzem 30 kl/s. W trakcie filmowania możemy skorzystać z autofokusa, ręcznie poprawić punkt ostrości lub zablokować ja na wybranym motywie.

We znaki daje się tutaj brak stabilizacji, co widać na załączonych filmikach, wykonanych w różnych warunkach oświetleniowych. Producent zdecydował się na podkręcenie ostrości i kontrastu krawędzi, co powoduje, że filmy na ekranie smartfona czy w okienku YouTube wypadają świetnie. Ale gdy je powiększymy do rozmiaru ekranu komputera widać ewidentnie, że brakuje im szczegółów, które zjada kompresja (pomimo sporej przepływności 16 Mbps).

Podsumowanie

LG K10 (2017) zastępuje ubiegłoroczny model i jest najwyżej pozycjonowaną propozycją z budżetowej serii LG K. W tegorocznym modelu nie ma rewelacji, niemniej na plus można zapisać, że są tylko poprawki, nic się nie pogorszyło. Nadal będziemy mieli ekran HD, jednak bardzo dobrej, o ile tak można powiedzieć, jakości, ale też niezbyt jasny. Wydajność się poprawiła i z pewnością część użytkowników to dostrzeże, aczkolwiek na komfort nie ma to wielkiego wpływu.

LG K10 ekran schody

Smartfon ewoluował, w dobrym tego słowa znaczeniu, szkoda tylko że nie wszędzie tę ewolucję docenimy. Szerokokątny obiektyw przedni to dobra propozycja, podobają mi się też zmiany we wzornictwie i system Android 7.0 Nougat już na dzień dobry. Niestety polski klient otrzyma wariant LG K10 (2017) bez czytnika linii papilarnych. A przecież bezpieczeństwo to zagadnienie, które przecież nie zna granic.

Ubiegłoroczny LG K10 nie miał słabych stron, nie był też wybitny, po prostu dobrze wywiązywał się z przypisanego mu zadania - miał przyzwoity aparat, dobry czas pracy na baterii. Smartfon, który można polecić i potem tego nie żałować. LG K10 (2017) kontynuuje ten trend.

LG ma sposób na popularność, ale konkurencja nie śpi

Stary LG K10 był popularny w ofertach operatorskich i w tym roku będzie zapewne podobnie. LG nie bez powodu mówi, że to smartfon, który pewnie kupisz Ty lub twój znajomy.

LG K10 (2017) pudełko

Bo choć smartfony ewoluują, a w kwocie rzędu 1500 zł dostaniemy dużo więcej, to klienci nadal oczekują niezbyt drogich (czyli sporo poniżej 1000 zł) propozycji od uznanych marek jak LG z najnowszą wersją systemu operacyjnego. A te zapewniają producentom gro dochodów.

Na otwartym rynku konkurencja jest dziś spora i LG K10 (2017) mimo predyspozycji, by być hitem, na sukces będzie musiał „zapracować”.

Plusy i minusy urządzenia:

  • Android 7.0 wprost z pudełka
  • dobry czas pracy na baterii
  • wyraźny ekran HD
  • ładne wzornictwo
  • przyzwoita wydajność
  • obsługa LTE Advanced
  • szerokokątny aparat przedni
  • brak szczególnie słabych stron
     
  • ekran powinien być jaśniejszy
  • tylko jednozakresowe Wi-Fi
  • nie ma czytnika linii papilarnych (polska wersja)
  • zbyt mało szczegółów w filmach FullHD
  • zdjęcia w słabym oświetleniu powinny być lepsze

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    R2rr0
    "Na otwartym rynku konkurencja jest dziś spora i LG K10 (2017) mimo predyspozycji, być hitem, na sukces będzie musiał „zapracować”."

    Trochę nie rozumiem, gdzie te predyspozycje skoro nawet w polskich sklepach mamy pierwszy z brzegu Redmi Note 3 ze Snapdragonem 650 i ekranem Full HD za jakąś stówkę więcej? Czemu w tabelce na pierwszej stronie nie ma jego a jest Galaxy A3 (2017)? Bo dwa razy droższy od tego LG i to lepiej wygląda?

    Poza tym zdanie które zacytowałem trzeba chyba poprawić, czegoś w nim brakuje. Cały tekst ma zresztą trochę literówek i powtórzeń, zwłaszcza na ostatniej stronie. Fotki za to fajne.
    10
  • avatar
    st4lk3r
    Dziwna rozdzielczość '2440 x 1560'. W jakim modelu zastosowano taki wyświetlacz? ;)
  • avatar
    Tchorg
    Fajną ma obudowę, czarny z mosiądzem czy złotem, lobię.

    Ja właśnie się zastanawiam nad kupnem telefonu, mój Ku990 ma już dość :D.
    Na razie mi lideruje Honor 7 Lite, najtaniej idzie go kupić za 720złoty, czy może ktoś z was zapoda jakąś opcje nie odbiegając daleko od ceny 800złoty.

    2xsim(Areo+Pley), monitor 1080p. To mi najbardziej pasuje.
    i jego parametry są bardzo zadowalające.

    Głownie chce go do przeglądania internetów, jako GPS i żeby robił jako tako zdjęcia bo się przydaje do robienia zdjęć książek.
    Cała reszta w sumie mie nie interesuje ale też nie chce kupować całkowitego Kartofla.

    A i z ekranem 1080p może przetestuje jakiś biedny VR a 720p to chyba za biednie.
  • avatar
    BluePandoraBox
    po wpisie że polska wersja jest przycięta tutaj o czytnik paluchów, w G6 o DAC i ładowanie bez przewodowe stwierdziłem że skoro LG ma w pompie nasz rynek to nie warto czytać co ich sprzęt jest wart tylko od razu skasować i odradzać wszystkim
    nie szanują kupujących i sami wybierają kto może dostać lepiej wyposażonego fona z ich logo, najlepiej postąpić podobnie, zagłosować portfelem ale na innego producenta który takich cyrków nie robi
  • avatar
    Barubar24
    Nie bez znaczenia jest też fakt oferowania LG K10 (2017) już na samym początku (zresztą jakże mogłoby być inaczej) z systemem Android 7.0 Nougat

    ....

    zresztą jakże mogłoby być inaczej ... no jak widać po Samsungu A5 2017 może byś inaczej.