Myszki

Logitech G9 - Wady i zalety

Kazdy z nas musi używać jakiegoś gryzonia do sterowania różnej maści "maszynami do zabijania" w naszych ulubionych grach. Jak zawsze przychodzi nam do głowy pytanie "Czy warto wydać dużo kasy i mieć spokój, czy może coś tanszego wystarczy".
Odpowiedź jest tylko jedna - WYDAJ DUŻO :) Myszkę zwykle się kupuje na długie lata, człowiek się do niej przyzwyczaja i czuje pewną niechęć jak musi mysleć o ponownej wymianie.

Byłem szczęśliwym użytkownikiem myszki Logitecha (MX 510), która mnie przyzwyczaiła do dość dużej masy i sporych, aczkolwiek dobrze wyprofilowanych kształtów. Zastanawiałem się czy wybór produktów Razer, które są dość płaskie, będzie dobrym ruchem - po paru szybkich testach doszedłem do wniosku że nie. Potrzebowałem czegoś: masywnego, dużego i regulowanym dpi. W ten oto sposób skonczyłem na Logitechu G9.

Ten produkt świetnie się sprawdza przy pracy - był to jeden z dwóch głównych wyznaczników. Pracuję bardzo często w Photoshopie i zależało mi na precyzji i podobnym działaniu do którego przyzwyczaiła mnie poprzednia myszka. Drugim wyznacznikiem były gry - głównie FPP (L4D, TF2, CS:S).

Przejdę do konretów. Informacje są chyba lepiej przyswajane, jeśli się je poda w prostych punktach :)

ZALETY

  • Wymienne obudowy - na fotkach (foto1) możecie zobaczyć iż myszka została dostarczona z dwoma różnymi obudowami, które można dowolnie wymieniać. Jedna jest chropowata, twarda w dotyku (ta mi przypadła do gustu) a druga taka typowa dla "nowoczesnych" myszek - tj. jakby gumowana, satynowa.
  • Rolka przesuwania - Bardzo wygodna rolka z technologia MicroGear. Można sobie ją ustawić wedle życzenia - luźno-kręcąca się, bez żadnych oporów, albo przeskakująca co kawałek - "schodkowo" :) Nie do końca wiem jak wam to wytłumaczyć :) Ale sprawdza się i każdy może wybrać to co lubi.
  • Zmień sobie wagę ! - Wiele myszek już daje możliwość ustawienia wagi według własnych preferencji. Tak samo jest z tym Logitechem. Mamy do wyboru łącznie 8 ciężarków (4x4g i 4x7g). Do myszki można wsadzić maksylnie 4 sztuki (foto2). Można jej masę zwiększyć aż o 28g - i to jest tylko ile mi trzeba było do wygodnej pracy / gry :)
  • Zmiana dpi w locie - Pomiędzy lewym przyciskiem a wyświetlaczem profilu jest przycik + i -, którymi możemy sobie regulować DPI, które wczesniej ustawiliśmy dla danego profilu. Od 200 do 3200dpi.
  • Profile użytkownika - W oprogramowaniu można skonfigurować różne profile dla naszej myszki - zależnie od gier, albo po prostu ręcznie można zmienić profil na inny, zapamiętany - gdzie będziemy mieli dostępne inne ustawienia dpi a przyciski beda spełniać inne funkcje.Osobiście używam tylko jednego profilu ale mam 3 ustawienia dpi.
  • Różne kolory profili - Można ustawić różne kolorki wyświetlacza, dla różnych profili - nawet różowe jesli ktoś ma ochote. Kolorów jest "trochę" a tak naprawdę, żeby było widać różnice między nimi, jest ich z 15.
  • Boczne przyciski - już do nich przywykłem za czasów MXa. Widziałem pare myszek, w których te przyciski były albo dziwnych kształtów albo w złym miejscu... tutaj sa perfekcyjne !

WADY

  • Przycisk zmiany profilu - jest umieszczony pod myszką. Troszkę irytujące jest podnoszenie myszki i wyciskanie, lekko ukrytego przycisku. Prawdopodobnie dlatego nie używam różnych profili.
  • Ścierające się obudowy - obudowy "gumowanej" nie używam obecnie, ale w MXie takie coś po prostu się wyciera pod palcami po jakimś czasie - niestety. Używam "twardej" obudowy, ale już pod kciukiem widze że się starł kawałeczek - miałem nadzieje że tak się nie stanie :(

Jak widać, myszka specjalnie dużo wad nie ma. Profile można ustawić w oprogramowaniu by się zminiały automatycznie, zależnie od otwieranej aplikacji. Problem ścierających się obudów dotyczy chyba wszystkich myszek, które nie są "zwykłe w dotyku".

Tak czy siak, myszka jest naprawdę super, bardzo wygodna - zwłaszcza jeśli ktoś lubi większe gryzonie, a jej lekko kanciaty kształt w ogóle w niczym nie przeszkadza - świetnie wyprofilowana.
Nie miałem z nią żadnych problemów. Super się sprawdza do pracy w Photoshopie - obecnie mam ją ustawiona na 1000dpi w systemie i jest to optymalna rozdzielczość.
W grach używam 2400 albo 2800 - nie widze potrzeby do wykorzystywania maksymalnego 3200dpi. Oczywiście jej zakup nie gwarantuje samych headshotów, ale napewno w tym nieco pomaga. Brak przeskoków, świetne przyśpieszenia i w ogóle - miodzio ;) Wszystko i tak można ztuningować, bo oprogramowanie dostarczone do myszki daje nam możliwość ustawienia praktycznie wszystkiego.

Zdecydowanie polecam ten sprzęt każdemu graczowi, który szuka nowego, dobrego "gryzonia" a design i płaskość produktów Razera mu nie do końca odpowiada.

Wyboru dokonałem analizując: Logitech MX518, M$ Sidewinder, Razer Lachesis

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Darxis
    0
    Mam tą myszkę i bardzo polecam!!!
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      ja tak samo bardzo ja polecam lepszej nie znajdziecie na rynku a obudowa mi sie nie sciera.
      • avatar
        Thorin49
        0
        No a ja właśnie zastanawiam się między G9/G9x, Razer Lachesis, Razer DeathAdder i MS SideWinder... I jestem w kropce bo nie wiem, którą wybrać :P
        • avatar
          mgkiler
          0
          Pewnie mnie wysmiejecie. Mam myszke Microsoft ktora uzywam juz 9 lat. Dalej dziala.

          Tak. Wiem ze wiekszosc graczy by nia pogardzilo.
          Naszczescie nie jestem zapalonym graczem.

          Chociaz trzeba bedzie niedlugo kupic lepsza myszke.
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Jak dla mnie spoko :D wszystko jasne i na temat- coraz bardziej zbliża mnie do G9. Jestem tego samego zdania lepiej wydać raz dość sporo i mieć coś naprawdę wysokich lotów.
            Pozdrawiam
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Pomimo wyższej ceny dla mnie lepsza jest jednak Razer Mamba. Ale daje 9+/10 ;)