Sprzęt do gier

Natec Genesis HX77 vs Genius Cavimanus HS-G700V - test słuchawek dla graczy

z dnia
Krzysztof  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Krzysztof
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Dzięki coraz szybszemu rozwoju e-sportu, pojawia się na rynku coraz więcej akcesoriów dla graczy.

 

 

Wstęp

Dzięki coraz szybszemu rozwoju e-sportu, pojawia się na rynku coraz więcej akcesoriów dla graczy. Gry komputerowe wymagają od użytkowników coraz więcej umiejętności. Pojawia się też ogromna rywalizacja między graczami. I właśnie przez to, sięgamy po coraz to lepsze rozwiązania, które mają pomóc odnieść nam sukces na wirtualnym polu walki.

miniRecenzja
wyróżniona!

 Jednym ze sposobów na poprawienie swojej skuteczności, jest zastosowanie specjalnych słuchawek, które pomogą nam zwyciężać. Właśnie dzięki dobremu wykorzystaniu naszego zmysłu słuchu, możemy szybko odnaleźć pozycję naszego wroga - stajemy się myśliwym i tropimy, a nie zwierzyną. 

 Marek na rynku jest mnóstwo - produkty testowane przeze mnie pochodzą od firmy Natec i Genius. Natec stworzył specjalną markę "Genesis" - czyli produktów dla graczy, produkty z tej serii pojawiły się na polskim rynku jesienią 2011 roku.  Genius również ma utworzoną specjalną nazwę dla swych gaming’owych produktów - GX Gaming, w serii tej nazwy słuchawek pochodzą od różnych gatunków skorpionów.

W tej mini-recenzji spróbuję pokazać wszystkie wady i zalety dwóch testowanych produktów. Zapraszam do czytania ;)

  Dane techniczne podane przed producentów

 

  Natec Genesis HX77 Genius Cavimanus HS-G700V
Pasmo przenoszenia głośników 20 Hz - 20 kHz 20 Hz - 20 kHz
Czułość głośników 105 dB 95 dB
Pasmo przenoszenia mikrofonu 30 Hz - 16 kHz 100 Hz - 10 kHz
Czułość mikrofonu 56 dB 39 dB (+ - 3)
Wbudowane głośniki przedni, środkowy, tylni i niskotonowy - po obu stronach głośniki o rozmairze 40mm umieszczone tradycyjnie, po jednym na stronę
Długość kabla 2,5 m 2,5 m
Inne cechy: wibracje i podświetlenie wibracje i podświetlenie

Nie opisuję impedancji głośników (oporu), ponieważ testowane słuchawki "napędzane", są przez wbudowane karty muzyczne (konstrukcja USB), więc ich opór dla użytkownika nie jest ważny. (Opór, w dużym uproszczeniu, mówi nam o tym czy dane słuchawki będą dobrze zasilane przez naszą kartę muzyczną) - ale tutaj jest wbudowana i dostosowana przez producenta. 

  Trochę teorii

Słuchawki firmy Natec, są słuchawkami 5.1 - to znaczy, że posiadają po kilka małych głośników w jednej słuchawce (przedni, tylny, centralny i basowy). W przypadku produktu Genius, zwanego "virtual 7.1", nie mamy realnie kilku głośników. Producent twierdzi, że jest to tzw. symulowany dźwięk 7.1 - są to jedynie słuchawki stereo, lecz ze znacznie większymi głośnikami. Efekt przestrzenny uzyskiwany jest tutaj poprzez odpowiednie sterowanie fazą (efekt surround). Dzięki takiemu zabiegowi możemy sprawić, że głośniki zaczną grać bardziej na "zewnątrz", lub "do środka" - w zależności od potrzeb. 

Czyli ogólnie o słuchawkach:

Pasmo przenoszenia - zakres częstotliwości działania głośników. Producenci podają zazwyczaj dane, które nie są poparte żadną specyfiką mierzenia - z tego powodu podawane wyniki nie są wiarygodne. Inaczej by było, gdyby narysowano wykres - głośność (db) / częstotliwość (hz) - niestety nie wszyscy producenci takie tworzą.

Impedancja - opór głośnika, nie wpływa na jakość dźwięku. Jest to po prostu informacja, czy wzmacniacz słuchawkowy będzie w stanie zasilić słuchawki, czy też nie. Gdy słuchawki mają zbyt duży opór to wzmacniacz nie mógłby zasilić poprawnie przetworników. W odwrotnym przypadku - gdy mamy zbyt maly opór mogłoby dojść do uszkodzenia wzmacniacza, bądź samych głośników (choć w przypadku słuchawek jest to mało prawdopodobne). Ale, jak już wspomniałem, w przypadku urządzeń na USB, nie są nam te dane potrzebne - mamy tutaj wbudowane karty muzyczne. 

Rodzaj magnesu - neodymowe (w porównaniu do ferrytowych) są mniejsze, ponieważ są mocniejsze - jest to praktycznie jedyna różnica. Producenci wiedzą co robią, dlatego wszystko dostosowują. 

USB vs Jack -  wszystkie słuchawki na USB wyposażone są we własne karty muzyczne, których rolą jest przekształcenie dźwięku z postaci cyfrowej na analogową. Słuchawki korzystające ze złącza jack, podłączamy do zewnętrznej karty muzycznej - np. w PC, skąd sygnał już w postaci analogowej trafia do naszych przetworników (głośników).

Aby słuchawki zagrały jak najlepiej - należy je choć trochę "wygrzać/dotrzeć". Wszystkie głośniki potrzebują nieco czasu na dojście do odpowiedniego poziomu. Z nimi jest jak z winem- im starsze, tym lepsze ;)

Dane podawane przez producentów zazwyczaj nie mówią zwyklemu konsumentowi kompletnie nic. Dlatego praktycznie jedynym i najlepszym sposobem na ocenę możliwości słuchawek, jest zdanie się na opinię innych (np. testy), jednocześnie mając swój typ (zamknięte/otwarte, małe/duże, nauszne/douszne), który nam najbardziej pasuje (w zależności od wymagań), bądź sprawdzenie samemu - np. w sklepie.

  Zawartość opakowania

 Natec Genesis HX77

 

 Słuchawki firmy Natec zapakowane są w pudełko w formie walizki (w sumie ciekawe), a nie jak mnóstwo produktów na rynku - w blister.  

 

W zestawie dodatkowo otrzymamy instrukcję obsługi oraz płytę ze sterownikami. Co cieszy - są tylko dwie części:  polskojęzyczna i anglojęzyczna, więc dużo szukać nie trzeba ;) 

 Cavimanus HS-G700V

 

 

Słuchawki Genius'a zapakowane są również w kartonowe opakowanie. Przód zasłonięty był zdjęciem słuchawek, ale możemy go odczepić (przedni kartonowy "panel" przyczepiono za pomocą rzepów widocznych na narożnikach). Wtedy ukażą się nam słuchawki za przeźroczysta folią. 

W zestawie sprzedażowym znajduje się jeszcze instrukcja, razem z płytą ze sterownikami - wszystko jest też w naszym ojczystym języku (i nie tylko).  Szkoda, że obaj producenci zapomnieli o pokrowcu do przenoszenia.

 

  Budowa, wygląd i jakość wykonania

 Natec Genesis HX77

 

Słuchawki, po wyjęciu z kartonowego opakowania, ukazują się nam na plastikowej formie/podstawce. Pierwsze, co "rzuca się w oczy", to ich dość duża waga - według mojej chińskiej wagi kuchennej - prawie 300g, a z pilotem i kablem - 382g. Przykładowo cała masa moich prywatnych słuchawek Sony to - 183g. Więc dla nie różnica była odczuwalna. 

Wtyczka USB nie jest pozłacana, natomiast sam kabel jest opleciony - dzieki czemu powinien być dość wytrzymały. Wygodą jest również zastosowany rzep, aby móc szybko zwinąć kabel do odpowiedniej długości.

  

Pilot to jednocześnie karta muzyczna. Dzięki temu urządzeniu możemy sterować pracą słuchawek: mamy możliwość wyciszenia dźwięku, wyłączenia mikrofonu oraz sterowania głośnością za pomocą dwóch przycisków (co daje nadzieję na mniej awaryjną pracę - potencjometry lubią się psuć). Do informowania użytkownika o włączonych funkcjach wykorzystano diody LED. Jest to, co prawda, dobre rozwiązanie, ale jak na mój gust świecą one zdecydowanie zbyt mocno. 

 

Z boku pilota znajduje się funkcja włączenia wibracji i podświetlenia słuchawek - do wyboru są dwa poziomy mocy wibracji.

 

Mikrofon ze słuchawek jest wypinany, dzięki temu nie będzie nam przeszkadzać w rozgrywce - jeżeli go nie potrzebujemy. Do tego jest wystarczająco sztywny, a jednocześnie elastyczny, więc łatwo go dostosować do własnych potrzeb. 

 

Same słuchawki, prócz tego, że są nieco ciężkie, to obszyte są dość nieciekawym materiałem, który dość szybko się ściera. Dodatkowo zastosowana konstrukcja ma nam ułatwić ich przenoszenie - nie wiem czy to dobry pomysł, patrząc na ich wagę i użyty plastik. Teoretycznie ma nam to pomóc, ale dlatego, że obracają się w każdą stronę, to bałbym się o odłamanie słuchawki. Jeśli chodzi o ucisk - te słuchawki mają dość miękką gąbkę, a do tego nie uciskają zbyt mocno głowy. Pałąk nie jest sztywny - jest elastyczny.  Niestety, nie mam pojęcia, co to za materiał, bo nie wygląda na klasyczny plastik.

 

  

Słuchawki wyposażone są w wielokolorowe podświetlenie. Jak wygląda ono w praktyce pokazane jest na poniższym filmie:

 Genius Cavimanus HS-G700V

 

Słuchawki Genius'a, co prawda, również nie należą do najlżejszych (masa w okolicach 360g), jednak sprawiają wrażenie znacznie lepiej wykonanych. Na pałąku znajduje się gąbka, a muszle obszyte są sztuczną skórą. Dzięki temu powinny zachować swoją "świeżość" na dużo dłużej. Muszle słuchawek dociskane są do głowy mocniej niż w przypadku Natec'a, dodatkowo w Cavimanus'ie są one twardsze.

Wtyczka USB w tych słuchawkach wygląda na pozłacaną. Natomiast sam kabel nie jest opleciony, za to jest dość gruby i sztywny. Szkoda też, że nie ma prostej możliwości skrócenia go.

 

Producentowi należy się pochwała za zastosowanie metalowego rdzenia w pałąku - takie rozwiązanie, co prawda, uniemożliwia składanie słuchawek, ale za to znacznie wzmacnia je. Dzięki temu spada ryzyko ich uszkodzenia. 

 

Na lewej słuchawce  znajduje się całe sterowanie słuchawkami - nie mamy tutaj pilota. Za pomocą potencjometru regulujemy głośność, natomiast przycisk obok służy do włączenia wibracji (brak wyboru jego mocy). Widoczny jest też element (niebieska dioda LED), który świeci - mruga  ;) Jak widać- słuchawki bardzo mocno odbijają światło - przez ten połysk, niestety, widoczne są bardzo dobrze wszelkie odciski palców.

 

Mikrofon w tych słuchawkach jest wysuwany. Uruchamia się sam, zaraz po wysunięciu. Nie ma do niego żadnych przycisków itp. Moim zdaniem jest to bardzo estetyczne i wygodne.

 

  Wideo ze słuchawkami - wygląd zewnętrzny

Może nie są to nagrania z niewiarygodnie dobrym obrazem, ale postanowiłem dodać je, aby móc więcej pokazać. 

Genius Cavimanus HS-G700V

 

 Natec Genesis HX77 

  Sterowniki

Oba zestawy słuchawek wyposażone są w karty muzyczne C-media. Dlatego widoczne są w panelach zarządzania kartami ogromne podobieństwa. Co jeszcze zdążyłem zauważyć - w przypadku przyciszenia słuchawek firmy Natec - przyciszamy również głośność systemową. W przypadku Genius'ów przyciszamy dźwięk tylko na samych słuchawkach (zapewne już w torze analogowym).

Cechy wspólne:

Panele zarządzania kartą praktycznie niczym się nie różnią. W obu przypadkach mamy zakładki u góry i wybierane opcje na dole - często nawet takie same. Wyjątkiem tak naprawdę są : pierwsza i ostatnia karta ustawień. No i nazwa urządzenia na górnym pasku ;)

Zakładka mikser:

Ta zakładka umożliwia nam ustawienie poziomów głośności dla słuchawek i mikrofonu .

Zakladka efekt:

 

Po lewej stronie możemy dodawać tzw. efekty środowiska, które mają nam zmodyfikować nieco dźwięk- przykładowo do wyboru są: salon, jaskinia, korytarz itp . Po prawej stronie znajduje się korektor - możemy skorzystać z gotowych ustawień, lub samemu go dostosować, a później zapisać ustawienia.

 Zakładka Karaoke/Magic Voice:

 

 

Po włączeniu tej funkcji, możemy wykorzystać mikrofon, nie tylko do nagrywania dźwięku, lecz też bezpośrednio do jego odtwarzania. Dodatkowe możliwości to dodane echa, zmiana tonacji i funkcja eliminacji wokalu. Zabrakło jednak możliwości usunięcia szumów.

Różnice:

   Natec Genesis HX77 

W przypadku tych słuchawek pojawił się mały problem - sterowniki nie chciały się zainstalować na systemie Windows 8 (zainstalowały się jakieś uniwersalne pod USB). Dlatego skorzystałem z pomocy menadżera urządzeń, aby wgrać sterowniki z płyty. Niestety - przez takie rozwiązanie nie można korzystać z panelu zarządzania wbudowaną karta muzyczną. Postanowiłem więc użyć "trybu zgodności", tym razem wszystko się zainstalowało, ale okazało się, że nie wszystko działa - w ogóle nie wykryto mikrofonu. Z tego powodu zmuszony byłem skorzystać z innego komputera mającego Windows 7.

Sterowniki dodane przez producenta można instalować na : Windows 7, Vista i XP. Mam nadzieję, że odpowiednie oprogramowanie na Windows 8 również się pojawi. 

Zakładka ustawienia glówne:

 

W tym miejscu mamy do wyboru tryby, w jakich mają grać nasze słuchawki: 2,4,6, lub 8 kanałów. Słuchawki mają fizycznie dostępne 6 kanałów, ale sterowniki dają możliwość emulacji- aż 8. Po prawej stronie możemy przetestować głośniki (kanały) oraz zmodyfikowaćich głośność.

Zakładka informacje: 

 

W tym miejscu widoczne są informacje o sterowniku. 

 

   Genius Cavimanus HS-G700V 

Podobnie, jak w przypadku słuchawek firmy Natec, sterowniki na płytce razem z Windows 8 nie działają. Dlatego postanowiłem udać się na stronę producenta. No i jak się okazało: odpowiednie oprogramowanie jest dostępne do pobrania i to od dłuższego czasu. 

 

Zakładka  ustawienia główne:

 

W tym miejscu pokazana jest droga dźwięku- od samego komputera, aż do słuchacza. Na samym początku mamy do wyboru ilość kanałów "płynących" z komputera do karty muzycznej w słuchawkach. Później jest opcja włączenia trybu DSP (możliwości skorzystania z procesora obróbki dźwięku, który dodaje efekt przestrzenny) - po kliknięciu ikony, obok napisu "tryb DSP" - pojawi się możliwość regulacji poziomu dźwięku każdego z kanałów.

Na dole pojawia się tester kanałów i na końcu wyjście na głośniki słuchawek (już analogowe) - jak wiadomo są tylko dwa przetworniki i tego nie zmienimy.

Zakładka informacje:

 

Wszelkie informacje o sterownikach.

 

Zalecane ustawienia dla dźwięku:

Jak wiadomo- muzyki, dla jak najlepszego odsłuchu, należy słuchać na głośnikach stereo - w tym trybie zapisywane są utwory dźwiękowe. Natomiast wiele filmów oferuje dźwięk 5.1, a i w gry również fajnie byłoby pograć, korzystając z dźwięku przestrzennego - dlatego w zależności od tego, co robimy, należy zastosować odpowiednie ustawienia. Na potwierdzenie informacje od producenta:

 

 

  Platforma testowa

Testy przeprowadziłem na moim profilowym komputerze z użyciem portów USB 2.0 oraz na systemach Windows - 7 i 8: 

 

  • Procesor: AMD Athlon II X3 440 3,0 GHz - chłodzony przez Cooler Master TX3
  • Karta graficzna: nVidia EFGA GeForce 9800 GT
  • Dyski twarde: Hitachi Deskstar 7K 1000 GB, oraz  Samsung 160GB
  • Płyta główna: GIgabyte   GA-MA78LM-S2 - chipset AMD 760G 
  • Pamięć RAM: DDR-2 667 3 GB - GOODRAM 2+1 GB
  • Zasilacz Modecoom Feel III 500W

 

  Testy mikrofonu

Testowane mikrofony nie wyróżniają się niczym ciekawym. Są to zwykle proste urządzenia do prowadzenia rozmów. Abyście mogli ocenić w pełni możliwości mikrofonów w słuchawkach (z opisu ciężko to wywnioskować), przygotowałem nagrania testowe. 

 Genius Cavimanus HS-G700V

 Natec Genesis HX77  

Mikrofon w słuchawkach Natec Genesis HX77 ma widoczne większe szumy przy maksymalnej głośności. W panelu zarządzania kartą muzyczną w słuchawkach Genius Cavimanus, możemy dodatkowo pogłośnić dźwięk, korzystając z podbicia mikrofonu, ale nawet wtedy, szumy nie są aż tak odczuwalne. Co do naturalności dźwięku - jest tak, jak w innych mikrofonach w słuchawkach tej klasy.

 

  Testy odsłuchowe

  Gry 

Jak wiemy, testowane słuchawki zostały opracowane głównie pod kątem jak najlepszych doznań dźwiękowych w grach. Dlatego zacznę właśnie od testów słuchawek pod kątem zastosowania w tym "sporcie". 

Do testów wykorzystałem gry:

  • Dirt 2
  • Crysis 2

 

Zanim zacząłem testować słuchawki w rozgrywkach - ustawiłem wszystkie opcje według zaleceń producentów, czyli dla obu słuchawek ustawiłem tryb 8-kanałowy. Aby wzmocnić doznania oczywiście włączylem wibrację. 

Grając na słuchawkach Genius'a można zauważyć, że producent bardzo mocno położył nacisk na symulację kinowego dźwięku (czasem aż przesadza i pojawia się buczenie), co do pozycjonowania - nie jest tak dobre jak w przypadku Natec'a, który znacznie bardziej ułatwia odnalezienie pozycji wroga - czuć, że prawdziwe 5.1 daje przewagę. Do tego Cavimanus'y mają słabsze wibracje, które znacznie częściej się uruchamiają - HX77 wibruje mocniej, ale praktycznie tylko przy strzelaniu. Odgłosy silnika również bardziej naturalne są na słuchawkach firmy Natec, konkurencyjne słuchawki za to bardzo mocno uwydatniają niskie tony. 

Niestety, w obu przypadkach, czasem dźwięk jest jakby "suchy". Wibracje również sprawiają, że dźwięk jest nieco inny w odbiorze - znacznie lepiej gra się z włączoną tą funkcją. Ogromny plus za bardzo dobre pozycjonowanie na słuchawkach firmy Natec i "uderzenie" wtedy, kiedy trzeba. Jak na mój gust, słuchawki marki Genius zbyt mocno buczą.

  Filmy

 Do testów filmowych również wykorzystałem wibracje i dźwięk przestrzenny. 

Tym razem, jak na mój gust, nieco lepiej wypadły słuchawki firmy Genius. Nie są to ogromne różnice, ale jednak coś tam jest. Co trzeba zauważyć - wibracje na tych słuchawkach były  dość mocno odczuwalne. Jednak w grach nie dało się tak tego wyczuć. HX77 grają bardziej na "kopnięcie", w filmach częściej jednak przydają się niskie tony - choć Cavimanus ma ich czasem nazbyt dużo.

Po wyłączeniu wibracji oba testowane zestawy słuchawkowe utraciły na... basie. Nie, że wibracje symulują tony niskie, ale brzmienie jest całkiem inne. Nawet w panelu testującym, na wyłączonych wibracjach nie działał subwoofer.  Słuchawki firmy Natec grają z większą równowagą, natomiast Genius gra bardzo gęstym, często trochę nieczytelnym basem, ale z reguły własnie z uwydatnieniem wszystkiego, co ma choć trochę tonów niskich. 

  Muzyka 

 

 Do testów użyłem programu AIMP3

Wykorzystane utwory to:

  • Płyta CD Audio - Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium
  • Muzyki w formacie FLAC - Schiller Ruhe.
  • Zwykłych MP3 320kb/s - Rammstein, Ice Cube i Lil Jon
  • Trochę spokojniejszej muzyki - Gotard i inne 3LoopElite

Aby móc jak najlepiej ocenić możliwości dźwiękowe recenzowanych słuchawek w muzyce, należało zmienić ustawienia dźwięku - z przestrzennego na stereo.  Dodatkowo postanowiłem wyłączyć wibracje, które potrafią dosyć mocno zmienić barwę dźwięku. Inne ustawienia jak korektor, również zostawiłem w standardowym trybie.

Zacznę od opisu muzyki Red Hot Chilli Peppers  i Rammstein'a:

Od samego początku dało się zauważyć, że te słuchawki nie zostały stworzone z myślą o muzyce. Choć w grach dają sobie świetnie radę, to tutaj widoczne są ich braki - być może spowodowane właśnie zintegrowanymi układami dźwiękowymi.

Słuchawki firmy Natec mają widoczne, dziwne wysokie tony, coś z nimi jest nie tak - są jakby zagubione. Bas również nie należy do potężnych - jest po prostu poprawny i delikatny. Po podpięciu słuchawek Genius'a wszystko się zmienia - ale nie jestem w stanie określić czy na lepsze, czy na gorsze - całkiem inne brzmienie, momentami pojawia się... delikatne buczenie, lub taki efekt tunelu/echa. Wysokie tony choć są wyraźniejsze, to w dalszym ciągu sa nieco zagubione, natomiast niskie są zdecydowanie rozmyte - Geniusy jakby nie patrzeć, bardzo mocno uwydatniają niskie rejestry kosztem ich jakości.

Gotard i Schiller i 3LoopElite:

Mając na uszach HX77 - mam wrażenie, że wszystko jest jak najbardziej w porządku, choć nie mamy tutaj niebywale wiele ukazanych szczegółów, to wydaje się, że radzą sobie lepiej, niż konkurencyjne Cavimanus'y. Choć dźwięk jest trochę "suchy", to nie rozmywa się on tak, jak w przypadku konkurenta. Genius do tego strasznie atakuje słuchacza sopranem - który jest tutaj zbyt mocno wyeksponowany i niepoprawny - w tym przypadku jestem za słuchawkami Natec'a, który jest o wiele bardziej naturalny.

Ice Cube i Lil John:

W tych utworach znalazło się bardzo dużo głębokiego basu. Dlatego tutaj najważniejszy jest właśnie ten element.

Kolejny raz nieco lepiej wypada Natec, który jest bardziej naturalny, szczególnie w wysokich rejestrach dźwięku, czasem nawet zdarza mu się uderzyć z odpowiednią mocą - można powiedzieć, że jest jak najbardziej poprawnie. Genius zdecydowanie bardziej uderza basem - choć trochę rozmytym. Wysokie tony jak poprzednio - niezbyt poprawne. 

 

  Inne cechy 

Wibracje: po właczeniu wibracji odnosi się wrażenie uzyskania mocniejszych basów. Co cieakwe - tester głośników w panelu, na wyłączonych wibracjach nie potrafił uruchomić testu subwoofera.

Dopasowanie: słuchawki firmy Natec mogą nam spaść z głowy przy gwałtowniejszych ruchach.

Jakość wykonania:  plus dla firmy Genius, słuchawki wydają sie o wiele bardziej trwałe

Jakość dźwięku: moim zdaniem lepiej wypadają tutaj słuchawki HX77  - szczególnie w grach, gdzie z ich pomocą bardzo łatwo zlokalizować przeciwnika.

Wygoda obsługi: sterowanie głośnością, wygodniejsze jest na słuchawkach Genius Cavimanus, niż na Natec Genesis HX77. Do tego mikrofon automatycznie się wyłącza po schowaniu - w słuchawkach firmy Genius.

Tłumienie dźwięków: w obu przypadkach jest w normie, ale bez cudów 

  Podsumowanie

  Testowane słuchawki skierowane są do graczy - i wszystko się zgadza. W tych zastosowaniach wypadają bardzo dobrze. Natomiast dla osób, które mają zamiar słuchać na nich muzyki, odradziłbym je i zaproponował coś, co nie ma własnej karty muzycznej (wtedy zapłacimy za same słuchawki, bez dodatków).

Moim zdaniem w grach wypadają one bardzo dobrze, szczególnie Natec. Choć ten może się nieco szybciej zużyć (zastosowane materiały). Bardzo ciekawe są efekty wibracji na obu testowanych słuchawkach - w grach wydają się przydatne, a i dają dużo frajdy. Co do podświetlenia : jak na moje oko wydaje się zbędne, ale zawsze to lepiej wygląda - szczególnie w gronie znajomych. Po dłuższym czasie ich używania, stwierdzam, że jednak ich waga nie jest uciążliwa, choć wolałbym, żeby były one nieco lżejsze

Mikrofony w rozgrywkach są potrzebne, to oczywiste, że wygodniej się rozmawia, niż pisze, szczególnie podczas gry. Ich jakość również wydaje się w normie - bez problemu się usłyszymy.

Podsumowując, oceniam je na 4 gwiazdki : głównie ze względu na to, co oferują w grach, choć Genius nieco gorzej wypada (lokalizowanie przeciwników na Natec'u to czysta przyjemność), to jednak jest lepiej wykonany i wygodniejszy. Obu zestawom zabieram 1 gwiazdkę głównie za ogólną jakość dźwięku, bo z tym jest przeciętnie (biorąc pod uwagę ich cenę i porównując do standardowych zestawów bez kart muzycznych).

  Natec Genesis HX77
 

Plusy: 
 bardzo dobre pozycjonowanie w grach
 wibracje i podświetlenie
 nieco lepsza jakość dźwięku


Minusy:
 średnia jakość muzyki
 sprawiają wrażenie delikatnych
 dziwny pogłos, gdy nic  nie słuchamy - zakłócenia z komputera, lecz są bardzo ciche

Cena: 199,99 zł w sklep.benchmark.pl

 

 

  Genius Cavimanus HS-G700V
 

Plusy: 
 dobre wykonanie i spasowanie
 wibracje i podświetlenie
 sterowniki do Windows 8


Minusy:
 średnia jakość dźwięku
 trochę zbyt twarde gąbki na muszlach

Cena: 219,00 zł w sklep.benchmark.pl

 

 Podziękowania dla redakcji benchmark.pl i firmy Genius za wypożyczenie sprzętu do testów ;)

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tomek Wilczyński
    Rzeczywiście, mogłeś do testów załatwić sobie jakiegoś CoDa :D Ale ogólnie muszę przyznać, że - mimo kilku drobnych literówek - recka jest bardzo profesjonalna. Widać, że się przyłożyłeś ;)

    Oczywiście plusik leci.

    PS Nareszcie porządny test w mr :D
  • avatar
    Bandyto3xx
    @wilkolak22 ,@gracz238
    Dzięki za pozytywną opinię ;)
  • avatar
    gracz238
    Bardzo dobra recka. Gry może niezbyt dobrane, ale ogół jest bardzo dobry. Domyślam się, że poświęciłeś na to dużo czasu :)

    Plusa oczywiście daję. Jedna z lepszych recek (oprócz kilku błędów :)) jakie się tutaj okazały w ostatnim czasie :)
  • avatar
    MalFurion
    plus
  • avatar
    Konto usunięte
    Śmieszne testowac słuchawki w grach typu Dirt 2.Już mogłeś przetestowac je w CoD 4,CS 1.6 lub innych grach FPS.
  • avatar
    PJSPP
    Ogólnie dobra recenzja - plus oczywiście. Jedno małe (duże?) ale: impedancja to nie opór (samo określenie "opór" zwykle oznacza "rezystancję"). Impedancja to zależność prądu i napięcia dla prądu zmiennego (opór/rezystancja - dla stałego). Jak zmierzysz rezystancję głośników to będzie inna, niż ich impedancja. Dokładniej: impedancja to wielkość zespolona. Jej część rzeczywista to rezystancja (opór czynny), a urojona to reaktancja (opór bierny). Więcej informacji można znaleźć np. w wikipedii. I tak np. gdyby głośnik działał w oparciu o idealną cewkę (głośnik magnetoelektryczny) to rezystancja wynosiłaby zero, a reaktancja ileś tam, czyli impedancja też tyle.
  • avatar
    warlock85
    Dobrze napisana recenzja, chociaż wydaje mi się bez sensu porównywanie słuchawek REAL 5.1 (8 głośników) ze słuchawkami STEREO (2 głośniki).
  • avatar
    Diego_90
    Recenzja jakoś mnie nie przekonała - słuchawki "4 gamers" i tak mało gier? Do tego brak konkretu z działu FPS.
    Popracuj nad fotami. Oceny wydają się zawyżone - za 200 zł można kupić już dużo rozsądniejsze słuchawki.