Smartfony

Wykonanie i ergonomia

z dnia

Egzemplarz, który otrzymałem do testów miał obudowę w jasnym, ostrym kolorze pomarańczowym. Zdecydowanie wyróżniał się z tłumu nudnych urządzeń utrzymanych w czarnej lub białej tonacji. Inną wersją kolorystyczną jest zieleń (równie ostra), ale jeśli ktoś ma bardziej konserwatywne podejście może wybrać obudowę czarną.

Najważniejsze jest jednak to, że w razie potrzeby cały tylny panel można zdjąć i wymienić na inny. Tym sposobem w ciągu kilku sekund z pomarańczowego telefonu zrobić możemy np. zielony i wzbogacić go zieloną tapetą, która idealnie skomponuje się z obudową.

Przód przykryty jest dość odpornym na zarysowania szkłem Gorilla Glass 3. Ramka wokół wyświetlacza jest czarna. Nie wbudowano w nią żadnych czujników (oświetlenia, zbliżeniowego). Brakuje też przedniego aparatu. Wszystko po to by Lumia 630 kosztowała jeszcze mniej niż Lumia 620.

Przyciski pojemnościowe również nie znajdują się w ramce. Wyświetlają się one bezpośrednio w interfejsie systemu Windows Phone 8.1.

Kąty widzenia wyświetlacza IPS są akceptowalne, ale do ideału im daleko. Zdecydowanie nie są one tak szerokie jak w dobrych ekranach Super AMOLED. Jasność maksymalna osiągała poziom około 475 cd/m2 (lx). Wyświetlacz ma 4,5 cala przekątnej i rozdzielczość 480x854 px, a więc szczegółowość jest dostatecznie wysoka (ok. 218 ppi).

Lewa krawędź jest gładka i całkowicie pozbawiona wszelkich elementów funkcyjnych.

Na prawym boku umieszczono długi klawisz +/- do regulacji głośności i drugi, nieco krótszy do blokowania ekranu oraz włączania smartfona.

Na dole widoczny jest port micro USB do ładowania baterii i transferu plików. Mikrofon znajduje się na granicy między szkłem, a plastikową obudową.

Góra mieści w sobie wyłącznie 3,5-milimetrowe wyjście słuchawkowe.

Tylny panel zachodzi również na boki smartfona. Można go łatwo zdjąć i wymienić na inny (np. w innym kolorze). Powierzchnia jest matowa i dość odporna na typowe, delikatne zadrapania. W części górnej widoczny jest obiektyw aparatu (5 Mpx), a na dole otwór głośnika.

Wewnątrz znajdziemy podłużną baterię o pojemności 1830 mAh, dwa sloty dla kart micro SIM oraz jeden slot dla kart pamięci microSD.

W opakowaniu z Nokią Lumią 630 znajdziemy wyłącznie ładowarkę (z nieodłączanym przewodem) oraz krótką instrukcję. Brakuje przewodu micro USB oraz zestawu słuchawkowego. Cóż... cięcie kosztów. Smartfon ma być docelowo tańszy od Lumii 620 (obecnie ich ceny są zbliżone).