Audio

Pentagram EON Cineo - Typowa Chińska "MP4ka", czy coś więcej?

Rynek odtwarzaczy audio można podzielić na kilka segmentów. Wyróżniamy między innymi najprostsze odtwarzacze
muzyki, pozbawione kolorowych wyświetlaczy, masowo produkowane w chinach, odtwarzacze również pozbawione kolorowego wyświetlacza, aczkolwiek będące wyrobami znanych marek, proste produkowane także w Chinach odtwarzacze MP4, oraz markowe odtwarzacze multimedialne audio-video, będące produktami znanych i cenionych producentów, posiadające niejednokroć naprawdę imponujące możliwości....
Do której, z dwóch ostatnich katergorii można zaliczyć wyrób Pentagrama - postaram sie ocenić w moim tescie.


Pudełko i jego zacna zawartość

Cineo, dostarczany do użytkownika jest w całkiem ladnym małym prostokątnym pudełeczku, odpowiednio opisanym, tak, aby ewentualny przyszły nabywca wiedział, co urządzenie potrafi, aczkolwiek oszczędzajać zbędnych krzykliwych obrazków, i malo znaczących haseł...

Z w.w pudelka możemy dowiedzieć się między innymi o rozdzielczośći ekraniku, i jego przekatnej, oraz liczbie możliwych do wyświetlenia kolorów, obsługiwanych formatach, zarazem audio jak i wideo, oraz o innych pomniejszych funkcjach playerka, oraz oczywiście o pojemności wbudowanej pamięci...

Zawartość pudełka, jest całkiem bogata. Znajdziemy w nim oczywiście sam odtwarzacz, zapezpieczony w ochronną folię na ekran, ładowarkę sieciową, łądowarkę dostosowaną do samochodowych gniazd zapalniczek, pluszowy futerał z logiem Pentagramu, kabel USB niezbędny do podłączenia urządzonka do PC oraz do ładowarek, łądną małą instrukcję obsługi i także słuchawki, wzorowane na dokanałowe Creative`y EP630, ale o nich szerzej wypowiem się później. Miłym dodatkiem, jest mikrofibrowa ściereczka, do ścierania odcisków palców z odtwarzacza...

Ładowarka sieciowa, to proste urządzenie, wyposażonę w dwukolorową diodkę, sygnalizującą stan pracy - czerwona, oznacza ładowanie, zielona stan naładowania urządzenia, aby moc skorzystać z ładowarki, należy podłąćzyć pod nią dostarczony w komplecie kabel USB, a drugi koniec oczywiście do gniazka w odtwarzaczu. Ładowarka samochodowa, podobnież jak sieciowa, posiada sygnalizacyjną diodę, i również wymaga użycia kabla USB z zestawu. Etui, jest

eleganckie i wykonane z pluszu, posiadające na końcach "sznurek sciagający", uniemożliwiający "wysunięcie się" playerka z niego. Warto niestety zaznaczyć, że materiał z którego zostało wykonane, niezwykle szybko zbiera kurz, czego efektem jest paskudne oblepienie się wierzchniej warstwy futerału "kłakami", na co pomaga tylko jego ręczne wypranie. Instrukcja, jest łądną małą poręczną książeczką, w której zawarte zostały tylko najważniejsze informację na temat użytkowania playera, napisana w języku Polskim, bez błędów czy literówek.


Playerek, we własnej osobie

Cineo, jest odtwarzaczem nastawionym glównie na odtwarzanie plików wideo, dzięki czemu zyskał pokaźnych rozmiarów wyświetlacz ('3,0), który oczywiście umiejscowiony jest na przedniej ściance urządzenia, zajmując praktycznie jej całość, poza nim, zmieściło się na niej jedynie małe logo Pentagramu. W.w "front" urządzonka wykonany jest z naprawdę całkiem przyzwoitej jakosći plastiku, który przy "normalnej" eksploatacji jest wystarczająco odporny na porysowania i odpryski. "Pod wyświetlaczem", znajduję sie przełącznik "play/pause", będacy zarazem włącznikiem i wyłącznikiem - wykonany jest on w formie trzypozycyjnego suwaka - dodatkowo pozwala także na włączenie funkcji "hold", czyli zablokowania klawiszy odtwarzacza. "powyżej wyświetlacza" odnajdziemy klawisze sterujące większością funkcji odtwarzacza, tj. "ESC, VOL, MENU, PRZÓD, TYŁ". Te klawisze, są wykonane w formie tradycyjnych przycisków.

Na lewej ściance od wyświetlacza, znajduję się komplet "interfejsów" playerka: Złącze Mini-USB (standardowe - w razie potrzebym kabel jest ogólniedostępny), slot kart Micro-SD (pozbawiony zabezpieczenia przed zanieczyszczeniami, wkladanie i wyjmowanie karty odbywa się poprzez "sprężynowy mechanizm" wewnątrz owego slotu), oraz oczywiście złącze sluchawkowe Jack 3,5mm. Tylna ściana wykonana jest z miłego w dotyku aluminium, z wygrawerowanym opisem modelu i marki, oraz pojemnością wbudowanej pamięci. Znalazło się tam rónież miejscę na mały glośniczek, który gra, gdy nie są podłączone sluchawki. Spasowanie całości stoi na dobrym poziomie - chodź można wyczuć drobne luzy, aczkolwiek nie ma oczywiście mowy o jakichś "większych" niedoróbkach. Wbudowana bateria Litowo-Polimerowa znajduję się wewnątrz obudowy - jest niestety niewymienialna. Warto przy okazji zaznaczyc, że odtwarzacz jest "klonem" urządzenia RAMos 970 - różni go tylko brak loga Pentagramu, oraz oczywiście inny firmware producenta.


"Pilotaż", czyli sterowanie i obsługa

Obsluga odtwarzacza, na pierwszy rzut oka wydaję sie dość nieprzemyślana. Znajdujące się z góry i z dołu przyciski mogą z początku odrzucać. Jednakże już po kilkunastu minutach obcowania z playerem, można przyzwyczaić sie do obsługi przycisków (pracujących niestety "średnio" precyzyjnie, i mających delikatną tendencję do pogarszania się ich precyzji podczas eksploatacji), i uznać je nawet za "w miarę wygodnę". Warto zaznaczyć, że najbardziej "irytującym" elementem sterującym, jest suwak "play/pause" - każde wstrzymanie, czy też wznowienie odtwarzania wymaga przesuniecia suwaka w prawo, a to z kolej wymaga zaczepienia paznokciem malutkiej wypustki na w.w suwaku i dokładnego "dociągnięcia" go do końca. Zdecydowanie lepszym wyborem, byłby prosty tradycyjny przycisk.

Sama nawigacja po "menusach", sprowadza sie w zasadzie zawsze, do podświetlenia wybranego elementu za pomocą przycisków "PRZÓD/TYŁ", i potwierdzenia wyboru poprzez klawisz "MENU". Cofania, dokonujemy klawiszem "ESCAPE".

"Bestia w akcji" - możliwości dodatkowe, i jakość brzmienia

Menu odtwarzacza, jest zaprojektowane w calkiem przejrzysty i "logiczny" sposób, bardzo latwo odszukać żądaną funkcję, polonizacja jest na dobrym poziomie, nie doszukałem się żadnych "literówek" itp, graficznie stoi na przeciętnym poziomie - ikonki w głównym menu, to proste czarno-białe dość eleganckie "kontury", a wszelakie podmenu posiadają ikonki "zapożyczone" z interfejsu Windows`a XP - odnajdziemy tam takie znane obrazki, jak np. ikonki folderów, płytki CD i wiele innych - wygląda to dosyć przejrzyście. Warto tu również wspomnieć, że istnieje możliwość aplikowania w prosty sposób nieoficjalnych stylow graficznych, zmieniających całkowicie ikony, i ew. tapety (oryginalnie player posiada kilkaniaście "teoretycznie niewymiennych" tapet, dosyć dobrze komponujących się z resztą interfejsu...), polega to na "odblokowaniu" przy pomocy specjalnego pliku partycji z ukrytymi danymi systemowymi odtwarzacza, i podmienieniu pliku z "theme`m" na pobrany/zmodyfikowany.
Jako pierwsze, skupię się na odtwarzaniu muzyki:

Menu "Muzyka", podzielone jest na kilka "podfunkcji". Funkcja "wznów odtwarzanie", pozwala na natychmiastowe kontynuowanie odtwarzania ostatnio słuchanego utworu, w miejscu w którym skończyliśmy. Zakładka "Cała muzyka", pozwala przejrzeć nam całą zawartość biblioteki muzycznej, przy czym co warto zaznaczyć - w tym wypadku nie kierując się tagami, tylko czystą nazwą pliku. "Artysta", pozwala na przeglądanie zawartości pamięci odtwarzacza pod kątem artystów zapisanych w tagach plików muzycznych. "Album" - j.w, z tym że pod względem zapisanych w tagach nazwach albumu. "Gatunek" - pod kątem zapisanego, a jakże: w tagach typie gatunku muzyki. "Ulubione": To podmenu wymaga dokładniejszego opisu - mianowicie, można do niego dodawać dowolne pliki zawarte w pamięci odtwarzacza (niestety - nie da się "dorzucać" plików z karty SD, ale o tym za chwileczkę...), będą one dodawane w kolejnosci dodawania ich do listy (każdy kolejny plik wskakuję na dół listy), co pozwala na stworzenie sobie namiastki playlisty.  "Nagrane" - tutaj znajdują się pliki nagrane przy użyciu wbudowanego dyktafonu. "Katalogi" - kolejna ważna podfunkcja: Jest to poniekąd ekslorator plików, pokazjujący wszelakie pliki audio, z uwzględnieniem struktury folderów. Co ważne, jest to jedyna opcja, pozwalająca "dostać się" do plików audio znajdujących się na karcie pamięci - wydawać by się mogło, że znacznie ograniczy to użyteczność karty SD jako "przedłużenia" wbudowanej w odtwarzacz pamięci, ze wzgledu na brak możliwośći dodawania zeń plików na "ulubione" itd, aczkolwiek, jeżeli starannie poukłądamy sobie struktury katalogów na karcie, kożystanie z niej z użyciem tej funkcji, będzię równie wygodne jak używanie "Ulubionych", czy też sortowania "po tagach". "Aktualizuj bibliotekę mediów" - pozwala na zaktualizowanie biblioteki tagów zawartych w plikach na pamięci odtwarzacza (ponieważ, jak już wyżej wspomniałem grajek nie obsluguję sortowania "po tagach" z karty SD.) "Wstrzymane utwory" - lista, niedawno wstrzymanych utworów, pozwalająca je szybko wznowić. "Teraz odtwarzanie" - menu, które pojawia się automatycznie po właczeniu odtwarzania dowolnego pliku audio. Zawiera takie "ficzery", jak pasek postepu aktualnie odtwarzanego pliku audio, nazwa tegoż pliku oraz jego tagi (wykonawca, tytuł), wskaźnik ustawień fukcji typu "repeat" itd, aktualny poziom glośności, tryb equalizera, dane nt. jakosći pliku (bitrate, sampling rate.). Widoczny oczywiście też jest czas aktualnie odtwarzanego utworu. U góry wyświatlacza widnieje belka z aktualną godziną, oraz poziomem naładowania akumulatora (belka ta jest zawsze widoczna, w każdym menu playera - aczkolwiek można ją wyłąćzyć.). Z menu "teraz odtwarzanie", można zarzadzać szelakimi "opcjami" odtwarzania audio, które prezentują sie następująco:

  • "Tryb powtarzania" - pozwala na wybranie takich ustawień powtarzania jak, "powtarzanie jednego utworu", "powtarzanie wszystkiego", "Tryb intro", itd, jednym slowem, "nic powyżej standardu".
  • "Tryb odtwarzania" - zmiana pomiędzy odtwarzaniem "kolejno" a "losowo".
  • "MS Play FX" - szeroko reklamowana funkcja odtwarzacza, sygnowana logiem nie kogo innego jak samego Microsoft`u.

Ogolnie, jest to system wzbogacania dźwięku, takimi dodatkami jak tryb "słuchawek 3D" (działa bardzo średnio - skutkuję to spłyceniem dźwięków, przesunięciem środka stereo gdzieś "poza scenę", i powstaniem czasem lekkiego echa.), "Głębokiego basu" (również pozostawia to dużo do życznia - po prostu robi to "chore", potężne wzmocnienie basu, któe na każdych w zasadzie sluchawkach powoduję powstanie okrutnego dudnienia, i "kopania" basu.), czy też "Normalizacji glośnośći" (to działą nawet dobrze, glośność w każdym utworze zostaje zachowana na podobnym poziomie, aczkolwiek wszelakie te efekty posiadają ogromny mankament - mianowicie włączenie któregokolwiek z nich spowoduję automatycznie zrezygnowanie z equalizera - co w przypadku funkcji normalizacji, jest szczególnie uciążliwie, sczególnie jeżeli ktoś "lubi" ustawić sobie EQ inaczej, niźli na "płasko".).

  • "EQ" - pozwala wybrać jedną z pięciu ustawien "gotywych" korektora, ustawienia własne, tudzież w.w funkcję "MS Play FX".
  • "Ustawienia EQ" - pozwala na regulację korektora w pięciu pasmach, posiadających zakres "od zera do sześciu".
  • "Wyświetlanie" - można tu sobie ustawić tryb wyświetlania podczas odtwarzania, włączyc możemy np. prosty "analizer pasma", tekst utworu, itd.

Warto zaznaczyć, że przelączanie utworów działą niezwykle szybko (jak z resztą cały odtwarzacz).
Przejdźmy teraz do najważniejszego, czyli jakośći odtwarzanego dźwięku:

Sluchawki dołączone do odtwarzacza, to tak jak wyżej napisalem, "wykonane na podobieństwo" Creative`oskich EP630 dokanałówki. I tutaj nie ma sie co oszukiwać - grają słabo. Wysokie tony są bardzo "ostre", pozbawione wyrazu, "metalowe", średnica po prostu nie istnieje, a jak już coś łaskawie raczy z niej się "wyłonić", jest to dość znieksztalcone. Jedyną w zasadzie ich "jaśniejszą stroną", są tony niskie - ale i tak, cudów nie ma, bas jest mocny, ma dosyc potężne "kopnięcie", aczkolwiek jest "zimny", bez wyrazu, i dudni. Słuchawki przynajmniej dobrze leżą w kanałach usznych, poprzez wygodne "gumki" o trzech rozmiarach do wyboru.

Test odsłuchowy "właściwy", wykonałem na nieco lepszych niż oryginalne, pełnych zamkniętych słuchawkach Sennheiser HD-202. Na "prawdziwych" sluchawkach, odtwarzacz gra calkiem poprawnie. Nie spodziewajmy się po nim "wyrazistego, ogrzanego" dźwięku, do jakich przyzwyczaił nas SanDisk Sansa, czy tym podobne produkty, aczkolwiek znajdziemy w EON`ie czysty i poprawny, nieco "chłodnawy" płaski "flat". Oczywiście, equalizer pozwala na wyregolowanie poszczególnych pasm, wedle gustu. Tony niskie, są bardzo ładne - wchodzą dosyć nisko, są wystarczająco głebokie, mają odpowiednią "moc". Średnica, róznież jest akceptowalna - po odpowiednim wyregulowaniu poprzez EQ, można znaleźć naprawdę ładne ustawienie, aczkolwiek od razu zaznaczam - nie tak "ciepłe" jak w Sansie. Tony wysokie, są chyba najgorszym "pasmem" EONa.(chodź bynajmniej, nie są zle.). Mają wyraźnie zimne zabarwienie, są "bez życia", wymagają dość dużego "podciągniecia" na equalizerze. Jeżeli chodzi, o poszczególne testy odsłuchowe, to zasadniczo sytuacja przedstawia się następująco: Muzyka rock`owa/metalowa, brzmi bardzo przyzwoicie. W "Whiskey in the jar" Mettalici bardzo łądnie wchodzi bas, średnica łądnie wyrownyję się z resztą. Dynamiczne utwory power metalowe Dragon Force`a, też bardzo fajnie brzmią - dźwięk jest odpowiednio klarowny i wyraźny. Kawałki "fortepianowe" brzmią też dość znośnie - słychać wyraźnie i czysto dźwięk fortepianu. Zdecydowanie najgorzej, wypadły kawalki POPowe, oraz Dance`owe. Tutaj, wszystko byłoby znośne, gdyby nie w.w braki w tonach wysokich - zdecydowanie brakuję im dynamiki w tego typu utworach.

Warto dodać, że odtwarzacz bez najmniejszego problemu obsluguję formaty FLAC, oraz Vorbis - są odtwarzane poprawnie i czysto, bez zbędnych spowolnień odtwarzacza.

Kolejną "kluczową" funkcją tego modelu odtwarzacza, jest możlwość odtwarzania filmów.Producent deklaruję, że odtwarzacz radzi sobie z wideo w większości popularnych formatow, tj. np. DivX, XviD, Real Media, Windows Media, oraz nawet pobranymi z serwisow "stremujących" plikami flash video ".flv". Zasadnczo, jest to prawdą - odtwarzacz radzi sobie z w.w plikami, aczkolwiek przy maksymalnych dostępnych rozdzielczościach nie ma co liczyć na płynne odtwarzanie, a w skrajnych wypadkach mozemy sie spotkać z komunikatem o "niemożliwości odtworzenia pliku".

Oglnie, największą płynność, zapewni nam przekodowanie materiału wideo do rozdzielczosći natywnej wyświetlacza EONa, tj. 400x240, przy dowolnej liczbie klatek, nieprzekraczającej jednak ~30FPS, oraz bitrate`cie video w granicach "rozsądku" (czyli do około ~1500/1800kbps). Jakość odtwarzanego materialu jest na zadowalającym poziomie. Jak wyżej wspomniałem, przy odpowiednich ustawieniach kodeka nie będzie tracil on "klatek", oraz nie będzie sie rozsynchronizowywal ze ścieżką audio. Największym mankamentem odtwarzania plików wideo w playerku, jest fakt, iż niezależnie od zastosowanej rozdzielczości oraz kodeka, widocznę będą delkatnie artefakty - po prostu EON tak odtwarza większość plików, na szczęście poza tym jakosć jest zadowalająca, zarówno dźwięku, jak i obrazu. Warto jednakże zaznaczyć, że pliki pobrane z Youtube`a w formacie .flv, można jedynie odtwarzać przy najniższym możliwym poziomie jakości dostępnej na serwisie (320p), co niestety skutkuję już bardzo duża liczbą bloków, i słabym dźwiękiem - niestety, proba odtworzenia pliku .flv w rozdzielczośći chodźby 480p skończy się niepowodzeniem. Szkoda.

Przy okazji, warto ocenić jakość wyświetlacza - ogólnie jakość oceniam na "dobrą". Kolory są na prawdę bardzo żywe, i nasycone, kontrast jest na wysokim poziomie, a menu ustawien pozwala na dopasowanie poziomu janosći w pięcu zakresach (co ciekawe - w nieznacznym stopniu wpływających na żywotność akumulatora.). Jednakże największą bolączką wyświetlacza jest fakt, iż poprawnie wyświetla on obraz patrzać sie pod delikatnie skierowanym kątem w lewo. W przeciwnym wypadku, obraz jest malo kontrastowy z prawej strony, co szczegolnie objawia się podczas ciemnych scen w filmach. Wato na koniec zaznaczyć, że Pentagram, pozwala na odtwarzanie wideo zarazem z pamięci wbudowanej, jak i karty pamięci, oraz fakt, ize podczas sesji filmowych nie można regulować equqlizera audio, oraz efektow Play FX. (chodź jakość dzwięku podczas sesji filmowych stoi na wysokim poziomie.).

Z dodatkowych, pomniejszych funkcji, warto wymienić radio FM, z możliwościa zapamiętywaia stacji, (bez RDS niestety), którego czułość jest średnia, acz zadowalająca, oraz dyktafon, jednakże bardzo slobej jakości - jak w większości tego typu urządzeń. Pozwala on na istawienie poziomu jakości zapisu dźwięku, oraz wybór poziomu czulości mkrofonu, który fe`facto jest ukryty gdzięś wewnątrz odtwarzacza, bez wyprowadzenia nań otworu.EON, oferuję jeszcze kilka prostych gier, których sterowanie jest jednak dość irytujące, ze względu na umiejscowienie przycisków. Jak na multimedialny instrument przystało, znajdziemy też narzędzie do przeglądania zdjęć - działą ono zadowalającą, lecz nie jest niestety pozbawione wad. Mianowicie, na domyślnym, fabrycznym motywie, miniaturki są nieco niepoprawnie wyświetlane, tj. "wychodzą nieco poza obręb okna przegladarki". Naprawić to można, instalując nieoficjalny motyw. Narzędzie działa szybko, dosyć sprawnie, posiada pokaz slajdów z kilkoma ustawieniami szybkości przewijania, pozwala na niewielki "zoomowanie" zdjęć, oraz ich obracanie. Sama jakosć zdjęć, jest bardzo dobra - kolory bardzo żywe, szczegóły niezwykle ostre. Dodatkowo, w menu znajdziemy eksplorator katalogów, z możliwością kasowania plików. Menu ustawień, oprocz wcześniej wymienionych możliwości wyłączenia paska statusu, oraz zmiany janości ekranu, oferuję m.in takie ustawienia jak automatyczne wyłączanie w bezczynnosći, ustawienia daty, oraz godziny, zmianę wbudowanych tapet (bez możliwości wybrania swej z pliku, jak już wyzej zaznaczyłem). Na dokładkę, ostatnią rzeczą znajdującą się w głowym menu są dodatki, tj. prosciutki kalendarz, oraz stoper.

Połączenie z PCtem odbywa się poprzez port USB, bez użycia sterowników - system rozpoznaję EONa jako urządzenia pamięci masowej (jedno jest czytnikiem katy SD, drugie pamięcią flash odtwarzacza). Podczas połączenia, bateria grajka ładuję się.Bateria EONa jest przyzwoita, jak na tę klasę urządzenia. Podczas słuchania muzyki, wytrzymuję około 10 godzin (zależy to od glośności, i typu pliku - pliki Vorbis`a odtwarza krócej, okolo 8 godzin.), podczas klipu wideo maksymalnie 4 godziny. Ładowanie, jest już jednak nieco gorszą stroną - z zestawowej ładowarki trwa okolo 5,5 godziny. (do momentu zaświecenia się zielonej diody na ladowarce sieciowej).

 

Podsumowanie, czyli "słowo na niedzielę"

Odtwarzacz Pentagrama, w ostatecznym rozrachunku wydaję się dobrym urządzeniem, pomimo sporej ilości drobnych wad.Bynajmniej, nie jest "tanią Chinską MP4ką" rodem z bazaru. Jednak, nie jest to też urządzenie, mogące konkurować z produktami choćby Apple`a. Najważniejszy parametr odtwarzacza, czyli jakosć dźwięku, została zachowana na przyzwoitym poziomie, bez problemu mogącym konkurować z prostszymi produktami np. Creative`a. Warto również zaznaczyć w tym momencie, że wiele osób miewa rzekome problemy z "piskami" w słuchawkach w tym odtwarzaczu - w gwoli wyjaśnienia, ja zadnych pisków w moim testowym egzemplarzu nie odnotowałem, jak i innych zakłoceń odsłuchu.Reasumując - jeżeli oczekujesz urządzenia, na którym będziesz mogł za przyzwoite pieniądzę pooglądać film w podróży, oraz posłuchać muzyki, ewentalnie radia, polecam ten produkt - jeżeli tylko jesteś zaakceptować w.w wady.

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tearius
    0
    IMO recka bardzo fajna. Sam miałem napisać o tym eonie ale czasu mi zabrakło i mnie wyprzedziłeś. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to zdjęć trochę mało ;p
    • avatar
      Diana Socha
      0
      straasznie ciężko sie czyta :/ mało fotek, lity tekst, brakuje grafik, wypunktowań, tabel, urozmaicenia !

      sam teścik ok, tylko w jakieś bardziej strawne ramy przydało by się to złapać